Korea Pd news,Korea Pn news,Relacje z podróży

P. Bagińska: Trzy dni na granicy koreańskiej – reportaż z wycieczki z okazji upamiętnienia 60. rocznicy zakończenia wojny koreańskiej

Z okazji 60. rocznicy podpisania zawieszenia broni pomiędzy Koreami Ministerstwo Środowiska Republiki Korei zorganizowało trzydniową eko-wycieczkę do strefy zdemilitaryzowanej (DMZ). Do udziału zostało zaproszonych 60 studentów południowokoreańskich oraz z krajów pomagających Korei Południowej w wojnie. Wycieczka odbyła się w dniach 17-19 lipca, czyli na kilkanaście dni przed rocznicą podpisania rozejmu.

dmz_1

Trasa wycieczki. Czerwone punkty to miejsca, które odwiedziliśmy.

Na początek warto wyjaśnić czym jest koreańska DMZ i dlaczego była to eko-wycieczka organizowana przez Ministerstwo Środowiska.

DMZ (ang. Demilitarized Zone) to strefa zdemilitaryzowana bądź ograniczonego zaufania, powstała w 1953 roku na mocy porozumienia z Panmundżomu. Strefa zdemilitaryzowana rozcina Półwysep Koreański pasem rozciągającym się po obu stronach linii demarkacyjnej o szerokości 4 km i długości 238 km, przebiegającym w przybliżeniu wzdłuż 38 równoleżnika. Rola strefy polega na ograniczeniu fizycznego i wzrokowego kontaktu sił obu stron, co ogranicza incydenty i prowokacje, a więc zapobiega niekontrolowanemu wznowieniu konfliktu. W Strefie Zdemilitaryzowanej znajduje się największe na świecie pole minowe. Po obu stronach stacjonują żołnierze pilnujący, żeby nikt nie przekraczał granicy.

DMZ jest jednocześnie jednym z najbardziej niebezpiecznych i najbezpieczniejszych miejsc na Ziemi. Tysiące min i miliony żołnierzy wartujących wzdłuż strefy stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla ludzi. Ale te same siły, które uniemożliwiają ludziom poruszanie sie w strefie DMZ dają szanse wielu gatunkom roślin i zwierząt na życie.   Całą strefę DMZ tworzą góry, lasy oraz rzeki. Strefa jest domem dla tysięcy gatunków, które wyginęły lub są zagrożone na pozostałych obszarach Półwyspu.

Wycieczka rozpoczęła się od ważnego miejsca w Seulu – Koreańskiego Muzeum Pamięci Wojny  (ang. The War Memorial of Korea) otwartego w 1994 roku, które jest największym muzeum tego rodzaju na świecie[1]. Zwiedzający mogą się dowiedzieć wszystkiego o historii wojen toczonych przez Koreę Południową w szczególności z Japonią i Koreą Północną. Wystawione są tam różnego rodzaju bronie i sprzęty wojskowe, zarówno w środku, jak i na zewnątrz budynku.

dmz_2

Koreańskie Muzeum Pamięci Wojny (ang. The War Memorial of Korea)
Zdjęcie: Janek ([email protected])

dmz_3

Koreańskie Muzeum Pamięci Wojny (ang. The War Memorial of Korea)
Zdjęcie: Janek ([email protected])

dmz_4

Koreańskie Muzeum Pamięci Wojny (ang. The War Memorial of Korea), flagi krajów, które pomagały Korei Południowej w wojnie z Koreą Północną
Zdjęcie: Janek ([email protected])

Każdy z uczestników otrzymał pamiątkową koszulkę oraz kapelusz. Po tradycyjnych w Korei trzech zdjęciach (pierwsze – naturalne, drugie – „kimchi” (à la ang. cheese) oraz trzecie – walczące (ang. fighting) ruszyliśmy w drogę. Po około trzech godzinach drogi na wschód od Seulu dotarliśmy do pierwszego miejsca – pomnika Hwimori znajdującego się w miejscowości Yanggu w Prowincji Gangwon. Pomnik symbolizuje geograficzny środek Półwyspu Koreańskiego. Miejsce znajduje sie u podnóża góry Docheon, w pobliżu nie ma żadnego przemysłu, przez co powietrze jest czyste, a środowisko niezanieczyszczone. W środku pomnika znajduje się kamień nazywany „skalnym pępkiem (ang. navel rock) – zwiedzający dotykają go i myślą życzenie. Dlaczego pępek? „Pępek jest ważną częścią naszego organizmu. Płód dostaje wszystkie składniki odżywcze i energię od matki przez pępowinę. Miejsce, gdzie jest pępek, jest bardzo ważne. Ponieważ skała jest w ścisłym centrum Półwyspu Koreańskiego, jest tak samo ważna jak pępek i na pewno jest to święte miejsce”, wyjaśnił przewodnik wycieczki.

dmz_5

Uczestnicy wycieczki przy pomniku symbolizującym geograficzny środek Półwyspu Koreańskiego
Zdjęcie: Organizatorzy wycieczki

dmz_6

„Skalny pępek”
Zdjęcie: Janek ([email protected])

Po lunchu udaliśmy się do tunelu nr 4 wykopanego przez Koreę Północną w celu ataku na Koreę Południową. Czwarty tunel został odkryty w marcu 1990 roku i znajduje sie jedynie 26 kilometrów na północny wschód od Yanggu. Tunel znajduje się na głębokości 145 metrów pod ziemią i ma  dwa metry wysokości oraz dwa metry szerokości. Do jego zrobienia Korea Północna wykorzystywała dynamit, po którym otwory mogliśmy zobaczyć. Niestety robienie zdjęć w środku jest zabronione.

dmz_7

Wejście do tunelu nr 4
Zdjęcie: Janek ([email protected])

Kolejnym jakże ważnym dla Korei Południowej miejscem, które zwiedziliśmy, jest Tama Pokoju i Dzwon Pokoju na świecie. TheDam Peace jest tamą na rzece Bukhan, która ma swój początek w Korei Północnej. Tama Pokoju została wybudowana w celu ochrony Korei Południowej przed potencjalną katastrofą powodziową spowodowaną przez Koreę Północną (celowo lub przez przypadek). Pierwsza faza zostala zakończona w 1989 roku, a druga, polegająca na podwyższeniu tamy, w 2005 roku. Tama Pokoju ma 601 metrów szerokości, 125 m wysokości i jest w stanie utrzymać 2,63 bln ton wody, zgodnie z informacjami podawanymi przez  Ministerstwo Budownictwa i Transportu. Koszt budowy to ok. 429 mln dol. Tama stała się ważnym miejscem turystycznym i na nas również wywarła ogromne wrażenie swoją wielkością.

dmz_7

Tama Pokoju
Zdjęcie: Janek ([email protected])

dmz_8

Tama Pokoju
Zdjęcie: Janek ([email protected])

Dzwon Pokoju na Świecie (ang. The World Peace Bell) jest siostrzanym projektem Tamy Pokoju i znajduje się zaledwie kilkanaście metrów dalej. Dzwon został zbudowany w 2005 roku, na 60. rocznicę wyzwolenia spod okupacji japońskiej (Dzień Wyzwolenia 15 sierpnia 1945 roku). Dzwon Pokoju na Świecie nabiera głębszego znaczenia, gdy dowiadujemy się, że dzwon został odlany z metalu z zużytych łusek naboi stosowanych w czasie wojny koreańskiej (1950/53) oraz w strefach konfliktu w 30 regionach na świecie, w tym Palestynie, Etiopii i Kolumbii.

dmz_10

Dzwon Pokoju na Świecie
Zdjęcie: Janek ([email protected])

Pierwszego dnia pogoda była przepiękna. Mogliśmy podziwiać piękne górzyste tereny oraz górskie potoki. Oprócz pól ryżowych mijaliśmy  bardzo dużo upraw żeń-szenia do którego uprawy Korea posiada bardzo dobre warunki – jest idealnym miejscem pod względem geograficznym, a doskonały wpływ ma wiatr znad oceanu. Podobno uprawa zajmuje średnio dwa lata i korzeń żen-szenia pobiera cenne sole mineralne, pozostawiając ziemię jałową przez następne ok. 10 lat. Ma to również swoje odzwierciedlenie w wysokiej cenie korzenia. Koreański żeń-szeń ma bardzo długą historię i był stosowany od wielu lat jako lekarstwo zapewniające długowieczność i witalność, a także jako afrodyzjak.

dmz_11

Pola uprawne żeń-szenia
Zdjęcie: Janek ([email protected])

Drugi dzień, niestety deszczowy, spędziliśmy wśród żołnierzy. Mieliśmy wspólny  obiad w  wojskowej stołówce, a po posiłku każdy z nas musiał umyć swoją tacę. Ponadto mogliśmy zrobić zakupy w wojskowej kantynie po bardzo niskich cenach (bez podatku) czy pograć w tenisa stołowego. Niestety robienie zdjęć było zabronione, gdyż znajdowaliśmy się już w strefie DMZ. Mogliśmy posłuchać również o codziennych obowiązkach żołnierzy. Dowiedzieliśmy się m.in., że obowiązek służby wojskowej w Korei Południowej dotyczy wszystkich mężczyzn i wynosi dwa lata, a wyjątek stanowią złoci medaliści olimpijscy. Zazwyczaj mężczyźni przerywają studia po pierwszym roku i idą do wojska. Natomiast w Korei Północnej obowiązkowa służba wojskowa dotyczy wszystkich, zarówno kobiet, jak i mężczyzn i wynosi 10 lat (!) – od 17. do 27. roku życia.

Po obiedzie udaliśmy się w dalszą drogę. Podróż upłynęła w bardzo przyjacielskiej atmosferze, w rytmach tradycyjnej koreańskiej piosenki Arirang i śpiewu karaoke.

dmz_9

Tekst piosenki Arirang- najbardziej znanej i popularnej piosenki ludowej w Korei Południowej
Zdjęcie: Janek ([email protected])

Kolejnym miejscem, które zwiedziliśmy, były ruiny domu północnokoreańskiej Partii Pracy z 1946 roku.

dmz_10

Ruiny domu północnokoreańskiej Partii Pracy.
Zdjęcie: Janek ([email protected])

Jednak największa atrakcja czekała na nas po przybyciu do miejscowości, w której mieliśmy nocleg – Paju. Tam spotkaliśmy się z fotografem, panem Choi Byung Kwanem. Właściwie nikomu to nazwisko nic nie mówiło, więc nie wiedzieliśmy czego mamy się spodziewać. Okazało się, że pan Choi spędził 450 dni wraz z żołnierzami w strefie DMZ, zaczynając od strony zachodniej i kończąc na wschodniej. Jest jedynym człowiekiem który to zrobił, a do tego musiał przystać na wiele formalności, włącznie z  podpisaniem oświadczenia, że rząd ponosi odpowiedzialności na wypadek jego śmierci. Zdjęcia i opis życia w strefie DMZ znajdują się na jego blogu – http://blog.naver.com/dmzchoibk, w języku koreańskim.

Spotkanie z fotografem panem Choi Byung Kwanem było dla mnie najbardziej interesującym momentem podczas całej wycieczki. Bardzo ciekawy była rozmowa z człowiekiem, który spędził 1,5 roku wraz z żołnierzami i wykonał mnóstwo doskonałych zdjęć, które obiegły cały świat. Bardzo doceniam jego trud i poświęcenie, zwłaszcza, że narażał swoje życie. Szczególnie zapamiętałem jedno zdanie wypowiedziane przez pana Choi: ‘My Koreańczycy nigdy nie zapomnimy ONZ i innych krajów, które pomogły nam w wojnie z Koreą Północną i jeśli mógłbym zrobić coś, aby się odwdzięczyć, to na pewno to zrobię”, powiedział Janekan Janekankit z Tajlandii, uczestnik wycieczki.

dmz_14

Pan Choi Byung Kwan, fotograf strefy DMZ
Zdjęcie: Janek ([email protected])

Ostatni dzień wycieczki rozpoczął się od udziału w konferencji na temat ochrony środowiska na terenie DMZ i upamiętnienia 60. rocznicy podpisania porozumienia na Półwyspie Koreańskim. Konferencja odbyła się w największym centrum kongresowo-wystawienniczym Korei Południowej –  Kintex (Korea International Exhibition Center) zlokalizowanym w dzielnicy Ilsanseo miasta Goyang w Prowincji Gyeonggi. Konferencja była organizowana przez Ministerstwo Środowiska, więc mieliśmy okazję poznać i osobiście podziękować za naszą wycieczkę ministrowi środowiska, panu Yoon Seongkyu.

dmz_11

Koreańskie centrum kongresowo-wystawiennicze – KINTEX
Zdjęcie: Janek ([email protected])

dmz_12

Koreańskie centrum kongresowo-wystawiennicze – KINTEX
Zdjęcie: Janek ([email protected])

dmz_13

Uczestnicy wycieczki przed koreańskim centrum kongresowo-wystawienniczym Kintex
Zdjęcie: Organizatorzy wycieczki

