Nepal news

Nepal: Ludzkie tragedie w cieniu politycznych kłótni

Soman,KatmanduW Nepalu ludzie żyją w strachu o siebie i swoje rodziny. Ci, którzy wpadają w ręce służb bezpieczeństwa, nie wracają już żywi. Sprawcy ich cierpień są bezkarni. Politycy mają ważniejsze sprawy na głowie – kłócą się o wszystko, od konstytucji po to, kto ma zostać premierem. Nepal czeka na uczciwe, demokratyczne wybory. I na sprawiedliwość.

Wczesnym rankiem 17 lutego 2004 r. funkcjonariusze służb bezpieczeństwa w cywilnych ubraniach i umundurowani żołnierze weszli do domu rodziny Sunawarów we wsi Pochariczauri, 25 km od stolicy Nepalu, Katmandu. Aresztowali 15-letnią Mainę Sunawar. Na miesiąc zniknęła bez wieści. Jej matka, 43-letnia dziś Dewi, nigdy już nie ujrzała swojej córki żywej. Organizacje praw człowieka twierdzą, że dziewczyna zmarła wskutek tortur w areszcie wojskowym.

Za zamordowanie Mainy nikt nie został skazany, a Dewi wątpi, czy kiedykolwiek zapadną wyroki. Sąd okręgowy w Chawre, mieście położonym godzinę drogi autobusem z Katmandu, w styczniu 2008 r. oskarżył czterech oficerów armii o zamordowanie Mainy i wydał nakazy ich aresztowania. Mężczyzn dotychczas nie zatrzymano. – To mordercy. Pozbawieni poczucia człowieczeństwa. Przyszłość? Nie mam dobrych przeczuć, żadnych – mówi Dewi.

Źródło: Wirtualna Polska

Opracowanie: Anna Cychosz

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Nepal: Ludzkie tragedie w cieniu politycznych kłótni Reviewed by on 24 października 2010 .

W Nepalu ludzie żyją w strachu o siebie i swoje rodziny. Ci, którzy wpadają w ręce służb bezpieczeństwa, nie wracają już żywi. Sprawcy ich cierpień są bezkarni. Politycy mają ważniejsze sprawy na głowie – kłócą się o wszystko, od konstytucji po to, kto ma zostać premierem. Nepal czeka na uczciwe, demokratyczne wybory. I na sprawiedliwość.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Zbrodnia miała miejsce w 2004 czyli jeszcze w czasach monarchii. Co prawda i tak w himalajskiej krainie poczyniono niejaki postęp w porównaniu z czasami króla Prithwinarajana Shah (architekta zjednoczonego Nepalu w XVIII w.), który oponentom obcinał nosy… Jednak w XXI w. wypadałoby stosowac inne standardy niż porwania i skrytobójstwa. Zwłaszcza jeśli chce się uchodzic za kraj demokratyczny.
    Dziś Nepal jest republiką, jednak najwyraźniej te same kreatury pociągają za sznurki nepalskiej tzw. demokracji, broniąc rękoma i nogami swoich kolesi – sprawców zbrodni – przed ukaraniem. Sytuacja w Nepalu stanowi ilustrację i potwierdzenie tezy, iż w krajach o tak niskim poziomie rozwoju zwykle mamy do czynienia z patologiami takimi jak totalna korupcja i mordy polityczne. W tej sytuacji nie powinien nikogo dziwic pesymizm zrozpaczonej matki Mainy. W krajach takich jak Nepal prawo jest po stronie silniejszych, a mówienie o tamtejszej „demokracji” jest niczym innym pustym ględzeniem.

Pozostaw odpowiedź