Na podbój Azji,Wywiady

Na podbój Azji: Jan Majewski – niesamowity semestr w Korei

Jan_Majewski_wywiad dla CSPAJan Majewski ma 22 lata. Jest studentem I roku dziennych studiów drugiego stopnia Wydziału Zarządzania na Uniwersytecie Warszawskim. W czasie wolnym od studiów intensywnie rozwija swoje umiejętności na stażu w największej polskiej informacyjnej stacji telewizyjnej, gdzie odpowiada za wsparcie realizacji aktualnych projektów. Interesuje się mediami w szerokim zakresie, sportem (przede wszystkim koszykówką) oraz muzyką.

Jak zaczęła się Twoja międzynarodowa przygoda?

Odczuwałem potrzebę zmian w swoim życiu, a konkretnie środowiska i otoczenia, tym bardziej że wielu moich znajomych wyjechało na zagraniczne uczelnie w ramach programu Erasmus. Było już za późno, aby wyjechać gdzieś na europejską uczelnię. Pojawił się jednak nowy program wymiany z Yeungnam University w Korei Płd., z którego postanowiłem skorzystać. Przeszedłem pomyślnie proces rekrutacji i się dostałem.

Czym się kierowałeś wybierając Azję, a konkretnie Koreę jako miejsce zdobywania doświadczenia?

Nigdy nie byłem w Azji i zdawałem sobie sprawę z tego, że druga taka okazja, by tam pojechać i poznać uroki życia w tej kulturze może się nie nadarzyć. Zawsze zdawałem sobie sprawę, że jest to zupełnie inny świat, który mogę tylko obejrzeć w telewizji. Europejska kultura jest mniej więcej taka sama wszędzie – Azja to zupełnie inny świat. Chciałem tego doświadczyć na własnej skórze.

Jaka jest Korea? Jak Ci się tam mieszkało?

Korea jest krajem uprzejmych, bardzo przyjaźnie nastawionych ludzi. Wszyscy starają się pomóc, nawet nie znając języka angielskiego. Robią wszystko, aby gość czuł się dobrze w ich kraju. Dlatego mieszkanie tam sprawiało mi ogromną przyjemność, choć bariera językowa jednak czasami sprawiała pewne trudności – np. w sklepach czy w komunikacji miejskiej.

Jakie są według Ciebie najwidoczniejsze różnice między Koreańczykami a Polakami?

Uwagę na pierwszy rzut oka przykuwa styl ubioru – Wszystkie młode dziewczyny starają się być bardzo modne – zdecydowanie może się to podobać panom.

Kultura jedzenia jest również inna, chodzenie do restauracji czy kawiarni należy tam wręcz do codziennych ‘rytuałów’.. Barów jako takich, gdzie można tylko wypić, jest bardzo mało, na spotkania towarzyskie wszyscy chodzą do bardziej wyrafinowanych miejsc. Taka ilość restauracji, jaka przypada tam na kilometr kwadratowy, w Polsce nie miałaby  racji bytu.

Poza tym naród koreański i polski mają ze sobą sporo wspólnego. Pomimo tego, iż nasze losy chyba bezpośrednio nigdy się nie krzyżowały, mieliśmy w naszych historiach podobne momenty. Chociażby kwestia okupacji – tak jak my przez lata byliśmy pod wrogimi rządami Niemiec i Rosji, tak Korea Japonii.

Czy Polska jest w Korei rozpoznawalna? Z czym Koreańczykom kojarzy się Polska?

Co ciekawe Polska jest rozpoznawalna przez Koreańczyków przede wszystkim dlatego, że graliśmy z nimi na Mistrzostwach Świata w 2002 roku. Wszyscy pamiętają zwycięstwo Korei, która doszła wtedy do półfinału imprezy osiągając największy w historii sukces i to jest pierwsze, co im się kojarzy z Polską, a co za tym idzie niektórzy polscy piłkarze, którzy wtedy grali – m.in. Jerzy Dudek.

Jakich ludzi poznałeś na wymianie?

Poznałem ludzi z całego świata – Korei, Japonii, Chin, Hongkongu, Filipin, Brazylii, Europy czy Stanów Zjednoczonych. Na takich wyjazdach zawsze łatwo o integrację, więc nie było problemu, by szybko się poznać i zawiązać przyjaźnie.

Jak wyglądały Twoje przygotowania do wyjazdu? Jakie miałeś obawy i czy się sprawdziły?

Nie poczyniłem żadnych specjalnych przygotowań. Rozeznałem się tylko w aktualnej sytuacji kraju, jego historii i przeczytałem parę informacji w internecie na temat Korei Południowej. Wyjeżdżałem do bardzo rozwiniętego kraju, więc nie miałem większych obaw, które mogą towarzyszyć osobom wyjeżdżającym do krajów trzeciego świata.

Czy na początku trudno było Ci się zaaklimatyzować? Co sprawiało największe trudności?

Faktycznie, na początku nie było łatwo. Przede wszystkim ze względu na jedzenie, które na akademickiej stołówce było wręcz fatalne, a wtedy jeszcze nie byliśmy rozeznani w okolicznych knajpkach. Do tego kwestia przestawienia się na inną strefę czasową (8h różnicy w stosunku do Polski). Ponadto na początku była fatalna pogoda, która nie ułatwiała życia. Jednak gdy tylko wszyscy się zgraliśmy i zaczęliśmy wzajemnie wspierać, wszystko zaczęło zmieniać się na lepsze.

Czy istnieją Twoim zdaniem widoczne różnice w systemie edukacyjnym polskich i koreańskich uczelni?

Przede wszystkim sposób nauczania. Generalnie nie ma podziału na ćwiczenia i wykłady tak jak u nas. Wszystkie zajęcia są prowadzone w formie polskich warsztatów – czyli wykład połączony z aktywnym udziałem studentów. Dużo jest prezentacji i prac pisemnych. Dodatkowo Koreańczycy mają dwie sesje w semestrze – tzw. Mid-Term Exams i Final Exams. Wszystkie egzaminy odbywają się w jednym tygodniu, a tydzień poprzedzający egzaminy jest wolny od zajęć. Wtedy też wszyscy bardzo ciężko pracują, czasami dosłownie przesiadują w bibliotekach 24h na dobę, wręcz zamieszkują tam przez ten okres. Nie dzieje się tak przypadkowo. Otóż pracodawcy bardzo wnikliwie analizują oceny zdobyte na studiach przez kandydatów do pracy, stąd stawka jest naprawdę wysoka.

Czy byłeś jedynym studentem z Europy? Jak Koreańczycy w ogóle reagują na zagranicznych studentów?

Nie byłem jedynym Europejczykiem. Poza mną było jeszcze około 20 osób z krajów takich jak Polska, Niemcy, Francja, Rosja czy Słowenia. Poza tym spotykaliśmy jeszcze ludzi z Litwy, Estonii, Finlandii, Irlandii czy Czech. Sama Korea i jej mieszkańcy są bardzo otwarci na przybyszów z Europy. Choć muszę przyznać, że w mniejszych miejscowościach biały wciąż wywołuje nie małą sensację. Wielokrotnie obcy ludzie zaczepiali nas i prosili o zrobienie sobie z nami zdjęcia, tylko ze względu na nasze pochodzenie. Było to bardzo miłe, tym bardziej, że im to sprawiało radość, a nam taka malutka sława nie przeszkadzała. W dużych miastach można spotkać wielu cudzoziemców, głównie ze względu na zlokalizowane tam amerykańskie bazy wojskowe.

Czy aby studiować lub pracować w Korei musimy znać tamtejszy język, czy też wystarczy biegła znajomość angielskiego?

Niestety, by podjąć pracę w Korei, znajomość koreańskiego jest praktycznie rzecz biorąc konieczna. Głównie z tego względu, że nie wszyscy mówią tam w języku angielskim. Drugim powodem jest  stosunkowo niewielka ilość firm zagranicznych na rynku koreańskim, który opiera się głównie na rodzimych przedsiębiorstwach. Native speaker znajdzie tam pracę jako nauczyciel angielskiego.

Na jakim etapie rozwoju zawodowego jesteś obecnie i czy wiążesz przyszłość z Koreą Płd. lub innym azjatyckim krajem?

Ciągle jestem studentem szukającym swojego miejsca na rynku pracy. Jednym z moich planów na najbliższą przyszłość jest wyjazd do Azji, a konkretnie do Chin na rok, by uczyć tam angielskiego i jeszcze lepiej poznać tamtejszą kulturę. W Chinach, w przeciwieństwie do Korei czy Japonii, nie trzeba być native speakerem, by znaleźć pracę jako nauczyciel angielskiego.

Jaką największą wartość doceniasz w międzynarodowych podróżach i wymianach?

Zalet jest mnóstwo. Przede wszystkim można poznać wielu ciekawych ludzi. Osobiście do dzisiaj utrzymuję kontakt z tymi, których tam poznałem i razem planujemy przyszłe wspólne spotkania. Jedno już nawet całkiem niedawno się odbyło, choć trochę w okrojonym składzie. Drugą wartością natomiast  jest poznanie tamtejszej kultury, totalnie  innej od europejskiej. Mieszkanie w Azji może totalnie zmienić spojrzenie na świat. W moim przypadku była to zmiana zdecydowanie na lepsze.

Jakich rad udzieliłbyś na koniec swoim kolegom i koleżankom chcącym wyjechać na podobną do Twojej wymianę?

Jedźcie z jak najlepszym nastawieniem i przygotujcie dobry plan tego, co chcecie z tego wyjazdu wyciągnąć, uwzględniając kontakty, podróże, inspiracje i inne czynniki. Druga taka okazja może się już więcej nie powtórzyć! Taki wyjazd to wspaniała przygoda, którą polecam każdemu!

Dziękujemy serdecznie za wywiad. Życzymy dalszych sukcesów w zdobywaniu Azji.

Jan_Majewski

Wywiad z Janem Majewskim przeprowadzili: Artur Kowalczyk oraz Karol Kowalczyk – współpracownicy Centrum Studiów Polska Azja (www.polska-azja.pl), Autorzy rubryki – „ Na podbój Azji”.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Na podbój Azji: Jan Majewski – niesamowity semestr w Korei Reviewed by on 6 stycznia 2011 .

Jan Majewski ma 22 lata. Jest studentem I roku dziennych studiów drugiego stopnia Wydziału Zarządzania na Uniwersytecie Warszawskim. W czasie wolnym od studiów intensywnie rozwija swoje umiejętności na stażu w największej polskiej informacyjnej stacji telewizyjnej, gdzie odpowiada za wsparcie realizacji aktualnych projektów. Interesuje się mediami w szerokim zakresie, sportem (przede wszystkim koszykówką) oraz muzyką. Jak

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź