Indie news

Nowe dowody w sprawie ataków terrorystycznych w Mumbaju

Hotel Taj był jednym z celów terrorystów

Hotel Taj był jednym z celów terrorystów

W toczącym się w Chicago procesie w sprawie organizacji zamachów terrorystycznych, do których doszło 26.11.2008 w Mumbaju, przedstawiono nowy materiał dowodowy.

Jest nim korespondencja e-mailowa między jednym z głównych oskarżonych, Amerykaninem pakistańskiego pochodzenia Davidem Headleyem, a oficerem pakistańskiej agencji wywiadowczej ISI, znanym dotąd jako „major Iqbal”.

Korespondencja ma dowodzić bezpośredniego zaangażowania służb wywiadowczych Pakistanu w organizację ataków. Wedle zeznań Headleya „major Iqbal”  – zidentyfikowany jako Chaudhery Khan – zapewnił terrorystom także wsparcie finansowe.

Zob. też: Zeznania świadka: Pakistański wywiad współorganizował zamachy w Mumbaju

Źródło: www.thehindu.com

Opracowanie: Agnieszka Budyńska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Nowe dowody w sprawie ataków terrorystycznych w Mumbaju Reviewed by on 25 maja 2011 .

W toczącym się w Chicago procesie w sprawie organizacji zamachów terrorystycznych, do których doszło 26.11.2008 w Mumbaju, przedstawiono nowy materiał dowodowy. Jest nim korespondencja e-mailowa między jednym z głównych oskarżonych, Amerykaninem pakistańskiego pochodzenia Davidem Headleyem, a oficerem pakistańskiej agencji wywiadowczej ISI, znanym dotąd jako „major Iqbal”. Korespondencja ma dowodzić bezpośredniego zaangażowania służb wywiadowczych Pakistanu w

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Nie dalej jak dziś, pod artykułem Pana Wiesława Pilcha pt. „Obszary konfliktu interesów Chin i Indii” pisałem: „(…) jednym z priorytetów pakistańskich “jastrzębi” (a tych nie brak w tamtejszej armii i wywiadzie) było i jest osłabianie Indii, a cóż nadawałoby się do tego lepiej niż terroryzm i stwarzanie w oczach zagranicznych inwestorów wrażenia, że władze indyjskie nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa wewnętrznego?”
    Nie podważam twierdzeń władz w Islamabadzie, że nie mają w tym nic wspólnego. Wszak zarówno prezydent Asif Ali Zardari (wdowiec po Benazir Bhutto), jak i premier Jusaf Raza Gillani, reprezentują Pakistańską Partię Ludową; obaj też pochodzą z bardziej umiarkowanej religijnie południowej prowincji Sindh. Z drugiej strony nieraz dochodziło do sytuacji stawiających pod znakiem zapytania skuteczność kontroli pakistańskich władz nad armią i wywiadem, nie mówiąc już o kontroli nad całym terytorium kraju. Wychodzi na to, że wojskowi „jastrzębie” (w sporej części twardogłowi z Pendżabu, rodzinnej prowincji m.in. gen. Zia Ul-Haqa) mają spore możliwości uprawiania własnych gierek, niekoniecznie sprzyjających ociepleniu na linii Islamabad-New Delhi.

Pozostaw odpowiedź