Komentarz eksperta

N. Levi: Działanie rządu Japonii wobec „kobiet pocieszycielek” z Korei. Rekomendacje dla Polski

Kontekst

W 2014 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych Japonii wydało oświadczenie pt. Działanie rządu Japonii wobec „kobiet pocieszycielek”. Z tego dokumentu dowiadujemy się, że dopiero w grudniu 1991 roku, rząd Japonii rozpoczął badania dotyczące kwestii „kobiet pocieszycielek” (ang. comfort women kor. 위안부). Ich wyniki zostały szybko ogłoszone (w 1992 roku) i upublicznione w 1993 roku. Władze japońskie już wtedy stwierdziły, że zraniony został honor i godność wielu kobiet oraz wyraziły głęboki żal i przeprosiły. W 1995 roku utworzony został fundusz na rzecz Kobiet w Azji, którego zadaniem było pomóc byłym „kobietom pocieszycielkom. Fundusz został rozwiązany w 2007 roku. Wypłacił ok. 166 mln złotych w ramach odszkodowań. Fundusz miał na celu pomoc kobietom w Korei, na Filipinach i na Tajwanie. Finansowany był ze składek obywateli japońskich, którzy wyrażali wolę naprawy krzywd wyrządzonych przez ówczesny rząd Kraju Kwitnącej Wiśni.

Źródło: commons.wikimedia.org

Źródło: commons.wikimedia.org

Uwagi/rekomendacje

Rząd japoński wielokrotnie wyrażał szczere przeprosiny w sprawie „kobiet pocieszycielek”. Status byłych „kobiet pocieszycielek” został zweryfikowany i zatwierdzony w Korei Południowej. Ze względu na trudną sytuację polityczną związaną z Koreą Północną, wciąż nie wiemy dokładnie, ile ich jest w północnej części Półwyspu Koreańskiego. Niestety rząd japoński nie przeprosił w sprawie „obozów (czytaj burdeli) kobiet pocieszycielek” w innych państwach Azji (Chiny, Timor Wschodni). Jest to tylko kwestia czasu.

Te przeprosiny, które się pojawiły, wciąż nie zostały do końca zaakceptowane przez władze południowokoreańskie. Uważam, że wynika to z tego, iż istnieje lobby południowokoreańskie (w kręgach wojskowych), które utrzymuje stale napięcie w kwestii odszkodowań w sprawie „kobiet pocieszycielek”. Wyżej wymienione lobby ma wpływy w południowokoreańskich strukturach decyzyjnych.

Nie każda kobieta wyraziła chęć otrzymania wyżej wspomnianej pomocy, a mianowicie wsparcie medyczne i dostawy lekarstw. Niektóre wciąż liczą, że mogą dostać wyższe odszkodowanie niż to zaproponowane przez władze Japonii.

Uważam, że ze względu na naturę reżimu PIS-owskiego, władze naszego kraju mogą poruszać temat polskich „kobiet pocieszycielek” w kontekście II wojny światowej i naszych relacji z Rosją oraz z Niemcami. Niektórzy twierdzą, iż Wspólnota Europejska (pod przywództwem Niemców) została stworzona, aby zrekompensować straty krajów Wschodnich w okresie II wojny światowej i w trakcie zimnej wojny (aż do upadku Związku Radzieckiego).

Uważam też, że polskie władze mogłyby korzystać z przykładu japońskiego „przepraszam”, aby właściwie zredagować przeprosiny między innymi w sprawie Bolka lub „pogromu” w Jedwabnem, które wciąż nie zostały należycie potraktowane.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
N. Levi: Działanie rządu Japonii wobec „kobiet pocieszycielek” z Korei. Rekomendacje dla Polski Reviewed by on 9 marca 2016 .

Kontekst W 2014 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych Japonii wydało oświadczenie pt. Działanie rządu Japonii wobec „kobiet pocieszycielek”. Z tego dokumentu dowiadujemy się, że dopiero w grudniu 1991 roku, rząd Japonii rozpoczął badania dotyczące kwestii „kobiet pocieszycielek” (ang. comfort women kor. 위안부). Ich wyniki zostały szybko ogłoszone (w 1992 roku) i upublicznione w 1993 roku. Władze

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 9

  • Szanowni Panstwo,

    Dziekujemy za wiele komentarzy pod tekstem i w mediach spolecznosciowych. To pokazuje ze nasza strona ma czytelnikow, a wszystko co pisza nasi autorzy i eksperci, ma swoje znaczenie, jest czytane i spotyka sie z (czasem emocjonalna) reakcja. To nas bardzo cieszy.

    Winni jestesmy Panstwu kilka wyjasnien:

    1. W CSPA stosujemy zasade ze kazdy ekspert i autor ma pelna swobode wyrazania wlasnych opinii.

    2. Jednoczesnie nie jest to nigdy wspolne stanowisko CSPA, czy stanowisko innych ekspertow.

    3. Oczywiscie w wielu sprawach takie stanowisko prezentujemy, ale wowczas wyraznie zaznaczamy ze jest t wspolne stanowisko CSPA jako instytucji
    ( w tym wypadku tak nie bylo, to wylacznie poglady i spojrzenie na sprawe Nicolasa Levi’ego, naszego eksperta, do czego zreszta ma on prawo)

    4. Takich wpisow ( jak i innych) nie bedziemy oczywiscie usuwac. Raz, ze zachwialoby to zasadzie wolnosci slowa w ktora wierzymy od samego poczatku naszego istnienia i wierzymy na serio ( i nie jest to frazes, kazdy ma po prostu prawo pisac co chce, jesli podpisuje sie imieniem i nazwiskiem), dwa, ze cenimy naszych czytelnikow, ktorzy maja wlasne zdanie i moga sobie wyrobic poglad na dowolna sprawe. Po prostu uznajemy ze nasi czytelnicy MYSLA i nie bedziemy za nich decydowac co ma sie ukazac na portalu a co ma zniknac.

    5. Bylismy zreszta przez to w przeszlosci wielokrotnie agresywnie atakowani, zwlaszcza przez wiele grup uchodzacych za lewicowe, zwiazane z dyskursem praw czlowieka, ktore uwazaly ze podanie zrodla, podpis imieniem i nazwiskiem jest niewystarczajacy i materialy do publikacji „nalezaloby selekcjonowac” ( czyli samemu decydowac za czytelnikow i autorow co maja pisac i czytac).

    6. Uwazamy ze nasi czytelnicy sami najlepiej te materialy „beda selekcjonowac” i swobodnie wyrabiac sobie na ich temat zdanie.

    7. Oczywiscie zdajemy sobie sprawe, ze znacznie w ten sposob ograniczamy swoj tkzw „target”. Zdecydowana wiekszosc czytelnikow jest albo pod silnym wplywem jakiejs ideologii, albo niestety niezdolna do niezaleznego ( czy tez bardziej zlozonego) myslenia, czyli albo jestes za czyms, albo przeciwko czemus. Na to wszystko naklada sie tabloidyzacja i zalew ogolnej bezmyslnosci. I niestety wydaje sie ze ten proces bedzie jeszcze dalej postepowal.
    Nam jednak zalezy na czytelniku ktory mysli i potrafi argumentowac.

    8. Oczywiscie jedni czytelnicy beda bojkotowac teksty Nicolasa Levi’ego, inni czytac z jeszcze wiekszym zainteresowaniem. Mozna takze wyrazac oceny, apelujemy tylko o kulture osobista i nieuzywanie wulgaryzmow.

    9. Wszystkich urazonych artykulem naszego eksperta, oczywiscie przepraszamy.

    10. Niezaleznie od tego wszystkiego, postaramy sie w przyszlosci ( jako CSPA i jako eksperci i autorzy polska-azja.pl) bardziej koncentrowac na wyjasnianiu zagadnien globalnych i azjatyckich, w mniejszym stopniu koncetrujac sie w komentarzach dot. Azji na lokalnej polskiej polityce.

    Z powazaniem,
    Radek Pyffel
    CSPA
    (podpisuje sie, by nie wyszlo na to ze sam nawoluje do czegos, czego potem sam nie robie :).

  • No to Pan Nicolas stracił wiernego czytelnika w mojej osobie. Żenujący wpis, CSPA rekomenduje jego szybkie usunięcie….

    • Za to zyskał czytelnika w mojej osobie. Tekst ciekawy. Opinia też – choć nie muszę mieć takiej samej. A pisowski reżim istnieje i po prostu został nazwany po imieniu. Przykre, ale prawdziwe. A pana rekomendacja? :) :) :) Nadęty marketingowy bełkot – zupełnie nie na miejscu. A poza tym, cóż – niezwykła wręcz bucowatość! Żenujący komentarz.

      • Avatar Bartłomiej

        Pani Magdo,

        Cóż – do większości Pani komentarza trudno się odnieść w sposób merytoryczny zatem poproszę tylko o zaopatrzenie się w słownik języka polskiego i sprawdzenie definicji słowa reżim. Osób interesujących się losami poszczególnych krajów azjatyckich a w szczególności tak popularniej ostatnio u nas Azji środkowo-wschodniej nie muszę chyba zapoznawać z działalnością faktycznych reżimów i tym samym uświadamiać jak niestosowne i (przepraszam) idiotyczne jest używanie tego słowa w przytoczonym kontekście.

        Kolejna sprawa to fakt, że Pani Magda stanęła obok Pana Nicolasa w szeregu osób, które żółć związaną z zaangażowaniem emocjonalnym w tzw. konflikt Polsko-Polski wylewają w każdym możliwym miejscu tym samym je zatruwając (w tym przypadku jest to portal CSPA).

        Pozdrawiam,
        Bartłomiej

    • Myślę, że usunięcie i zapomienie o tym wpisie byłoby najlepszym rozwiązaniem. Zawsze się może zdarzyc napisać coś niestosownego i nie przekreślajmy autora.

  • ”Niektórzy twierdzą, iż Wspólnota Europejska (pod przywództwem Niemców) została stworzona, aby zrekompensować straty krajów Wschodnich w okresie II wojny światowej i w trakcie zimnej wojny (aż do upadku Związku Radzieckiego).”

    – że hę ? Mógłby pan ekspert łaskawie wyjaśnić jacy to ”niektórzy” co to twierdzą podobne brednie i jak niby je konkretnie motywują bo doprawdy trudno pojąć ten bełkot w typie ”jedna baba drugiej babie”. Ja też mógłbym sobie tak napisać iż ”niektórzy twierdzą iż Nicolas Levi jest zwykłym jełopem, który się mądrzy a g… wie” ale musiałbym to jakoś uzasadnić choć po uwagach zawartych w powyższym artykule czy naprawdę byłoby to aż tak konieczne ?

  • Drogi Panie, ze zdziwieniem przeczytalam w Pana artykule sformulowanie „rezimu PIS-owskiego”. Jesli chodzi o TW Bolek I Jedwabne, to widac z Pana „rekomendacji” niedostateczna wiedze dotyczaca tych problemow. Zawsze uwazalam, ze Francuzi sa taktowni i maja dobre maniery. Gosc nie krytykuje gospodarza, nieprawdaz? Pozdrawiam, Katarzyna Kutrzeba.

    • Pani Katarzyno to zbytek uprzejmości z Pani strony wobec tego aroganckiego bubka i idioty, ”eksperta” od siedmiu boleści, który pozwala sobie na tak kuriozalne uwagi. Dziwię się, że redakcja portalu upublicznia tą chamówę – ?!

  • Drogi Panie Nicolas’ie, przeczytalam Pana artykul i zdziwilo mnie w nim sformulowanie „rezim PIS’owski”. Jesli chodzi o TW Bolka i „Jedwabne”, to proponuje uzupelnic wiedze. Mam wrazenie, ze opiera Pan swoja opinie na temat Polski jedynie w oparciu o teksty Gazety Wyborczej. To przykre. Goscie nie krytykuja gospodarzy, jako Francuz chyba Pan to wie. Z powazaniem, Katarzyna Kutrzeba.

Pozostaw odpowiedź