Komentarz eksperta,Korea Pn news

N. Levi: Nieudany strzał północnokoreański- udana próba siły Korei Północnej

Korea Północna wystrzeliła rakietę…, która nie poleciała zgodnie z przewidzeniami. Według północnokoreańskich ekspertów winna jest pogoda. Jest to słaby argument, gdyż strzał mógłby być wykonany w innym terminie. Cały region Azji Wschodniej obserwował to, co się dzieje w Korei Północnej. Japonia i Korea Południowa zadecydowały, że wojsko będzie w stanie gotowości.

Jakie będą skutki tej nieudanej próby? Prawdopodobnie zaostrzą się ponownie stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. Znowu mamy przykład, który potwierdza klęskę rozmów w kwestii arsenału wojskowego Korei Północnej. Pjongjang za to zrealizował swój cel: nie posiada potężnej broni, ale ma prawo ją posiadać. Co gorsze, Pjongjang pokazał nam, że nie liczy się z rezolucją ONZ, która nakazuje wstrzymanie prób z rakietami dalekiego zasięgu.

Fakt, że dwa miesiące temu, władze północnokoreańskie zgodziły się na moratorium, które dotyczyło prób rakietowych i nuklearnych. W zamian miała być dostarczona amerykańska pomoc żywnościowa. Teraz wiadomo, że Korea Północna nie dostanie tej pomocy. Według mnie, władze północnokoreańskie nie ubolewają nad stratą tej żywności, ponieważ jest ona zaledwie warta 100 milionów dolarów. Co więcej, sytuacja żywnościowa Korei Północnej nie jest zła i amerykańska pomoc nie jest niezbędna.

Tym razem mogliśmy zauważyć, że Chiny pokazały swoje zadowolenie, wypuszczając parę uchodźców do Korei Południowej (czego nie mają zwyczaju robić). Na tym się zakończą „sankcje” chińskie wobec Korei Północnej. Chiny nie zaakceptowały postawy północnokoreańskiej, gdyż cała społeczność międzynarodowa, a przede wszystkim najbliżsi sąsiedzi Korei Północnej zareagowali zgodnie, potępiając nieodpowiedzialne zachowanie Korei Północnej.

Dlaczego Korea Północna wykonuje takie spektakularne manewry? Z jednej strony ma być legitymizowana władza Kim Dzong Una, z drugiej strony władze północnokoreańskie obserwują aktywność amerykańską na świecie oraz ostatnie wydarzenia w Syrii. Ostatnie wydarzenia w krajach arabskich umocniły władze północnokoreańskich kręgów wojskowych, którzy domagali się u Kim Dzong Una, aby ich kraj miał większą siłę odstraszania. Korea Północna nie uległa także presji Chińczyków i nie pozwoliła, aby Chiny zarządzały programem rakiet balistycznych Korei Północnej. Ten strzał czy udany, czy nie, pokazał nam, że Korea Północna jest suwerenna i całkowicie autonomicznie podejmuje decyzje w sprawach powiązanych z programem rakiet balistycznych. Korea Północna nie liczy się więc w tej kwestii z władzami chińskimi.

Jak wygląda przyszłość? Jestem pewny, że tak jak śpiewał Kazik „historia lubi się powtarzać”. Czy czytelnik zrozumiał, o co mi chodzi?

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
N. Levi: Nieudany strzał północnokoreański- udana próba siły Korei Północnej Reviewed by on 13 kwietnia 2012 .

Korea Północna wystrzeliła rakietę…, która nie poleciała zgodnie z przewidzeniami. Według północnokoreańskich ekspertów winna jest pogoda. Jest to słaby argument, gdyż strzał mógłby być wykonany w innym terminie. Cały region Azji Wschodniej obserwował to, co się dzieje w Korei Północnej. Japonia i Korea Południowa zadecydowały, że wojsko będzie w stanie gotowości. Jakie będą skutki tej

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 20

  • Ja również bardzo się cieszę że wreszcie odezwał się pan Zyggi i to jest dla mnie najważniejsze bo myślałem że jest chory.Brakowało mnie jego czasem charakterystyczny cięty język który lubię.Niech pan będzie z nami.Pan Badura ma nieco odmienne od nas zdanie ale nie mogę odmówić mu wiadomości.

    • Pozwolę jednak sobie jeszcze raz zauważyć że historia K.Pn.przedstawiona przez pana wute jaki jej władców bo sądze inaczej ich nie można określić jest wyjątkowo trafna i jego wyrażony pogląd jest dla mnie drogowskazem w zrozumieniu sytuacji na dalekim wschodzie a wszczególności na Półwyspie Koreańskim.Pogląd swój mógłbym zmienić gdybym przeczytał argumenty przemawiające o odmiennej rzeczywistości a nie twierdzenia głoszone w formie religijnego dogmatu.

  • Tydzień temu pan Nicolas Levi opublikował tu bardzo ważny artykuł. Zakończył go pytaniem: „Czy czytelnik zrozumiał, o co mi chodzi?”
    Szanowny Panie Nicolasie
    Obawiam się, że czytelnik nie zrozumiał, iż najważniejszą częścią Pana wypowiedzi było przyznanie wreszcie, że „sytuacja żywnościowa Korei Północnej nie jest zła i amerykańska pomoc nie jest niezbędna”. Ja to twierdzę od dawna. Cieszę się, że Pan w końcu też. Mam nadzieję, że okaże się to pierwszym z wielu Pana kroków w kierunku prawdy o KRLD.
    Pozdrawiam serdecznie

    • To, że w KRLD idzie ku lepszemu, nie zmienia faktu, że komuniści w dwóch innych krajach (sowieckiej Ukrainie i Kambodży) doprowadzili nie tylko do głodu, ale i kanibalizmu.
      Prawdę mówiąc, trudno się im dziwic. No bo skoro – jak twierdzą komuniści i inni ateusze – człowiek nie powstał na obraz Boga, tylko w wyniku ślepego trafu ewolucji, to dlaczego go nie zjeśc?…

      • Avatar wute

        Brawo Zyggi.
        Witam Cię, martwiłem się, że zniknąłeś na dobre.

      • Avatar Piotr Badura

        Szanowny Panie Zyggi
        Argumenty rodzaju „A u was biją Murzynów” nie mają sensu. Mówimy o KRLD. Ukraina i Kambodża nie mają tu nic do rzeczy. Nie rozumie ich Pan, ale to bez znaczenia, bo nie mają one tu nic do rzeczy.
        Pozdrawiam

    • @ p.Badura
      Odnośnie prawdy o KRLD, to polecam Panu mój dwuczęściowy artykuł pt.
      Koreański Faraon.

      • Avatar stefan

        Panie wute pański artykuł pozwoliłem sobie wydrukować i przeczytałem go ze trzy razy jest bardzo dobry.

      • Avatar wute

        @ p.Stefan
        Dziękuję za uznanie

      • Avatar Piotr Badura

        Szanowny Panie Wute
        Jeśli pisze się o życiu jakiejś postaci, a ona pozostawiła swoje wspomnienia, to obowiązkowo trzeba przeczytać te wspomnienia. Kim Ir Sen opisał swą młodość i rodzinę z której pochodził. Jego wspomnienia zostały opublikowane w języku polskim pod tytułem „W wirze stulecia”. Dwie części wspomnień liczą łącznie 631 stron i są dostępne jako pliki pdf na stronie Ambasady KRLD w Polsce (3w.krld.pl). Trzeba z lewej strony wejść do działu „Idea Juche w kilku słowach…” i u dołu otwartego w ten sposób tekstu kliknąć w zaznaczone słowo „Biblioteka”. Na pierwszym miejscu są tam oba wspomniane pliki pdf.
        Pozdrawiam serdecznie

      • Avatar wute

        Szanowny Panie Badura

        Całkowicie się z Panem zgadzam, że opisując jakąś postać trzeba obowiązkowo przeczytać jej wspomnienia. Sądzę, że na podstawie przypisów do mojego artykułu doszedł Pan do wniosku, że ograniczyłem się do lektur tam wymienionych.
        Otóż przygotowując ten artykuł kilkakrotnie odwiedziłem BN
        i liczba książek , z których korzystałem jest większa niż
        wymienione w przypisach.
        Po zapoznaniu się z literaturą, doszedłem do wniosku, że
        najbardziej reprezentatywne stanowisko odnośnie postaci
        Kim Ir Sena, nazwijmy to „ze strony KRLD”, prezentują nie
        jego pamiętniki, które w Bibliotece Narodowej obejmują okres
        przed II WŚ, a dwie pozycje: „Towarzysz Kim Ir Sen, wielki wódz prowadzący rewolucję i budownictwo do zwycięstwa”
        oraz „Zarys historii działalności rewolucyjnej Towarzysza Kim Ir Sena”. Te pozycje mimo, że są mniejsze objętościowo od „W
        wirze stulecia” są bardziej kompleksowe i obejmują okres
        powojenny.
        Inna sprawa, że wartość jednych i drugich z punktu widzenia
        prawdy historycznej jest żadna. Wspomnienia Kir Ir Sena
        zawierają tą samą wirtualną historię jak pozostałe. Tam np. też
        jest o pradziadku rzekomo walczącym z amerykańskimi
        piratami i Związku Obalenia Imperializmu czyli organizacji, która nigdy nie istniała, a którą Kim Ir Sen miał założyć w wieku 14 lat i niekończących się bitwach i potyczkach z Japończykami, które nigdy nie miały miejsce. Co warte są te
        pamiętniki ?
        Wszystkie te książki zawierają monstrualne kłamstwa i przemilczenia. Nic nie mówią o tym, że Kim spędził 4 lata nie
        w Mandżurii, ale w Sowietach. Książka „Zarys działalności
        rewolucyjnej towarzysza Kim..” ani słowem nie wspomina np. o
        udziale wojsk chińskich w wojnie koreańskiej. To tak jakby
        jakiś b.oficer armii południowowietnamskiej napisał wspomnienia o wojnie wietnamskiej i ani razu nie wspomniał o
        udziale Amerykanów.

    • Nie sądzę aby słowo prawda było właściwe tutaj. Pozatym od dawna twierdzę, że sytuacja żywnościowa nie jest zła w KRLD.

      • Avatar wute

        @ p. Levi
        „Nie sądzę aby słowo prawda było właściwe tutaj.”
        Nie całkiem rozumiem sens Pana wypowiedzi.

      • Avatar Piotr Badura

        Szanowny Panie Wute
        W nierozumieniu sensu wypowiedzi Pana Nicolasa Leviego nie jest Pan osamotniony, o czym niżej.
        Pozdrawiam

        Szanowny Panie Nicolasie
        Okazuje się, że mam problemy z rozumieniem Pana wypowiedzi, bo jakoś nie dostrzegłem, iż „od dawna twierdził Pan, że sytuacja żywnościowa nie jest zła w KRLD”. Przepraszam, że tego nie dostrzegłem. Postaram się na przyszłość wnikliwiej czytać Pana teksty.
        Póki co wyjaśniam, iż przypuszczam, że gospodarka KRLD oparta jest na mocnych fundamentach a społeczeństwo skonsolidowane wokół swego kierownictwa, co pozwoliło KRLD stawić skuteczny opór Imperium Zła. Jeśli także w tej opinii zgadza się Pan ze mną, to proszę o jakieś wyraźniejsze wsparcie, takie bym je zauważył.
        Pozdrawiam serdecznie

  • Korea Północna jest suwerena z punktu widzenia politycznego. Owszem jest ekonomicznie uzależniona od Chin, ale akurat nie przeszkadza to władzom północnokoreańskim.

    • Ekonomiczne uzależnienie prowadzi zbyt często do zależności politycznej a w tym przypadku moim zdaniem ta zależność jest mocno że tak powiem zakamuflowana.Jednak sądzę nie jest to zależność taka jak zależność wasali byłego ZSRR,tu było wszystko oczywiste.Nie można tu bagatelizować również wpływów Rosji ale o tym mało mi wiadomo.

  • Ale nie zgodziłbym się do końca że jest tak całkiem suwerenna ,a na pewno w pewnych poczynaniach jest wspierana przez wielkiego sąsiada,któremu są na rękę kłopoty przede wszystkim ich wielkiego rywala.

    • @ p.Stefan
      Na temat suwerenności KRLD napisałem w drugiej części artykułu „Koreański Faraon”, która będzie opublikowana w tym tygodniu.

      • Avatar stefan

        Napewno przeczytam panie wute.

  • Można liczyć na to że następna próba zakończy się sukcesem bo przecież nie na tym koniec.

Pozostaw odpowiedź