BLOGOSFERA

O Korei, chociaż się na niej nie znam: Kropelka i Dzidziuś

Dzisiejszy wpis w zasadzie trudno nazwać wpisem. Będzie to krótki wybór zdjęć. Jedną z interesujących mnie w Korei zjawisk jest, jakie logo potrafią mieć różne instytucje. Widoczna jest tu drobna, ale ciekawa różnica kulturowa. Niektóre bardzo poważne organizacje koreańskie wybrały sobie logo, które Polacy uznaliby za ,,infantylne’’. Celowo jednak zamieszczam te słowa w cudzysłowach, aby podkreślić, że wynikają one z innego spojrzenia.

Mój ulubiony przykład to Koreańska Akademia Wojskowa na Hwarangdae w północno wschodnim Seulu, którą kiedyś mieliśmy okazję zwiedzić (co piątek organizowane są wycieczki, na które można się uprzednio zarejestrować). Jej logo zdobi rysunkowy lewek w mundurze, żywo przypominający tak postaci z kreskówki, jak i reklamy rozmaitych klubów taekwondo. To znaczy, tak sądzę, że to lew. Wskazywałaby na to grzywa, chociaż trochę zbija mnie z tropu jej zielona barwa.

1. Oficer Lew

Odzianemu w paradny strój Oficerowi Lwu towarzyszy także Oficer Tygrysek w nowoczesnym wojskowym mundurze, aczkolwiek jego nie widziałem na żadnym logo. Jest pewnie czymś w rodzaju drugiej maskotki akademii.

2. Oficer Tygrysek

Przeurocze są również Kropelka i Dzidziuś, graficzne maskotki państwowej firmy K-water, czyli The Korea Water Resources Corporation. Zajmuje się ona zarządem wód, czyli na przykład tamami. Na logo występuje chyba tylko Kropelka, ale na różnego rodzaju plakatach i innych materiałach przedsiębiorstwa towarzyszy jej jeszcze słodki bobas (to jest, tak sądzę, że to ma być bobas).

3.K-Water

Różne inne instytucje także urozmaicają swoje tablice rysunkowymi postaciami. Jest tak na przykład z seulską strażą pożarną.

4.Remiza

Kolejne zdjęcia przedstawia nie logo i nie obrazek, ale figurki policjantów na rogu komendy policji w Chinatown w mieście Incheon, nieopodal Seulu i na zachodnim wybrzeżu Korei (tam niedawno odbyły się Igrzyska Azjatyckie).

5.Komenda

Zamieszczanie tego typu lekkich stylem obrazków na różnych ogłoszeniach jest natomiast wspólne i dla Polski i dla Korei. Dość wspomnieć Krecika z tablic budowy warszawskiego metra. W Korei może to być na przykład Pan Papierosik, informujący przechodniów, że tu się nie pali. Albo widoczne poniżej instrukcje na bramie Guinsa, słynnego i pięknego buddyjskiego klasztoru. Obrazek informuje oczywiście, która droga przeznaczona jest dla samochodów i którędy prowadzi chodnik.

6.Guinsa

Z kolei widoczny poniżej Pan Budowniczy zdobi w tym wypadku tablice projektu mającego na celu usunięcie zbudowanych za Japończyków torów kolejowych. Zdjęcie powstało wczesną wiosną 2014 tego roku, co widać po tym, jak zażółciły się rosnące wzdłuż torów forsycje. Od tego czasu dużą część widocznych na tym zdjęciu torów już usunięto. W ich miejscu ma powstać park… O, i to jest temat na osobny wpis i znak, że ten należy już kończyć.

7.Tory

FOTO: Krzysztof Iwanek

Blog ,,O Korei, chociaż się na niej nie znam” ukazuje się w (prawie) każdy piątek. Poprzedni wpis znajduje się tutaj:

http://www.polska-azja.pl/2014/10/25/o-korei-chociaz-sie-na-niej-nie-znam-male-udogodnienia/

Mój drugi blog to ,,Blog o Wymyślonym Kraju’’, który ukazuje  się w (prawie) każdy czwartek. Można znaleźć go tutaj:

http://wymyslonykraj.blog.pl/

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
O Korei, chociaż się na niej nie znam: Kropelka i Dzidziuś Reviewed by on 31 października 2014 .

Dzisiejszy wpis w zasadzie trudno nazwać wpisem. Będzie to krótki wybór zdjęć. Jedną z interesujących mnie w Korei zjawisk jest, jakie logo potrafią mieć różne instytucje. Widoczna jest tu drobna, ale ciekawa różnica kulturowa. Niektóre bardzo poważne organizacje koreańskie wybrały sobie logo, które Polacy uznaliby za ,,infantylne’’. Celowo jednak zamieszczam te słowa w cudzysłowach, aby

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź