Artykuły,Chiny news,Korea Pn news,Publicystyka

O. Pietrewicz: Wizyta Kim Dzong Ila w Chinach – perspektywa chińska

kim-jong-il-smilingPierwsze informacje na temat trzeciej w ostatnim roku wizyty Kim Dzong Ila w Chinach pojawiły się w piątek, po tym jak pociąg z północnokoreańskim przywódcą przekroczył granicę w mieście Namyang nad rzeką Tumen. Obierając kierunek na południe, Kim odwiedził kilka istotnych chińskich ośrodków przemysłowych, takich jak Changchun, Yangzhou i Nankin. Zwieńczeniem niemal tygodniowej podróży Kim Dzong Ila było spotkanie z najwyższymi przedstawicielami Chińskiej Republiki Ludowej w Pekinie. Przed udaniem się do ojczyzny, północnokoreański przywódca odwiedził jeszcze pekińską „dolinę krzemową” Zhongguancun.

Jak zwykle wizycie północnokoreańskiego przywódcy towarzyszyła atmosfera niepewności i tajemnicy. Zastanawiano się m.in. nad tym, czy w składzie ok. 70-osobowej północnokoreańskiej delegacji znajdował się Kim Dzong Un. Wiele wskazuje na to, że syn obecnego przywódcy KRLD nie brał udziału w wizycie. Początkowo również nie był znany ostateczny cel podróży Kim Dzong Ila – ostatecznie okazał się nim Pekin. Wiele wątpliwości związanych ze szczegółami wizyty rozwiały oficjalne informacje chińskich i północnokoreańskich agencji. Podobnie jak w przeszłości, zarówno Xinhua, jak i KCNA poinformowały o wizycie dopiero po jej zakończeniu.

Dzięki informacjom, zamieszczonym przez agencję Xinhua, wiemy, że północnokoreański przywódca spotkał się w Pekinie z najwyższymi chińskimi przedstawicielami. Poza przewodniczącym ChRL Hu Jintao w rozmowach z Kim Dzong Ilem wzięli udział wiceprzewodniczący ChRL Xi Jinping, szef Departamentu Współpracy Międzynarodowej KPCh Wang Jiarui oraz minister handlu Chen Deming. Ponadto, tuż przed spotkaniem z Hu Kim odbył rozmowę z premierem Wen Jiabao. Natomiast podczas pobytu w Zhongguancun północnokoreańskiemu przywódcy towarzyszył wicepremier Li Keqiang.

Podczas spotkania Hu Jintao z Kim Dzong Ilem obaj przywódcy potwierdzili, że ich wspólnym celem jest denuklearyzacja Półwyspu Koreańskiego i wznowienie rozmów sześciostronnych. Podkreślono, że pokój i stabilność w regionie są niezbędne do zagwarantowania dalszej modernizacji gospodarczej obu państw. Nie zabrakło również słów o historycznych więzach między Chinami i Koreą Północną – Kim Dzong Il zwrócił uwagę, że w tym roku przypada 50. rocznica zawarcia układu o przyjaźni, współpracy i pomocy wzajemnej. Ponadto, północnokoreański przywódca wyraził szczerą nadzieję na poprawę relacji z Koreą Południową. Wtórował mu Hu, który podkreślił, że obie strony powinny dążyć do normalizacji stosunków.

W czasie, gdy Kim Dzong Il odwiedzał kolejne chińskie miasta, doszło do spotkania premiera Wen Jiabao z prezydentem Republiki Korei Lee Myung-bakiem przy okazji trójstronnego szczytu Chiny-Japonia-Korea Południowa w Tokio. Podczas ponadgodzinnej rozmowy z południowokoreańskim prezydentem Wen poinformował o wizycie Kima, dodając, że ma ona charakter gospodarczy (zapoznanie się z osiągnięciami chińskiej gospodarki). Tym samym chiński premier do pewnego momentu był jedynym oficjalnym źródłem informacji na temat wizyty Kima w Chinach.

Chociaż na temat wizyty Kim Dzong Ila wiemy już więcej niż jeszcze kilka dni temu, to nie należy zapominać, że w rzeczywistości często oficjalne informacje nie wychodzą poza ogólnikowe frazesy i tym samym niewiele tłumaczą. Przede wszystkim nie jest znany powód, dla którego Kim Dzong Il po raz kolejny odwiedził Chiny. Można się domyślać, że chodzi m.in. o kwestie gospodarcze i sprawy związane z sukcesją władzy w Korei Północnej. Jednak przy wszystkich wątpliwościach i niejasnościach można pokusić się o zrozumienie aktualnych wydarzeń w relacjach chińsko-koreańskich. W tym celu należy zwrócić uwagę na dwa elementy: 1) intensyfikację powiązań na linii Pekin-Pjongjang; 2) zbieżność terminów spotkań chińskich przedstawicieli z przywódcami obu państw koreańskich.

Zbliżenie chińsko-północnokoreańskie

W ostatnich miesiącach pojawiły się informacje, wskazujące na możliwość rozpoczęcia przez Chiny i Koreę Północną prac nad dwoma wspólnymi projektami w obszarach przygranicznych. Pierwszym z nich jest projekt rozwoju wyspy Hwanggumpyong w dolnym biegu rzeki Tumen. Natomiast drugi ma rozpocząć się od budowy dróg łączących Hunchun w Chinach ze specjalną strefą ekonomiczną Rajin-Sonbong w Korei Północnej. O ile projekt Hwanggumpyong pomyślany jest jako stworzenie ośrodka przemysłu lekkiego i outsourcingu, o tyle drugi ma być kompleksem przemysłu ciężkiego i nowoczesnych technologii. Warto zwrócić uwagę, że dotychczas strefa ekonomiczna Rajin-Sonbong, powstała w 1991 r., nie cieszyła się nadmiernym zainteresowaniem chińskich przedsiębiorców, co wynikało z restrykcyjnych kontroli północnokoreańskich władz. Jednak wywierana od miesięcy presja Pekinu na Pjongjang w sprawie wprowadzenia ułatwień w dostępie chińskich inwestycji wydaje się przynosić rezultaty.

O randze projektów świadczą goście, którzy mają uświetnić inaugurację przedsięwzięć – chiński minister handlu Chen Deming i północnokoreański wiceprzewodniczący Komisji Obrony Narodowej Jang Song-Taek. Pojawiły się nawet spekulacje, zgodnie z którymi w uroczystościach mieliby wziąć udział również wiceprzewodniczący Chin Xi Jinping i wicepremier Wang Qishan. Na wagę rodzącej się współpracy chińsko-północnokoreańskiej zwraca uwagę także wywiad Korei Południowej. Podkreśla się, że w ostatnich miesiącach doszło do znaczącej intensyfikacji powiązań między Chinami a Koreą Północną. W marcu chiński ambasador w Pjongjangu Liu Hongcai odwiedził Rajin-Sonbong, natomiast w następnych tygodniach północnokoreański ambasador w Pekinie Ji Jae-Ryong spotkał się z kilkoma wysokimi przedstawicielami chińskimi, w tym z Xi Jinpingiem. Do Pekinu udał się również odpowiedzialny za inwestycje i współpracę zagraniczną Ri Chol.

Wiele wskazuje na to, że Korea Północna podejmuje usilne starania na rzecz zrównoważenia strat, jakie poniosła w wyniku południowokoreańskich sankcji, nałożonych 24 maja ubiegłego roku w związku z zatopieniem korwety Cheonan. Według szacunków południowokoreańskich, w ubiegłym roku handel wewnątrzkoreański spadł o 54% w stosunku do 2009 r. (z 256 mln do 118 mln dol.), a łączne straty poniesione przez Koreę Północną wyniosły ok. 300 mln dol. W tym samym czasie obroty handlowe Korei Północnej z Chinami wzrosły z 2,68 mld dol. do 3,47 mld dol. i tym samym zależność Pjongjangu od handlu z Chinami przekroczyła 60%. Ocenia się, że zdecydowane postawienie Pjongjangu (będące zarazem koniecznością) na Pekin może świadczyć również o próbie skłonienia Korei Południowej do złagodzenia sankcji. Władze w Pjongjangu zdają sobie bowiem sprawę z tego, że rosnące wpływy Chin na północy Półwyspu nie są mile widziane przez Republikę Korei.

Nie ulega wątpliwości, że poprzez nawiązanie ściślejszych powiązań gospodarczych z Koreą Północną Chiny zamierzają realizować własne interesy w regionie Azji Północno-Wschodniej. Przedstawiony w 2009 r. plan rozwoju Changchun-Jilin-Tumen zakłada przekształcenie ubogiego regionu w centrum biznesowo-przemysłowe. W celu realizacji tych zamierzeń niezbędny jest dostęp do portu Rajin, który stanowiłby dla Chin wyjście na Ocean Spokojny. Ponadto, zakładane projekty miałyby pobudzić rozwój trzech północno-wschodnich prowincji Chin: Jilin, Liaoning i Heilongjiang.

Nie dziwią więc naciski chińskich polityków, m.in. Hu Jintao, który podczas spotkania z Kim Dzong Ilem w sierpniu ubiegłego roku zabiegał o większy dostęp chińskich przedsiębiorców do portu. Obecna sytuacja wydaje się wskazywać, że północnokoreański przywódca nie wyraził wówczas zgody. Nie jest to zresztą pierwszy przypadek, kiedy Korea Północna stwarza problemy Chinom na tym tle. Wystarczy przypomnieć, jak w 2002 r. władze Korei Północnej bez poinformowania Pekinu obsadziły na stanowisku gubernatora specjalnej strefy ekonomicznej Sinuiju chińskiego biznesmena Yang Bina, który ostatecznie został aresztowany przez chińskie służby pod zarzutem przekupstwa i niepłacenia podatków. O tym, że współpraca chińsko-północnokoreańska stale napotyka problemy, świadczy informacja sprzed kilku dni. Południowokoreański Chosun Ilbo doniósł o tym, że planowana inauguracja projektów Hwanggumpyong i Rajin-Sonbong została anulowana. Powodem miały być rozbieżności stron – Korea Północna artykułuje wolę realizacji obu projektów, a Chiny priorytetowo traktują tylko drugą inicjatywę. Jednak najnowsze informacje agencji Yonhap potwierdzają rozpoczęcie prac w okolicach portu Rijin.

Niezależnie od potencjalnych problemów, na jakie mogą napotkać Chińczycy, aktualna wizyta Kim Dzong Ila w Chinach wskazuje na to, że chińskie władze po raz kolejny starają się wysondować możliwości reform i otwarcia gospodarki w Korei Północnej. Zaprezentowanie osiągnięć chińskiej gospodarki ma skłonić północnokoreańskie władze do zmiany polityki gospodarczej w oparciu o chińskie doświadczenia. Należy jednak pamiętać, że Chińczycy już od wielu lat próbują podobnych rozwiązań i jak dotąd Korea Północna okazywała się nad wyraz oporna. Pytanie, czy tym razem dojdzie do przełomu.

Wen z Lee, Hu z Kimem

Drugim elementem, który może ułatwić zrozumienie aktualnej sytuacji na Półwyspie Koreańskim, jest dostrzeżenie zbieżności terminów wizyty Kim Dzong Ila ze spotkaniem Wen Jiabao z Lee Myung-bakiem. Nie ulega wątpliwości, że związek tych dwóch wydarzeń nie jest przypadkowy. Chińska dyplomacja po raz kolejny potwierdza wolę prowadzenia polityki wobec Półwyspu Koreańskiego w oparciu o możliwie jak najsilniejsze więzi z oboma państwami koreańskimi. Pojawia się pytanie o to, które z państw koreańskich cieszy się większym uznaniem chińskich władz. W południowokoreańskiej prasie nie brakuje opinii, że o ile z prezydentem Korei Południowej spotyka się premier Wen, o tyle z Kim Dzong Ilem spotka się sam Hu Jintao, będący numerem 1 w chińskiej hierarchii.

Chociaż ostatnie ruchy, podejmowane przez władze w Pekinie, skupione są w głównej mierze na ściślejszych relacjach z Koreą Północną, to bez wątpienia Chiny w dalszym ciągu zabiegają o jak najlepsze kontakty z Koreą Południową. Świadczy o tym chociażby to, że podczas ostatniego spotkania Wena z Lee politycy zgodzili się na kontynuowanie współpracy na rzecz zawarcia umowy o wolnym handlu i podjęcia wysiłków w celu zwiększenia wzajemnej wymiany do 300 mld dol. w 2015 r. Nie bez znaczenia pozostaje również decyzja o otwarciu w lipcu bezpośredniego połączenia lotniczego między Gimpo a Pekinem.

Nie należy jednak marginalizować problemów, które pojawiły się w ostatnim roku i w dalszym ciągu nie zostały rozwiązane. Głównym problemem, który nadwątlił stosunki między Chinami i Koreą Południową, był brak potępienia Korei Północnej przez Chiny za dwa incydenty z poprzedniego roku (zatopienie korwety Cheonan i ostrzelanie wyspy Yeongpyong). Ponadto, rok temu Hu Jintao gościł prezydenta Lee Myung-baka podczas Expo w Szanghaju, a już trzy dni później spotkał się w Changchun z Kim Dzong Ilem. Zachowanie chińskich władz wzbudziło wówczas głębokie niezadowolenie Korei Południowej. Mając na uwadze wrażliwość południowokoreańskich władz, tym razem Chiny zdecydowały się poinformować, za pośrednictwem premiera Wena, o wizycie północnokoreańskiego przywódcy. Obecna sytuacja wydaje się więc potwierdzać, że chińska dyplomacja wyciągnęła wnioski z niefortunnych zdarzeń z poprzedniego roku.

Chiński pomysł na Półwysep

Niezależnie od intensyfikacji powiązań gospodarczych Chin z Koreą Południową największym atutem Pekinu w relacjach z Seulem jest możliwość oddziaływania na północnokoreański reżim. Prezydent Lee zdaje sobie sprawę z tego, że kluczem do osiągnięcia stabilizacji na Półwyspie są relacje chińsko-północnokoreańskie. Nie dziwi więc, że po ostatnim spotkaniu z chińskim premierem oświadczył, że częste wizyty Kim Dzong Ila w Chinach mają pozytywny wpływ na otwarcie północnokoreańskiej gospodarki. Ponadto, chiński sprzeciw wobec nuklearnych dążeń Korei Północnej jest zbieżny z postulatami Republiki Korei.

Pozostaje jednak niepewność, na ile chińskim władzom udaje się przekonać Kim Dzong Ila do proponowanych zmian. Ocena działań Chin jest wyjątkowo trudna z uwagi na szczątkowe informacje dotyczące ostatnich wizyt północnokoreańskiego przywódcy w Państwie Środka. Jednak wydarzenia ostatniego roku każą zastanowić się nad efektywnością chińskiego oddziaływania na Koreę Północną. Zwracają na to uwagę również przedstawiciele Korei Południowej, którzy podkreślają, że za północnokoreańskimi deklaracjami nie idą czyny. Ponadto, nie należy zapominać o odrębnych interesach Pekinu i Seulu wobec Pjongjangu. O ile władze Republiki Korei rozumieją możliwości oddziaływania Chin na Koreę Północną, o tyle są przeciwne nadmiernemu uzależnianiu północnokoreańskiego reżimu od Państwa Środka. Z drugiej strony chińskie władze niechętnie patrzą na jakiekolwiek samodzielne próby uregulowania sytuacji na Półwyspie Koreańskim przez państwa koreańskie. Być może więc zwiększone zaangażowanie Pekinu stanowi odpowiedź na deklaracje Lee Myung-baka dotyczące rozmów wewnątrzkoreańskich i pomysłów, takich jak proponowany na 2012 r. koreański szczyt nuklearny w Seulu.

Spojrzenie na ostatnie dni w relacjach Chin z państwami koreańskimi pokazuje, że Chiny dążą do zachowania równowagi w relacjach z Pjongjangiem i Seulem. Potwierdzeniem tej tezy są równoległe spotkania na najwyższym szczeblu. Powstaje pytanie, na ile Chinom uda się naprawić błędy ostatnich miesięcy, kiedy pokazały, że wiele brakuje im do odgrywania roli odpowiedzialnego mocarstwa w regionie. Wiele wskazuje na to, że celem chińskiej dyplomacji będzie stopniowa realizacja przedstawionego w ubiegłym miesiącu trzyetapowego planu powrotu do rozmów sześciostronnych (1. rozmowy wewnątrzkoreańskie; 2. rozmowy amerykańsko-północnokoreańskie; 3. rozmowy sześciostronne). Nie ulega wątpliwości, że w każdym z tych etapów Chińczycy będą chcieli odegrać jak najważniejszą rolę. Jednak obrana przez Chińczyków droga z pewnością będzie wyboista i pełna zakrętów, gdyż oba państwa koreańskie, a zwłaszcza Korea Północna, nie będą posłusznie realizowały chińskiego scenariusza.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
O. Pietrewicz: Wizyta Kim Dzong Ila w Chinach – perspektywa chińska Reviewed by on 28 maja 2011 .

Pierwsze informacje na temat trzeciej w ostatnim roku wizyty Kim Dzong Ila w Chinach pojawiły się w piątek, po tym jak pociąg z północnokoreańskim przywódcą przekroczył granicę w mieście Namyang nad rzeką Tumen. Obierając kierunek na południe, Kim odwiedził kilka istotnych chińskich ośrodków przemysłowych, takich jak Changchun, Yangzhou i Nankin. Zwieńczeniem niemal tygodniowej podróży Kim

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Oskar Pietrewicz

Doktorant na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent studiów pierwszego i drugiego stopnia (specjalizacja wschodnioazjatycka) w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Główne obszary zainteresowań: polityka zagraniczna państw koreańskich, bezpieczeństwo i stosunki międzynarodowe w Azji Północno-Wschodniej, polityka zagraniczna Chin w Azji Północno-Wschodniej, polityka zagraniczna USA w regionie Azji i Pacyfiku, stosunki chińsko-koreańskie i amerykańsko-koreańskie. W CSPA jako ekspert zajmuje się Koreą Południową i Koreą Północną.

Pozostaw odpowiedź