Komentarz eksperta,Top news

O. Pietrewicz: Emocje w służbie Korei Północnej

Skazanie 21-letniego Otto Warmbiera na 15 lat ciężkich robót za kradzież plakatu propagandowego w międzynarodowym hotelu Yanggakdo w Pjongjangu wzbudziło ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Rozemocjonowane media zachodnie (a za nimi polskie) nie kryją oburzenia – jak możliwe, aby za drobny występek otrzymać tak drakońską karę? Skoncentrowanie się na osobie młodego Amerykanina i ogłoszonym wyroku odwraca uwagę od sedna problemu.

Może zabrzmi to brutalnie, ale najmniej istotne w całej sprawie jest to, czy Warmbier jest winny. Równie nieistotne jest to, jaki usłyszał wyrok. Najważniejsze, że jest obywatelem USA, który znalazł się na terytorium Korei Północnej. Mając na uwadze poprzednie tego typu sytuacje, należy przyjąć, że cała akcja od początku jest przemyślanym działaniem KRL-D. Najwyraźniej władzom w Pjongjangu zależy na wzbudzeniu zainteresowania mediów z całego świata i zagraniu na emocjach (co najwyraźniej się udaje), a ostatecznie doprowadzeniu do negocjacji z amerykańskimi władzami

Nie chodzi bynajmniej o to, aby umniejszać osobiste cierpienie Otto Warmbiera. Przedłużony pobyt w Korei Północnej w charakterze więźnia, niezależnie od warunków w jakich będzie przetrzymywany, na pewno nie jest tym, o czym marzył 21-latek gdy pod koniec grudnia zeszłego roku udawał się do Korei Północnej. Relacje osób, które doświadczyły tego co Warmbier, są bardzo zróżnicowane. Nie brakuje opisów znęcania się psychicznego i wykorzystywania seksualnego przez północnokoreańskich strażników. Z drugiej strony inni wskazują, że nie spotkały ich tak traumatyczne przeżycia i ich pobyt sprowadzał się do aresztu domowego w hotelu lub na odludziu. Nie przesądzając które opisy są bliższe prawdy, warto mieć świadomość, że wiele jest przypadków „ubarwiania” relacji z Korei Północnej (zarówno jeśli chodzi o uciekinierów, jak i turystów). Najnowszym tego przykładem jest polski fotograf, którego „sensacyjne” doniesienia z Korei Północnej z lubością i bez jakiejkolwiek weryfikacji podchwyciły zagraniczne i polskie media. Tymczasem przy analizie takiego państwa jak Korea Północna uzasadnione jest zachowanie ostrożności i krytycyzmu, bez ideologicznego skrzywienia i emocji.

Nawet jeśli pobyt 21-letniego studenta z USA nie będzie usłany różami, to włos mu z głowy nie spadnie. Dlaczego? Bo Amerykanin jest zbyt ważny. W interesie Korei Północnej jest „granie” amerykańskim obywatelem i wykorzystanie całej sprawy jako pretekstu do nawiązania kontaktu z władzami USA.

Otto Warmbier nie jest pierwszym obywatelem USA, który został zatrzymany i skazany w Korei Północnej. W ostatnich latach doszło do kilku tego typu incydentów. Za każdym razem zatrzymane i skazane osoby były uwalniane po pewnym czasie. W misjach wyswobodzenia więźniów brały udział ważne osoby z USA i za każdym razem było to związane z szerszym kontekstem wydarzeń na Półwyspie Koreańskim. Poniżej kilka przykładów:

Euna Lee i Laura Ling
Zatrzymanie:
marzec 2009 r.
Wyrok: czerwiec 2009 r., 12 lat ciężkich robót
Uwolnienie: sierpień 2009 r., przylot do Pjongjangu byłego prezydenta USA Billa Clintona (spotkanie z Kim Dzong Ilem)
Kontekst: pierwsze miesiące nowej administracji USA (Barack Obama), kilka miesięcy po próbie rakietowej (kwiecień 2009 r.) i nuklearnej (maj 2009 r.)

Aijalon Gomes
Zatrzymanie:
styczeń 2010 r.
Wyrok: kwiecień 2010 r., 8 lat ciężkich robót
Uwolnienie: sierpień 2010 r., przylot do Pjongjangu byłego prezydenta USA Jimmy’ego Cartera (brak spotkania z Kim Dzong Ilem, który wyjechał wówczas do Chin)
Kontekst: napięcia na Półwyspie Koreańskim po zatopieniu południowokoreańskiej korwety Cheonan (marzec 2010 r.)

Kenneth Bae i Matthew Miller
Zatrzymanie:
listopad 2012 r. (Bae), kwiecień 2014 r. (Miller)
Wyrok: maj 2013 r., 15 lat ciężkich robót (Bae); wrzesień 2014 r., 6 lat ciężkich robót (Miller)
Uwolnienie: listopad 2014 r., przylot do Pjongjangu szefa amerykańskiego wywiadu (Director of National Intelligence) Jamesa Clappera (brak spotkania z Kim Dzong Unem)
Kontekst: zbliżająca się wizyta Baracka Obamy na szczycie APEC w Pekinie, nagłośnienie problemu łamania praw człowieka w KRL-D na forum ONZ

Analogicznie do powyższych przypadków sytuacja Otto Warmbiera przedstawia się następująco:

Otto Warmbier
Zatrzymanie:
styczeń 2016 r.
Wyrok: marzec 2016 r., 15 lat ciężkich robót
Uwolnienie:
Kontekst: napięta sytuacja na Półwyspie Koreańskim po próbie nuklearnej (styczeń) i rakietowej (luty), manewry wojskowe USA i Republiki (marzec-kwiecień), kampania wyborcza w USA

15523430893_9784e98d6f_z

Yanggakdo International Hotel, źródło: flickr.com, Uri Tours (CC BY-SA 2.0)

Na podstawie wcześniejszych przypadków zatrzymań amerykańskich obywateli w Korei Północnej można wyciągnąć kilka wniosków przydatnych dla zrozumienia obecnej sytuacji:

1. Żaden z zatrzymanych Amerykanów nie spędził w Korei Północnej dłużej niż 2 lata (rekordzista Kenneth Bae).
2. W każdym z powyższych przypadków w misję uwolnienia amerykańskich obywateli były zaangażowane ważne osoby z USA. Dwukrotnie byli to b. prezydenci kraju, raz szef wywiadu.
3. Za każdym razem zatrzymanie, skazanie i uwolnienie obywateli USA było związane z szerszym kontekstem wydarzeń na Półwyspie Koreańskim.

Prawdopodobnie Otto Warmbier spędzi w Korei Północnej jeszcze kilka miesięcy. Obecnie napięta sytuacja na Półwyspie Koreańskim nie sprzyja dialogowi USA z KRL-D i negocjacjom w sprawie uwolnienia amerykańskiego obywatela. Koreańczykom z Północy będzie zależało na tym, aby do Pjongjangu przybył ktoś z „wyższej półki”. Pozostaje pytanie, jak wysokiej rangi osobę będą chciały zaangażować amerykańskie władze i czy zostanie ona zaakceptowana przez Koreańczyków. Z żyjących byłych prezydentów USA pozostali Bushowie (George Herbert Walker i George Walker) – starszy ma 91 lat, młodszy swego czasu zaliczył Koreę Północną do „osi zła” i nie byłby raczej mile widziany w Pjongjangu. Wizytujący wcześniej północnokoreańską stolicę Clinton i Carter nie cieszą się najlepszym zdrowiem i raczej nie należy spodziewać się, że ponownie odwiedzą Koreę Północną. W tej sytuacji prawdopodobnie zaangażowany zostanie wyższy urzędnik Białego Domu. Wydaje się jednak, że nie będzie to osoba z odchodzącej administracji Baracka Obamy. Mając na uwadze trwającą w USA kampanię wyborczą, Korei Północnej prawdopodobnie będzie zależało na kilkumiesięcznym przeciągnięciu rozmów i ostatecznym doprowadzeniu do tego, aby sprawa Otto Warmbiera została załatwiona przez nową administrację w Waszyngtonie.

Negocjacje dotyczące uwolnienia 21-letniego amerykańskiego obywatela będą okazją do tego, aby USA i KRL-D ponownie nawiązały kontakt (o co nie było łatwo w ostatnich miesiącach). Czy przyniesie on coś więcej niż załatwienie sprawy Warmbiera? Dotychczasowe doświadczenia każą powątpiewać, aczkolwiek niczego nie można wykluczyć. Niezależnie od tego sprawa Warmbiera będzie wyłącznie pretekstem do spotkania, a w trakcie rozmów zapewne zostaną poruszone ważniejsze tematy – tym bardziej, że strony mają o czym rozmawiać (problem nuklearny, traktat pokojowy kończący wojnę koreańską, normalizacja stosunków). Jeśli tak spojrzy się na problem, to można dojść do wniosku, że skazanie młodego Amerykanina i zamieszanie z tym związane jest pożądane nie tylko przez Koreańczyków, lecz także Amerykanów (przy założeniu, że chcą rozmawiać i zdobyć informacje o Korei Północnej).

Nawet jeśli nie dojdzie do jakiegokolwiek porozumienia przy okazji misji uwolnienia Warmbiera, to będzie to istotne nawiązanie kontaktu i „zapoznanie się” Korei Północnej z przedstawicielami nowej administracji w Białym Domu. Zanim jednak do tego dojdzie północnokoreańskie władze zapewne jeszcze kilkukrotnie przypomną o Otto Warmbierze, wzbudzając niemal powszechne oburzenie i skutecznie podgrzewając temperaturę amerykańskiej kampanii wyborczej.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
O. Pietrewicz: Emocje w służbie Korei Północnej Reviewed by on 17 marca 2016 .

Skazanie 21-letniego Otto Warmbiera na 15 lat ciężkich robót za kradzież plakatu propagandowego w międzynarodowym hotelu Yanggakdo w Pjongjangu wzbudziło ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Rozemocjonowane media zachodnie (a za nimi polskie) nie kryją oburzenia – jak możliwe, aby za drobny występek otrzymać tak drakońską karę? Skoncentrowanie się na osobie młodego Amerykanina i ogłoszonym wyroku odwraca

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Oskar Pietrewicz

Doktorant na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent studiów pierwszego i drugiego stopnia (specjalizacja wschodnioazjatycka) w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Główne obszary zainteresowań: polityka zagraniczna państw koreańskich, bezpieczeństwo i stosunki międzynarodowe w Azji Północno-Wschodniej, polityka zagraniczna Chin w Azji Północno-Wschodniej, polityka zagraniczna USA w regionie Azji i Pacyfiku, stosunki chińsko-koreańskie i amerykańsko-koreańskie. W CSPA jako ekspert zajmuje się Koreą Południową i Koreą Północną.

Pozostaw odpowiedź