Komentarz eksperta,Korea Pd news

Oskar Pietrewicz: W Seulu liczą koszty nieuchronnego zjednoczenia

Kilka dni temu Federacja Przemysłu Koreańskiego (The Federation of Korean Industries, FKI), skupiająca najpoważniejsze lobby biznesowe w Korei Południowej, przedstawiła wyniki sondażu na temat kosztów ewentualnego zjednoczenia Korei. Zapytani o termin zjednoczenia, eksperci w znakomitej większości (96%) stwierdzili, że dojdzie do niego w ciągu 30 lat. Większość spośród 200 ankietowanych ekonomistów oceniła, że koszty reunifikacji Półwyspu Koreańskiego przekroczą 3,5 biliona dolarów. Prawie połowa (46,5%) tej sumy miałaby być przeznaczona na wyrównanie różnic w dochodach mieszkańców państw koreańskich. Pozostałe wydatki pochłonęłyby integracja polityczna, gospodarcza i wojskowa  (34,4%) oraz fundusz zarządzania kryzysowego na wypadek problemów z realizacją powyższych działań (19,1%). Nie ma pewności, czy suma przekraczająca 3,5 biliona dolarów, choć zdecydowanie wyższa od szacunków komisji działającej przy prezydencie Lee Myung-baku (wyceniła zjednoczenie na 2,14 biliona dolarów), okazałaby się wystarczająca. Istnieje ryzyko, że czysto ekonomiczne wyliczenia nie do końca uwzględniają różnice w świadomości mieszkańców Północy i Południa. Dotychczasowe trudności północnokoreańskich uciekinierów  z odnalezieniem się w południowokoreańskich realiach społeczno-gospodarczych pokazują, że proces dostosowywania się Koreańczyków z Północy do nowych warunków życia będzie długotrwały i napotka wiele problemów.

Wyniki przedstawione przez FKI oraz pomysł wprowadzenia podatku zjednoczeniowego, zaprezentowany przez Lee Myung-baka podczas sierpniowych obchodów 65. rocznicy wyzwolenia Korei spod japońskiej okupacji, przyczyniły się do wzrostu zainteresowania tematyką zjednoczeniową wśród społeczeństwa południowokoreańskiego. W sondażu przeprowadzonym pod koniec sierpnia Koreańczycy uznali, że zjednoczenie jest konieczne (79,3%), ale wyrazili obawy, że koszty z nim związane mogę przewyższyć korzyści (61,6%). Szczególne obawy budzi pomysł dodatkowego opodatkowania obywateli. W związku z tym co trzeci Koreańczyk jest zdania, że wsparcie Korei Północnej powinno być zadaniem wyłączne sektora prywatnego. Chociaż większość obywateli Republiki Korei jest przekonanych co do słuszności wspierania gospodarki sąsiada z Północy, to jednak 17,8% uważa, że trwałe napięcia w relacjach międzykoreańskich oraz brak oznak łagodzenia agresywnej retoryki północnokoreańskiego reżimu są argumentami za wstrzymaniem jakiejkolwiek pomocy.

Wśród możliwych przyczyn zjednoczenia najczęściej wymieniano upadek państwa północnokoreańskiego (32,5%). Natomiast co czwarty ankietowany sądzi, że czynnikiem decydującym o zjednoczeniu będzie reforma ustroju Korei Północnej, co może być spowodowane naiwną nadzieją na zmiany związane z objęciem władzy przez następcę Kim Dzong Ila. Dostrzegając trudności związane z realizacją planu reunifikacji, ankietowani stwierdzili, że największego wsparcia udzieliłyby USA (59,8%) i Chiny (23,5%). Państwo Środka zostało uznane również za kraj, który może okazać się najmniej pomocny w realizacji zjednoczenia (35,3%). Wskazanie zarówno możliwej pozytywnej, jak i negatywnej roli Pekinu pokazuje, że Koreańczycy nie potrafią jednoznacznie ocenić chińskich działań wobec Półwyspu Koreańskiego. Z jednej strony możliwość oddziaływania Pekinu na Pjongjang oraz fakt utrzymywania przyzwoitych stosunków z obydwoma państwami koreańskimi czynią z Chin istotnego gracza z punktu widzenia przyszłych wydarzeń na Półwyspie. Z drugiej strony chińskie władze nie wydają się być zainteresowane powstaniem silnego państwa Koreańczyków u swych granic, dlatego też opowiadają się za utrzymaniem status quo w regionie.

Stosunkowo odległy termin zjednoczenia sprawia, że co drugi ekspert uwzględniony w sondażu FKI uważa, że Korea Południowa ma jeszcze czas na rozpoczęcie poważnej debaty w tej sprawie. Natomiast co piąty wyraża przekonanie, że rozmowy na temat reunifikacji powinny być jak najszybciej rozpoczęte. Propozycje administracji Lee Myung-baka mogą zapoczątkować rzeczową dyskusję w kluczowej kwestii na Półwyspie Koreańskim. Należy jednak mieć na uwadze, że wprowadzenie w życie ambitnych pomysłów jest uzależnione od zachowań reżimu w Pjongjangu. Dopóki władze Korei Północnej będą utrzymywały dotychczasowy kurs, jakakolwiek debata na temat zjednoczenia będzie miała wyłącznie teoretyczny wymiar.


Oskar Pietrewicz – współzałożyciel i Prezes Koła Studiów Strategicznych i Bezpieczeństwa, redaktor serwisu Azjanews, a także studenckiego przeglądu spraw międzynarodowych „Notabene”. Autor artykułów publicystycznych poświęconych Półwyspowi Koreańskiemu.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Oskar Pietrewicz: W Seulu liczą koszty nieuchronnego zjednoczenia Reviewed by on 28 września 2010 .

Kilka dni temu Federacja Przemysłu Koreańskiego (The Federation of Korean Industries, FKI), skupiająca najpoważniejsze lobby biznesowe w Korei Południowej, przedstawiła wyniki sondażu na temat kosztów ewentualnego zjednoczenia Korei. Zapytani o termin zjednoczenia, eksperci w znakomitej większości (96%) stwierdzili, że dojdzie do niego w ciągu 30 lat. Większość spośród 200 ankietowanych ekonomistów oceniła, że koszty reunifikacji

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Oskar Pietrewicz

Doktorant na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent studiów pierwszego i drugiego stopnia (specjalizacja wschodnioazjatycka) w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Główne obszary zainteresowań: polityka zagraniczna państw koreańskich, bezpieczeństwo i stosunki międzynarodowe w Azji Północno-Wschodniej, polityka zagraniczna Chin w Azji Północno-Wschodniej, polityka zagraniczna USA w regionie Azji i Pacyfiku, stosunki chińsko-koreańskie i amerykańsko-koreańskie. W CSPA jako ekspert zajmuje się Koreą Południową i Koreą Północną.

Pozostaw odpowiedź