Wydarzenia i zapowiedzi

Oświadczenie CSPA w sprawie zasad komentowania na portalu polska-azja.pl

CSPAwhiteDrodzy czytelnicy, sympatycy i komentatorzy polska-azja.pl,

Przebyliśmy wspólnie daleką drogę, od portalu egzystującego gdzieś na obrzeżach polskojęzycznego Internetu, do miejsca gdzie spotykają się osoby zainteresowane najszybciej rozwijającym się regionem świata z wielu miast Polski i Azji.

Portal stal się miejscem gdzie pojawiają się ważne teksty, toczą ważne debaty, które ze względu na charakter współczesnej masowej informacji nie maja już szans zmieścić się w oficjalnych mediach.

Bardzo cenimy sobie Wasz udział, jako czytelników i także jako komentatorów. Wasze komentarze pokazują, że to, co publikują na stronie autorzy, nie idzie w próżnię, spotyka się z Waszym szerokim odzewem, wywołuje reakcje.

Wszystkim nam zależy na tym, by dyskusje były ciekawe, inspirujące i kulturalne.

Niniejsze oświadczenie jest nasza reakcją na ostatnie propozycje, które zgłaszacie w komentarzach pod tekstami: miedzy innymi propozycje rejestracji użytkowników i usuwania ich za wypowiedzi wulgarne, a także komentarze nie na temat.

Domagacie się także wprost lub sugerujecie że należy usunąć z portalu internautę Zyggiego, którego ostre i radykalne wypowiedzi psują wizerunek portalu, są nie na temat. Wielu z Was uważa, iż właśnie rejestracja użytkowników i „wykartkowanie” Zyggiego poprzez przyznanie mu kilku żółtych kartek (jak zaproponował to „wute”), ostatecznie wyeliminuje go z portalu.

Odnieśmy się zatem do Waszych propozycji.

Zaletą zgłaszanego przez „ciekawego” i „wute” systemu rejestracji użytkowników jest możliwość przeglądania poprzednich wypowiedzi dyskutanta. Dzięki temu, dołączając w dowolnym momencie, możemy szybko zorientować się kto w jakich sprawach zabiera głos i jakie przedstawia poglądy.

To także większa więź między komentującymi. Wówczas powstaję społeczność, wypowiadamy się pod imieniem i nazwiskiem, ze zdjęciem.

Rozważamy wprowadzenie systemu rejestracji, ale obecnie nie jesteśmy przekonani do tego rozwiązania i to bynajmniej nie z powodów ograniczeń technicznych.

Po pierwsze, drodzy Państwo, i tak już się świetnie znacie. W komentarzach często posługujecie się tym samym nickiem i opisujecie swoje prywatne doświadczenia. Każdy wie mniej więcej czego możemy się spodziewać po Zyggim, Ciekawym, PZ, JG, Ryśku, Wute, Piotrze Badurze, Mariuszu Dąbrowskim, Adamie Izydorczyku, RIL, Wieslawie Pilchu czy ostatnio Snake’u.

Rejestracja wymusi ujawnianie się, a może część osób chce mieć wybór, czy pisać pod nickiem, czy pod nazwiskiem?

Po drugie, polska-azja.pl to zaledwie 30-40 tysięcy unikalnych użytkowników, liczba zbyt mała, by taki system warto zastosować.

Do pomysłu tego możemy powrócimy, gdy uda nam się dojść do 80-100 tysięcy unikalnych użytkowników. Wówczas będzie szansa, iż stworzymy kilkusetosobową społeczność.

Po trzecie rejestracja nie rozwiąże problemu ani chamskich dyskusji, które czasem się zdarzają, ani nie usunie Zyggiego.

Dlaczego? Usunięta osoba może natychmiast rejestrować się jako nowy użytkownik i zaczynać całą zabawę od początku.

Po czwarte, jak przyznawać żółte kartki i jak ocenić poziom agresji i relewantności? Jeśli dyskutujemy czy polemizujemy, to wiadomo, że czasem będą zdarzać się faule. Jeśli jest to portal Polska Azja, to jest jasne, iż komentujący będą odnosić się spraw związanych z Polską. Jeśli komuś sytuacja w Nepalu będzie się kojarzyć z Mazurami i w jego subiektywnym odczuciu taka analogia będzie uzasadniona, to czy do akcji ma wkroczyć specjalny korpus CSPA, usunąć wypowiedź i wytłumaczyć komentującemu że analogia ta jest jednak nie uprawniona?

Załoga polska-azja,pl, nie może rozstrzygać, czy ktoś pisze na temat, czy kompletnie od niego odbiega, czy ktoś kogoś obraził, czy jednak tylko wszedł w ostrą polemikę. Nie może też ocenić, czy post jest wartościowy intelektualnie, czy nawet prawdziwy.

Niech rozkwita sto szkół myślenia o Azji, a obraz kształtuje się spontanicznie.

Gorąco wierzymy, że nasi czytelnicy których IQ zdecydowanie przewyższa czytelników innych portali (bez obrazy!) i którzy sami mają spore doświadczenia azjatyckie, są w stanie sami ocenić jaka jest prawda i zawsze mają prawo zareagować. I to bez konieczności rejestracji!

Gdyż i tu (to po piąte), polska-azja.pl, ani CSPA, nie jest portalem/instytucja propagandową. My tworzymy platformę do wymiany myśli i refleksji na tematy azjatyckie. Nie mówimy i nie będziemy nikomu mówić, co ma pisać. Na portalu pojawia się wiele komentarzy, z którymi się totalnie nie zgadzamy. Ale nie będziemy ich usuwać. Dziwimy się iż często w imię obrony wartości cywilizacji zachodniej, chcecie usuwać wypowiedzi z którymi się nie zgadzacie.

Po szóste, w jaki sposób przyznawać żółte kartki i selekcjonować komentarze? To są rzeczy bardzo subiektywne.

Czy pod każdym kontrowersyjnym postem powinna zbierać się specjalna Komisja? Kto powinien wchodzić w jej skład? Osoby z tytułami naukowymi? Jak dobierać i selekcjonować czytelników? Czy organizować w siedzibie CSPA na Nowym Świecie w Warszawie, wzorem cesarskich Chin co cztery lata (albo co cztery tygodnie by przenieść te zwyczaje w realia w XXI wieku) specjalny egzamin na czytelnika polska-azja?

Przejdźmy wreszcie do tego, co zawsze najbardziej ekscytuje nas w Polsce, czyli personaliów i sprawę internauty Zyggiego.

To wcale nie był brytyjski humor, kiedy pisaliśmy, iż Zyggi stał się rozpoznawalna postacią wśród polskiej orientalistycznej młodzieży i wszystkich którzy interesują się Azją i potrafią posługiwać internetem. Znają go w ISM UW w Warszawie, na UJ i UAM. Nie wydaje nam się, by swoimi radykalnymi komentarzami blokował dyskusję na portalu. Przeglądamy statystyki i notujemy stały wzrost. Naprawdę strona jest widoczna, co wiemy także z prywatnych rozmów.

Zarzucacie, że z powodu radykalizmu Zyggiego, spośród 30-40 tysięcy czytelników tylko kilkanaście osób decyduję się na aktywny udział w dyskusjach, gdyż odpycha ich Waszym zdaniem radykalizm i niekompetencja Zyggiego, którego należy usunąć.

Z prywatnych rozmów, a także, co ciekawe, z Waszych komentarzy, wychodzi, iż wszyscy są w tej ocenie bardzo podzieleni. Wiele osób uwielbia Zyggiego za jego bezkompromisowość i wypatruje jego komentarzy. Wiele osób denerwuje to, co pisze, innych z kolei ta tajemnicza i znana w polskich kręgach orientalistycznych postać śmieszy. Część po prostu nie zwraca uwagi na jego komentarze.

Szanowni, tak to jest w Internecie. I chyba wszyscy traktują to jako normalne zjawisko.

Nie chodzi tu już nawet o argumenty etyczne (kneblowanie ust i odmawianie prawa do głoszenia niepopularnych poglądów) ale zwyczajnie pragmatyczne – tego się już nie da kontrolować!

Jeśli uważacie ze komentarze są bez sensu, Zyggi jest UE-fobem i nie ma żadnego doświadczenia azjatyckiego, nie dyskutujcie z nim, nie reagujcie na jego posty.

Zaapelujcie do dziesiątek tysięcy ludzi którzy miesięcznie odwiedzają stronę, by również komentowali. W ten sposób „przykryjecie” i zbalansujecie poglądy które głosi Zyggi, a które Wam nie odpowiadają. To lepsza metoda, niż domagania się od redakcji by decydowała o wartości merytorycznej komentarzy i ich relewantności.

Jest jeszcze jedna istotna rzecz, która wykracza poza argumenty etyczne (prawo do głoszenia niepopularnych poglądów i prawo do pisania tego co się chce, nawet jeśli w odczuciu pozostałych osób nie ma to związku z tematem), czy pragmatyczne (kontrolowanie i moderowanie wypowiedzi jest bardzo czasochłonne, a kryteria bardzo subiektywne). To czynnik ludzki.

Zyggi to nie tylko legenda polska-azja.pl, znany w wielu miastach w Polsce i Azji. Był z nami gdy zaczynaliśmy ten portal i jako pierwszy aktywnie zaczął się tu aktywnie udzielać.

Chcę wyraźnie podkreślić, iż nie zgadzamy się z wieloma poglądami, które głosi Zyggi w swoich komentarzach. Ale nigdy nie zostawiamy przyjaciół w potrzebie, nawet jeśli z tego powodu spadnie nam klikalność. Dlatego propozycję usunięcia internauty Zyggiego uważamy za niestosowną.

Rozwój portalu i ożywione dyskusje spowodowały, iż nie będziemy stali z założonymi rękoma.

W widocznym miejscu umieścimy dwie proste i klarowne zasady:

1. Portal polska-azja.pl to swobodna platforma wymiany poglądów na tematy azjatyckie. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy i publikowanych na stronie artykułów.

2. Nie zgadzasz się z komentującym? Wyraź swoje zdanie lub napisz artykuł. Warunkiem publikacji polemicznej jest podanie imienia i nazwiska, poprawna polszczyzna i kultura osobista.

Na portalu polska-azja.pl wszystko jest dozwolone, dopóki nie padają wulgaryzmy lub argumenty ad personam. Wierzymy, iż komentatorzy i czytelnicy polska-azja.pl, których IQ zdecydowanie przekracza IQ użytkowników portali o innej tematyce, potrafią w ogniu polemiki zachować zdrowy rozsądek i kulturę osobistą.

Interweniujemy tylko w ostateczności!

Życzymy owocnych dyskusji!

Dziękujemy i pozdrawiamy,

CSPA i redakcja portalu polska-azja.pl

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Oświadczenie CSPA w sprawie zasad komentowania na portalu polska-azja.pl Reviewed by on 9 kwietnia 2011 .

Drodzy czytelnicy, sympatycy i komentatorzy polska-azja.pl, Przebyliśmy wspólnie daleką drogę, od portalu egzystującego gdzieś na obrzeżach polskojęzycznego Internetu, do miejsca gdzie spotykają się osoby zainteresowane najszybciej rozwijającym się regionem świata z wielu miast Polski i Azji. Portal stal się miejscem gdzie pojawiają się ważne teksty, toczą ważne debaty, które ze względu na charakter współczesnej masowej

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 38

  • Pokazywanie numeru IP to byłoby dobre rozwiązanie, choc dalekie od doskonałości. W sytuacji jaka tu ma miejsce zaczynam przychylac się ku idei wymogu rejestracji. To też nie jest rozwiązanie idealne, ale przynajmniej utrudni życie obecnym i przyszłym trollom, które chciałyby udawac kilka różnych osób. A swoją drogą, niejeden z nas zapewne pamięta zmieniającego nicki „Jacka” (rzekomo z Podkarpacia) sprzed 2-3 miesięcy, jak to się obraził w końcu na CSPA, o to że jego poglądy nie są poglądami portalu. Jego postom towarzyszyły posty różnych „Adamów” itp., rzekomo popierających go osób (pisał z laptopa mamusi?). Takie trolle trzeba wychwytywac i odsiewac jak plewy. Nie zawsze się to uda, ale próbowac warto!

  • Do administracji:

    Czy nie byłoby możliwe pokazywanie numeru IP, aby przynajmniej w części (bo istnieją przecież również IP dynamiczne) wyeliminować używanie kilku nicków w jednej dyskusji ?

    Do vp/x – factor

    Rozumiem krytykę, ale ilość żółci, która tutaj wylewasz i nienawiść, którą odczuwasz do tego portalu, jego twórców i komentatorów zastanawia. Może zamiast doszukiwać się kompleksów u innych, należy najpierw podjąć leczenie psychiatryczne własnej osoby ? Frustracja – TO SIĘ LECZY !

    • @ p.Ciekawy
      Tracimy czas na zbędne dyskusje. Jeżeli ktoś uparcie odmawia
      merytorycznej dyskusji i woli wyżywać się personalnie to:
      1. to nie dyskutować z nim.
      2. przekazać sprawę administracji, niech oni coś z tym zrobią, bo
      szkoda naszego czasu na ten magiel.

  • @ Zyggi: Jak czytam te komentarze i obserwuję emocje, jakie pan budzi, to stwierdzam, że gdyby pan zaczął prowadzić własną stronę / bloga, to zrobiłby pan furorę ;) Łączę wyrazy szacunku (choć niekoniecznie zgodności poglądowej).

    • Dziękuję. Ta kwestia pomału dojrzewa, choc byłby to blog raczej o tematyce kulturalnej (m.in. kino azjatyckie), choc nie powinno zabraknąc tematów społeczno-ekonomicznych. Póki co, zacząłem pisac dla mojeopinie.pl (oczywiście tematy azjatyckie).
      Pozdrawiam.

  • POST USUNIETY ZE WZGLEDU NA ARGUMENTACJE AD PERSONAM, ORAZ UZYWANIE PRZEZ UZYTKOWNIKA DWOCH NICKOW ( SNAKE, X-FACTOR).

    • 1: Niechże Pan nie przecenia mego wkładu, nie spędzam tylu godzin, ile Pan uważa, to raczej pisanie z „doskoku”.
      2: Dlaczego Pan identyfikuje mnie z CSPA, skoro nieraz wytykam błędy w newsach na portalu?
      3. Dlaczego Pan upiera się przy tym, by inni mieli mnie krytykowac? Chce Pan rządzic cudzymi opiniami? No, to skromny Pan jest?
      4. Dlaczego Pan zmienia nick?

    • P.S. Pan jesteś klasycznym egzemplarzem „polactwa”, o którym pisał red. Rafał A. Ziemkiewicz. Małostkowośc, głupkowate wycieczki personalne, wyssane z palca zarzuty, zawisc (wynikająca z irytacji cudzą popularością czy świadomością własnej intelektualnej mizerii?) – listę można wydłużac, ale tym powinien zając się wykwalifikowany psychiatra! A na Pańskie uwagi pod adresem CSPA odpowiem tak: Czy zna Pan lepszy polski think-tank o tematyce azjatyckiej? I jakaż to „ideologia” tu niby panuje? Nie ta, jaką jaśnie (nie)oświecony megaloman „X-Factor” by sobie życzył?

  • @ VP
    Cyt. „CSPA Zyggiego nie usunie, gdyz jest on autorem pewnie i 50% wszystkich
    wpisow na portalu. Zyggi trzyma ten portal przy zyciu. Zyggi sam nie
    odejdzie, gdyz w CSPA znalazl wreszcie sens zycia – tutaj moze
    przesiadywac cale dnie i wykazac sie ponadprzecietnymi zdolnosciami
    kucia na pamiec geo-politycznych i ekonomicznych danych wlacznie z ich
    zrodlami, autorami, wydawcami, numerami ISBN, datami wydania itd.
    (niestety przy bardzo ograniczonych innych funkcjach kognitywnych,
    glownie myslenia logicznego, poprawnego myslenia w ogole). Tutaj
    wreszcie ktos zwraca na niego uwage. Tak wiec CSPA i Zyggi sa od
    siebie uzaleznieni. Na Zyggiego nie mozna byc zlym, jemu nalezy
    wspolczuc.”
    Przecenia mnie Pan zdecydowanie, nie ma tak dobrej pamięci jak Pan sugeruje. Niemniej dziękuję za to, że jest Pan kolejną osobą, która robi mi reklamę for free. Szkoda tylko, że sam przy okazji się Pan błaźni, użalając nad sobą jak to Pana zbanowano tudzież mędrkując o tym, że powinno się myślec „poprawnie” (sic!).

  • @Ciekawy
    tym razem to Panu puscily emocje. Przeciez VP nie zachowal sie prymitywnie, a jedynie wyrazil krytyczna opinie wobec Zyggi i CSPA. Odsniosl sie do tematu.Dyskusja w tej rubryce troczy sie glownie o p. Zyggi i takie sa fakty.
    Pan VP jedynie charakteryzowal postac Zyggiego i skrytykowal go w bardzo nieszablonowy sposob. Nie bylo w tym zadnej gnojowy.
    Nie jest podejrzane, ze akurat na Zyggiego spadaja ciosy krytyki. Musi cos w tejpostaci byc nie tak, skoro denerwuje innych. Zapewne slyszal Pan o fluidach, ciemnej energii itp. Polecam film „The bleeb”. Fizyka kwantowa nie ma watpliwosci: emitujemy roznego rodzau energie, takze poprzez pisane teksty..
    Lubi Pan logike, wiec jeszcze na koniec cos z logiki. Na poczatku pisze Pan, ze nie jest zwolennikiem Zyggiego, a potem staje Pan za nim murem, czyli jednak jest Pan zwolennikiem tego, aby Zyggi tu dalej pisal zajmujac 50 proc. Forum.
    Bo przeciez w calej tej dyskusji nie napisalPan ani jednego zdania krytycznego wobec Zyggi.
    pozdr.

    • „przeciez VP nie zachowal sie prymitywnie, a jedynie wyrazil krytyczna opinie wobec Zyggi”

      Owszem wyraził, ale jego opinia to stek różnych insynuacji. Nienawidzę takiego obrzucania błotem i dlatego zareagowałem w ten sposób.

      „Zapewne slyszal Pan o fluidach, ciemnej energii itp. Polecam film “The bleeb”. Fizyka kwantowa nie ma watpliwosci: emitujemy roznego rodzau energie, takze poprzez pisane teksty.”

      Szczerze mówiąc, nie znam się na fizyce kwantowej, więc nie będę polemizował.

      „Na poczatku pisze Pan, ze nie jest zwolennikiem Zyggiego, a potem staje Pan za nim murem, czyli jednak jest Pan zwolennikiem tego, aby Zyggi tu dalej pisal zajmujac 50 proc. Forum.”

      Zgadza się, jestem zwolennikiem, aby Zyggi tu dalej pisał – co nie musi oznaczać że jestem Jego zwolennikiem. To czy jego wpisy zajmą 50 % to już sprawa pozostałych komentatorów w tym mnie i Pana.

      „Bo przeciez w calej tej dyskusji nie napisalPan ani jednego zdania krytycznego wobec Zyggi.”

      Rzecz w tym, żeby atakować argumenty przeciwnika, a nie samego przeciwnika.

  • Czcigodny VP
    Po przeczytaniu Panskiego postu nasunela mi sie refleksja, ze Zyggi, jesli ma taki zapal do pracy nad tekstami,zrodlami,statystykami etc., moglby zaczac pisac prace naukowa. Po kilku latach otrzymalby tytul doktora, co niewatpliwie przydaloby sie mu w zyciu (no chyba, ze jest doktorem juz) .
    a gdzie Pan obecnie pisuje , Panie VP?

  • CSPA Zyggiego nie usunie, gdyz jest on autorem pewnie i 50% wszystkich
    wpisow na portalu. Zyggi trzyma ten portal przy zyciu. Zyggi sam nie
    odejdzie, gdyz w CSPA znalazl wreszcie sens zycia – tutaj moze
    przesiadywac cale dnie i wykazac sie ponadprzecietnymi zdolnosciami
    kucia na pamiec geo-politycznych i ekonomicznych danych wlacznie z ich
    zrodlami, autorami, wydawcami, numerami ISBN, datami wydania itd.
    (niestety przy bardzo ograniczonych innych funkcjach kognitywnych,
    glownie myslenia logicznego, poprawnego myslenia w ogole). Tutaj
    wreszcie ktos zwraca na niego uwage. Tak wiec CSPA i Zyggi sa od
    siebie uzaleznieni. Na Zyggiego nie mozna byc zlym, jemu nalezy
    wspolczuc.

    Za to ja zostałem zbanowany. Pewnie dlatego ze w przeciwienstwie do Zyggiego nie wkuwam regulek, wolę myśleć (a wiec jestem niebezpieczny) no i nie wznosze peanow na czesc CSPA i jego Duce.

    • @VP
      Przeczytałem Pana ironiczny i w pewnej mierze złośliwy komentarz
      (częściowe odmawianie zdolności logicznego, a poprawnego myślenia w ogóle) na temat internauty Zyggiego.
      Pan Zyggi nie zasługuje na taką ocenę.
      Z p.Zyggim można się zgadzać lub nie. Ja z wieloma jego komentarzami się nie zgadzam ale też z wieloma się zgadzam. Po prostu dyskutuje z nim.
      Dobrze byłoby żeby wykorzystał Pan swoje zdolności do dyskusji
      merytorycznej, zamiast dyskusji ad personam, której i tak mamy
      na tym portalu za dużo.
      Pozdrawiam.

    • Nie jestem zwolennikiem p. Zyggi’ego, ale te chamowate i prymitywne ataki zaczynają mnie irytować. VP jak nie masz nic do powiedzenia na temat to zajmij się czymś innym, a nie rzucaj swoją gnojówą. Z tym „kuciem” to ja już widziałem u Jacka, to się zaczyna robić podejrzane. Jakoś równie kontrowersyjni i wzbudzający emocję komentatorzy jak p. Piotr Badura czy p. Wiesław Pilch nie są ofiarami nieustannych ataków, a p. Zyggi jest.

    • POST USUNIETY ZE WZGLEDU NA ARGUMENTACJE AD PERSONAM.
      OD TEJ PORY WSZYSTKIE KOMENTARZE NIE ODNOSZACE SIE DO ZAGADNIEN MERYTORYCZNYCH BEDA USUWANE, A OSOBY PISZACE POD KILKOMA NICKAMI BEDA UJAWNIANE Z NAZWY.

      SERDECZNIE POZDRAWIAMY I ZYCZYMY UDANYCH OWOCNYCH DYSKUSJI,
      CSPA

  • Panie Piotrze Badura, zostala wprowadzona nowelizacja do kodeksu karnego albo w 2009 albo 2010. Nie pamietam juz dokladnie.

    Przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu
    Artykul 256

    Przed nowelizacja brzmial:
    § 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    Dodano punkt drugi:
    § 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
    § 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej.

    Czy polska-azja wpisuje sie w dzialanosc edukacyjna lub naukowa? Prawnie, jezeli nie, to czy strona internetowa jest utrwalaniem lub prezentowaniem tresci?

    Chiny sa w Polsce uwazane za kraj komunistyczny wiec jakiekolwiek uwielbienie dla tego kraju w polskich mediach moze byc chyba podciagniete pod ten artykul.

    Ostatnio odmowiono mi publikacji tekstu na temat wymiany gospodarczej Polski z Chinami w jednym z ekonomicznych wydawnictw naukowych z Warszawy przy publicznej uczelni m.in. dlatego, ze postawilem teze, ze brak wsparcia rzadu i wolny rynek wplywaja negatywnie na wymiane handlowa i poglebiaja deficyt w handlu Polski z Chinami. Oficjalnie jednak nikt tego nie powiedzial. Autocenzura dziala.

    Link do kodeksu:
    http://kodeks-karny.org/czesc-szczegolna/przestepstwa-przeciwko-porzadkowi-publicznemu

    • Szanowny Panie JG
      Zacznę od sprawy technicznej. Gdy umieszczam tutaj komentarze, w których jest link, to muszę długo czekać, by komentarz się ukazał. Podejrzewam że działa to tak, iż komentarze bez linków ukazują się automatycznie, a komentarze z linkami dopiero po sprawdzeniu, czy nie są spamem. W związku z tym, gdy daję link, to zamiast trzech „w” piszę „3w” i zaznaczam, by sobie samemu poprawić. Jest to niedogodność dla czytającego komentarz, bo link mu nie działa automatycznie, tylko trzeba go przepisać z poprawką. Gdy sprawa nie jest pilna to daję normalny link i czekam cierpliwie na zatwierdzenie komentarza.
      A teraz do meritum. Zabronione jest publiczne propagowanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa (§1). Nie ma tu słowa o komunizmie. Jest wymóg, że ma być „totalitarny ustrój”. Wina wymaga udowodnienia. Sprawcy trzeba udowodnić więc, że publicznie propaguje „totalitarny ustrój”. Nawet jeśli sprawca mówi, że propaguje komunizm, to nie jest to dowód. Trzeba udowodnić, że propaguje „totalitarny ustrój”. Może być bowiem tak, że sprawca błędnie uważa, iż to, co propaguje, jest komunizmem. Może też być tak, że propaguje komunizm, ale nietotalitarny. Propagowanie nietotalitarnych komunizmów nie jest przestępstwem. Jeśli nawet przyjmie się, że komunizm z definicji jest totalitarny, to wówczas brak dowodu, że ktoś propaguje „totalitarny ustrój” oznaczałby z definicji brak dowodu na propagowanie komunizmu.
      Gdy chodzi o §2, to jego pierwsza część odnosi się do §1, który już omówiłem, natomiast druga część dotyczy już tylko symboliki komunistycznej. Wina też wymaga w tym przypadku udowodnienia, że użyty symbol był symbolem komunistycznym. Z tym byłby zawsze wielki problem, bo praktycznie każdy symbol ma rodowód dłuższy niż komunizm. W praktyce dowodzenie winy sprowadzałoby się do udowodnienia, że w rozpatrywanym konkretnie przypadku symbol został użyty z zamiarem propagowania totalitarnej odmiany komunizmu.
      Na koniec zwracam Panu uwagę, że przytoczony przez Pana artykuł 13 konstytucji zabrania tworzenia partii odwołujących się do totalitarnych metod komunizmu, ale nie zabrania tworzenia partii komunistycznych. Można z tego wyraźnie odczytać intencję konstytuanty. Gdyby rozumieć kodeks karny tak, że zabrania on tworzenia partii komunistycznych, propagowania nietotalitarnego ustroju komunistycznego i rozpowszechniania symboliki nietotalitarnego komunizmu, to tak rozumiany kodeks byłby sprzeczny z konstytucją, a zatem nieważny w zakresie, w którym jest sprzeczny.
      Dowodzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym, że każda partia komunistyczna jest z definicji totalitarna byłoby skazane na porażkę, wobec np. faktu, że Francuska Partia Komunistyczna działa prężnie do dziś i jeszcze w 2002 roku jej szefowa w latach 2001-2010, Marie-George Buffet była francuskim ministrem młodzieży i sportu. Prężnie działa też np. Partia Komunistów Włoskich, która w dwóch kadencjach Parlamentu Europejskiego miała nawet po dwóch swoich przedstawicieli. Nie dałoby się więc obronić poglądu, że komunizm jest automatycznie totalitarny. Zawsze powstawałaby zatem konieczność dowodzenia, że konkretnemu propagatorowi komunizmu chodzi właśnie o jego totalitarną odmianę.
      Pozdrawiam serdecznie

      • Avatar jg

        Panie Piotrze, artykul nie mowi nic na temat propagowania totalitarnej czy nietotalitarnej odmiany komunizmu. Propagowanie tresci czy symboli zwiazenej i z jednym systemem i z drugim (totalitaryzmem § 1 i komunizmem § 2) sa jednakowo karane co jest wyraznie powiedziane.

        Kto mialby okreslac czy system jest totalitarnie czy nietotalitarnie komunistyczny? Czy w ogole istnieje takie rozroznienie? Demokratyczny parlament w danym kraju?

        Nie ma mowy w artykule, o tym ze nalezy udowadniac totalitarnosc komunizmu. Jak pisalem, zakazano w polsce propagowania zarowno systemu totalitarnego i komunistycznego na podstawie artykulu 256.

  • Jak redakcja odniesie sie do pochelbnych komentarzy na temat systemu politycznego czy ekonomicznego w Chinach, ktory w Polsce jest uznawany za 100% komunistyczny, prawie za totalitarny, w swietle obowiazujacego w Polsce prawa anty-komunistycznego. Ustawa zaklada, ze publiczne popieranie i gloszenie pogladow komunistycznych, czyli de facto np. uznawanie modelu rozwoju panstwa chinskiego jako zapewniajacego bogacenie sie spoleczenstwa niz europejskiego modelu demokratycznego, ktory mamy w Europie, jest w Polsce karane.

    • Szanowny Panie JG
      Czy może Pan wskazać, która to ustawa „zakłada, że publiczne popieranie i głoszenie poglądów komunistycznych” jest w Polsce karane? Jestem tej ustawy bardzo ciekaw?
      Pozdrawiam serdecznie

      • Avatar jg

        Odpowiadalem wczesniej Panu Piotrowi, ale moj post chyba nie przeszedl przez rece moderatora. Moglbym prosic o wyjasnienie dlaczego nie zostal opublikowany?

        W 2009 albo 2010 wprowadzono nowelizacje do kodeksu karnego artykul 256. Przed nowelizacja obowiazywal tylko § 1. Dodano § 2 i § 3. Ponizej tresc i odnosnik do kodeksu karnego.

        Art. 256.
        § 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        § 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
        § 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej.

        Wszelkie pochwaly dotyczace systemu politycznego czy ekonomicznego Chin podchodza chyba pod powyzszy artykul bo w Polsce Chiny sa okreslane jako panstwo komunistyczne, a prowadzenie strony to chyba tez rozpowszechnianie, prezentowanie czy utrwalanie tresci.

        Czy moglbym prosic redakcje o komentarz w tej sprawie bo nie jestem pewien czy polska-azja prowadzi dzialalnosc edukacyjna lub naukowa i czy pozytywne komentarze uzytkownikow na temat Chin sa przestepstwem wg polskiego prawa.

        http://kodeks-karny.org/czesc-szczegolna/przestepstwa-przeciwko-porzadkowi-publicznemu

    • Jest taki zapis w konstytucji, ale dotyczy on jedynie partii politycznych. Zacytuję:
      „Art. 13.

      Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

  • Kiedy Ciekawy się urodził ja kończyłem Politechnikę Śląską. Jestem zatem stary jak Matuzalem, uparty jak Ślązak, ciepły jak Lwowiak a ciekawski jak Warszawiak. Słowem- polski kundel.

  • niech będę i ja:
    Michał Wójcik
    rocznik 1973
    absolwent budownictwa na Politechnice Krakowskiej

  • Przeczytałem Wasze komentarze i dodałem cały tekst do „ulubionych”. Mam wrażenie, że zaczynamy tworzyć społeczność z prawdziwego zdarzenia. Bardzo cieszę się z tego powodu, ponieważ z czasem możemy zbudować silne środowisko, które będzie mieć wpływ na stosunki polsko-azjatyckie. Dla niektórych może brzmieć to mało realnie, ale ja wierzę, iż wszystko jest jeszcze przed nami. Trzeba mieć sporo wiary i konsekwentnie dążyć do celu, a tym celem powinna być silniejsza pozycja Polski w Azji oraz większa świadomość dotycząca Azji w naszym kraju.

  • Nazywam sie Krzysztof Malinski,rocznik 1974, absolwent Kolegium J.Obcych w Gdansku (anglistyka), studia magisterskie uzupelniajace na UAM. od 7 lat w Tajlandii wraz z zona; dzialalnosc gospodarcza: turystyka i produkacja gumy, na razie na mala skale.
    Pasjonuje sie historia Tajlandii, Kambodzy i Laosu. Hobby: kolekcja ksiazek o Tajlandii i Kambodzy oraz filmow i muzyki dotyczacych tych krajow. Ulubiona piosenka: Kim Wilde „Cambodia”, ulubiony film „Most na rzece Kwai” oraz „Bangkok”. Obecnie studiuje zaocznie j.tajski na Uniwersytecie Tamasat w Bangkoku.
    Charakter bardzo trudny, byc moze dlatego, ze mam traumatyczne doswiadczenie 6. letniego pobytu w domu dziecka….pewnie tez za duzo czytam Nietschego…Ambicji jednak nigdy nie utracilem.
    Ulubiony piarz: Tomasz Mann;
    Uwielbiana postac: Jan Pawel II
    Ulubiony historyk: prof.Tazbir
    Uwielbiany dziennikarz: B. Woloszanski
    Ulubione www: woloszanski, asiancorrespondent oraz CSPA
    Znak zodiaku : Ryby
    dzieki p.Rill

  • Wute się ujawnił, zyggi się ujawnił, to i ja się ujawnię. Nazywam się Jan Matusiewicz. Rocznik 1982. Jestem absolwentem wydziału Matematyki i Nauk Informatycznych na Politechnice Warszawskiej. Dzięki mojej żonie i kilkumiesięcznego pobytu z nią w Wietnamie zacząłem interesować się Azją. Z powodu nauki chińskiego pisma zafascynowałem się cywilizacją chińską. Zawodowo zajmuję się integrowaniem systemów informatycznych, może kiedyś będą to również chińskie systemy :), ale na razie Azją zajmuję się wyłącznie hobbistycznie.

  • Tak. Oświadczenie przedstawione przez Redakcję robi wrażenie. Naprawdę wysoka klasa! Brawo i podziękowania za to!

  • Szanowna Redakcjo,
    Swietnie wyartykulowane stanowisko, ktore mam nadzieje zaowocuje zarowno wieksza liczba uczestnikow w wymianie pogladow, jak i wieksza otwartoscia w samej debacie (z zachowaniem wzajemnego szacunku).

    Jesli chodzi o Azje to najlepiej znam Malezje i Singapur. Chiny podziwiam za to co udalo im sie osiagnac przez ostatnie kilkadziesiat lat, nawet biorac pod uwage fakt, ze moze wciaz nie jest tam idealnie pod wieloma wzgledami (co zreszta Chinczycy takze przyznaja, np. podczas ostatniej wizyty Hu Jintao w USA), ale jak to mowia „nie od razu Krakow zbudowano”.
    Natomiast UE znam az za dobrze :), stad tez wiele krytycznych komentarzy Zyggiego, jak rowniez moich, odzwierciedla (niestety) co w Unii obecnie sie dzieje. I niestety coraz mniej ma to wspolnego z marzeniem o zjednoczonej Europie. Paradoksalnie jednym z najbardziej demokratycznych (jak rowniez stabilnych ekonomicznie) obecnie krajow w Europie pozostaje Szwajcaria, ktorej do UE nie spieszno.

  • Szanowny Panie Arturze
    Mój szacunek dla Pana gwałtownie wzrósł, z chwilą gdy ujawnił Pan swe dane personalne. Szanuję prawo ludzi do ukrywania się pod roztomajtymi nickami, ale szczególny szacunek mam dla tych, którzy występują pod własnym imieniem i nazwiskiem, bo oni kładą na szali swój autorytet, swoje dobre imię etc. Łatwo jest odważnie pisać pod nickiem, który można w razie czego „uśmiercić”. Pisząc pod prawdziwym nazwiskiem nie ma się tej możliwości, odpowiada się za swe słowa.
    Pozdrawiam i łączę wyrazy głębokiego szacunku
    PS. W ramach tego gwałtownego wzrostu szacunku wybaczam Panu nawet takie bezeceństwo, jak publikowanie w portalu Northkorea.pl (Tu serdeczne pozdrowienia dla pana Nicolasa Leviego, który też odważnie występuje pod nazwiskiem, i dla jego nieanonimowych współpracowników z Northkorea.pl. Mogę się z nimi w niczym nie zgadzać, ale mimo to bardzo ich szanuję za odwagę podpisywania się pod swoimi poglądami.)

  • P.S. Gwoli jasności. Nazywam się Artur Zbilski. Jestem autorem artykułu pt. „Gospodarcze drogi i bezdroża Bangladeszu” (CSPA) oraz „Korea Południowa – gospodarczy cud czy rezultat celowej strategii?” (mojeopinie.pl). Publikowałem także pod pseudonimem Marian Tomczyk dwa artykuły na portalu Northkorea.pl o gospodarce i turystyce w KRL-D.

    • Uznanie za podanie danych osobowych. To zawsze świadczy o odwadze
      i klasie.
      Pozdrawiam.

  • Bardzo dziękuję Redakcji za ustosunkowanie się do kwestii komentowania na CSPA oraz do moich komentarzy. Dodam, że całkowicie podzielam Wasze stanowisko: „Nie zgadzasz się z komentującym? Wyraź swoje zdanie lub napisz artykuł. Warunkiem publikacji polemicznej jest podanie imienia i nazwiska, poprawna polszczyzna i kultura osobista.”
    Właśnie: argumenty a nie inwektywy, nazywanie kogoś „bałwanem” lub „palantem” tylko dlatego, że ma inne poglądy. Przyznaję tu z pokorą, że zdarzało mi się, że nerwy puściły i parokrotnie nazywałem tak zachowującego się dyskutanta „chamem” lub „lewakiem”. Za to Szanownych Internautów przepraszam. Natomiast byłoby dobrze, gdyby każdy miał w zanadrzu jakieś argumenty na poparcie swoich tez. Większośc Internautów je ma i z przyjemnością czytam ich komentarze. A że są wyjątki rzucające obelgi… Czasem zastanawiam się, czy nie jest to jedna i ta sama osoba, ale to tylko moje osobiste odczucia i może się mylę.
    I jeszcze jedno: nie jestem UE-fobem, bo uważam iż sama idea Europy bez granic jest cenna z ekonomicznego punktu widzenia, o ile nie koliduje z wolnością gospodarczą, uczciwym handlem i zapewnia wszystkim uczestnikom takie same prawa. Kiedyś byłem może nie euroentuzjastą, ale na pewno sympatykiem Unii, ciepło witałem perspektywę naszego członkostwa w tym bloku, daleki byłem od eurosceptycyzmu a la PiS, Samoobrona czy LPR. Natomiast dziś podzielam opinię Vaclava Klausa i Władimira Bukowskiego, że to, co od jakiegoś czasu obserwujemy w UE, nader często nasuwa reminiscencje z czasów istnienia tzw. Bloku Wschodniego, gdzie Moskwa mówiła a reszta musiała słuchac. Zresztą cóż dzisiejsza Europa ma do zaoferowania szybko bogacącym się narodom Azji? Amerykański konserwatysta Pat Buchanan powiada, że w zasadzie już tylko dobra luksusowe (samochody, odzież, perfumy), bo Azjaci mają swoje technologie. Taka np. Korea Pd. zgłasza 2 razy więcej patentów w przemyśle niż W. Brytania – kolebka rewolucji przemysłowej. Po prostu: jeśli Azjaci na Zachodzie widzą jakiś wzór do naśladowania, to jest nim bardziej Krzemowa Dolina (notabene jeden z nielicznych motorów rozwoju w grzęznących Stanach) niż unijne dyrektywy, dopłaty z kieszeni podatnika itd.
    Pozdrawiam wszystkich.

  • Z wielką uwagą przeczytałem oświadczenie w sprawie zasad komentowania. Przy
    okazji chciałbym odnieść się do dwóch zdań w nim zawartych.

    „Wielu z Was uważa, iż właśnie rejestracja użytkowników i „wykartkowanie” Zyggiego poprzez przyznanie mu kilku żółtych kartek (jak zaproponował to “wute”), ostatecznie wyeliminuje go z portalu….
    Dlatego propozycję usunięcia internauty Zyggiego uważamy za niestosowną.”

    Zaproponowany przeze mnie projekt systemu kartkowego miał na celu wyelimino-
    wanie: epitetów, wycieczek ad personam i pisania nie na temat. Nie był pomyślany po to, żeby z góry usunąć określoną osobę, ponieważ jestem przeciwko cenzurze personalnej. Nie mam też żadnego osobistego stosunku do p.Zyggi.
    Byłem też przeciwko usunięciu p.Zyggi z portalu, co osobiście oświadczyłem
    podczas krótkiej rozmowy po zakończeniu odczytu prof.Mbewe.
    Dwukrotnie też stanąłem po stronie p.Zyggi, kiedy to p.Snake najpierw obrzucił go
    epitetem, za drugim razem nazwał go „nikim”.
    Piszę to, żeby nie było wątpliwości co do moich intencji

    PS.
    Egzaminy w cesarskich Chinach nie odbywały się co 4 lata..
    Początki sięgają epoki Królestw Walczących, nieregularnie przeprowadzano je za
    dynastii Han, a regularnie od panowania dynastii Sui VI/VII w. Ostatecznie ukształ-
    towały się za czasów dynastii Ming. Przeprowadzano je:
    Na szczeblu powiatu – co rok
    Na szczeblu prowincji – co 3 lata
    Na szczeblu metropolii – co 3 lata.
    Najlepsi z wynikami z egzaminu metropolitalnego, mogli mieć dodatkowy egzamin przed cesarzem. Jednakże taki cesarski egzamin nie zawsze był przeprowadzany.

    Pozdrawiam.

  • Dziękuję szanownej redakcji za wyjaśnienie kwestii rejestracji. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem tego z jakim rozsądkiem i subtelnością redakcja rozwiązuje niektóre problemy. Oczywiście podzielam stanowisko redakcji w sprawie p. Zyggi’ego. Choć różnię się z Nim poglądami to uważam, że Jego wypowiedzi zmuszają często do myślenia. Doceniam również wiedzę, być może nie opartą na doświadczeniach, ale wiedza to wiedza !
    Żałuję jednocześnie, że grono komentatorów jest tak wąskie, a tych co udzielają się regularnie nazywa się „dyżurnymi”. Ostatnio nie widuję komentarzy p. Wiesława Pilcha, z którym prawie zawsze się nie zgadzałem, jednak jego teksty czytałem. Mam nadzieję, że nie uznał CSPA za antychińską i tym samym nie zrezygnował z aktywności na portalu.

    Przyłączam się zatem do apelu „Niech rozkwita sto szkół myślenia o Azji” !

    • Spokojnie, ja żyję. I piszę- na razie do szuflady. I myślę- chyba już po chińsku. Co do Ziggiego, to poza portalem często rozmawiamy na Skype i On doskonale wie, jak wielkim szcunkiem darzę jego wiedzę i umiejętność myślenia. Nie zawsze się z Nim zgadzam- ale nawet z własną żoną miewamy różne punkty widzenia! Co zaś do tego, że Jego wiedza może nie być poparta doświadczeniam: jeśli myśli się kategoriami procesów zachodzących w jakiejś społeczności lub między nimi, to bardzo często doświadczenia osobiste wyniesione z pobytu Tam są przeszkodą a nie pomocą w definiowaniu procesów o których mowa. Jesli np. chcę zrozumieć istotę sporu między Chinami a np. Wietnamem, to wizyta na targu w Hanoi mi w tym nie pomoże. I choćbym rozmawiał z 36 Wietnamczykami- jak Wietnam długi i szeroki- to nic to nie wniesie do procesu poznawczego istoty problemu. Jeśli rozmawiamy o brudzie lub czystości w Singapurze to bez wątpienia pobyt tam da nam w tej materii wiedzę. Jeśli mówimy o systemie politycznym tegoż- na pewno nie!
      A sposób widzenia komentarzy przez p. Pyfla zasługuje na szacunek.

  • Podoba mi się to stanowisko. Sensowne i wyważone. Choć nie odpowiada mi to utożsamianie IQ z inteligencją i przekonanie o wyższości czytelników polska-azja na czytelnikami innych portali.

    Muszę też przyznać, że wymiany zdań Zyggi vs. Snake się momentami fajnie czyta. Jak tekstową wersję meczu bokserskiego. Zwłaszcza tego ze skeczu Monty Pythona o debacie nad istnieniem Boga :)

Pozostaw odpowiedź