Komentarz eksperta,Top news

O. Pietrewicz: Tabloidowy wymiar kryzysu politycznego w Korei Południowej

Poparcie wniosku o impeachment Park Geun-hye przez parlament oznacza, że prezydent została zawieszona i o jej ostatecznym usunięciu z urzędu zdecyduje Trybunał Konstytucyjny. Poza politycznym wymiarem bieżącego kryzysu, który grozi wielomiesięcznym paraliżem funkcjonowania południowokoreańskiego państwa, uwagę zwraca tabloidowa otoczka, jaka została stworzona wokół afery.

Uczciwie należy przyznać, że afera wokół Park Geun-hye i jej wieloletniej przyjaciółki Choi Soon-sil uwidoczniła wiele patologii życia społeczno-politycznego Korei Południowej. Uwypuklenie takich spraw jak wykorzystywanie bliskich relacji z głową państwa dla osiągnięcia osobistych korzyści majątkowych czy załatwienia córce studiów na prestiżowej uczelni w zrozumiały sposób rozdrażniło południowokoreańskie społeczeństwo. Do tego kolejne porcje iście tabloidowych informacji (wątek szamanistyczny, domniemane zakupy Viagry przez Pałac Prezydencki itp.) uruchomiły rozemocjonowany tłum, który skupił się niemal wyłącznie na jednym haśle – Park Geun-hye musi odejść.

Zainicjowanie procedury impeachmentu świadczy o tym, że efekt został osiągnięty. Opozycja dostrzega w wiwatującym tłumie rodzący się elektorat. Pytanie, jak istniejąca atmosfera sprzeciwu i frustracji społeczeństwa zostanie spożytkowana przez południowokoreańskie partie polityczne. Choć opozycja obecnie świętuje, to może się okazać niezdolna do przyciągnięcia „programowo” społeczeństwa. Zaspokoić tłum atakami na osobę prezydent nie było trudno. Przekonanie obywateli do własnej wizji rozwoju państwa będzie zdecydowanie trudniejsze.

Poza wewnątrzkoreańskim kontekstem afery należy mieć świadomość tego, że została ona przedstawiona w sposób „atrakcyjny” z punktu widzenia międzynarodowej opinii publicznej. Nakręcenie atmosfery obrzucania błotem prezydent Park stworzyło wrażenie, że Korea Południowa jest „dziwacznym orientem”, państwem rządzonym przez niezrównoważoną psychicznie prezydent, która jest podatna na manipulacje tajemniczej przyjaciółki o szamanistycznym rodowodzie. Ekscytacja mediów na całym świecie pokazała, że była to skuteczna strategia medialna, bo właśnie te najbardziej sensacyjne doniesienia obiegły świat.

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że obecny kryzys polityczny w Republice Korei został w gigantycznym stopniu podgrzany przez południowokoreańskie media. Te z kolei nie są wolne od wpływów czeboli, które przecież również są zamieszane w aferę. Co prawda podkreśla się, że Choi Soon-sil wymuszała dotacje od konglomeratów takich jak Samsung, Hyundai czy POSCO, ale naiwnością byłoby myślenie, że korporacje wspierały Choi bez zagwarantowania sobie korzyści. Istny zalew rynsztokowo-tabloidowych informacji na temat Park, uruchamiających najbardziej pierwotne instynkty gawiedzi, odwrócił uwagę od tego, co jest bolączką południowokoreańskiego życia publicznego, a więc powiązań wielkiego biznesu z polityką.

Media skupiły się w ogromnym stopniu wyłącznie na Park i Choi, jakby nie chcąc przyjąć do wiadomości, że skandal nie ma podłoża obyczajowego czy relacji osobistej, lecz systemowe. Park została totalnie skompromitowana, a przypomnijmy, że chodzi o jedyną w demokratycznej historii Republiki Korei głowę państwa, która zdobyła w wyborach prezydenckich ponad 50 proc. głosów (wszyscy jej poprzednicy zdobywali mniej, co i tak pozwalało na zwycięstwo, gdyż w Korei Południowej wystarczy zwykła większość). Nie bronię prezydent Park, tym bardziej, że sama przyznała się do popełnienia wiele błędów, a śledztwo może potwierdzić kolejne zarzuty, jakie zostały jej postawione. Natomiast rażąca jest dla mnie stworzona przez południowokoreańskie media otoczka starcia „dobra” (protestujący tłum) ze „złem” (Park) i „wymierzenia sprawiedliwości”. Tak samo obłudnie brzmią słowa opozycyjnych polityków, że przegłosowanie wniosku o impeachment było „zwycięstwem prawdziwej demokracji”.

Tymczasem to tylko walka polityczna, brutalna, cyniczna, pełna głośnych haseł, moralizatorstwa i obrzucania błotem. Warto mieć świadomość, że problem korupcji jest systemowym schorzeniem, wręcz patologią życia politycznego Republiki Korei i sprowadzanie go wyłącznie do toksycznej relacji Park z Choi jest naiwne i niczego nie tłumaczy. Czy obecne wrzenie medialne i frustracja społeczna przyniosą korzystne i potrzebne rozwiązania dla poważnych problemów południowokoreańskiego życia gospodarczo-politycznego? Mam co do tego poważne wątpliwości.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
O. Pietrewicz: Tabloidowy wymiar kryzysu politycznego w Korei Południowej Reviewed by on 10 grudnia 2016 .

Poparcie wniosku o impeachment Park Geun-hye przez parlament oznacza, że prezydent została zawieszona i o jej ostatecznym usunięciu z urzędu zdecyduje Trybunał Konstytucyjny. Poza politycznym wymiarem bieżącego kryzysu, który grozi wielomiesięcznym paraliżem funkcjonowania południowokoreańskiego państwa, uwagę zwraca tabloidowa otoczka, jaka została stworzona wokół afery. Uczciwie należy przyznać, że afera wokół Park Geun-hye i jej wieloletniej

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Oskar Pietrewicz

Doktorant na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent studiów pierwszego i drugiego stopnia (specjalizacja wschodnioazjatycka) w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Główne obszary zainteresowań: polityka zagraniczna państw koreańskich, bezpieczeństwo i stosunki międzynarodowe w Azji Północno-Wschodniej, polityka zagraniczna Chin w Azji Północno-Wschodniej, polityka zagraniczna USA w regionie Azji i Pacyfiku, stosunki chińsko-koreańskie i amerykańsko-koreańskie. W CSPA jako ekspert zajmuje się Koreą Południową i Koreą Północną.

Pozostaw odpowiedź