Indie news

O Indusie, który jeździł rowerem… aż dojechał do Polski

Kusuma_bike_largeCzy kradzież roweru w Warszawie to coś niecodziennego, godnego powszechnej uwagi i dziesiątek wzmianek w polskich mediach? Niekoniecznie. Ale gdy ofiarą złodzieja pada człowiek wyjątkowy, któremu jednoślad służył do wypełniania szczególnej misji – już tak.

Somen Debnath, Indus pochodzący z Bengalu Zachodniego, przyjechał do Polski 14 maja wieczorem. Zatrzymał się u warszawiaka poznanego na portalu dla tzw. couch-surferów.* Gospodarz, Tymon Radwański, zabrał gościa na odbywającą się właśnie Noc Muzeów. Pojazd Indusa przypięli łańcuchem na korytarzu w bloku Tymona Radwańskiego. Gdy wrócili, roweru już nie było.

Somen podróżuje na dwóch kółkach od kilku lat, odwiedził dotąd 60 krajów, przejechał 90 tysięcy kilometrów. Na jego stronie internetowej www.somen2020world.com czytamy, że w 2004 roku, zaledwie w dwa dni po otrzymaniu dyplomu licencjata z Uniwersytetu w Kalkucie, wyruszył w trwającą dotąd podróż. Założył, że do 2020 roku odwiedzi 191 państw świata. Jego misją jest szerzenie wiedzy o zagrożeniach związanych z HIV/AIDS oraz promocja indyjskiej kultury.

Inspiracją dla Somena i jego programu (Around the World Bicycle Tour for HIV/AIDS Awareness Programme & Presentation of Indian Culture) był artykuł na temat AIDS, który przeczytał jako czternastolatek. Będąc pod ogromnym wrażeniem tekstu, zaczął wypytywać swoich szkolnych nauczycieli o tę chorobę. Ze zdziwieniem stwierdził, że nie potrafili dać mu żadnej odpowiedzi. W rezultacie dwa lata później postanowił przejść specjalistyczny trening w WBSACS (West Bengal State AIDS Control Society), by móc prowadzić własną kampanię uświadamiającą.

Somen pragnie edukować  przedstawicieli różnych grup społecznych. Jego zdaniem należy zwrócić szczególną uwagę na ludzi ubogich, członków społeczności plemiennych, osoby utrzymujące się z prostytucji – w tych środowiskach najbardziej brak wiedzy na temat zagrożenia chorobą.

Indus spotyka się często ze studentami, a uczelnie zachęca do podejmowania akcji promujących wiedzę o HIV/AIDS.

Jak dotąd odwiedził między innymi 3560 szkół i prawie cztery tysiące uniwersytetów. Spotkał się także z prostytutkami w 139 „dzielnicach czerwonych latarni”.

„Obecnie jestem w Polsce, trzy dni temu straciłem tu swój rower (…). Teraz szukam sponsora, który mógłby ofiarować mi nowy rower i wesprzeć dalszy ciąg mojej podróży (…) Zaplanowałem wykład i prezentację dla studentów, odwiedzę różne instytucje, gdzie opowiem o swojej misji związanej z HIV/AIDS, wezmę także udział w seminarium poświęconym indyjskiej kulturze”-pisze na swojej stronie Somen, który po Polsce odwiedzi Niemcy, Danię i Islandię.

Polskie media poinformowały, że policji udało się zatrzymać dwóch złodziei roweru. Są to dwaj dziewiętnastolatkowie, ps. Hardcore i Bakuś, dobrze znani lokalnym funkcjonariuszom z podobnych wybryków. Niestety, wciąż trwają poszukiwania roweru, którego dwaj młodzi mężczyźni zdążyli się pozbyć.

Jeśli wierzyć najnowszym medialnym doniesieniom, znalazł się sponsor nowego pojazdu dla Indusa. Chęć pomocy zadeklarowała firma Giant.

*Strona  miłośników „surfowania po kanapach” umożliwia kontakt podróżnikom, którzy chcą zaoszczędzić na kosztach noclegu podczas wojaży i mieszkańcom zwiedzanych przez nich miejsc, którzy są skłonni do zaproszenia ich pod swój dach.

Źródła: www.wyborcza.pl, www.mmwarszawa.pl, www.somen2020world.com

Opracowanie: Agnieszka Budyńska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
O Indusie, który jeździł rowerem… aż dojechał do Polski Reviewed by on 18 maja 2011 .

Czy kradzież roweru w Warszawie to coś niecodziennego, godnego powszechnej uwagi i dziesiątek wzmianek w polskich mediach? Niekoniecznie. Ale gdy ofiarą złodzieja pada człowiek wyjątkowy, któremu jednoślad służył do wypełniania szczególnej misji – już tak. Somen Debnath, Indus pochodzący z Bengalu Zachodniego, przyjechał do Polski 14 maja wieczorem. Zatrzymał się u warszawiaka poznanego na portalu

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 2

  • No tak… Polak potrafi. Szkoda tylko, że niekoniecznie UMIE…

  • When the message has translated to me my colleague from Polish into English (I come from America) is a laugh out of this just for a moment, then I realized that what this man is great. Poland has long been a country of hypocritical and saying straight – crooked. I do not understand this and I will never understand. I welcome the fact that I am not a Pole.

Pozostaw odpowiedź