BLOGOSFERA

„Newsweek”: Łyk wody z Bhopalu

Bhopal-Union_Carbide_1Ofiary najtragiczniejszej katastrofy w historii przemysłu w indyjskim mieście Bhopal wciąż piją zatrutą wodę. Londyńczycy odmawiają.

Latem tego roku na ulicach Londynu odporni zdawałoby się na wszystko mieszkańcy brytyjskiej metropolii zostali zaskoczeni oryginalnym happeningiem. Jacques Servin i Igor Vamos, prowokatorzy znani z wyświetlanego w Polsce od niedawna filmu „Yesmeni zbawiają świat” wpadli na pomysł, by rozdać za darmo przechodniom w stylizowanych na Coca Colę butelkach „Wodę Bhopal”.

Wszyscy częstowani odmawiali mimo zachęty na ulotce i etykiecie: „Niezwykłe walory jakościowe naszej wody są wynikiem zatruwania przez 25 lat terenu największej katastrofy przemysłowej w dziejach planety”. Mieszkańcy Bhopalu w Madhya Pradeś nie mają wyjścia – muszą od 25 lat pić truciznę.

Na początku grudnia w rocznicę wycieku 40 ton toksycznego gazu z fabryki środków ochrony roślin amerykańskiej firmy Union Karbidek przez Bhopal (w stanie Madhya Pradeś) przeszło kilka gniewnych manifestacji ofiar i ich rodzin domagających się ukarania winnych i zapewnienia zagrożonym osiedlom bezpiecznych ujęć wody.

Po wycieku, 3 grudnia 1984 roku wokół zakładów Union Carbide rozegrała się apokalipsa: w ciągu zaledwie kilku dni groźne chemikalia (izocyjanian metylu) zabiły 3,828 osób. Nieoficjalne szacunki są o wiele wyższe mówią o co najmniej 7. a być może 15. tysiącach ofiar śmiertelnych. Większość stanowili biedni Hindusi z pobliskich slamsów. Ale ludzie w Bhopalu ginęli długo potem. W sumie w następstwie zatrucia zmarło w kolejnych latach od 15000 do 20000 osób. W rejonie katastrofy przyszły na świat tysiące zdeformowanych dzieci. Konsekwencje tragedii będą oczywalne przez kilka pokoleń.

Ziemia i woda wokół fabryki w Bhopalu pozostają zatrute do dziś. Dziennikarze BBC pobrali niedawno próbki wody używanej przez mieszkańców Bhopalu. Po analizie w laboratoriach w Londynie okazało się, że stężenie środków chemicznych powodujących raka i choroby wątroby przekracza tysiąckrotnie normy ONZ, choć oficjalnie władze stanowe twierdzą, że ujęcia wody w Bhopalu są już bezpieczne.

Teren zakładów Union Carbide, przejęty przez rząd w 1998 roku nadal stanowi śmiertelne zagrożenie. Nikt nie rozebrał do końca hal przemysłowych, nie ogrodził porządnie terenu ani nie sprzątnął szkodliwej waty szklanej i azbestu. Co gorsza szkodliwe chemikalia w Bhopalu nadal zatruwają środowisko. W promieniu zagrożenia dla zdrowia mieszka około 600 tysięcy osób.

Przed 20 laty Union Carbide wypłacił rządowi Indii odszkodowania dla ofiar katastrofy i ich rodzin, w sumie 470 milionów dolarów. Kwota ta – jak upiera się późniejszy właściciel Union Carbide, firma Dow Chemical miała pokryć wszystkie dotychczasowe i późniejsze rozszczenia. Winni zaniedbań, które doprowadziły do tragedii nigdy nie stanęli przed sądem.

Artykuł ukazał się na portalu Newsweek.pl. Jego autorem jest Marek Rybarczyk.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
„Newsweek”: Łyk wody z Bhopalu Reviewed by on 4 grudnia 2009 .

Ofiary najtragiczniejszej katastrofy w historii przemysłu w indyjskim mieście Bhopal wciąż piją zatrutą wodę. Londyńczycy odmawiają. Latem tego roku na ulicach Londynu odporni zdawałoby się na wszystko mieszkańcy brytyjskiej metropolii zostali zaskoczeni oryginalnym happeningiem. Jacques Servin i Igor Vamos, prowokatorzy znani z wyświetlanego w Polsce od niedawna filmu „Yesmeni zbawiają świat” wpadli na pomysł, by

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź