BLOGOSFERA

„OnetBiznes”: Genetyczny Chińczyk

LKF_Allan_Zeman– W zeszłym roku stałem się wreszcie prawdziwym Chińczykiem, śmieje się Allan Zeman, z pochodzenia Kanadyjczyk, z zamiłowania Chińczyk. – Służby imigracyjne w moim dawnym kraju nie mogą uwierzyć, kiedy pokazuję im chiński paszport. – Jest pan pewien? – Pytają patrząc na mnie. – Tak, to tylko problem genetyczny – odpowiadam.

Allan Zeman od zawsze chciał być bogaty. Nie rozumiał swoich kolegów czy nauczycieli, którzy jeździli starymi samochodami i marzyli o lepszej przyszłości, która przyjdzie… potem. – Zawsze brałem życie w swoje ręce, pracowałem od dziecka i zawsze miałem gruby plik banknotów w kieszeni. To typowo chińskie podejście do życia; praktycznie i prosto do celu bez sentymentów, ale przy wykorzystaniu każdej wolnej chwili na cieszenie się życiem. Wyglądam może jak stary człowiek, ale uwierzcie mi, znałem starszych od siebie 19-latków. Poważnych i nudnych.

Dr Allan Zeman jest jednym z najpotężniejszych ludzi w Hongkongu. Nazwę miasta wymawia z przyjemnością na sposób chiński; lekko nosowo. Na słowo Polska zastyga na chwilę. – Moja matka była Polką. Nie chce jednak mówić ani o niej, ani o dzieciństwie. – To były trudne czasy, wojna i głód – kwituje.

W zeszłym roku Zeman zarobił jakieś 3 miliardy dolarów hongkońskich, w przeliczeniu na złote to około miliard. Niedawno Zeman dostał wreszcie upragniony chiński paszport, musiał się jednak zrzec obywatelstwa kanadyjskiego. Czy żałuje? – Ależ skąd – odpowiada – Pamiętam, jak zarobiłem swój pierwszy milion, miałem dwadzieścia lat mnóstwo pomysłów na biznesy. Zacząłem handlować damską bielizną, transport Azja -Kanada, wymyślne wzory i pieniądze same trafiały do rąk – wspomina z nostalgią. – Wyobraźcie sobie młodego, niedoświadczonego chłopaka i cały statek damskiej bielizny – rozmarza się. Zarobiłem milion dolarów kanadyjskich. Prawie połowę musiałem oddać w postaci podatku od firmy, a kolejna ćwiartka to był podatek od dochodu. Wciąż miałem jakieś 300 tys., to dużo, jak na tak młodego chłopaka, ale postanowiłem więcej takich podatków nie płacić. Czułem się oszukany.

Dziś Allan Zeman jest nazywany panem Lan Kwai Fong, rozrywkowej dzielnicy Hongkongu, gdzie prowadzi bary, restauracje i kluby nocne. Jeszcze 20 lat temu były tu tylko małe sklepiki, Zeman postanowił to zmienić i zamienił nieznaną dzielnicę w ośrodek rozrywki całego okręgu administracyjnego, jakim jest Hongkong, brytyjska kolonia jeszcze do 1997 roku. 20 lat temu otworzył swoją pierwszą restaurację California, która funkcjonuje do dziś. Oprócz niej ma jeszcze IndochinyTokio JoeCafe des ArtesThai Lemongrass iTwentyonetwentyone. Mimo, że alkohol leje się tu strumieniami, sam Zeman jest abstynentem.

Zawsze fascynowały go różne kuchnie, style i klimaty. Zainteresowanie to widać już na pierwszy rzut oka; Zeman nosi czarną, jedwabną koszulę, mnóstwo pierścieni i bransolet z różnych zakątków świata. Restauracje Zeman odwiedzają rdzenni Chińczycy, obywatele Hongkongu oraz cudzoziemcy. To jedna z najbardziej barwnych dzielnic tego państwa – miasta. – Nie przypomina dzielnicy czerwonych latarni w Amsterdamie – mówi Caroline, amerykańska turystka – tutaj po prostu można wypić drinka, porozmawiać z ludźmi, potańczyć. Prostytutki zachęcają do swoich usług w innej dzielnicy, bliżej wybrzeża.

To nie koniec planów Allana Zemana, który teraz buduje park rozrywki „Ocena Park” oraz osiedle mieszkaniowe w Bułgarii. Na swoim koncie ma już kilka projektów deweloperskich w samym Hongkongu. Ma też udziały w kasynach poprzez firmę Board of Wynn, znanego właściciela kasyn w Las Vegas i Makau. Makau, podobnie jak Hongkong jest niezależnym chińskim ośrodkiem administracyjnym oddalonym od Hongkongu o 60 kilometrów. Zeman inwestuje też w showbusiness; After Dark Fims jest studiem filmowym, gdzie ma udziały, a Los Angeles and Sweepea Entertainment Inc. firmą robiącą produkcje filmowe i telewizyjne. – Biznes jest dla mnie relaksem, każdy dzień, jest jak element układanki, puzzli, które mogę dowolnie kształtować – mówi Zeman. – To bardzo twórcze.

W Hongkong jest już od 38 lat. Jego ogromnym sukcesem okazała się Colby International Group, którą założył w 1975 roku. Dzięki niej i eksporcie ubrań z Chin do Kanady zarobił pierwsze znaczące pieniądze. Po jakimś czasie staje się jednym z czołowych importerów ubrań na świecie, z 36 biurami w różnych krajach. Decyduje się ją jednak sprzedać w 2000 roku swojemu największemu rywalowi, Li&Fung Limited, notowanemu na giełdzie w Hongkongu.

Zeman nadal najwięcej energii poświęca dzielnicy Lan Kwai Fong, urządza festiwale, zaprasza gości z całego świata. Został szefem Lan Kwai Fong Holdings Limited, największej firmy deweloperskiej. Nie jedynej z tej branży wśród aktywów Zemana, który posiada także Paradise Properties Group, dewelopera z Andary, luksusowego regiony turystycznego znanego ze spa w Bułgarii oraz Surin Plaza, czyli luksusowe centrum handlowe w Phuket, w Tajlandii. Zeman jest także dyrektorem „Star” Ferry Company sieci promów.

– Lan Kwai Fong to symbol Hongkongu – mówi Allan Zeman, który sam postrzegany jest jako symbol miasta, które dzięki niemu zdobywa dodatkowy rozgłos. Jest laureatem doktoratu honoris causa Uniwersytetu w Zachodnim Ontario oraz kilku prestiżowych międzynarodowych nagród w dziedzinie biznesu.

Artykuł ukazał się na portalu biznes.onet.pl. Jego autorem jest Katarzyna Gontarczyk.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
„OnetBiznes”: Genetyczny Chińczyk Reviewed by on 29 grudnia 2009 .

– W zeszłym roku stałem się wreszcie prawdziwym Chińczykiem, śmieje się Allan Zeman, z pochodzenia Kanadyjczyk, z zamiłowania Chińczyk. – Służby imigracyjne w moim dawnym kraju nie mogą uwierzyć, kiedy pokazuję im chiński paszport. – Jest pan pewien? – Pytają patrząc na mnie. – Tak, to tylko problem genetyczny – odpowiadam. Allan Zeman od zawsze

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź