Tajlandia news

Napromieniowana żywność

Tajlandzki rząd nie zamierza wprowadzić zakazu importu japońskiej żywności, CCBY

Tajlandzki rząd nie zamierza wprowadzić zakazu importu japońskiej żywności, CCBY

Tajlandzkie służby celne wykryły niski poziom promieniowania w słodkich ziemniakach, importowanych z japońskiej prefektury Ibaraki. Mimo że poziom promieniowania nie przekraczał dopuszczalnych norm, przesyłka została zniszczona. Rząd Tajlandii nie rozważa wprowadzenia całkowitego zakazu importu produktów żywnościowych z Japonii. Mają one nadal być poddawane wyrywkowym kontrolom.

Źródło: Thailand News
Opracowanie: Monika Macur

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Napromieniowana żywność Reviewed by on 28 marca 2011 .

Tajlandzkie służby celne wykryły niski poziom promieniowania w słodkich ziemniakach, importowanych z japońskiej prefektury Ibaraki. Mimo że poziom promieniowania nie przekraczał dopuszczalnych norm, przesyłka została zniszczona. Rząd Tajlandii nie rozważa wprowadzenia całkowitego zakazu importu produktów żywnościowych z Japonii. Mają one nadal być poddawane wyrywkowym kontrolom. Źródło: Thailand News Opracowanie: Monika Macur Udostępnij:        

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 6

  • Panie Sylwestrze,

    Male nieporozumienie,

    Ten portal to swobodna platforma wymiany pogladow na tematy azjatyckie, zarowno dla azjo-filow, jak i azja-fobow. Obowiazuja nas tylko i wylacznie zasady kulturalnej dyskusji. Poza tym kazdy moze pisac co chce.

    Jesli uwaza Pan inaczej niz Pan Zyggi, moze Pan o tym napisac. Nie bedziemy cenzurowac ani Pana, ani Pana Zyggiego, dopoki nie zaczniecie uzywac przeklenstw i wulgaryzmow.

    Portal jest zwiazany z Centrum Studiow Polska Azja ( ktora opisuje- takze poza tym portalem- zjawiska majace miejsce w Azji i niech mi Pan wierzy ze takze w bardzo krytyczny sposob, bez emocji), ale komentarze, a nawet teksty ktore sie tutaj pojawiaja nie reprezentuja stanowiska CSPA, lecz wylacznie autora.

    To jest akurat wielka wartosc cywilizacji europejskiej i cenzury na tym portalu nie bedzie ( lub bedzie ograniczona do minimum).

    Nie reprezentujemy zadnej ideologii, ani nie jestesmy portalem propagandowym. Kazdy tu moze pisac co chce.( Warunkiem jest zachowanie zasady kultury osobistej i dobrze napisany tekst). Teksty autorow krytycznyie wypowiadajacych sie o Azji bedziemy takze publikowac (jesli beda dobre) i nie bedziemy kasowac postow osob ktore wypowiadaja sie krytycznie lub pochlebnie o Azji ( czy UE).

    Faktycznie, istnieje na naszym portalu przewaga glosow pochlebnych wobec Azji, tamtejszych spoleczenstw czy rozwiazan gospodarczo- spolecznych. Byc moze to rodzaj odreagowania od mediow popularnych gdzie Azje albo sie pomija, albo przedstawia w ciemnych barwach, albo jako egzotyczna ciekawostke, powielajac przy tym wszystkie najsmiesniejsze i oklepane stereotypy.

    Zapewniam Pana jednak, ze jestesmy w tym sporze neutralni, chcemy Azje opisywac rzetelnie z roznych perspektyw. Dlatego nie bedziemy cenzurowac Pana postow, ani postow Pana Zyggiego.

    Dziekujemy przy okazji za ciekawy, krytyczny komentarz,

    serdecznie pozdrawiamy,
    CSPA

  • Panie Zyggi? Pan masz fobie na punkcie Europy! Pan siepowinienes leczyc! Te komentarze , ten jad nienawisci w stosunku do Unii Europejskiej to juz niebezpieczne , mozna sie zainfekowac… Jedno mam tylko pytanie: jak pan tak niecierpisz tej Europy to po co tam jeszcze jestes? Co za problem przeprowadzic sie do azji i uwielbiac ja, pisac wiersze i peany na jej czesc wlasnei z jej serca. Albo tak samo jak Lubina Michal. Birma najcudowniejsza? To po co do cholery siedzi w Polsce – jak pisze, tylko odwiedza ten raj na ziemi.
    Przyznam Panstwu, ze jestem zarzenowany tresciami na tym portalu, bylem przekonany, ze znajde tutaj rzeczowe analizy zjawisk w Azji. Tymczasem znajduje dziecinne polajanki UE i uwielbienia dl krajow, gdzie praw czlowieka nie ma od zawsze, gdzie bieda az piszczy, gdzie brak perspektyw. Panie Zyggi, a wiem Pan, ze 800 dolarow US trzeba miec w M<alezji aby poslac dziecko do dobrej szkoly?!!!!!! Inaczej musisz poslac jej do publicznej, gdzie ulamkow ucza sie w secondary school…Gdzie geografii ani biologii nei ma w ogole. Gdzie uczy sie i wychowuje na muzulmanow nie na ludzi zdolnych podjac studia. Azja Panie Zyggi jest dla wybranych, dla bogatych, inni nie maja tu czego szukac., jak nie masz przynajmniej 3 tys dolarow miesiecznie dochodow, zmykaj czympredzij, do "eurokolchozu"…
    Panie redaktorze Naczelny Portalu! czy to nie znamienne, (czytam Was od niedawna), ze my Polacy mieszkajacy w Azji mamy wywazony i trzezwy osad Azji, w przeciwienstwie do takich Zyggow, ktorzy pewnei nigdy tu nie byli, teoretyzuja ile wlezie i tworza portal opiniotworczy o Azji. Czy nie lepiej zatem zmienic nazwe na Centrum Milosnikow Azji i Chin? Na przyklad ot tak?
    pomyslcie o tym. Bo pod takim szyldem jestescie jako miloscy, usprawiedliwieni. Kazdy Wasz pean jest legitymowany owym uwielbieniem. Ah zalosne to wszystko….
    Sylwester

    • Byłbym Panu wdzięczny gdyby konfrontował Pan niektóre wyobrażenia i wizje z rzeczywistością. Nie zgadzam się również z Pańską oceną portalu jak i komentujących artykuły: są również osoby, które mają bardziej krytyczne podejśćie – np. ja :). Tak więc, liczę na Pana aktywność jak i ograniczenie emocji.

    • „Unia Europejska to sposób zapewnienia supremacji Niemiec w Europie metodami pokojowymi” – to cytat z Margaret Thatcher, osoby Twierdzisz Pan, że mieszkasz Pan w Azji, ale skoro ta Azja taka okropna, to co Pan tam robisz? Bo ja przynajmniej mieszkam w ojczyźnie. Oddalenie od Europy wyjaśniałoby Pańską niewiedzę na temat Eurokołchozu, tego komu tak naprawdę służy UE. Pewnie nawet nie wiesz Pan, że Polska jest płatnikiem netto, choćby z tytułu odsetek od zadłużenia płaconych zachodnim bankom. Do tego dodajmy niemal brak bezpośrednich połączeń lotniczych z Azją – jesteśmy dziś peryferiami, MARGINESEM Europy. Takie są wspaniałe rezultaty naszego członkostwa w Unii – RWPG-bis, gdzie wszystko, nawet krzywizna banana podlega regulacjom… To interesom Niemiec, Francji itp. ma służyć UE, nie Pańskim czy moim. Ceny cukru (produkowanego już niemal wyłącznie przez niemieckie firmy) to najświeższy ale nie jedyny przykład. Oczywiście są i pozytywy, a największym jest to, że młodzi ludzie mogą wyjechać i nie wracać, co zresztą deklaruje większość polskich emigrantów w UK.

    • P.S. Panie Sylwester, a czy wiesz Pan, że nigdzie nic za darmo nie ma? Że obywatele UE za nauczanie swoich dzieci już dawno zapłacili płacąc podatki? A jakie masz Pan perspektywy w UE? Lepsze niż w Malezji i w ogóle w Azji? Czy te perspektywy widać po wskaźnikach wzrostu PKB i po nadchodzącym krachu systemów emerytalnych. Gdy do tego dojdzie, wtedy pogadamy. A prawa człowieka, których tak bardzo Panu w Azji brak? Czy czekanie w Polsce, na Węgrzech czy w Rumunii 6-20 miesięcy (w zależności od rodzaju leczenia) po uprzednim opróżnieniu kieszeni przymusowymi ubezpieczeniami – to są „prawa człowieka”?! A odbieranie dzieci rodzicom i to na masową skalę, jak to jest w Szwecji – to też są „prawa człowieka”? Jeśli tak, to szkoda słów na Pana, siedź Pan lepiej cicho w tej Malezji i nie wychwalaj Pan eurosocjalizmu, tej dyktatury proletariatu (czytaj: gejów, feministek i ekooszołomów)!

  • Ciekawe, jakie normy zawartości chemii przekracza dotowana i sprzedawana po dumpingowych cenach żywność z Eurokołchozu, że nie wspomnę o biotechnologicznych mutantach z USA i Kanady.

Pozostaw odpowiedź