BLOGOSFERA

O Korei, chociaż się na niej nie znam: Dwie koreańskie wiosny

W pierwszym wpisie z góry zaznaczam, że nie znam się na roślinach i w związku z tym  przepraszam za wszelkie błędy jak i za tłumaczenie rzeczy dla większości osób oczywiste. Tym bardziej nie znam języka koreańskiego i zapewne nie uniknę literówek w ich zapisie i błędów w ich rozumieniu.

Niemal do końca marca przyroda była martwa. Prawie wszystkie drzewa były odarte z liści, tylko na niektórych powiewały ususzone kikuty z poprzedniego roku. Ziemia była sucha, trawa wypłowiała, powietrze jałowe. Termin ,,martwa natura’’ nabrał dla mnie nagle nowego znaczenia. Teraz wiem, że ten czas był po to, żeby móc porównywać widoki sprzed i po nadejściu wiosny. Zasadniczo powinienem był pamiętać, że należy zawczasu zrobić zdjęcia charakterystycznych, otoczonych roślinnością miejsc, do których mógłbym łatwo wrócić. Ale nie pamiętałem o tym, a nawet gdybym pamiętał, wiosna i tak wzięła nas z zaskoczenia.

Najpierw pośrodku tego bezbarwnego pustkowia zobaczyłem magnolię w pełnym rozkwicie. Nie wiem, kiedy to się stało. To było 27 marca, w czwartek, w środku tygodnia, na stacji metra, na której bywam codziennie. Dałbym głowę, że dopiero co stanowiła ledwie szkielet drzewa, aż tu nagle była cała upstrzona białymi kwiatami. Trochę to perwersyjne, takie kwiaty bez liści – jak biżuteria na nagim ciele. I tak jak magnolie wyglądała naraz cała Korea – cała w ozdobach, ale bez szat. Zaraz za magnoliami zakwitły między innymi wiśnie i jabłonie. Nagły dobrobyt i wszechobecność kwiatów wydawała mi się nie pasować do bezlistnych drzew, szarego krajobrazu i ciągle jeszcze chłodnych dni.

1.Campus Hankuk University of Foreign Studies

Campus Hankuk University of Foreign Studies, Seul, fot. KI

2.Bonghwasan

Bonghwasan, Seul, fot. KI

Po tygodniu jabłonie i wiśnie, magnolie i forsycje, a także kilka innych roślin, których nie znam, były już w pełnym rozkwicie. Przez większość życia kojarzyłem kwitnienie wiśni z Japonią. Teraz mam wrażenie, że wiosenne pejzaże Korei są podobnie lub równie piękne jak japońskie, ale te drugie są znacznie sławniejsze. W Korei Południowej w ich poszukiwaniu można się udać najpierw na cieplejsze południe kraju, szczególnie do miasta Jinhae, gdzie urządza się Festiwal Kwitnienia Wiśni (Jinhae Cherry Blossom Festival).[1] W Seulu można wyprawić się między innymi na wyspę Yeoui (Yeouido), gdzie wzdłuż głównej ulicy rośnie ponad tysiąc wiśniowych drzew. Można też pochodzić po Namsan (Górze Południowej) w centrum miasta. Tak naprawdę jednak zakątki z pięknie kwitnącymi wiśniami i jabłoniami są bardzo liczne i często wystarczy spacer po zwykłym osiedlu, by na nie trafić.

3.W tle kosciol w dzielnicy Nowon-gu

W tle kościół w dzielnicy Nowon-gu, Seul, fot. KI

4.Namsan

Namsan, Seul, fot. KI

W ciągu drugiego tygodnia te drzewa i krzewy zaczęły gubić kwiaty. Magnolie, jak to magnolie, najpierw zrzuciły cała biżuterię, a dopiero potem skromnie założyły ubranie z liści. Różowe i białe płatki wypełniły powietrze i uścieliły ziemię. I tak koreańska wiosna błyskawicznie zmieniła się w zimę.

5.Namsan

Namsan, Seul, fot. KI

Jednakże zaraz po tej zimie nastała druga wiosna – wiosna dla wszystkich innych roślin. Tym razem, jak na wiosnę przystało, przyszła ubrana w tkaninę w pstrokate wzory na zielonym tle.

6.światynia Sansigak, Bonghwasan

Świątynia Sansingak, Bonghwasan, Seul, fot. KI

7.dom w dzielnicy Nowon-gu

Dom w dzielnicy Nowon-gu, Seul, fot. KI

Kwitnienie wiśni było jednym z kilku widoków, na które czekałem w Korei. Teraz pozostaje tylko czekać na drugi wymarzony pejzaż – rudą jesień. Nie obrażę się, jeśli też przyjdzie dwa razy.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
O Korei, chociaż się na niej nie znam: Dwie koreańskie wiosny Reviewed by on 24 kwietnia 2014 .

W pierwszym wpisie z góry zaznaczam, że nie znam się na roślinach i w związku z tym  przepraszam za wszelkie błędy jak i za tłumaczenie rzeczy dla większości osób oczywiste. Tym bardziej nie znam języka koreańskiego i zapewne nie uniknę literówek w ich zapisie i błędów w ich rozumieniu. Niemal do końca marca przyroda była

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • „Magnolie… takie kwiaty bez liści ”

    Jest to ciekawe… magnolia ma najpierw kwiaty, a potem liście. To wspaniałe drzewo lub jak kto woli krzew o bezwonnym kwiecie rośnie dziko w Azji Wschodniej.

    Magnolia zakwita na wiosnę, ale zdarza się, że jesienią jest w kwieciu ponownie, tylko trochę mniej kolorowo.

Pozostaw odpowiedź