News,Sri Lanka news

Norwegia pomogła w ucieczce członkom LTTE

NorwegiaJak podała norweska prasa Norwegia pomagała w ucieczce członkom LTTE, a także udzieliła im azylu.

Gazeta Aftenposten informuje, że Ambasada Norwegii w Colombo do tej pory pomogła ok. 12 osobom w wyjeździe do Norwegii,a jeszcze kilkadziesiąt oczekuje w kolejce na podobną pomoc.

Erik Solheim- norweski Minister ds. Rozwoju Międzynarodowego, a także dawny mediator pokojowy pomiędzy rządem Sri Lanki a tamilskimi separatystami – popiera te działania.

„Norwegia ma bardzo długą tradycję pomagania ludziom, którzy są w niebezpieczeństwie. W tym przypadku byliśmy mediatorem w procesie pokojowym, dlatego uważam, że mamy prawo udzielić pomocy humanitarnej”- powiedział Solheim.

Aftenposten przytacza historię lekarza,który w ostatniej fazie wojny domowej przebywał na wyspie, dzięki przekupieniu lankijskich władz uciekł do Bangkoku, a potem wyjechał do Norwegii. Według lekarza lankijski rząd używał bomb kasetowych przeciwko cywilom. Jego zeznania mogą być bardzo ważne w śledztwie ws. zbrodni wojennych na Sri Lance.

Źródło: Colombopage.com

agata jończyk

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Norwegia pomogła w ucieczce członkom LTTE Reviewed by on 14 maja 2011 .

Jak podała norweska prasa Norwegia pomagała w ucieczce członkom LTTE, a także udzieliła im azylu. Gazeta Aftenposten informuje, że Ambasada Norwegii w Colombo do tej pory pomogła ok. 12 osobom w wyjeździe do Norwegii,a jeszcze kilkadziesiąt oczekuje w kolejce na podobną pomoc. Erik Solheim- norweski Minister ds. Rozwoju Międzynarodowego, a także dawny mediator pokojowy pomiędzy

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 6

  • Zanim nazwiemy kogoś terrorystą powinniśmy przypomnieć sobie co Polacy wyprawiali w XIX w. żeby odzyskać niepodległość. Wtedy to my mieliśmy łatkę terrorystów i awanturników, chociaż walczyliśmy o coś co kiedyś zabrano.

    • Zanim nazwiemy Tamilów bojownikami o wolnośc, przypomnijmy sobie los Rajiva Gandhiego i wielu innych osób, które zginęły wraz z nim w 1991 r. w Sriperumbudur (indyjski stan Tamil Nadu). A także los Bogu ducha winnych syngaleskich wieśniaków mordowanych przez tamilskich „bojowników” (jakkolwiek syngaleskie władze też nie były lepsze, wbrew wskazaniom Buddy często brutalnie pacyfikowały tamilskie wsie). A poza tym warto samego siebie zapytac, na czyjej łasce wolałbym się znaleźc: powstańców listopadowych lub styczniowych czy może hinduistycznych tamilskich watażków?
      Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Tamilskie Tygrysy uznane zostały przez USA i UE za ugrupowanie terrorystyczne. Tymczasem Norwegia (NATO-wski sojusznik USA i większości państw UE) daje im azyl.

    • P.S. Tamilom – inaczej niż Polakom w XIX w. – niczego nie zabrano. Nie są tak do końca u siebie, bowiem ojczyzna to tereny Tamil Nadu. Kiedyś cała wyspa należała do Syngalezów, zanim Holendrzy a potem Anglicy nie zaczęli sprowadzac bardziej uległych Tamilów w roli siły roboczej na plantacjach.

    • Kiedy pisałem post nie miałem na myśli Tamilów, ale w ogóle ludzi stosujących terroryzm a podających się za ofiary prześladowań. Na Zachodzie jest pełno tego rodzaju osobników żerujących na naiwności
      miejscowych pacyfistów, aktywistów obrony praw człowieka…itd. Zresztą
      nie tylko terroryści. Nie brakuje cwaniaków podających się za ofiary
      prześladowań w swoich krajach. Nasz kraj już także zetknął się z tym
      problemem. Mam na myśli przypadek Simona Mola, rzekomego uchodźcy
      z Kamerunu, podobno tam prześladowanego za swoją działalność pisarską, dziennikarską, poetę..itd. Jak się okazało w Kamerunie w ogóle
      nie był znany. W Polsce dobrze się urządził :
      „Simon Mol zawsze zarzucał wszystkim rasizm. Kiedy nie spełniło się jego oczekiwań, krzyczał, że to dlatego, że jest czarny. Wiadomo było, że potrafi to upublicznić. Terroryzował nas polityczną poprawnością – jedna z osób kierujących organizacją pomagającą uchodźcom. JACEK HEROK/NEWSWEEK POLSKA”
      Ta świnia, bo tak należy o nim powiedzieć, świadomie zarażał swoje
      partnerki agresywną mutacją wirusa HIV. Prawdopodobnie zaraził
      co najmniej kilkanaście dziewczyn, a mówi się o kilkudziesięciu.
      Jedna z młodych Polek zarażona przez niego stwierdziła, że robił to
      z premedytacją ponieważ był związany z organizacjami muzułmańskimi.
      Od swoich partnerek żądał seksu bez zabezpieczenia. Kiedy dziewczyny
      wahały się, oskarżał je o rasizm.
      Co do terroryzmu polskiego to w XIX w. praktycznie nie występował (poza
      pojedynczymi przypadkami: np. zamach na Aleksandra II w Paryżu przez powstańca styczniowego. Nie było terroryzmu organizacyjnego. Sami
      Rosjanie uważali nasze powstania za bunty a nie za terroryzm.
      Natomiast w XIX w. istniał terroryzm rosyjski (Ziemla i Wola II, Narodnaja
      Wola).
      Polacy stosowali terroryzm przez bardzo krótki okres tj. 1904-1911 kiedy
      to ostatecznie ukształtowana w 1905 r.Organizacja Bojowa PPSu dowodzona przez Bergera, Prystora, Sławka a w końcu Piłsudskiego
      zajmowała się akcjami terrorysytcznymi przeciwko zaborcy. rosyjskiemu.

  • Europa Zachodnia nie przeszła przez piekło komunistycznych zbrodni, a okupacja
    hitlerowska w krajach germańskich takich jak Norwegia, Dania czy Holandia to było
    senatorium w stosunku do tego co myśmy przeszli. W Norwegii, zresztą skoro ludzi
    kolaborowało z Niemcami.
    Krótko, mówiąc, stracili oni busolę i nie mają wyczucia różnicy pomiędzy dobrem a złem. Do tego dochodzi jeszcze kalkulacja pt. nie narażajmy się terrorystom to może
    dadzą nam spokój.

  • To nie pierwszy raz, gdy Norwegowie przymykają oko na przeszłośc terrorystów. Pokojowe nagrody Nobla dla Begina, Arafata i Mandeli są tego dobrym przykładem. Bin Laden, gdyby miał lepszy zmysł polityczny, też może by się załapał… W 1938 r. pokojowego Nobla omal nie dostał jeden facet z chaplinowskim wąsikiem do spółki z łysym Benito oraz tchórzliwymi liderami Francji i UK. Chyba tylko świadomośc, jakim haniebnym policzkiem byłoby to dla Czechów, powstrzymała norweski komitet od uhonorowania tego łajdackiego kwartetu.
    Tak czy inaczej „miłosierni” Norwegowie, a także Szwedzi lubią przyjmowac „uchodźców” (w tym mnóstwo społecznych pasożytów, dzieciorobów, złodziei, dziwki, różne oczajdusze, zwykłych bandytów) – im umiejętniej ktoś udaje pokrzywdzonego, tym lepiej. Natomiast przedsiębiorców karzą podatkami niekiedy przekraczającymi kwotę ich dochodów (sic!). Przecież ktoś musi byc tym frajerem, który zapłaci za sielskie życie tamilskich terro…., pardon partyzantów oraz ubeckich „utrwalaczy” władzy ludowej. :-)

Pozostaw odpowiedź