Artykuły

Marzena Obstoj: Spotkania biznesowe w Indiach – część I

Polscy przedsiębiorcy chętnie inwestują w krajach azjatyckich, wykorzystując nie tylko niskie koszty produkcji, ale także świetnie wykwalifikowaną kadrę specjalistów. Najatrakcyjniejszym dla nas cały czas zdaje się być rynek chiński. Polacy oswoili go już przed wieloma laty i w dalszym ciągu korzystają z jego potencjału. Są jednak wśród nas pionierzy, którzy są zainteresowani eksportem swoich towarów do Indii, bądź importem tego, co Indie mają Europejczykom do zaoferowania.

Kultura biznesu w Indiach znacznie różni się od tej, z którą spotykamy się na co dzień pracując w krajach europejskich. Podejmując decyzję o rozpoczęciu współpracy z Indusami decydujemy się na szereg trudnych sytuacji, które z powodu naszej niewiedzy i barku zrozumienia specyfiki funkcjonowania naszych przyszłych partnerów biznesowych, stają się dla wielu barierą nie do pokonania.

fot: Moosaz

fot: Moosaz

Przede wszystkim cierpliwość

Na spotkanie biznesowe z Indusami należy umawiać się z wielotygodniowym wyprzedzeniem , a następnie kilkukrotnie potwierdzać ustaloną datę. Pozwoli nam to uniknąć późniejszych nieporozumień i pomoże zapobiec  ewentualnemu zawieruszeniu informacji o naszym przyjeździe. W dopilnowaniu terminu spotkania użyteczne może również okazać się podkreślanie, że przyjeżdżamy na bardzo krótko. Nawet jeśli planujemy nieco dłuższy pobyt, niż deklarowany, taka informacja może zadziałać mobilizująco i przyspieszyć bieg zdarzeń.

Indusi cenią sobie punktualność osób przybywających na umówione z nimi spotkania, co wcale nie oznacza, że sami należą do punktualnych. Może się zdarzyć, że po przybyciu na wyznaczone miejsce spotkania zmuszeniu będziemy do kilkudziesięciominutowego oczekiwania na osobę, z którą jesteśmy umówieni. Przyczyną takiego zachowania wcale nie jest brak szacunku, dlatego nie powinniśmy czuć się urażeniu. W Indiach czas płynie inaczej i jego wyznacznikiem nie zawsze jest zegarek, a wiele punktów odniesienia, jak np. „gdy ktoś coś zrobi”. Jakkolwiek, taka opieszałość jest obecnie raczej domeną urzędów i ewentualnie firm państwowych.

Small talk

Każde spotkanie zawsze zaczyna się od grzecznościowej rozmowy, praktykowanej także na Zachodzie, od tzw. small talku. Jednak w Indiach rozmowa ta ma nieco inny charakter i cel. Rozmawiając potencjalni partnerzy biznesowi poznają się, zdobywają swoje zaufanie i przyjaźń, które są niezbędne do owocnego kontynuowania negocjacji. Co więcej, bezpośrednie przejście do rzeczowej rozmowy jest odbierane w Indiach jako nietakt. Należy być przygotowanym, że oprócz zwyczajowych pytań o podróż, zostanie nam zadany szereg pytań, które pozornie są niedyskretne, a czasem nawet wścibskie. Będą to przeważnie szczegółowe pytania o nasze życie rodzinne. Nie powinniśmy unikać udzielenia na nie odpowiedzi. Rodzina ma w Indiach wielką wartość i wykazywanie przywiązania do swoich bliskich, ochocze opowiadanie o nich, a także przyjacielskie pytania o rodzinę naszego rozmówcy zostaną dobrze odczytane i pomogą nam budować pozytywne relacje.

Indusi chętnie rozmawiają również o krykiecie, polityce i filmach, z których najbezpieczniejszymi tematami są krykiet i Bollywood. Polityka często rozumiana jest lokalnie i bez dogłębnej znajomości  bieżących zagadnień lepiej jest unikać dyskusji na ten temat.

Pomimo tolerancyjności Indusów, drażliwymi tematami mogą również okazać się religia, czy relacje indyjsko-pakistańskie.

Spotkania po spotkaniach

Gość w indyjskim domu traktowany jest na równi z bóstwem, dlatego nie należy się dziwić, gdy otrzymamy szereg zaproszeń, również od osób, z którymi nie mieliśmy w pracy bliższego kontaktu. Bardzo często będą to zaproszenia otwarte, formułowane słowami „Proszę wpaść, kiedy tylko będzie Pan/Pani mieć ochotę”. Taka bezpośredniość może nas zaskoczyć, jednak w żadnym wypadku nie powinniśmy udzielać odmownej odpowiedzi, gdyż takowa jest bardzo niegrzeczna. Jeśli nie chcemy skorzystać z zaproszenia, możemy wymijająco powiedzieć „Postaram się”.

Indusi zapraszając nas do swojego domu czują się równocześnie zaproszeni do naszego. Dlatego nie należy się dziwić, gdy pewnego dnia zostanie nam złożona niezapowiedziana wizyta. Składanie wizyt jest bardzo popularne w Indiach i stanowi świetną okazję do pogłębiania przyjaźni. Nie należy ich jednak mylić ze spotkaniami biznesowymi. Podczas wizyt towarzyskich omawianie interesów jest co najmniej nietaktowne i może popsuć dobre już relacje.

Powyższe zagadnienia są tylko czubkiem wielkiej góry lodowej rzeczy, które należy mieć na uwadze decydując się na wyjazd biznesowy do Indii. Inne istotne ciekawostki będę omawiać w kolejnych artykułach.

Marzena Obstoj

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Marzena Obstoj: Spotkania biznesowe w Indiach – część I Reviewed by on 12 listopada 2010 .

Polscy przedsiębiorcy chętnie inwestują w krajach azjatyckich, wykorzystując nie tylko niskie koszty produkcji, ale także świetnie wykwalifikowaną kadrę specjalistów. Najatrakcyjniejszym dla nas cały czas zdaje się być rynek chiński. Polacy oswoili go już przed wieloma laty i w dalszym ciągu korzystają z jego potencjału. Są jednak wśród nas pionierzy, którzy są zainteresowani eksportem swoich towarów

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź