BLOGOSFERA,Chiny news

Obiecałem- znalazłem- publikuję.

 

Obiecałem- znalazłem- publikuję.

Chciałbym, aby tak było- zawsze.

Chciałbym, aby tak było- zawsze.

 

W artykule „Analiza i dane makro dla Chin-09.12.2011” napisałem:
„Niestety, nie dotarłem do szczegółowej analizy zmian inflacji w rozbiciu na poszczególne składowe, więc nie jestem w stanie powiedzieć jak ma się te 4,2% do np. zmian cen mięsa wieprzowego w ostatnim miesiącu- a to jest dana niezwykle ważna, można by rzec strategiczna po cenach ryżu, makaronu, oleju. Jeśli dotrę do tych danych postaram się je państwu przedstawić.”
Jako, że mam szacunek dla czytelników mojego bloga- a przybywa Państwa w szybkim tempie- więc przytoczyłem zdanie, które napisałem kilka dni temu. No i dzisiaj mogę powiedzieć, że do statystycznych danych cząstkowych o których wówczas mówiłem- dotarłem. Skoro tak, to je publikuję. Nie ma tu mięsa wieprzowego jako takiego, oleju jako takiego czy makaronu. Ale to jest uroda danych statystycznych
Otóż, dane są- za październik 2011. Niestety, danych szczegółowych za listopad jeszcze nie opublikowano. Będę zatem umieszczał dane szczegółowe z miesięcznym opóźnieniem.
Item
Ten sam miesiąc rok temu =100
Razem
Miasta
Wieś
Inflacja CPI
105.5
105.4
105.9
1. Żywność
111.9
111.7
112.5
    Zboża
111.6
111.8
111.2
   Mięso, dróbi ich przetwory
126.1
126.2
125.9
    Jajka
112.6
113.0
111.8
    Owoce morza
112.4
112.4
112.2
    Świeże warzywa
93.2
92.6
95.2
    Świeże owoce
111.1
111.0
111.4
 2. Tytoń, alkohol I pochodne
103.7
104.0
103.0
 3. Odzież
103.7
103.9
103.1
 4.Wyposażenie gospodarstwa domowego, artykuły i usługi
103.1
103.5
101.9
 5. Opieka zdrowotna i artykuły osobiste
103.5
103.4
103.7
 6. Transport I komunikacja
100.8
100.5
101.7
 7. Rekreacja, edukacja i kultura
100.0
99.9
100.4
 8. Dom
104.4
104.4
104.7

Przypominam ze inflacja w październiku wynosiła 5,5%. Ale już żywność jako całość, zdrożała o 11,9%. Zboża podobnie, tyle że w Chinach zboże to chyba w 80% ryż, trochę żyta. Natomiast pozycja: mieso drób…to już 26,1%. Dziękuję, postoję. To prawie jak u nas- patrząc na ceny w sklepach. I tutaj odwołam się do p.Zhongguo który w komentarzu do wzmiankowanego artykułu napisał, ze –…„spotykam coraz częściej społeczeństwo narzekające na podwyższone ceny”. Ja się nie dziwię. Nie wiem, czym wytłumaczyć fakt braku inflacji w pozycji „Rekreacja…”, natomiast bark inflacji w pozycji „Świeże warzywa” mnie nie dziwi-dla Chińczyków ta pozycja to podstawa codziennego menu. Tego jest naprawdę dużo.

P.S. Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga „Chiny widziane z daleka” gdzie znajdziecie Pństwo m.in. ostatnie wiadomości na temat obniżonych ratingów…

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Obiecałem- znalazłem- publikuję. Reviewed by on 13 grudnia 2011 .

  Obiecałem- znalazłem- publikuję. Chciałbym, aby tak było- zawsze.   W artykule „Analiza i dane makro dla Chin-09.12.2011” napisałem: „Niestety, nie dotarłem do szczegółowej analizy zmian inflacji w rozbiciu na poszczególne składowe, więc nie jestem w stanie powiedzieć jak ma się te 4,2% do np. zmian cen mięsa wieprzowego w ostatnim miesiącu- a to jest dana

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Z historii biorę wskazówki dla teraźniejszości z myślą o przyszłości. Makroekonomia którą się fascynuję, pozwala mi na ogląd rzeczywistości gospodarczej takiej, jaka ona jest naprawdę. Niezafałszowana. Sinoligia to namiętność, pewnie ostatnia w moim życiu- więc tym ceneniejsza. "Wiesław Pilch przedstawia" autorski blog p.Wiesława Pilcha. Redakcja portalu polska-azja.pl, będącego platformą swobodnej wymiany myśli na tematy azjatyckie, nie ponosi odpowiedzialności za publikowane na blogu autora treści.

komentarze 2

  • Dziękuję za te informacje. A co do wiarygodności informacji, jakimi nas się karmi na co dzień, to tu jest krótka lekcja poglądowa: rybinski.salon24.pl/371589,jak-banki-centralne-i-euromatoly-wsadzaja-ciulaczy-na-mine

    • Zyggi,
      Rybinski to showman, ktory chce zbic kapital na czarnowidztwie. W wielu aspektach prezentuje jakies elementy zrozumienia problemu, ale czasami bredzi tak zeby podpiac argumenty pod swoje tezy.
      Tak jak w linku, ktory podales. Co ma drukowanie kasy przez FED i pozniejsze wlewanie tego na indeksy DOW, czy S&P do problemow w UE tego nie wyjasnia. Laczy dwie rzeczy bo tak wiekszy dramatyzm moze osiagnac. ECB jak na chwile obecna stosuje bardzo ograniczne operacje skupu obligacji i nie ma ochoty (jak zawsze przez tych wrednych Niemcow) odpalic drukarek i skupywac wiecej. :)
      A Niemcy doskonale pamietaja i Waimar, ale takze Wersal, o czym o dziwo bardzo cicho u nawolywaczy do eurobondow.
      Dopiero niedawno powazni analitycy zaczeli realnie oceniac kwestie euro-obligacji i coraz wiecej z nich widzi, ze tak naprawde euroobligacje to podlozenie bomby z opoznionym zaplonem pod Niemcy i kolejny „blank check” na niemiecki rachunek – czego miejscowy Schmidt, ktory od 10 lat nie widzial realnej podwyzki, moze zbyt dlugo nie wytrzymac. :)

Pozostaw odpowiedź