Komentarz eksperta,Korea Pd news

N. Levi: Obiecujące perspektywy współpracy gospodarczej między Polską a Koreą Południową

n.leviGdy mówimy o relacjach gospodarczych między Polską a Koreą Południową, data 6 października 2010 r. wydaje się znacząca. Doszło wtedy do podpisania umowy o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską (a więc i Polską) a tym właśnie krajem. Co to oznacza dla polskiego eksportera? Przewiduje się m. in. stopniowe obustronne zniesienie praktycznie wszystkich barier taryfowych, wielu barier pozataryfowych, a także wzajemne zwiększenie dostępu do rynków w zakresie inwestycji i świadczenia usług. Postanowienia umowy mają zacząć obowiązywać od połowy 2011 r. Polska jest głównym partnerem Korei Południowej w Europie Środkowo-Wschodniej, czy więc Korea może stać się dla nas partnerem strategicznym?

Dobra wiadomość jest taka, że jesteśmy już jej najważniejszym partnerem handlowym w Europie Środkowej. Wartość inwestycji firm koreańskich w Polsce to około 1,5 mld. euro. Firmy Koreańskie są m. in. we Wrocławiu. W ramach anegdoty – w ubiegłym tygodniu miałem okazję być we Wrocławiu i gdy wychodziłem z dworca, dwiema pierwszymi napotkanymi osobami byli Koreańczycy: przypadek? Można też przypomnieć, że miały być uruchamiane bezpośrednie połączenie samolotowe między Wrocławiem a Seulem. Aktualnie w Polsce działa ponad 110 firm koreańskich (m. in. Humax, Kia Motors, LG Electronics, Posco, Samsung Electronics, SK Chemicals), ale w Korei funkcjonuje mało firm polskich. Jeszcze parę lat temu działała w Korei Południowej tylko jedna Polska spółka (Selena S.A.), która miała udziały w firmie Hamil Corp. A, co ciekawe, Selena S.A. zatrudniała w Polsce pracowników z… Korei Północnej.

Polskimi produktami eksportowanymi na rynek koreański są przede wszystkim produkty związane z przemysłem samochodowym, mięso, produkty chemiczne oraz złom. Import z Korei to przede wszystkim maszyny i urządzenia oraz aparaty wymagające wysokiej technologii, jak telefony komórkowe, części do nich, a także elementy optyczne. Urzędnicy Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych regularnie przebywają w Korei Południowej. Przypomnijmy, że m. in. były Prezes PAIZu, Adam Żółnowski, odwiedził Koreę i wspólnie z koreańską agencją KOTRA wziął udział w seminarium inwestycyjnym w 2006 r. W 2007 r. Paweł Wojciechowski, nowy prezes PAIZu, przebywał, podobnie jak swój poprzednik, na wizycie służbowej w Seulu. Organizuje się misje handlowe do Korei Południowej, a polskie firmy biorą udział w tamtejszych targach. Przedstawiciele firm południowokoreańskich przybywają też regularnie do Polski (misja ekonomiczna pod koniec czerwca 2010 r.)

koplObecny kryzys ekonomiczny może mieć wpływ na współpracę gospodarczą między Koreą Południową a Polską. Największe światowe firmy z sektora samochodowego oraz te produkujące podzespoły w najlepszym przypadku ograniczają produkcję. A trzeba zaznaczyć, że na półtora miliarda euro nakładów na inwestycje południowokoreańskie w Polsce, 600 milionów jest bezpośrednio związanych z tą ostatnią branżą. Ponadto duża część eksportu polskiego do Korei wiąże się ścisłe z przemysłem samochodowym. Zachodzą obawy, że udział tego przemysłu w eksporcie do Korei może nieco się zmniejszyć, przede wszystkim ze względu na spadający koreański popyt wewnętrzny związany z powodowanym kryzysem wzrostem stopy bezrobocia. Drugi czynnik, który może ograniczyć i hamować polski eksport, to rosnący udział krajów rozwijających się w handlu zagranicznym Korei, pobudzany tanimi kosztami produkcji.

Współpraca między naszymi krajami była w przeszłości niestety ograniczona. Po pierwsze, natura gospodarki koreańskiej miała to do siebie, że ograniczała wymianę handlową z innymi krajami. Innymi słowy oznacza to, że Korea chciała jak najwięcej sprzedawać i jak najmniej kupować na rynkach zewnętrznych. Poza tym rynek koreański był niemal niedostępny dla firm z zagranicy. Stosowane były środki ochronne oraz długie procedury związane z rejestracją produktów.

Zmiany nastąpią w wyniku zawartej w ubiegłym roku umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a Republiką Korei. Zmiany dla Polski mogą też nastąpić szybko ze względu na podpisanego 12 marca 2007 Memorandum of Understanding pomiędzy Głównym Inspektoratem Weterynarii RP a południowokoreańską organizacją weterynaryjną National Veterinary Research and Quarantine Service, która zajmuję się kontrolą importu produktów mięsnych. Taki sam rodzaju dokumentów powinien być podpisany z innymi organizacjami nadzorującymi kontrolę importu, jak Korea Food and Drug Administration, która sprawuje nadzór nad innymi produktami spożywczymi oraz produktami chemicznymi.

Opierając się na zestawieniu Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji polskiej ambasady w Korei Południowej, można stwierdzić, że wzrasta w tym kraju import wyrobów chemicznych (leki, preparaty kosmetyczne) i produktów spożywczych (tłuszcz świński, masło, mąka, warzywa). Wynika to m. in. z faktu, że Koreańczycy z Południa przepadają za produktami europejskim, a ukształtowanie terenu nie sprzyjają rozwojowi rolnictwa. W Seulu nie zliczy się już kawiarni, gdzie jest serwowana kawa, a „happy hours” nie dotyczą napojów wyskokowych, ale właśnie kawy. Kolejną obiecującą gałąź gospodarki Korei Południowej stanowią stocznie; trzeba wiedzieć, że obecnie duża część koreańskiej wymiany towarowej odbywa się drogą morską. Kwitnie więc przemysł stoczniowy i nierzadko można spotykać inżynierów z Polski lub z innych krajów Unii Europejskiej, pracujących w koreańskich stoczniach.

Na koniec optymistyczna notka: jedną z inicjatyw przedstawicielstwa UE w Seulu jest właśnie włączanie wydziałów handlowych ambasad krajów Unii w promowanie produktów pochodzących z Europy. Dlatego polska strona internetowa Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji (http://seoul.trade.gov.pl) ma szansę zbliżyć potencjalnych inwestorów z naszego kraju do partnerów z Korei Południowej.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
N. Levi: Obiecujące perspektywy współpracy gospodarczej między Polską a Koreą Południową Reviewed by on 7 kwietnia 2011 .

Gdy mówimy o relacjach gospodarczych między Polską a Koreą Południową, data 6 października 2010 r. wydaje się znacząca. Doszło wtedy do podpisania umowy o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską (a więc i Polską) a tym właśnie krajem. Co to oznacza dla polskiego eksportera? Przewiduje się m. in. stopniowe obustronne zniesienie praktycznie wszystkich barier taryfowych, wielu

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 3

  • Bardzo istotny artykuł, zwłaszcza, że Korea Pd. to jedna z lokomotyw azjatyckiej ekonomii i jedna z najbardziej innowacyjnych gospodarek świata. Cyt. „Aktualnie w Polsce działa ponad 110 firm koreańskich (m. in. Humax, Kia Motors, LG Electronics, Posco, Samsung Electronics, SK Chemicals), ale w Korei funkcjonuje mało firm polskich.”
    Otóż to! Do myślenia daje też przytoczone przez Autora zestawienie obrotów handlowych. Wynika z niego, że południowokoreański eksport do Polski w 2008 r. był niemal 16 razy wyższy od importu z naszego kraju, przy czym ujemne saldo po polskiej stronie systematycznie rośnie. Jednak trudno się temu dziwić, skoro Korea Pd. to kraj nowoczesnych technologii, zajmujący 5 miejsce w świecie pod względem liczby patentów zgłaszanych w przemyśle (blisko 10 tysięcy rocznie wobec 180 rocznie w Polsce). Warto z Koreańczykami nie tylko współpracować ale też uczyć się od nich. Rozumiem, że różnimy się od nich mentalnością, nie jesteśmy tak zorganizowani i ofiarni dla kraju, ale przecież też umiemy ciężko pracować.
    Na koniec chciałbym przypomnieć, że pół wieku temu Korea Pd. była jednym z najuboższych krajów Azji i świata. Wówczas to wojskowa junta gen. Parka Chung-Hee rzuciła hasło „dogonimy Japonię”. I Koreańczycy słowa dotrzymali. Nie chcę tu czynić odnośników do naszego podwórka, do „drugiej Japonii” itd. Postawię tylko pytanie: jak nasze społeczeństwo, przez tyle lat karmione różnymi „kiełbasami wyborczymi”, zareagowałoby gdyby któryś z polskich polityków rzucił hasło: „dogonimy Niemcy”?

    • Co do „doganiania Niemcow” to z pewnoscia po 1 maja co niektorzy szczesliwcy na pewno nieco „podgonia” poziom niemiecki po prostu tam sie przeprowadzajac. :)
      Wracajac do tematu Korei Pld. zas, to interesujace z punktu widzenia wymiany handlowej bedzie roztrzygniecie przetargu na samolot szkoleniowy dla Polski, gdzie T-50 Golden Eagle jest mocno promowany. Jest to szansa na transfer technologii do Polski, ale tez ryzyko uzaleznienia sie od dostawcy (w zaleznosci od tego jaki bedzie offset) z badz co badz kraju dosc odleglego (a w przypadku wojska logistyka jest dosyc istotna). Rozsadek podpowiada aby kupic (jesli cokolwiek) to u sasiadow za miedza.

      • Avatar Zyggi

        Tu akurat się z Panem zgadzam. W kwestiach militarnych lepiej mieć dostawcę blisko, choć z drugiej strony, w dzisiejszych czasach nie ma to aż takiego znaczenia (przynajmniej w Europie). Pozostaje jeszcze kwestia, kto ile za daną technologię sobie każe zapłacić, ale w tej materii nie mam orientacji.

Pozostaw odpowiedź