Birma news,Wydarzenia i zapowiedzi

Minister Sikorski w Birmie/Mjanma- podziękowania dla „pospolitego ruszenia” CSPA!

Szanowni,

 

W dniach 9-11 maja, szef MSZ-u Radosław Sikorski odwiedzi Birmę/Mjanmę.

Bardzo cieszymy się z tego faktu, bo wiemy że wiele osób w MSZ odradzało ministrowi tą wyprawę do „egzotycznego kraju”. Ostatecznie wizyta została przedłużona o jeden dzień, a to już wielki sukces.

 

Czy Polska zaistnieje w otwierającej się na Zachód Birmie/Mjanmie? To wszystko okaże się w ciągu najbliższych mięsięcy. Wizyta Radosława Sikroskiego to na pewno krok w tym kierunku. Postaramy się ją jak najdokładniej relacjonować. Zapraszamy do nas na stronę.

A już dziś- przy rekordowej, kilkudziesięciosobowej frekwencji- spotkanie z Michałem Lubiną, właśnie na temat Mjanmy i tej wizyty. Swoją drogą gdybyśmy wiedzieli, że taki jest w Was po majowym długim weekendzie, głód wiedzy, poczynilibyśmy kroki w kierunku wynajecia Stadionu Narodowego na to spotkanie. Miło nam także, iż nasz kolejny po Nicolasie Levim ekspert, wywołuję tak wielki entuzjazm czytelników i sympatyków CSPA.

Przy tej okazji wielkie podziękowania dla całego pospolitego ruszenia, które szybko sformowaliśmy w sprawie Birmy/Mjanmy. Ta sprawa pokazała oczywistą rzecz- gdy działamy razem, Moc jest z nami.

Występy medialne naszych ekspertów, interpelacja interesującego się i rozumiejącego Azję, posła Jacka Żalka ( Platforma Obywatelska, Podlasie- pamiętajcie o tym za trzy lata :), niezmordowany Michał Lubina, udzielający się zarówno w internetowych video-komentarzach prosto z Mjanmy, jak i przebrany w garnitur, na spotkaniach eksperckich, w tym w Państwowym Instytucie Spraw Międzynarodowych plus niezliczone maile i zapytania z Waszej strony, którymi po prostu zarzuciliście cały MSZ. To musiało dać efekt !

 

Dlatego pieniądze na Birmę/Mjanmę… ostatecznie się znalazły. Nie zostanie ona co prawda włączona w polski program rozwojowy, ale w ramach programów działającej przy MSZ fundacji Polska Pomoc,  będą realizowane polskie projekty pomocowe dla tego kraju, w tym- z tego co słyszeliśmy- kilka bardzo interesujących.

My jako CSPA, takich projektów w tym roku  nie będziemy realizować, ale oczywiście będziemy się temu przyglądać i Was informować. Gdyby ktoś z Was chciał taki projekt zrealizować, służymy pomocą.

A tymczasem jeszcze raz dziękujęmy, wszystkim uczestnikom pospolitego ruszenia! Moc była, jest i będzie z nami!

I tego życzymy również naszemu ministrowi, który jutro rozpoczyna wizytę w Birmie/Mjanmie,

z pozdrowieniami,

CSPA

 

 

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Minister Sikorski w Birmie/Mjanma- podziękowania dla „pospolitego ruszenia” CSPA! Reviewed by on 8 maja 2012 .

Szanowni,   W dniach 9-11 maja, szef MSZ-u Radosław Sikorski odwiedzi Birmę/Mjanmę. Bardzo cieszymy się z tego faktu, bo wiemy że wiele osób w MSZ odradzało ministrowi tą wyprawę do „egzotycznego kraju”. Ostatecznie wizyta została przedłużona o jeden dzień, a to już wielki sukces.   Czy Polska zaistnieje w otwierającej się na Zachód Birmie/Mjanmie? To

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

komentarzy 7

  • Witam.
    Wlasnie sprawdzilam i faktycznie polska komisja ds standaryzacji nazw uznala nazwe Mjanma…jestem zdruzgotana!! I niniejszym sie zamykam w tym temacie:)
    Dziekuje za posty w tej sprawie, wiele wniosly do mojego swiatowidzenia. Powodzenia i pozdrawiam

  • Do MG: Ale problem polega właśnie na tym, że nie istnieje coś takiego w polszczyźnie jak „Mjanma”! Pisze Pan, że skoro jest spolszczenie to używajmy spolszczenia. Racja (używajmy Uttar Pradeś, Delhi itd), ale haczyk polega jednak na tym, że takiego słowa nie ma. Słowo „Mjanma” pojawia się zaledwie od kilku dni w polskim internecie i to głównie za sprawą CSPA. I ja sie zastanawiam czemu tak się dzieje. Czemu CSPA używa słowa Birma? Co jest z nim nie tak? Czy ktoś może mi to racjonalnie i językowo wytłumaczyć? Jeśli jest językowe uzasadnienie wprowadzenia do języka polskiego nowego słowa takiego jak „Mjanma” to ok, ale czy takie uzasadnienie jest?
    Do Pana Stefana: Oczywiście, nie jest to sprawa priorytetowa, ale nieco nurtująca. Przyznam, że aż mnie zmroziło jak zobaczyłam to „Mjanma” ale może to zboczenie zawodowe.

    • @Pani Ewo,

      Sytuacja wyglada tak ( konsultowalismy to z Michalem Lubina): sami nie jestesmy zwolennikami tej nazwy. Naszym zdaniem brzmi ona nienaturalnie i troche sztucznie. Fakty sa jednak takie ze jest to nazwa oficjalna i taka jest uzywana w dokumentach dyplomatycznych ( prosze zajrzec na strone MSZ). Sami jestesmy ciekawi czy sie przyjmie.

      Gdybysmy uzywali tylko nazwy potocznej Birma ( w zasadzie optjmey za ta opcja, bo taka nazwa przyjela sie w Polsce i jej stosowanie byloby naturalne), zaraz spotkalibysmy sie z zarzutami ze jestesmy „niepowazna organizacja” itd.

      Naszym celem nie jest wprowadzenie zmian w jezyku polskim i forsowanie tego w polskim internecie ( dziekujemy Pani za to, ze tak docenila Pani nasz wplyw). Jest wrecz przeciwnie. W tym wypadku to my dostosowujemy sie do decyzji ktore podjal juz ktos inny, zmieniajac w jezyku polskim nazwe Birma, na Mjanma.

      I oczywiscie sami jestesmy ciekawi co z tego wyniknie i czy nazwa ta sie przyjmie,

      CSPA

      • J Urbański

        Nazwa dobra. Można oczywiście skonsultować jej poprawność z Radą Języka Polskiego czy jakimkolwiek uniwersyteckim specjalistą od kultury języka. Można też samemu pokusić się o analizę – istnieją bowiem kryteria oceny innowacji językowych. Kryterium wystarczalności – „Mjanma” spełnia (nowa nazwa państwa odzwierciedla nowe w nim porządki, jak Cejlon i Sri Lanka), ekonomiczności także, uzualne – jeszce nie, bo nazwa nie jest rozpowszechniona, narodowe – tak, bo nazwa jest odmienna przez przypadki i czyta się tak, jak się pisze.

  • Przyznam, że razi mnie używanie słowa „Mjanma”. To jakiś dziwny twór. Skoro państwo oficjalnie nazywa się Myanmar to po co pisać Mjanma? Idąc tą drogą niedługo zaczniemy pisać Stejts (USA) i Dżungło (Chiny). Po co? Przecież można z powodzeniem używać Birma. To spolszczanie rodzi niedobry precedens.

    • Ma pani rację jeśli będę używał słowa Birma to chyba nikt się nie obrazi.Jednak chodzi o zupełnie coś innego sprawa pomocy i stosunków gospodarczych i w tym wypadku mam nadzieję sprawy idą w dobrym kierunku ,mam dziwny sentyment do tego kraju.

    • Skoro istnieje spolszczenie Mjanma to po co używać angielskiego Myanmar ?
      Proszę wyjaśnić dlaczego jest to „niedobry precedens” ?
      Idąc z kolei Pani tokiem rozumowania, zamiast Paryża używajmy Paris, Wiednia Vienna, zamiast Bukaresztu Bucharest czy zamiast Rosji Russia. „Niedobrym precedensem” jest właśnie nieuzasadnione używanie nazw angielskich, tam gdzie można stosować polskie albo miejscowe.
      Bo właśnie jeżeli rezygnujemy z nazw polskich używajmy miejscowych. Niestety w przypadku nazw geograficznych zapożyczaliśmy gdzieniegdzie nazwy angielskie.
      Tak więc powinno być Dilli, a mamy Delhi.
      Powinien być Ćennaj, a komisja nazewnictwa narzuciła Madras.
      Wprowadzające w błąd jest stosowanie angielskiej nazwy Uttar Pradesh, gdyż sh czytamy jak sz (jak w wyrazie shed), a powinno być ś tak jak w polskim „zaś”.
      Więc nie Uttar Pradesh, ale Uttar Pradeś.
      Czy mile widzielibyśmy stosowanie nazwy Danzig lub Breslau przez Brytyjczyków, Francuzów etc. ?

Pozostaw odpowiedź