O. Pietrewicz: Północnokoreański ból głowy administracji Donalda Trumpa

 ›  ›  › O. Pietrewicz: Północnokoreański ból głowy administracji Donalda Trumpa

Komentarz eksperta,Top news

O. Pietrewicz: Północnokoreański ból głowy administracji Donalda Trumpa

Czy Korea Północna zajmie istotne miejsce w polityce zagranicznej administracji Donalda Trumpa? Jakie czynniki mogą wpłynąć na kształt polityki nowych władz USA wobec KRLD?

Rozpoczęcie rządów przez administrację Donalda Trumpa skłania do zastanowienia się nad przyszłym kierunkiem polityki zagranicznej USA w różnych zakątkach świata. W trakcie kampanii wyborczej Trump nie stronił od wypowiedzi sugerujących konieczność zerwania z dotychczasową polityką USA na wielu odcinkach. Pierwszy tydzień rządów nowego prezydenta, naznaczony m.in. wystąpieniem USA z Partnerstwa Transpacyficznego, pokazał, że Trump manifestacyjnie demonstruje wolę odejścia od pomysłów, jakie w odniesieniu do regionu Azji i Pacyfiku forsowała poprzednia administracja.

Niewykluczone, że jednym z istotnych obszarów aktywności nowych amerykańskich władz w sferze międzynarodowej będzie Korea Północna, która robi wiele (rozwój potencjału nuklearnego i rakietowego), aby wzbudzić zainteresowanie USA. Choć polityka zagraniczna administracji Trumpa pozostaje niewiadomą, to już na obecnym etapie można zastanowić się nad tym, jakie kwestie będą musiały zostać uwzględnione przez Waszyngton w kształtowaniu polityki wobec Pjongjangu.

1. Korea Północna a priorytety polityki zagranicznej administracji Trumpa

Podstawowym kwestią, która będzie warunkować posunięcia Waszyngtonu wobec Pjongjangu, będzie miejsce, jakie Korea Północna zajmie na liście priorytetów polityki zagranicznej administracji Trumpa. W zależności od tego problem północnokoreański może oddziaływać na inne kierunki polityki zagranicznej USA (np. na stosunki z sojusznikami w regionie lub Chinami). Czy konsekwentnie rozwijany potencjał nuklearno-rakietowy okaże się dostatecznym „wabikiem”, który skłoni władze w Waszyngtonie do traktowania Korei Północnej jako istotnego wyzwania w polityce zagranicznej? Czy polityka wobec KRLD będzie do pogodzenia z innymi priorytetami polityki zagranicznej USA?

2. Ocena strategii administracji Obamy wobec Korei Północnej

Deklaracje i pierwsze decyzje Donalda Trumpa świadczą o odejściu od polityki forsowanej przez poprzednią administrację. Czy w kwestii polityki wobec KRLD nowe władze zdecydują się na totalne odejście od strategii realizowanej przez administrację Obamy? Dla przypomnienia, opierała się ona na kilku elementach: 1. Domaganie się od KRLD denuklearyzacji i otwarcie na dialog pod warunkiem, że będzie dotyczył problemu nuklearnego; 2. Ścisła koordynacja stanowisk z Japonią i Koreą Południową; 3. Próby przekonania Chin do wywarcia większej presji na Koreę Północną; 4. Wywieranie presji na Koreę Północną za pomocą sankcji.

3. Korea Północna a kontekst stosunków USA z ChRL

Wydaje się, że kształt polityki USA wobec KRLD będzie w przeważającej mierze zależał od charakteru relacji amerykańsko-chińskich. Mając na uwadze dotychczasowe deklaracje Donalda Trumpa, stosunki Waszyngtonu z Pekinem rysują się jako problematyczne i to na wielu płaszczyznach, m.in. sporów handlowych, Morza Południowochińskiego, modernizacji chińskiej armii czy Tajwanu. Jakie znaczenie w stosunkach amerykańsko-chińskich będzie miała kwestia Korei Północnej? W trakcie kampanii wyborczej Trump wielokrotnie podkreślał, że Chiny są kluczem do rozwiązania problemu północnokoreańskiego. Ponadto otwarcie oskarżał chińskie władze o to, że nie wykorzystują wszystkich narzędzi wpływu na Pjongjang.

flickr.com/Gage Skidmore

Konfrontacyjna postawa USA w odniesieniu do którejś z kwestii spornych w stosunkach z Chinami może zaprzepaścić jakąkolwiek współpracę w odniesieniu do problemu Korei Północnej i sprawić wręcz, że Pekin będzie podejmował działania kontestujące i paraliżujące politykę Waszyngtonu. Wydaje się więc, że dla przeforsowania przez USA skutecznej polityki wobec KRLD konieczne będzie zadbanie o odpowiednią współpracę z ChRL. Czy jest ona w ogóle możliwa i czy Amerykanie będą w stanie przekonać Chiny do prawdopodobnego wywarcia presji na KRLD?

4. Charakter ewentualnych negocjacji z Koreą Północną

Nie można wykluczyć, że elementem polityki zagranicznej administracji Trumpa wobec Korei Północnej będzie zainicjowanie dwustronnych negocjacji z władzami w Pjongjangu. Nie byłoby to nic wyjątkowego, gdyż każda kolejna administracja amerykańska, począwszy od Ronalda Reagana, prowadziła tego typu działania (na różną skalę). Jakie mogą być oczekiwania nowych amerykańskich władz, tj. co chcą osiągnąć za pomocą negocjacji i co są w stanie zaoferować Koreańczykom z Północy?

W przeszłości USA dążyły do tego, aby negocjacje prowadziły do całościowego, weryfikowalnego i nieodwracalnego rozbrojenia (ang. complete, verifiable and irreversible dismantlement) nuklearnego KRLD. Czy stawianie sobie takiego celu w obecnej sytuacji, gdy program nuklearny Korei Północnej jest dalece bardziej zaawansowany niż kilka-kilkanaście lat temu, jest sensowne? Czy może zamiast tego Amerykanie powinni dążyć do zamrożenia programu nuklearnego i dopiero po osiągnięciu tego celu zabiegać o denuklearyzację? Czy rozmowy powinny dotyczyć tylko kwestii nuklearnej, czy może należy podjąć szerszy zakres spraw? Czy kwestia tzw. praw człowieka powinna być włączona do katalogu tematów, które znalazłyby się w agendzie rozmów?

Jeśli USA zdecydują się na negocjacje z Koreą Północną, będą musiały być przygotowane na złożenie oferty, która w jakimkolwiek stopniu wpisze się w oczekiwania północnokoreańskiej delegacji. W przeszłości zakładano, że KRLD oczekuje od USA uznania międzynarodowego, gwarancji bezpieczeństwa dla reżimu oraz wsparcia energetycznego i gospodarczego. W odniesieniu do bezpieczeństwa północnokoreańskie władze często podnoszą konieczność wycofania amerykańskich sił zbrojnych z Półwyspu i zakończenia sojuszu z Republiką Korei. Trudno zakładać, aby USA przystały na te warunki. Równocześnie jest bardzo mało prawdopodobne, aby Koreańczycy z Północy kontynuowali dialog, w ramach którego Amerykanie pozostaną całkowicie głusi na północnokoreańskie oczekiwania.

5. Ocena intencji Korei Północnej

Bardzo istotne znaczenie dla kształtu polityki USA wobec KRLD będzie miała ocena tego, czy według administracji Trumpa Korea Północna jest zainteresowana dialogiem na temat broni nuklearnej. Czy broń nuklearna jest dla północnokoreańskich władz kluczem do przetrwania czy bardziej kartą przetargową w polityce zagranicznej? Odpowiedź na to pytanie i rozeznanie intencji Korei Północnej zdeterminuje dalsze posunięcia USA. Kwestia percepcji może okazać się niezwykle istotna i sprawić, że administracja Trumpa będzie skłonna prowadzić dialog (podejście transakcyjne, oparte na przekonaniu, że możliwe jest dogadanie się z Koreańczykami) lub wywierać presję (podejście konfrontacyjne, oparte na przekonaniu, że należy zmienić stosunek KRLD do broni nuklearnej). W administracji Baracka Obamy panowało przekonanie, że rządzący Koreą Północną nie są zainteresowani negocjacjami w kwestii nuklearnej. Jeśli administracja Trumpa dojdzie do podobnych wniosków, pomysł rozmów może zostać uznany za niepotrzebny i bezsensowny. W tej sytuacji poza wywieraniem presji Waszyngton może skoncentrować się przede wszystkim na zwiększeniu zdolności obronnych (swoich i sojuszników) w związku z rozwijanym potencjałem Korei Północnej.

6. Polityka wobec Korei Północnej a amerykańscy sojusznicy w regionie

W trakcie kampanii wyborczej Donald Trump kilkukrotnie zasugerował, że jest zwolennikiem transakcyjnego podejścia w stosunkach z sojusznikami, od których oczekuje wzięcia większej odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo i ponoszenia większych kosztów funkcjonowania sojuszy. Niezależnie od ostatecznego kształtu relacji sojuszniczych administracja Trumpa stanie przed zadaniem określenia roli sojuszników w próbach rozwiązania problemu północnokoreańskiego. Czy USA zamierzają uwzględniać interesy i perspektywę Korei Południowej i Japonii? Na ile mechanizm koordynacji w trójkącie Waszyngton­–Seul–Tokio będzie traktowany przez amerykańskie władze jako istotny dla prowadzenia działań wobec Korei Północnej? Z jakim przyjęciem w Seulu i Tokio mogą spotkać się jednostronne posunięcia Waszyngtonu wobec Pjongjangu? Doświadczenia pierwszej kadencji administracji George’a W. Busha pokazały, że brak dostatecznej koordynacji stanowisk z Seulem może negatywnie odbić się na stosunkach sojuszniczych, doprowadzając do wielu napięć. Należy mieć świadomość, że „źle” potraktowani sojusznicy mogą być tym bardziej skłonni prowadzić politykę niekoniecznie zgodną z interesami USA.

7. Ewentualne rozwiązania militarne

W związku z rozwojem północnokoreańskiego potencjału rakietowego pojawiają się sygnały, że USA powinny rozważyć podjęcie działań wyprzedzających, które uniemożliwią przetestowanie przez KRLD międzykontynentalnych pocisków balistycznych (ICBM). Czy Amerykanie będą brali pod uwagę punktowe uderzenie na stanowiska startowe lub zestrzelenie pocisku w locie? Jaka mogłaby być reakcja Korei Północnej na takie działania i czy groziłoby to eskalacją? Jak zareagowałyby pozostałe strony (Chiny, Korea Południowa, Japonia, Rosja)? Czy Waszyngton byłby gotów zaakceptować koszty i ryzyko działań militarnych przeprowadzonych wobec KRLD?

8. Skuteczność polityki sankcji i stabilność Korei Północnej

Administracja Trumpa stanie przed zadaniem oceny skuteczności polityki sankcji, tj. na ile faktycznie uderzają one w Koreę Północną i jakie przynoszą skutki. W jakich obszarach KRLD jest najbardziej podatna na sankcje i czy dotychczasowe działania powinny być kontynuowane? W kontekście polityki sankcji władze w Waszyngtonie będą musiały uwzględnić kwestię stabilności północnokoreańskiego reżimu. Jaka jest „granica bólu”, po przekroczeniu której władze w Pjongjangu byłyby skłonne pójść na ustępstwa w kwestii nuklearnej? Czy zachwianie stabilności Korei Północnej jest tym, na czym na pewno powinno zależeć USA?

***

Zarysowane wyżej wątki to zaledwie wycinek bardzo złożonego wyzwania, jakim dla nowych władz USA będzie polityka wobec Korei Północnej. W zależności od odpowiedzi na postawione wyżej pytania administracja Donalda Trumpa może przyjąć bardzo różną postawę wobec północnokoreańskiego problemu. Zasygnalizowane wyżej kwestie pokazują, że polityka nowej administracji USA nie będzie sprowadzała się do prostego wyboru między dialogiem a konfrontacją.

Udostępnij:
  • 18
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    18
    Shares
O. Pietrewicz: Północnokoreański ból głowy administracji Donalda Trumpa Reviewed by on 29 stycznia 2017 .

Czy Korea Północna zajmie istotne miejsce w polityce zagranicznej administracji Donalda Trumpa? Jakie czynniki mogą wpłynąć na kształt polityki nowych władz USA wobec KRLD? Rozpoczęcie rządów przez administrację Donalda Trumpa skłania do zastanowienia się nad przyszłym kierunkiem polityki zagranicznej USA w różnych zakątkach świata. W trakcie kampanii wyborczej Trump nie stronił od wypowiedzi sugerujących konieczność

Udostępnij:
  • 18
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    18
    Shares

O AUTORZE /

Oskar Pietrewicz

Doktorant na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent studiów pierwszego i drugiego stopnia (specjalizacja wschodnioazjatycka) w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Główne obszary zainteresowań: polityka zagraniczna państw koreańskich, bezpieczeństwo i stosunki międzynarodowe w Azji Północno-Wschodniej, polityka zagraniczna Chin w Azji Północno-Wschodniej, polityka zagraniczna USA w regionie Azji i Pacyfiku, stosunki chińsko-koreańskie i amerykańsko-koreańskie. W CSPA jako ekspert zajmuje się Koreą Południową i Koreą Północną.

Pozostaw odpowiedź