Kolejnym miejscem naszej wycieczki była miejscowość Imjingak – najdalej na północ wysunięta część Korei Południowej, do której dotarcie nie wymaga przejścia przez punkty kontroli bezpieczeństwa. Znajduje się tam trzypiętrowy budynek, pomniki oraz most nazywany Mostem Wolności. Wszystkie mosty zostaly zniszczone podczas wojny, a ten został wybudowany specjalnie w celu powrotu jeńców. Obecnie służy jako miejsce pamięci dla rodzin, które są oddzielone – Koreańczycy przywiązują do mostu jasno-kolorowe wstążki, które służą zarówno jako wiadomości dla członków rodzin na Północy, jak symboliczne upamiętnienie tych, którzy zginęli na Północy. Dla Koreańczyków nie jest tak łatwo dostać się do DMZ, jak dla obcokrajowców. Ludzie z Korei Północnej odwiedzają to miejsce i wykonują swoje obrzędy, kłaniając się w stronę rodzinnego miasta, zazwyczaj w każdy Nowy Rok i Chuseok. Co roku wiele imprez dla zjednoczenia Korei odbywa się w Imjingak.

dmz_14

Tablica informacyjna Imjingak
Zdjęcie: Janek ([email protected])

dmz_15

Most Wolności w Imjingak
Zdjęcie: Janek ([email protected])

Kolejnym odwiedzonym przez nas miejscem było Dorasan Observatory. Obserwatorium położone jest na szczycie góry Dora i jest częścią południowokoreańskiego terytorium położonego najbliżej granicy. Z tego obserwatorium dostrzegliśmy północnokoreańską wioskę propagandową Kijong-dong z wywieszoną flagą północnokoreańską. Z tego miejsca również można zobaczyć zarówno miasto Kaesong, Kompleks Przemysłowy Kaesong prowadzony wspólnie przez obie Koree (obecnie nie działa), jak i prowadzącą do niego drogę wybudowaną przez Koreę Południową. Z ciekawostek, które przekazał nam przewodnik, w Kompleksie Przemysłowym Kaesong południowokoreańscy pracownicy nie mogą się kontaktować bezpośrednio z pracownikami północnokoreańskimi – muszą to robić za pośrednictwem żołnierzy, mimo że wszyscy mówią tym samym językiem.  Pracownicy południowokoreańscy nie mogą też mieć przy sobie laptopów czy komórek, ponieważ mogłoby to wywołać chęć posiadania takich samych urządzeń przez Koreańczyków z Północy.

dmz_16

Obserwatorium Dorosan oraz wioska propagandowa Kijong-dong, Panmundżom, Korea Północna
Zdjęcie: Janek ([email protected])

dmz_17

Wioska propagandowa Kijong-dong, Panmundżom, Korea Północna
Zdjęcie: Janek ([email protected])

Następnym przystankiem był Trzeci Tunel Agresji. The 3rd Tunnel został odkryty w 1978 roku na podstawie informacji dostarczonych przez dezertera. Wymiary tunelu to 1,7 km długości, 2 m wysokości i 2 m szerokości. Tunel znajduje się Ok. 44 km od Seulu i może pomieścić Ok. 30 tys. ludzi wraz z lekkim uzbrojeniem. Początkowo Korea Północna nie przyznawała się do budowy tunelu. Jednak świadczą o tym ślady wiercenia dziur dla dynamitu w ścianach w kierunku Korei Południowej oraz to, że tunel jest nachylony tak, że odprowadza wodę z powrotem w kierunku północnej strony. Ostatecznie Korea Północna zajęła oficjalne stanowisko, zgodnie z którym tunel był kopany w celu poszukiwania węgla, co miało potwierdzać namalowane na ścianach przez wycofujących się żołnierzy słowa „węgiel”. Jest to jednak zupełna nieprawda, gdyż góra ta składa się z zupełnie innych skał. Wejście do tunelu jest otwarte dla zwiedzających, lecz robienie zdjęć jest zabronione. Aby dojechać do właściwego tunelu, należy przejść długim i stromym tunelem wydrążonym przez południowokoreańskich żołnierzy. Łącznie cztery tunele zostały odkryte przez Koreę Południową, ale podobno jest ich ok. dwadzieścia więcej. Wojska Korei Południowej wraz z żołnierzami amerykańskimi regularnie wiercą w strefie zdemilitaryzowanej w nadziei na znalezienie kolejnych. Dla osób, które przekażą informacje i wskażą miejsca dotychczas nieznanych tuneli, Korea Południowa przygotowała bardzo wysokie nagrody pieniężne.

dmz_18

Plakat przedstawiający Trzeci Tunel Agresji Korei Północnej
Zdjęcie: Janek ([email protected])

dmz_19

Pomnik znajdujący się przed Trzecim Tunelem Agresji symbolizujący zjednoczenie Korei
Zdjęcie: Janek ([email protected])

W odległości kilku kilometrów od trzeciego tunelu znajduje się Dorasan Station. Jest to ostatnia stacja kolejowa w Korei Południowej zlokalizowana ok. 700 m od granicy DMZ. Stacja została otwarta w 2002 roku. W 2007 roku pociągi towarowe zaczęły przejeżdżać przez tę stację przewożąc materiały do Kompleksu Przemysłowego Kaesong i wracając z gotowymi produktami. Jednak rok później Korea Północna zamknęła to przejście graniczne ze względu na pogorszenie sie stosunków politycznych. Obecnie stacja jest jedną z atrakcji turystycznych.

dmz_20

Stacja kolejowa Dorosan
Zdjęcia: Janek ([email protected])

dmz_21

Stacja kolejowa Dorosan
Zdjęcia: Janek ([email protected])

Ostatnim punktem naszej wycieczki było obserwatorium Odusan Unification Observatory. Obserwatorium zostało otwarte w 1992 roku i jest jednym z najbardziej popularnych wśród turystów. Obserwatorium znajduje się w odległości ok. 2,1 km od terytorium Korei Północnej. Położone jest 118 metrów nad poziomem morza, w strategicznym miejscu w zachodniej części frontu, gdzie spotyka się południowokoreańska rzeka Han z północnokoreańską rzeką Imjin. Z jednej strony możemy zobaczyć przepięknie rozwinięte miasto Paju, a z drugiej domy północnokoreańskie. W obserwatorium znajduje się galeria poświęcona Kompleksowi Przemysłowemu w Kaesongu i można zobaczyć tam wytwarzane w nim produkty. Na miejscu można także kupić pamiątki czy alkohol z Korei Północnej, czego też nie omieszkałam uczynić.

dmz_22

Widok na stronę południowokoreańską
Zdjęcie: Janek ([email protected])

dmz_24

Widok na stronę północnokoreańską
Zdjęcie: Janek ([email protected])

dmz_23

Widok na stronę północnokoreańską
Zdjęcie: Janek ([email protected])

dmz_25

Przedmioty z Korei Północnej
Zdjęcie: Janek ([email protected])

dmz_26

Produkty wytwarzane w Kompleksie Przemysłowym Kaesong
Zdjęcie: Janek ([email protected])

W  1950 r. mój kraj Tajlandia pomagała Korei Południowej w wojnie z Koreą Północną. Ok. 6000 żołnierzy zostało wysłanych do pomocy, włączając w to statki wojskowe (3) i wojska lotnicze (1). To wiedziałem przed wycieczką do DMZ. Po trzech dniach spędzonych w strefie DMZ dowiedziałem się znacznie więcej o historii wojny koreańskiej, szczególnie, że byliśmy na granicy, zwiedziliśmy obserwatoria, wchodziliśmy do tuneli czy słuchaliśmy opowieści o tej smutnej histori. Całkowicie zaskoczyła mnie też przyroda na terenie DMZ. Dowiedziałem się również, jak trudne trzy lata przeżyli Koreańczycy podczas wojny. Wiele rodzin pozostaje rozłączonych do dziś. I rozumiem, że to uczucie i historia są głęboko zakorzenione w Koreańczykach, co bardzo motywuje ich do ciężkiej pracy i rozwoju swojego kraju”, powiedział Janekan Janekankit, uczestnk wycieczki.

Wycieczka była dla nas wszystkich niesamowitą lekcją historii, która z pewnością pozostanie na długo w pamięci.

Autor: Patrycja Baginska
e-mail: [email protected]

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Bagińska: Trzy dni na granicy koreańskiej – reportaż z wycieczki z okazji upamiętnienia 60. rocznicy zakończenia wojny koreańskiej Reviewed by on 31 lipca 2013 .

Z okazji 60. rocznicy podpisania zawieszenia broni pomiędzy Koreami Ministerstwo Środowiska Republiki Korei zorganizowało trzydniową eko-wycieczkę do strefy zdemilitaryzowanej (DMZ). Do udziału zostało zaproszonych 60 studentów południowokoreańskich oraz z krajów pomagających Korei Południowej w wojnie. Wycieczka odbyła się w dniach 17-19 lipca, czyli na kilkanaście dni przed rocznicą podpisania rozejmu. Na początek warto wyjaśnić czym

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź