Komentarz eksperta

P. Behrendt: Ciąg dalszy dialogu w sprawie Kuryli

Paweł-Behrendt1Rosja i Japonia prowadzą z bezprecedensową w ostatnich dekadach intensywnością rozmowy na temat podpisania traktatu pokojowego i rozwiązania problemu Kuryli. Obie strony wykazują przy tym duże zainteresowanie współpraca wojskową.

Do kolejnej „rozmowy w cztery oczy” prezydenta Putina z premierem Abe doszło na marginesie spotkania APEC na Bali (5-7 października). Obaj przywódcy potwierdzili wcześniejsze ustalenia z wrześniowego szczytu G 20 w Sankt Petersburgu. W Japonii media szczególnie zwracały uwagę na fakt, że było to już czwarte spotkanie Abe z Putinem w ciągu zaledwie siedmiu miesięcy. Pozwoli to z pewnością obu politykom lepiej się poznać i przedstawić swój punkt widzenia. Czy przełoży się to na przebieg i rezultat dalszych negocjacji, powinniśmy przekonać się już w przyszłym roku.

Zapowiedziane jeszcze w Sankt Petersburgu spotkanie ministrów spraw zagranicznych i obrony odbyło się w dniach 1-2 listopada w Tokio i przebiegło w zaskakująco pozytywnej atmosferze. Siergiej Ławrow i Fumio Kishida zapowiedzieli rozpoczęcie rozmów pokojowych na koniec stycznia lub początek lutego 2014 r. Wstępne negocjacje mają mieć charakter konsultacji na szczeblu ministrów spraw zagranicznych. Ponadto Kishida zapowiedział, że odwiedzi Rosję wiosną 2014 r. Ze swojej strony Ławrow zapowiedział wolę i gotowość do prowadzenia konstruktywnych rozmów bez odwoływania się do emocji i „publicznej retoryki”. Warto zauważyć, że strona rosyjska dużo więcej uwagi na spotkaniu poświęcała włączeniu Japonii do programu amerykańskiej obrony przeciwrakietowej. Jak łatwo się domyśleć Rosja jest przeciwna całemu projektowi. Minister obrony FR Siergiej Szojgu zaproponował nawet zwołanie osobnego spotkania w tej sprawie. Japończycy pozostali jednak nieugięci. Minister Kishida stwierdził, że nie ma mowy o jakichkolwiek rozmowach na tym polu. Pomimo tego, Szojgu i japoński minister obrony Itsunori Onodera uzgodnili przeprowadzenie w przyszłym roku wspólnych ćwiczeń antyterrorystycznych i antypirackich oraz zacieśnienie współpracy w ramach misji antypirackiej u wybrzeży Somali. Ujawniono także, iż sztaby generalne w obu krajach są bardzo zainteresowane zacieśnianiem współpracy w możliwie największym zakresie. Obie strony wyraziły także zainteresowanie kontynuacja spotkań w formule 2+2. Kolejne ma odbyć się w przyszłym roku w Rosji.

Fraternizacja na szczytach władzy okazuje się jednak pozorna. 26 września Moskwa ostrzegła Tokio, że może wprowadzić restrykcje wjazdowe dla japońskich polityków wzywających do zwrotu Kuryli. Przyczyną była wypowiedź ministra ds. specjalnych (w tym Kuryli, Okinawy, spraw morskich oraz IT) Ichity Yamamoto, który stwierdził, że Terytoria Północne bezwzględnie muszą zostać zwrócone Japonii.

Niespokojnie jest także w przestrzeni powietrznej. Już rok 2012 przyniósł wzmożenie aktywności rosyjskiego lotnictwa u wybrzeży Japonii. Miało to związek ze wznowieniem oceanicznych lotów patrolowych bombowców strategicznych, ogłoszonym w sierpniu 2007 r. Szczególnie istotne są wydarzenia z 9 lutego 2012 r. Wówczas wzdłuż wybrzeży Hokkaido i północnego Honsiu przeleciała grupa złożona z dwóch bombowców strategicznych Tu-95, dwóch rozpoznawczych Su-24 i samolotu dozoru radiolokacyjnego A-50. Najważniejszy był udział w grupie A-50, wtedy po raz pierwszy oficjalnie potwierdzono przelot wzdłuż japońskich brzegów rosyjskiego samolotu klasy AWACS. Rosyjskie maszyny nie naruszają japońskiej przestrzeni powietrznej, jednak za każdym razem powodują start japońskich, a ostatnio również południowokoreańskich myśliwców przechwytujących. Ostatni taki incydent z udziałem Tu-95 miał miejsce na początku września. Nie ustały również zapowiedzi wzmocnienia sił stacjonujących na Kurylach. Ostatnia rosyjska deklaracja z początku września 2013 r. mówiła o rozmieszczeniu na wyspach rakietowych systemów obrony wybrzeża K300P Bastion-P i Bał-E.

Kwestią dyskusyjną pozostaje na ile obecne ocieplenie w stosunkach rosyjsko-japońskich jest długotrwałe. W Rosji ciągle panuje przekonanie, że „tam gdzie stanęła stopa żołnierza radzieckiego, zawsze już będzie władza radziecka”. Jedna z anegdot z okresu zimnej wojny mówi o tym, jak pewien zachodni dyplomata zapytał radzieckiego ministra spraw zagranicznych Andrieja Gromyko, dlaczego tak wielki kraj jak Rosja nie chce oddać Japonii tak małych wysp jak Kuryle. Odpowiedź była bardzo jednoznaczna: „Rosja dlatego jest tak wielkim krajem, ponieważ jeszcze niczego nigdy nikomu nie oddała”. Zwłaszcza po upadku Związku Radzieckiego wszyscy kolejni władcy Kremla zdawali sobie doskonale sprawę, że rosyjskie społeczeństwo nie przyjmie do wiadomości utraty jakiejkolwiek części terytorium. Istnieją także względy strategiczne. Kontrola nad Kurylami czyni z Morza Ochockiego praktycznie rosyjskie morze wewnętrzne, pozwalając na niemal wyłączną eksploatację jego bogactw. Kolejnym problemem jest, całkiem uzasadniony, brak zaufania ze strony Japończyków. Doświadczenia niemal 60 lat negocjacji sugerują, że rosyjscy przywódcy nie mieli i nie maja zamiaru oddawać wysp, a negocjacje służą jedynie ściągnięciu japońskich inwestycji i technologii.

Sami Japończycy również nie ułatwiają sprawy. Japońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych twierdzi, że cztery sporne wyspy nie zostały w traktacie pokojowym z San Francisco zaliczone do Kuryli. Przeczą jednak temu mapy załączone do traktatu, a także wspomnienia ówczesnego premiera Yoshidy Shigeru oraz sekretarza stanu USA Johna Dullesa, który był skłonny przyznać Japonii jedynie Habomai. W trakcie dyskusji parlamentarnej 19 października 1951 r. Nishimura Kumao z biura traktatowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych stwierdził, że Etorofu i Kunaszyr jednoznacznie są częścią Kuryli. Kolejny problem wysuwany przez Japończyków dotyczy dat. Część Wysp Kurylskich została zajęta przez Armię Czerwoną już po ogłoszeniu zaprzestania działań wojennych 15 sierpnia 1945 r. Na tej podstawie dowodzona jest bezprawność rosyjskiej kontroli nad częścią archipelagu. Rosjanie krytykują obstawanie przy linii z 1855 r., argumentując, że późniejsze traktaty i porozumienia, w tym zwłaszcza traktat z Portsmouth, kończący wojnę rosyjsko-japońską 1904-05, i tak zmieniały przebieg granicy.

W przyszłym roku przekonamy się, czy poczucie zagrożenia ze strony ChRL przyczyni się do prowadzenia rozmów w duchu deklarowanym na początku listopada w Tokio. Na koniec warto nadmienić, że lansowana obecnie przez Japończyków idea pokoju opartego na zasadach dżudo została wymyślona przez Rosjan. Z takim pomysłem wystąpił w marcu 2012 r. sam Władimir Putin.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 0
  •  
  •  
  •  
P. Behrendt: Ciąg dalszy dialogu w sprawie Kuryli Reviewed by on 9 listopada 2013 .

Rosja i Japonia prowadzą z bezprecedensową w ostatnich dekadach intensywnością rozmowy na temat podpisania traktatu pokojowego i rozwiązania problemu Kuryli. Obie strony wykazują przy tym duże zainteresowanie współpraca wojskową. Do kolejnej „rozmowy w cztery oczy” prezydenta Putina z premierem Abe doszło na marginesie spotkania APEC na Bali (5-7 października). Obaj przywódcy potwierdzili wcześniejsze ustalenia z

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 0
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Patrycja Pendrakowska

Prezes CSPA od maja 2017 roku, ekspert od Chin. Doktorantka w zakładzie filozofii społecznej UW. Ukończyła sinologię, etnologię i socjologię na UW, którą studiowała również na Ludwig-Maximilians Universität w Monachium. W 2011 roku badała problem migracji w Nepalu, w Institute of Integrated Development Studies w Katmandu. Była redaktorka TVN24 i wolontariuszka w dziale misji PAH. Otrzymała stypendia naukowe na seminaria i badania w Polsce, Niemczech, Hiszpanii i Chinach. E-mail: [email protected]; twitter: @patrycjapendra

Pozostaw odpowiedź