Artykuły,Birma news,Tajlandia news

Minister Radosław Sikorski z wizytą w Republice Związku Mjanmy i Królestwie Tajlandii

Poniżej przedstawiamy wypowiedź Pana Marcina Bosackiego, Rzecznika Prasowego MSZ, która ukazała się 08.05.2012 r. na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych:

„Minister Spraw Zagranicznych RP Radosław Sikorski w dniach 9-10 maja br. złoży oficjalną wizytę w Republice Związku Mjanmy. Jest to pierwsza wizyta tej rangi, otwierająca nowy etap w relacjach dwustronnych Polski  z tym państwem. Minister zostanie przyjęty przez Prezydenta Mjanmy Thein Seina, Ministra Handlu Tin Naing Theina oraz Ministra Energii Than Htay. Minister Radosław Sikorski spotka się z liderką opozycji Aung San Suu Kyi, laureatką Pokojowej Nagrody Nobla z 1991 r. Celem wizyty jest m.in. przekazanie polskich doświadczeń z przemian ustrojowych sprzed ponad 20 lat – Mjanma znajduje się dziś w podobnej sytuacji.

W trakcie wizyty przekazany zostanie grant pomocy rozwojowej na potrzeby wyposażenia szkół i wsparcie infrastruktury medycznej. Zainicjowana zostanie także współpraca naukowo-badawcza w dziedzinie geologii – strona polska sfinansuje stypendia doktoranckie dla birmańskich absolwentów wydziału geologii.  W Mjanmie Ministrowi Radosławowi Sikorskiemu towarzyszyć będzie również delegacja biznesu. Jej członkowie spotkają się z przedstawicielami birmańskich firm zainteresowanymi współpracą z Polską.

Minister Sikorski w dniu 11 maja br. złoży wizytę roboczą w Królestwie Tajlandii. Minister spotka się z Premier Yingluck Shinawatrą i Wicepremierem ds. obrony gen.  Yuthasak Sasiprapha. Planowany jest również lunch wydany przez Stałego Sekretarza w MSZ Sihasak Phuangketkeow z  przedstawicielami dowództwa armii tajlandzkiej. Głównym celem wizyty w Tajlandii jest wznowienie spotkań wysokiego szczebla oraz promocja dwustronnej współpracy gospodarczej. Towarzysząca Ministrowi Sikorskiemu delegacja biznesu odbędzie spotkania w izbach handlowych i przemysłowych w Bangkoku.”
Marcin Bosacki
Rzecznik Prasowy MSZ

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Minister Radosław Sikorski z wizytą w Republice Związku Mjanmy i Królestwie Tajlandii Reviewed by on 9 maja 2012 .

Poniżej przedstawiamy wypowiedź Pana Marcina Bosackiego, Rzecznika Prasowego MSZ, która ukazała się 08.05.2012 r. na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych: „Minister Spraw Zagranicznych RP Radosław Sikorski w dniach 9-10 maja br. złoży oficjalną wizytę w Republice Związku Mjanmy. Jest to pierwsza wizyta tej rangi, otwierająca nowy etap w relacjach dwustronnych Polski  z tym państwem. Minister zostanie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 29

  • I jeszcze jedno ,gdzie jest pan Jakóbik bo jest go brak.

  • Nie wiem odnośnie finansowania tego portalu,nie mam jasności sam zadeklarowałem na raty w granicach 200 zł rocznie czy to za mało nie wiem i nic mnie na ten temat nie wiadomo.

  • Bardzo protestuję przeciwko usuwaniu pana Zyggi lub Plicha z portalu takie sugestie są niedorzeczne i szkodliwe ,ciekawe co konkretnie ten pan ma przeciwko nim ,osobiście nie zawsze zgadzam się z tymi panami choć nieraz stwierdzam że mają rację.Uważam że obecność pana Zyggi czy pana Plicha jest niezbędna.Niech nas będzie jak najwięcej i nie za wszystkim musimy się zgadzać choć możemy się przekonywać.Do pana wute: bardzo cenię sobie pańskie artykuły jak i wypowiedzi.

  • Nie jestem darczynca CSPA, nai komentatorem, ale od paruy miesiecy obserwuje ja i mocno kibicuje.
    Jako iz spedzilem w Azji kilka lat i mam kilkanascie lat dowiadczen w pracy w PR i marketingu ( z sukcesami) chcialem podzielic sie kilkoma uwgami z tworcami portalu.
    Bylem pewien ze Wieslaw Pilch i Zyggi zostali juz usunieci na trwalke z portalu. Bylaby to bardzo rozsadna decyzja redakcji ( jakiez bylo moje zdziwienie gdy Zyggi ponownie sie uaktwynil, a redakcja nie zareagowala). Dlaczego tak uwazam?

    Nie mam nic do Zyggiego, ale jego pojawienie sie tutaj to olbrzymia strata wizerunkwoa dla CSPA. Widac ze Zyggi jest loserem i frustratem. To troche jak Big Lebowski. jako taki przyciaga podobnych sobie np Wieslaw Pilcha ( odpwoeidnik Waltera z tego filmu). To nie jest sexy!
    I w efekcie strona wiecej traci niz zyskuje, odstrecza wielu zwyklych ludzi od komentowania.
    Zyggi dominuje dyskusje, nie dopuszcza do glosu, wysmiewa i formuje (* zazwyczaj caly czas te same) radykalne sady i opinie.

    W sytuacji w ktorej probujecie pozyskac srodki od darczyncow czy sponsorow, Zyggi i ten styl to katastrpofa. Od odstraszy nie tylko innych komentatorow, ale i sponsorow. Jaki sponsor bedzie widzial interes w agresji frustracji i bicu piany. A co da Wam Zyggi? Odstraszy tez innych darczyncow- ludzie uciekaja od zlych emocji.

    Gdy Zyggi zniknal, dyskusja swietnie sie rozinela. Pojawily sie nowe osoby. Raptem Zyggi wrocil. I pewnie zaraz znowu rozlozy dyskusje. Dlatego jesli zalezy Wam na dobru portalu, spacyfikujcie jego wplyw, gdyz zniszczy cala Wasza prace.

    CSPA przy wszystkich wadach udala sie jedna rzecz. Zaistniala w mediach i mainstreamie. Dlatego w ogole nie rozumiem dlaczego dopuszcza do glosu takie odstreczajace postacie jak Zyggi. Dzis gdy nie ma cenzury takie sprawy zalatwia sie w prosty sposob. Istnieje kilkadziesiat tysiecy stron i portali, blogow. Nikt ich nie czyta, poza grupka znajomych. I tam wlasnie jest miejsce dla Zyggiego i Wieslawa Pilcha. Tam sa calkowicie pozbawieni wplywu na rzeczywistosc i moga pisac co chca. Gdyz tam nikt powazny nie bedzie zagladal, ani tym bardziej wyrabial sobie opinii. Tam bedzie mozna jedynie odreagowac i o to chodzi.

    W CSPA jest inaczej. Kazdy taki komentarzrujnuje ciezka prace calego zespolu, mlodych ekspertow i badaczy, wreszcie wielu osob ktore pojawilo sie gdy Zyggi zniknal, co b7ylo widac w ostatnich tygodniach

    W dodatku CSPA, ktore juz wyrobilko sobie pewna marke i jest znana, autoryzuje w ten sposob opinie Zyggiego i to co wypisuje. Zamiast wypchnac go w internetowa otchlan stek tysiecy blogow prowadzonych przez nieszkodliwych wariatow, daje mu paltforme i prmuje, mimo iz wypisuje glupoty z google i wikip-edii takie jak to ze Polpot studiowal na Sorbonie, albo ze Chiczncy sa p[robnlemem na Filipinach z powodu innej wiary( wystarczylkoby przeczytac ebncykliki JP 2 z wizyt do Azji do Chhinczykow ( nie chce mi sie teraz ich szukac)., ktorzy w Azji oddawali sie czesto pod oppieke chcrzescijanstwa, a wkulturze chinskiej religia jest bez wiekszego znaczenia. Ale Zyggi tego nie znalazl w Wikipedii wiec nie wie o czym pisze. A CSPA ktore jakis ddorobek ma, to autoryzuje w efekcie nawer MG piszacy rozsadne posty zaczyna juz uwazac Zyggiego za eksperta, podczas gdy ten nie wie o czym pisze co jest jasne dla kazdego kto Azje czuje i troche o niej wie. W efekcie zamiast takich ludzi, na portalu zjawiaja sie frustraci, ktorzy w Azji widza jakas mityczna kraine i ublizaja wszystkim dokola, a zaraz – UWAGA- to cecha w psychologii spolecznej- zaczna ublizac CSPA.

    Konkludujac, dziwie sie tworcom portalu ze strzelaja sobie w stooe,

    – traca potencjalnych sponsorow i darczyncow,
    – czytelnikow i komentatorwo ( widac bylo wzrost zaangazowania komentarzy gdy Zyggi przestal pisac)
    – prestiz i wiarygodnosc. Niech Zyggi pisze sobie na salonie, prosze bardzo. Tam jest wlasnie na to miejsce, ale nie tutaj- no chyba ze nie chcecie byc traktowani powaznie i chcecie bic piane.

    I czas na konkrety. Jesli Zyggi i Wieslaw Pilch zostana usunieci z portalu, bede mu doradzal ( a azjmuje sie tym zawodowo) i rpzeznacze miesiecznie 50 PLN na portal. Zalamuje mnie bowiem, ze popelniacie elementarne bledy PR-owe, ktore niszcza ciezka prace i pozbawiaja Was prestizu, a w efekcie i wplywu polska polityke wobec Azji. A chyba to jest Waszym celem, a nie bicie piany prawda? Niech wiec sobie Zyggi bije piane na salonie, to jest miejce od tego, a Wy rozwijajcie sie i dajcie dobre pomysly i dobra energie. To przeciez oczywiste.

    Swojego maila przesle Wam na Was dres mailowy,
    W.Z

    • @ p. W.Z.
      Poruszył Pan bardzo indywidualne kwestie, które de facto są skierowane do kierownictwa portalu, więc nie będę je komentował.
      Natomiast chciałbym zwrócić uwagę Pana na jedną rzecz. Portal ma charakter otwarty tzn., że każdy ma prawo komentować. W związku z tym na portalu umieszczone są komentarze różnych osób, można powiedzieć dość różnych osób, w tym także takich, które mają radykalne poglądy na różne sprawy. W związku z czym należy postawić pytanie, czy takie osoby mają prawo pisać na portalu. Jeżeli uznamy, że nie, to gdzie jest ta granica?. A jeżeli przyjmiemy jakąś granicę to kto zaręczy, że znowu nie
      będziemy zmuszeni dokonać jakiegoś ograniczenia, bo np. ktoś nie
      spodoba się sponsorowi i w efekcie może doprowadzić to do sytuacji, że staniemy się portalem sponsorowanym, gdzie w końcu pisano by artykuły sponsorowane.
      W moim przekonaniu ograniczenie demokracji, które Pan proponuje jest kontrowersyjne, ale warte dyskusji.
      Dla Pana informacji p.Plich samoistnie zrezygnował z pisania komentarzy
      na naszym portalu i otworzył dwa swoje blogi, co jest chyba zgodne z
      Pana życzeniem.

    • Drogi Panie,

      Cieszymy sie ze nadal mamy wielu tak doradcow i kibicow. Wiekszosc z nich jednak w taki sprawach kieruje swoje uwagi na priva. Czemu Pan postanowil napisac to publicznie mozemy sie tylko domyslac.

      Milo nam tez ze tak nas Pan ceni. Ostatnio doceniono nas sugestia ze wprowadzamy do jezyka polskiego slowo Mjanma :) teraz zas sugeruje Pan ze musimy dbac o blizej niezdefiniowalna czystosc pogladow i decydowac kto znajdzie sie na salonie24, a kto na polska-azja.pl :)
      Dziekujemy za wyroznienie, ale przecenia nas Pan!

      Co do reszty, to wie Pan, w Polsce w pewnym momencie kiepsko bylo z PR-em i w sprawach miedzynarodowych nadal jest kiepsko ( Polska wciaz slabo sie promuje). W samej Polsce natomiast wszystko stalo sie PR-em. I dlatego w tej kwestii- by uzyc Pana jezyka- postanowilismy troche wyluzowac. Niech komentarze sobie beda jakie beda.

      . Oczywiscie CSPA jako instytucja dziala jak rodzina, kazdy kto angazuje sie w jej dzialalnosc staje sie jej czescia. I caly zespol, w pewnych sytuacjach gra na niego. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. I dlatego naszych ekspertow, wspolpracownikow i wolontariuszy dobieramy bardzo starannie. Bo jestesmy teamem i gramy razem. A jesli chodzi o komentatorow, to nie bedziemy ich selekcjowac ani wybierac. Kazdy jest tu mile widziany, jesli przestrzega zasad kultury osobistej. I tyle.
      Jesli chce pisze sobie na polska-azja, jesli nie zaklada wlasnego bloga, albo pisze gdzie indziej. W sieci sa jak Pan napisal tysiace blogow i niech ludzie sami decyduja gdzie chca pisac. Naszym celem jest oczywiscie wplyw na rzeczywistosc i dyskusja na wysokim poziomie merytorycznym, ale moze ktos chce czegos innego- rozrywki? poznania innych, podobnych do siebie osob? odreagowania od trudow zycia?
      My mamy swoje cele i konsekwentnie je realizujemy.

      Ale nie bedziemy dobierac przyjaciol, ani komentatorow. Nie bedziemy tez „pracowali” nad naszym wizerunkiem czy PR-em, poprzez moderowanie dyskusji. Bo gdzie jest Panskim zdaniem granica miedzy rzeczywistoscia a PR-owo kreacja?

      Po drugie chcialem zwrocic uwage, ze powoli wszystko zmierza w strone facebooka. Tak tez jest w przypadku CSPA. Nasz fanpage tam zaczyna generowac coraz wiecej dyskusji w porownaniu ze strona. Mysle ze w tym roku juz po raz pierwszy liczba komentarzy na facebooku, przekorczy liczbe komentarzy na samej stronie ( ktorych od poczatku istnienia nazbieralo sie prawie 10 000 )

      Oczywiscie odrzucamy Pana propozycje finansowania.
      Ktos juz kiedys proponowal nam pieniadze miesiecznie znacznie wieksze od tych ktore zbieramy wsrod naszych darczyncow ( ktorym dziekujemy) za usuniecie Zyggiego. Ale nie zgodzilismy sie i nie zgadzam sie teraz.
      W imie zasad, ale takze w zniesmaczeni tym ze wszystko staje sie PR-em. Nie chcemy tworzyc sztucznego swiata.

  • Ale mnie się dostało ,ja panowie nie upieram się przy swoich poglądach i muszę te wasze wypowiedzi przemyśleć.Jednak co do konsultacji społecznych to mam mieszne uczucia przykładowo zróbmy referendum o 50% podwyżce emerytur napewno będzie wynik pozytywny.A w ogóle ci zmaltretowani związkowcy którzy tak protestują wielu powyżej 60 lat pobierających emerytury i kasę ze związków tak pokrzywdzeni przez los ,wręcz twierdzę że bronią własnych stołków a nie społeczeństwa i tak jest również w przedsiębiorstwach państwowych.Kołodko panie wute dla mnie nie jest żadnym autorytetem mówiąc delikatnie.Odnośnie Klausa to nie wiem czy w Czechach jest tak uwielbiany.Ale uwagi panów choć dla mnie kontrowersyjne uważam za cenne.

    • Vaclav Klaus w Czechach był premierem, potem naród wybrał go prezydentem. To demokrata z krwi i kości. Dowiódł tego w Brukseli. Nie musi byc uwielbiany, to nie Korea Pn., gdzie przywódca odbiera hołdy i stawia mu się za życia pomniki.

      • Avatar stefan

        To prawda panie Zyggi odnośnie Klausa i nie tylko jego po prostu trzeba robić swoje i niezbyt częto patrzyć na rankingi. Co do religii w szkołach całkowicie się z panem zgadzam choć jestem katolikiem nie ze wszystkim zgadzam sie z tym środowiskiem ,w latach swojego dzieciństwa chodziłem na religię na plebanię i wcale mnie to nie przeszkadzało i nie rozumię dlaczego nie miało by tak być.Odgórne uszczęśliwianie odnosi odwrotny skutek od zamierzonego i należałoby to wziąść pod uwagę ,chyba że ma się na uwadze własne dobro a nie dobro religii i jej wyznawców.

  • + jedna rzecz.
    na pocztaku lat 90 kilka lat rozwijala sie afera alkoholowa. kilometry cystern na granicy calymi miesiacami nakrecaly prywatne fortuny, drenowalo to budzet. podkreslam, ze wspominano w tym kontekscie o balcerowiczu. dowodow nie bylo.
    pozniej polaczyla sie unia demokratyczna z liberalami bieleckiego – powstal nowy twor. dokladnie wowczas media pisaly o staraniach pociagniecia balcerowicza do odpowiedzialnosci za afere alkoholowa
    i dokladnie wowczas zostal on szefem owego tworu
    i dokladnie wowczas oskarzenia o afere zniknely raz na zawsze
    choc te pewnie moja nadinterpretacja

    pamietam jak czytalem wywiad z jego zona, jak czuja sie niedocenieni, tyle robia dla kraju, taka czuja potrzebe, a my nie odzajemniamy uczucia

    • Panie Rysku dowodów nie było więc należy przyjąć że to pomówienie ,u nas każdy jest prokuratorem i sędzią jednocześnie.

  • Panie Zyggi nie dyskredytował bym tak Balcerowicza ani Lewandowskiego bo to mądrzy ludzie,skrajnym przeciwieństwem nie stosowania się do jego reguł jest sytuacja w Grecji i nie tylko,będzie ciekawie ale bynajmniej nie dobrze.Co do Birmy /użyję tu starej nazwy bo do nowej nie mogę przywyknąć/ niezależnie od kiwania głowami uważam że to krok w dobrym kierunku.I jeszcze to wyświechtane słowo pragmatyzm używane zbyt często i niewłaściwie .Ostatnio bardzo pragmatyczny stał się Obama akceptując małżeństwa homoseksualne /jak by nie miał poważniejszych spraw na głowie/ i mnie się taki pragmatyzm nie podoba i tyle.

    • Żadna w tym mądrość, robili to co chcieli na Zachodzie, nawet nie musieli się wysilać bo dostali gotowe recepty.
      Za te recepty w Chinach by dostali bilet do USA w jedną stronę.
      Nie dziwię się, że w Indiach tak boją się wpuszczać inwestorów zagranicznych do handlu detalicznego, bo w Polsce drobni przedsiębiorcy zostali zarżnięci zanim w ogóle zdążyli cokolwiek rozwinąć. Jak ludzie bez kapitału mieli rywalizować z ogromnymi zachodnimi koncernami wpuszczonymi do Polski mającymi ulgi podatkowe i możliwość wynegocjowania korzystniejszych umów z dostawcami ?
      Należało najpierw poczekać 10, 20 lat aż powstaną duże, polskie firmy i dopiero wpuszczać zachodnie.
      Biedronka jest chyba 4 największą „polską” firmą pod względem obrotów, to przecież śmiech na sali.
      Na początku lat 90. Polacy byli znacznie bardziej przedsiębiorczy, ale ten entuzjazm został zgaszony przez idiotów nazywanych teraz „mądrymi ludźmi”, którzy nas po prostu sprzedali na Zachodzie.
      Być może wzrost gospodarczy byłby wolniejszy w pierwszym dwudziestoleciu (gdyby ograniczyć napływ zachodnich koncernów), ale teraz zbieralibyśmy tego plony. CSPA nie byłoby potrzebny, gdybyśmy posiadali polskie firmy zdolne do inwestowania i eksportu w Chinach bez kompleksów do Niemców, Francuzów, Brytyjczyków.
      Teraz jesteśmy zwykłym producentem półproduktów do Niemiec.
      Nie mamy szans na współpracę z Chinami, bo po prostu nie mamy im co sprzedać, chyba że współpraca ta miałaby charakter półkolonialny tak jak jest praktykowane od 45, czyli najpierw Moskwa, później Berlin, a na końcu Pekin.
      Jak przychodzisz jako gość do kogoś do domu to nie rozmawiasz z psem tylko jego panem. Ta metafora jest tak oczywista, że chyba nie muszę jej tłumaczyć.

      PS
      Lewandowski zastanawia się teraz nad bojkotem Euro 2012, bo… inni komisarze też bojkotują. Bez komentarza.

      • Avatar stefan

        Panie MG pan Lewndowski nie jest moim bożyszczem ani postacią nieomylną w ogóle nie ma moim zdaniem ludzi nieomylnych tak samo jak jak to co pan pisze to czysta prawda.Każdy ma prawo z każdym handlować na ogólnie przyjętych zasadach a to co pan proponuje nie ma nic wspólnego z wolnym handlem/pisze pan kogo wpuścić kogo nie i kiedy/ a nie na tym polega sprawa .Mamy słabszą gospodarkę niż Niemcy czy inne kraje zachodu i to nie jest zjawisko dzisiejszego dnia tak było itak jest.Chiny też zawsze będą się liczyć z mocniejszym partneem cokolwiek by pan nie pisał.Atak naprawdę to liczy się ciężka praca inowacyjność i przedsiębiorczość.Psioczenie i narzekanie postawiłbym na następnym miejscu.Nigdy nie dorównamy takim krajom jak Chiny czy Indie czy Stany ze względów oczywistych,jesteśmy krajem średniej wielkości i musimy się liczyć z wielkimi bo nie zależnie co pan napisze to będą od nas więksi i silniejsi /mam na myśli gospodarkę/.W wywodach pańskich brakuje mnie tu jeszcze winy żydów i wszelkich obcych.

      • Avatar MG

        Wolny handel jest propagowany przez tych, którzy na nim korzystają. Sama idea jest słuszna, natomiast jak już pisałem polska gospodarka wymagała inkubatora. Wpuszczanie tutaj koncernów w latach 90. było dla polskich przedsiębiorców, jak ściganie się maratończyka z niepełnosprawnym.
        Bzdurą jest twierdzenie, że Polska miała zawsze słabszą gospodarkę. W latach 30. słabszą miała Hiszpania, Portugalia czy Grecja, a niewiele silniejszą Włochy.
        II WŚ, a następnie nieracjonalny system gospodarczy doprowadził do zwiększenia się różnic.
        Do reszty komentarza nie będę się odnosił, gdyż są to same slogany używane przez różne środowiska aby osłabiać asertywność polskich polityków wobec Zachodu.
        Jestem przekonany, że używa ich Pan całkowicie nieumyślnie, tak samo jak bezrefleksyjnie powtarza Pan mainstreamowy bełkot na tym forum.
        Wzmianka o Żydach czy obcych jest właśnie wyrazem schematycznego, mainstreamowego myślenia:
        „skoro krytykuje „ałtorytety” jak Balcerowicz czy Lewandowski i politykę zagraniczną to widocznie jest również antysemitą i ksenofobem”.

      • @ MG.
        Zgadzam się w 100%.

      • Avatar wute

        @ MG
        Wpuszczanie inwestorów zagranicznych do handlu detalicznego to tragedia, od której tylko większa jest wysprzedaż sektora bankowego.
        Pamiętam jak W -wie otworzono pierwszy Makro Cash. Cała inwestycja to wylanie betonu na podłogę, postawienie wysokiego blaszaka i zadaszenie go blachą oraz ustawienie wewnątrz wysokich metalowych stoisk.. Jaki jest koszt tej
        inwestycji?. Dla średniozamożnej firmy nawet w tamtych czasach nie byłoby to niemożliwe. Wystarczyło by wziąć
        kredyt, który szybko spłaciłby się z zysku. Podobny blaszak
        postawił na Placu Defilad w W-wie, MarcPol. Jeżeli nawet
        prywatni nie mieli wtedy zbyt wielkiego kapitału to państwo
        mogło coś takiego zrobić., zamiast wpuszczania obcych.
        Potem się dowiedziałem, że MakroCash jest w pierwszej dziesiątce firm prywatnych w Polsce pod względem obrotów.
        Jest też optymistyczna nutka. Ostatnio min. Boni mówił coś o
        zmianie strategii w kierunku niepreferowania zachodnich
        koncernów.

      • @ Wute.
        Obawiam się, że jest trochę późno, choc może nie za póżno. W każdym razie każdy duży lub średni kraj, który dziś liczy się w świecie, zaczynał od ochrony własnej wytwórczości, handlu i finansów, a także od rozwoju infrastruktury. Kraje, które to zaniedbywały, są dziś przedmiotem a nie podmiotem w międzynarodowych stosunkach gospodarczych.

      • Avatar MG

        Zgadzam się w Panami całkowicie.
        Wpuszczenie na dziewiczy teren polskiego kapitalizmu starych wyjadaczy z Zachodu skończył się brutalnym gwałtem, a dziecko z niego zrodzone to dzisiejsza Polska.
        Najgorsze, że ci którzy do tego dopuścili zamiast cieszyć się swoimi fortunami i dyskretnie milczeć i taktownie zejść z oczu, jawią się jako autorytety. Podobno „kapitał nie ma narodowości” i to jest prawda, ale dysponujący kapitałem już tą narodowość mają.
        Balcerowicz mówił nawiązując do stanu polskiej gospodarki, że pożar należy gasić szybko, a nie wolno – tylko co z tego, że zamiast pożaru mamy powódź ?
        Dla doraźnego efektu ekonomicznego popełniono błąd za który teraz będziemy drogo płacić. Osiągające sukces firmy są wizytówką za granicą i okrętami flagowymi gospodarki. Uważam, że jest już za późno. Nie powstaną już duże polskie sieci marketów, a resztki po PRLu jak KGHM zostaną pewnie rozsprzedane. Zagraniczne koncerny wycisną co się da, a kiedy polska gospodarka stanie (a ją podejrzewam, że tak będzie w ciągu 10-15 lat) wyniosą się jak szczury z tonącego okrętu.

      • Avatar wute

        @ p. MG
        Ponieważ wiele lat pracowałem w biznesie międzynarodowym to
        nigdy nie wierzyłem w brednie typu merchants have no country.
        Czy jest za późno,? Być może w branży supermarketów, tak.
        Natomiast jestem w pewnym stopniu optymistą ponieważ sądzę, że społeczeństwo, które dotychczas w większości wierzyło elitom (szczególnie młode pokolenie) zaczyna przecierać oczy. Mam nadzieję, że jest to początek procesu, który doprowadzi do głębokich zmian i odwróci trend w
        naszym kraju, który bym nazwał postępującym skostnieniem.

    • @ P. Stefan.
      Chyba za duzo Szanowny Pan ogląda TVN i GW, a szkoda, bo tam nie informują tylko „kształtują światopogląd”, zupełnie jak kiedyś Trybuna Ludu i reżimowa TV (zresztą kolebki niektorych dzisiejszych „talentów” dziennikarstwa). Milton Friedman, który w odróżnieniu od Balcerowicza i Lewandowskiego był noblistą z dziedziny ekonomii, nazwał plan Sachsa-Balcerowicza ekonomiczną aberracją. Nazywie Pan „mądrym” kogoś, kto tnie wydatki na oświatę, medycynę albo na R&D? Albo kogoś, kto sprzedaje zakłady przemysłowe za ułamek ich wartości rynkowej? Albo ktoś, kto sztucznie utrzymuje zawyżony kurs rodzimej waluty i rozwala krajową wytwórczośc? Warto tak postępowac? Chyba tylko u nas jeszcze ludzie wierzą w takie absurdy.
      Dla mnie mądry to był Ludwig Erhard, bo robił wcześniej odwrotnośc tego, co tow. Balcerowicz. Mądrzy byli liderzy Korei Pd.i Chin, bo wybrali to, co najkorzystniejsze dla ich rodzimej gosopodarki, a nie dla obcych spekulantów, ktorzy generują różne bańki giełdowe i przyczyniają się do niepotrzebnych dramatów.
      P.S. Niech Pan sobie poczyta o brazylijskiej firmie Vale (CVRD). Pod koniec lat 90. miała byc sprzedana Amerykanom za 5 mld USD. Na szczęście do tego nie doszło i pozostała spółką giełdową ze znacznym udziałem pracowników w akcjonariacie i w podejmowaniu decyzji. Dziś jej zysk netto to 23 mld USD rocznie. Jak Pan sądzi, co zrobiłby z nią wtedy ktoś o mentalności naszych „speców” z rządów Mazowieckiego i Bieleckiego?…

      • Avatar wute

        Kompletnie się zgadzam z kol.Zyggi.Vaclav Klaus zapytany 20 lat temu o reformy Balcerowicza odpowiedział: To ciekawy
        eksperyment, ale ja nie będę eksperymentował na własnym
        narodzie.
        Czy po ćwierć wieku reform Balcerowicza, Polska wyprzedziła
        Czechy? . Odpowiedź brzmi – nie.
        Efektem reform Balcerowicza jest stałe bezrobocie, które o 20 lat wynosi pomiędzy 2 a 3 mln ludzi i tysiące młodych Polaków na zmywaku gdzieś tam.
        Grzegorz Kołodko powiedział kiedyś, że gdyby Balcerowicza
        nie było to tzw. średnia krajowa wynosiłaby nie 3 a 5 tys. miesięcznie.
        Balcerowicz to przykład ekonomisty, któremu towarzystwo
        wzajemnej adoracji przykleiło naklejkę „ekonomiczny guru”.
        Wielu Polaków: biznesmeni, artyści, sportowcy wyjeżdzają
        żeby próbować sił w otoczeniu międzynarodowym. Jakość
        nie słyszałem, żeby Balcerowicz został prezesem czy
        menadżerem jakiegoś znanego zachodniego banku czy
        koncernu.
        Widocznie tam właściwie ocenili jego zdolności.
        Jeszcze jedno . Balcerowicz został wicepremierem i ministrem
        finansów nie wiadomo z jakiego powodu. W Solidarności w
        latach 80-tych została wypracowana „doktryna gospodarcza”
        bazująca na gospodarce społecznej Erharda i na ten wariant
        rozwoju gospodarczego było przyzwolenie społeczne. Natomiast reforma Sachsa-Balcerowicza w żaden sposób nie
        była konsultowana ze społeczeństwem, tylko wprowadzona
        odgórnie przez wąskie grono „zaufanych mędrców” , którzy tak
        jak komuniści w ogóle nie liczyli się ze społeczeństwem.

      • Avatar stefan

        Panie Zyggi rzeczywiście sporo w pana wypowiedzi moim zdaniem racji ,jeśli chodzi o oświatę to nie zabierałbym im pieniądze ale stanowczo dołożyłbym im pracy bo to największe lenie.

      • @ Wute.
        Czechy – otóż to! Skąd ludzie wyjeżdżają – to mówią statystyki: w UK jest szacunkowo 1,2 mln Polaków i raptem 6 tys. Czechów.
        Podobny przykład to Słowenia, gdzie za wszelką cenę chroniono duże zakłady jak Gorenje czy Krka – dziś są to prężne słoweńskie firmy o zasięgu wykraczającym poza UE. A mówimy o kraju liczącym raptem 2 mln mieszkańców.
        Co do reformy Sachsa-Balcerowicza. Wcześniej (w 1988 r.) Jeffrey Sachs doradzał w Boliwii – jednym z najuboższych krajów zachodniej półkuli. Co prawda ograniczono tam inflację, ale jednocześnie wzrosły nierówności i wykluczenie społeczne, a co za tym przestępczośc. Boliwia nie stała się ekonomicznym tygrysem i nadal jest jednym z latynoskich „kopciuszków”, pomimo posiadanych bogactw naturalnych. Dziś sam Sachs przeprasza i odżegnuje się od serwowanych wtedy recept. Od naszych mądrali różni go poziom, skoro przynajmniej potrafi przyznac się do błędu. Nie słyszałem, by Balcerowicz kiedykolwiek przyznał się np. do swojej kariery za PRL ani do tego, jak w latach 90. zachwalał niewydarzone reformy gosp. rządu Menema w Argentynie. Temu człowiekowi pokora i świadomośc własnej omylności są chyba zupełnie obce. Niestety, tacy jak on, wychowankowie PRL-owskich szkół, zastąpili nam zdziesiątkowaną przedwojenną inteligencję z prawdziwego zdarzenia…

      • @ P. Stefan.
        W dużej mierze się z Panem zgadzam. Też dołożyłbym pracy nauczycielom, za to skasowałbym nauczanie religii. Jej nauczanie jest daremne i pochłania pieniądze podatników.

      • Avatar wute

        @ Zyggi
        Zastanawiam się czy istnieje coś takiego jak: nieszczęście
        średniactwa.
        Wielkie kraje: takie jak Rosja, Chiny czy Indie nie dadzą sobie
        narzucić obcych koncepcji gospodarczych. Małe z kolei, takie
        jak Słowenia czy Litwa, przez sam fakt bycia małym starają się
        być w stosunkach z zagranicą trzymać dyscyplinę wewnętrzną.
        Litwa np. niezależnie od rządzącej partii realizuję systematycznie proces znanej polityki wewnętrznej w stosunku
        do mniejszości narodowych i przeto stara się jak najbardziej
        uniezależnić od wpływów zewnętrznych (most energetyczny ze
        Skandynawii, reorientacja projektów gazowych tj. własny
        pływający gazoport zamiast gazociągu z Polski).
        Natomiast średnie państwa nie mają siły wielkich, żeby pogonić amatorów „cudownych recept” ani też zwartości
        małych państw. Być może z jedną z przyczyn współczesnych
        naszych problemów właśnie jest to średniactwo taka byle
        jakość sobie.

      • @ Wute.
        Efekt średniactwa – byc może, ale to nie reguła. Przykładem są Korea Pd., Hiszpania, Włochy czy Turcja, które w taki czy inny sposób promowały własną przedsiębiorczośc i sektor bankowy, rozwijały infrastrukturę. Myślę, że to raczej kwestia mentalności. Średniej wielkości Jugosławia w czasach Tity nie dała sobie „dmuchac w kaszę” wielkim tego świata. Ot, inni ludzie, inne elity…

      • Avatar wute

        @ Zyggi
        Zgadzam się.

  • To Azjaci, więc grzecznie wysłuchają, pokiwają głowami i… będą robic swoje. Przykładów dużo lepszych i dużo bliżej mają pod dostatkiem. Dlatego raczej wybiorą pragmatyzm Park Chung-Hee albo Deng Xiaopinga niż ekonomiczny dogmatyzm Balcerowicza i Lewandowskiego.

Pozostaw odpowiedź