Chiny news,News

Nestle i Danone zamykają fabryki w Chinach…

12.12.2011

Międzynarodowe koncerny wchodząc na rynek chiński znajdują się pod coraz większą presją sprawnych, miejscowych rywali.

Nestle, zdecydowało się na zamknięcie  jednej ze swoich trzech fabryk lodów w Chinach.

Francuski Danone zawiesił produkcję w fabryce w Szanghaju.

Herve Cathelin, który w Nestle odpowiedzialny jest za segment produkcji lodów poinformował, że szanghajska fabryka nie spełniła oczekiwań, które w niej pokładano.

Herve Cathelin  zaznaczył, że zamknięcie fabryki jest zapowiedzią zmiany modelu biznesowego. – Możemy się skoncentrować na kilku konkretnych markach i produktach, ponieważ nie musimy już wspierać lokalnej produkcji w Szanghaju – oznajmił Herve Cathelin.

W Chinach generowane jest 4 %  rocznych obrotów całej grupy Nestle. W przypadku Danone jest to 5  %.

Ma Wenfeng, analityk sektora spożywczego w Beijing Orient Agribusiness Consultants powiedział, że decyzje Nestle i Danone świadczą o porażce zagranicznych marek na lokalnych rynkach lodów i jogurtów – dodał, że zagraniczne firmy nie rozumieją gustów konsumentów  i nie mogą konkurować z chińskimi producentami ceną.

Dwóch liderów rynku  Inner Mongolia Yili Industrial Group i China Mengniu Dairy zanotowało w ostatnich pięciu latach wzrost udziału w wartym 30 mld juanów (4,7 mld dol.) chińskim rynku lodów do odpowiednio 17 i 15% . W przypadku Nestle  udział utrzymuje się w okolicach 3%  .

Mengniu i Yili koncentrują się na wprowadzaniu nowych smaków – w tym egzotycznej brzoskwini i kukurydzy cukrowej oraz na  produkcji produktów luksusowych.

Shaun Rein z China Market Research w Szanghaju zaznaczył, że nie można dłużej nie doceniać marki i jakości chińskich firm. Podkreślił, że lokalni producenci nie wygrywają tylko siecią sprzedaży ale również marką.

Rynek lodów w Chinach jest wart rocznie 4,7 mld dol.

Koncerny międzynarodowe starają się kontratakować, między innymi podkupując konkurencję. Nestle, które chce przejąć 60-proc. udział w chińskim producencie słodyczy Hsu Fu Chi International otrzymało odpowiednie pozwolenia od władz Chin.

źródło Financial Times 12.12.2011r

Katarzyna Fryc

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Nestle i Danone zamykają fabryki w Chinach… Reviewed by on 12 grudnia 2011 .

12.12.2011 Międzynarodowe koncerny wchodząc na rynek chiński znajdują się pod coraz większą presją sprawnych, miejscowych rywali. Nestle, zdecydowało się na zamknięcie  jednej ze swoich trzech fabryk lodów w Chinach. Francuski Danone zawiesił produkcję w fabryce w Szanghaju. Herve Cathelin, który w Nestle odpowiedzialny jest za segment produkcji lodów poinformował, że szanghajska fabryka nie spełniła oczekiwań,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 2

  • Firmy z Korei oraz Japonii potrafiły sobie poradzić na chińskim rynku. P&G oraz Unilever też sobie radzą bardzo dobrze na chińskim rynku. Ojojojo biedne Nestle i Danone, a może powiemy wprost co jest przyczyną wycofania się Danone ? Przyczyną jest brak zgody lokalnych władz lub ew. centralnych władz, na forowanie firm zagranicznych u siebie na rynku. Ile te firmy chcą jechać na wyłączeniu z opodatkowania ? 100 lat ? Wszystko jest kwestią dobrej reklamy przystępnej ceny oraz jeszcze jednej rzeczy bardzo istotnej – dobrego traktowania swoich pracowników !!! Jeśli firma danone myśli, że trafiła do kraju 3świata to jest w błędzie.

    Taka jest myśl francuskich przedsiębiorców, a właściwie zupełny jej brak – dlatego spotkanie francuskiego samochodu w Chinach graniczy z cudem. BMW Audi VW volvo nawet Skoda radzi sobie lepiej niż firmy rodem z Francji.

    Tekst z FT oczywiście po myśli „europejskiej” – co mnie bardzo cieszy po po raz kolejny potwierdza to o czym mówimy od dawna na forum :+)

    • @ Adam.
      O tym, że FT jest obiektywne inaczej, pisał już kiedyś p. Wiesław Pilch. Co do Francuzów – zgoda, ale im chyba wystarczy, że mają Carrefoura i Chanel. :-) Co innego Szwajcarzy – tu Nestle jest wyjątkiem, bo szwajcarskie inne firmy, np. farmaceutyczne (Novartis, Roche), banki (UBS, Credit Suisse) czy producenci zegarków (Rolex, Omega) mają poza Europą podobnie mocną pozycję jak w Europie.
      Japończycy, Koreańczycy oraz Anglosasi i Niemcy faktycznie radzą sobie całkiem nieźle. To chyba kwestia renomy i opinii, jaką poszczególne kraje wyrobiły swoim produktom. W każdym razie nie przypominam sobie, bym słyszał kiedyś zwrot: „francuska precyzja” albo „francuska solidność”. :-) Przymiotnik „francuski” kojarzy się ze stylem lub elegancją, ale nie z kwestiami natury technicznej.

Odpowiedz na „ZyggiAnuluj pisanie odpowiedzi