BLOGOSFERA

„Onet.pl Biznes”: Przy pomocy Volvo chińska firma chce podbić rodzimy rynek

800px-VolvoV8swapLi Shufu, szef chińskiej Zhejiang Geely Holding Group jest bliski odkupienia od Ford Motor Volvo za dwa miliardy dolarów. Stateczna, uważana za bezpieczną szwedzka marka może zagrozić Audi A6 i stać się podstawowym środkiem transportu chińskich oficjeli.

Li, 47-letni syn rolnika, jest porównywany do Henry’ego Forda z racji swoich ambicji stworzenia masowego producenta powszechnie dostępnych samochodów.

Już teraz planuje otwarcie fabryki w Pekinie, w której produkowałoby się tyleVolvo na rynek chiński, ile obecnie na całym świecie.

“Li Shufu podjął duże ryzyko, a stawka w tej grze jest niezwykle wysoka”, powiedział John Zeng, analityk w IHT Global Insight, firmie konsultingowej, która doradza branży motoryzacyjnej.

“Ale ma szanse powodzenia, bo liczy, że chiński rynek, jak żaden inny, pozwoli Volvo wyjść na prostą”.

Chiny w zeszłym roku prześcignęły Stany Zjednoczone i stały się największym rynkiem motoryzacyjnym na świecie oraz kluczowym źródłem przychodów zarówno dla poobijanych światowych gigantów jak i rodzimych młodych wilczków, którzy wychodzą z cienia by spróbować swoich sił w skali globalnej.

Jednak pomimo szybko rozwijającego się  rynku wewnętrznego i zamożnego sponsora w postaci rządu, których chce się dochować własnych przemysłowych czempionów, Chińczykom będzie prawdopodobnie dużo trudniej niż ich japońskim i koreańskim rywalom przenieść swoje rodzime auta na rynek światowy.

Zaś przed odniesieniem sukcesu zagranicą wciąż maja wiele do zrobienia w domu i to tutaj, a nie na rynkach amerykańskich czy europejskich, akwizycje światowych marek mogą okazać się kluczowe.

ZACZNIJCIE OD DOMU

Wiele chińskich koncernów motoryzacyjnych, od największego, SAIC Motor Corp, po wschodzące gwiazdy w rodzaju Geely Automobile Holdings i BYD, nie kryje, że chce sprzedawać auta pod własnymi markami na dużych, rozwiniętych rynkach zachodnich.

Jednak nawet na rodzimym rynku chińskie marki krajowe, specjalizujące się w większości w małych samochodach, których cena nie przekracza 4.000 dolarów, generują niespełna jedną trzecią łącznej sprzedaży. Dla odmiany Toyota Corp i Hyundai Motor Co zdominowały rodzime rynki, zanim wybrały się na podbój świata.

Produkowany przez SAIC sedan Roewe jest w istocie jedyną lokalną marką, która odniosła sukces w segmencie średnich i większych samochodów na rynku chińskim. Poza tym jest od zdominowany przez joint ventures pozakładane przez wielkie międzynarodowe koncerny, takie jak General Motors i Volkswagen.

„Chińskie marki zaspokajają na rodzimym rynku potrzeby najtańszego segmentu aut. By stać się globalnymi graczami, muszą poprawić jakość”, powiedział Stephen Dyer, dyrektor w A.T. Kearney China.

„Jakość i niezawodność do bariery na wejściu. Jeżeli tego nie masz, nie uda ci się, bez względu na cenę”.

Ostatnie problemy Toyoty, która wezwała do przeglądu ponad osiem milionów samochodów na całym świecie, jeszcze utrudniły sytuację nowym graczom.

“Producenci, którzy zaistnieli w Ameryce Północnej, tacy jak Hyundai, będą największymi beneficjentami problemów Toyoty. Natomiast poprzeczka dla chińskich firm, które maja nadzieję wskoczyć w to miejsce, będzie zawieszona znacznie wyżej”, powiedział Qin Xuwen, analityk w Orient Securities.

“Toyota była synonimem jakości i bezpieczeństwa, podczas gdy chińscy producenci znajdują się pod tym względem daleko z tyłu”.

Przejmowanie uznanych zagranicznych producentów może dać natychmiastowy dostęp zarówno do marek jak i technologii, a chińskie firmy wykorzystują zapaść w branży do przejmowania aktywów od podupadłych finansowo globalnych graczy.

Sichuan Tengzhong Heavy Industrial, mało znany producent maszyn, uzgodnił w zeszłym roku przejęcie od GM marki Hummer, ale wciąż czeka na zgodę organów nadzoru i przedłużył termin sfinalizowania transakcji.

Analitycy twierdzą, że chińskie władze mogą sceptycznie podchodzić do tej akwizycji ze względu na brak doświadczenia Tengzhong w branży motoryzacyjnej i kiepskie osiągi paliwożernego Hummera jeżeli chodzi o ochronę środowiska.

Średniej wielkości producent aut, Beijing Automotive Industry Holding, zgodził się w zeszłym roku zapłacić 200 milionów dolarów za trzy platformy do modeli Saaba, które będzie wykorzystywał w samochodach produkowanych pod własną marką.

Jeżeli chodzi o międzynarodowe transakcje w branży motoryzacyjnej, to Chińczycy największe nadzieje wiążą jednak z planem przejęcia przez Geely prestiżowej, ale deficytowej marki Volvo.

Sceptyków jednak nie brakuje. Skoro Ford nie potrafił wyprowadzić Volvo na prostą, to jakie szanse ma firma, która w branży motoryzacyjnej działa zaledwie od 13 lat?

„To nie będzie łatwe. Volvo jest dobrą marką, ale stanowi wyzwanie dla każdego, ktokolwiek by ją posiadał”, powiedział Terry Johnson, wiceprezes spółki joint venture, którą GM założył z SAIC.

Dodał jednak: “Osobiście nie zdziwiłbym się, gdyby im się udało. Mają z czego sfinansować tę inwestycję (…) i są bardzo zdeterminowani, by osiągnąć sukces”.

Determinacja Pekinu w tej kwestii nie ulega wątpliwości.

Rzecznik chińskiego ministerstwa handlu, Yao Jian, powiedział, że transakcja z Volvo da Chinom dostęp do tak potrzebnej technologii. Zagraniczne akwizycje pozwolą też lepiej spożytkować wynoszące ponad dwa biliony dolarów chińskie rezerwy walutowe, z których 70 procent, według szacunków, ulokowanych jest w papierach dłużnych nominowanych w dolarach.

Volvo może również skorzystać z planów Pekinu, by wspierać rodzime marki, między innymi poprzez rządowe zakupy.

“Zadaniem rządu jest budowanie lokalnych marek, a Volvo jest teraz lokalną marką. Być może uzyskają jakiś rodzaj specjalnego traktowania i zdobędą serca i umysły Chińczyków globalnym produktem, który jednak jest ich własnością”, powiedział John Bonnell, dyrektor firmy konsultingowej J.D. Powers, która specjalizuje się w rynku motoryzacyjnym.

Opinia publiczna chce, by rządzący jeździli samochodami wyprodukowanymi w Chinach. Decyzja z czerwca 2009 roku, o włączeniu do listy aprobowanych samochodów służbowych dla władz Mercedesa i BMW, wywołała oburzenie na internetowych forach.

Geely, które ma ambitny cel zwiększenia do 2015 roku sprzedaży do dwóch milionów sztuk z 321.900 w zeszłym roku – mniej więcej tyle, ile wyniosła cała produkcja Volvo – jest pewne swego.

“Jestem bardzo podekscytowany przejęciem Volvo i bardzo przekonany, że nam się uda” – mówi uśmiechnięty od ucha do ucha Huang Baio, 27-letni szef zespołu spawaczy w fabryce samochodów Geely w Ningbo.

Autorzy Fang Yan i Edmund Klamann

Artykuł ukazał się na portalu Onet.pl.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
„Onet.pl Biznes”: Przy pomocy Volvo chińska firma chce podbić rodzimy rynek Reviewed by on 6 lutego 2010 .

Li Shufu, szef chińskiej Zhejiang Geely Holding Group jest bliski odkupienia od Ford Motor Volvo za dwa miliardy dolarów. Stateczna, uważana za bezpieczną szwedzka marka może zagrozić Audi A6 i stać się podstawowym środkiem transportu chińskich oficjeli. Li, 47-letni syn rolnika, jest porównywany do Henry’ego Forda z racji swoich ambicji stworzenia masowego producenta powszechnie dostępnych samochodów.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź