Tajwan news

Nie rzucajcie butem w Ma Ying-jeou

Zdaje się, że latające obuwie stało się powszechnie obowiązującym sposobem wyrażania protestu. Trend zapoczątkował Munthazer al-Zaidi, irakijski dziennikarz.
Al- Zaidi zyskał światową sławę rzucając butem w prezydenta Georgea W. Busha, gdy ten zwołał konferencję prasową w Bagdadzie.
Butem ciśnięto także w chińskiego premiera Wen Jiabo podczas jego przemówienia 2 lutego na Uniwersytecie Cambridge.
To właśnie wtedy ten sposób znieważania wykroczył poza strefę antywojenną i antyamerykańską.
Dwa dni później but został rzucony w izraelskiego ambasadora w Szwecji w trakcie przemówienia na Uniwersytecie Sztokholmskim.
Zdaje się, że fruwające obuwie szybko rozprzestrzeniło się na całym świecie jako nowy sposób na upokarzanie.
Martwi to Chen’a Chin-huang’a, przewodniczącego Fundacji upamiętniającej wydarzenia z 28 lutego.
Planował on wiec ku pamięci ofiar incydentu z 28 lutego 1947 roku, kiedy to dziesiątki tysięcy osób straciło życie w potyczkach z oddziałami rządu, co zapoczątkowało zatarg między rdzennymi mieszkańcami wyspy a chińskimi przybyszami z kontynentu.
Chen obawia się, choć prawdopodobnie bezpodstawnie, że następnym celem może być zaproszony na ceremonię prezydent Ma Ying-jeou.
„Bardzo bym nie chciał zobaczyć latającego obuwia podczas przemowy prezydenta” powiedział wczoraj Chen.
Naturalnie, Chen ma swoje powody do obaw.
Relacje między autochtonami a alochtonami pogorszyły się w 2000 roku. Niektórzy rdzenni tajwańscy politycy nie wahali się przed użyciem argumentu masakry z 1947 roku by wygrać wybory i powiększyć rozdźwięk między dwoma grupami społecznymi.
„Wraz z nastaniem nowej administracji, prezydent Ma robi co w jego mocy, by poprawić stosunki w Cieśninie Tajwańskiej” mówi Chen.
Urodzony na kontynencie Ma uważany jest za „chinofila”.
Wielu Tajwańczyków, zwłaszcza osierocone rodziny ofiar 28 lutego, uważa, że powraca w ten sposób reżim Kuomintangu.
„Tak naprawdę, sytuacja w przeddzień obchodów rocznicowych przypomina tą z 28 lutego 1947 roku” – dodaje Chen.
W wigilię wydarzenia owdowiała sprzedawczyni papierosów w Tajpej została raniona przez przedstawiciela Taiwan Tobacco and Wine Monopoly Bureau, który chciał odebrać jej kontrabandę.
Zebrał się tłum, agent zaczął strzelać w powietrze, chcąc ujść bez szwanku. Lecz zabłąkana kula śmiertelnie trafiła jednego z gapiów.
Tysiące osób wyległo na ulice protestując przeciw zabijaniu. W pobliżu biura Gubernatora Generalnego Tajwanu uzbrojona w karabiny maszynowe straż zabiła pół tuzina osób.
Zaczęły się zamieszki. Wprowadzono stan wyjątkowy. I nastąpił 28 luty.
„Sześćdziesiąt dwa lata temu my, wyspiarze, poznaliśmy reżim Kuomintangu. Teraz stoimy w obliczu tego samego reżimu z dodatkiem chińskiego komunizmu” mówi Chen.
Właśnie dlatego obawia się, że niektórzy mogą chcieć wyładować swój gniew na prezydencie Ma. Chen wyznał prasie „Tajwan stoi w obliczu wielkiego kryzysu”.
Dlatego Chen obawia się naśladowców.
„Proszę, nie rzucajcie butami” – zwraca się do radykalnych przeciwników Kuomintangu.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Nie rzucajcie butem w Ma Ying-jeou Reviewed by on 20 lutego 2009 .

Zdaje się, że latające obuwie stało się powszechnie obowiązującym sposobem wyrażania protestu. Trend zapoczątkował Munthazer al-Zaidi, irakijski dziennikarz. Al- Zaidi zyskał światową sławę rzucając butem w prezydenta Georgea W. Busha, gdy ten zwołał konferencję prasową w Bagdadzie. Butem ciśnięto także w chińskiego premiera Wen Jiabo podczas jego przemówienia 2 lutego na Uniwersytecie Cambridge. To właśnie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź