BLOGOSFERA,Indie news

Madraski niecodziennik: Kwestia higieny (cz.2.)

ZBOCZENIEC CZY WYNALAZCA? 

Kiedy Arunachalam Murunganatham, mieszkaniec Tamilnadu, odbierał w 2009 roku nagrodę od ówczesnej prezydent Pratibhy Patil nagrodę za najlepszą innowację, zapewne spojrzał w swoją niedaleką przeszłość i wspomniał drogę, która doprowadziła go do honorów w Delhi. Mężczyzna nie ukończył nawet liceum. A narodową sławę i uznanie przyniósł mu projekt, który wcześniej ściągał nań drwiny obcych i zażenowanie najbliższych.

fot.: www.newinventions.in

fot.: www.newinventions.in

Wynalazek Murunganathama to maszyna do produkcji podpasek. Tak, podpasek. Łatwa w obsłudze, wytwarza podpaski w cenie dostępnej dla każdej indyjskiej kobiety. W tym, dla żony Murunganathama, od której ta historia się zaczęła. Kiedy przyszły laureat nagrody  zaobserwował, że jego małżonka zbiera szmaty na potrzeby zachowania „czystości” podczas menstruacji, zapytał, dlaczego nie kupuje jednorazowych podpasek. Ta odparła, że są za drogie. Od tego momentu Murunganatham nie mógł przestać myśleć o tym, co usłyszał.

Opętany wizją ułatwienia dostępu do podpasek dla wszystkich indyjskich kobiet niezależnie od warunków finansowych, Murunganatham zaczął serię przedsięwzięć i eksperymentów, by lepiej zrozumieć produkt, jakim jest podpaska. Przygotowywał również ankiety. Niestety, niełatwo było mu znaleźć dziewczyny chętne do rozmowy na tak intymny temat.

Nagabywanie młodych panien oraz inne „ekstrawaganckie” zachowania Indusa nie przeszły bez echa. Przynajmniej w miejscowej społeczności oraz w rodzinie, ze stron których spotkał się z potępieniem i ostracyzmem. Czasowo opuściła go żona. Nikogo nie przekonały „cele badawcze”.

Gdy Murunganatham dokładnie przestudiował podpaski i proces ich wytwarzania, zapragnął skonstruować własną tania maszynę produkcyjną umożliwiającą powszechną dystrybucję. Dopiął celu: po czterech latach opatentował maszynę produkującą tysiąc podpasek dziennie. Paczka ośmiu sztuk kosztuje równowartość 25 centów.

Wynalazek przyniósł mu nagrody, uznanie i zainteresowanie przedsiębiorstw. Tamil odmówił jednak komercyjnego rozpowszechniania urządzenia. Uważa swoją działalność za misję. Pomaga wiejskim kobietom w zakupie jednej z 2,500 maszyn dzięki wsparciu organizacji pozarządowych, pożyczek państwowych i wiejskich grup samopomocowych. Na miejscu kobiety same uczą się jak produkować podpaski. Murunganatham chce bowiem stwarzać nowe możliwości zatrudnienia.

POROZMAWIAJMY O TYM 

DSCN4245Sukces Murunganathana to tylko jeden niewielki krok do przodu w promowaniu środków higieny intymnej dla kobiet. Bariera finansowa jest nie mniej trudna, co mentalna, kulturowa. Menstruację w Indiach otacza zmowa milczenia. Wiele dziewczynek nie wie, co to miesiączka, nim same jej nie doświadczą.

Ubogim warstwom, które stanowią większość indyjskiego społeczeństwa, brakuje wiedzy, dostępu do czystej wody i tanich środków higienicznych. Tylko 34% mają dostęp do obiektów sanitarnych. Aktywiści różnych organizacji, którzy ruszają w teren, by edukować dziewczęta, spotykają się z szokującą ignorancją, głębokim wstydem i brakiem woli zmiany własnej sytuacji.

Tylko 12 procent indyjskich kobiet korzysta z jednorazowych podpasek higienicznych. 

W krajach rozwiniętych zapomniano już o społecznych implikacjach menstruacji. Kobiety zmagają się z dyskomfortem i bólem wszędzie na świecie, ale nie wszędzie są poddawane takiej społecznej presji, jak w Indiach. Negatywny stosunek do zjawiska ma też podłoże i wsparcie w religii.

Tradycyjnym kulturom i religiom menstruacja nigdy nie była obojętna. Krwawiącym kobietom przypisywano niekiedy wyjątkowe, prawie magiczne, zdolności i moce, w tym zagrażające mężczyznom. Przede wszystkim jednak w wielu społecznościach uważano je za nieczyste, ich widok niepomyślny, ich towarzystwo niepożądane. W czasie „skalania” powinny stronić od miejsc związanych z kultem i od przygotowywania jedzenia.

W Indiach sytuacja nie jest jednoznaczna. I tu gra rolę ogromne zróżnicowanie kraju. Podejście do tej kwestii różni się w poszczególnych regionach i społecznościach, odmiennych pod względem religii, kultury, statusu społecznego i majątkowego. Dla wyznawców sikhizmu menstruacja nie oznacza problemu. Inaczej jest z między innymi z dżinistami, parsami i hinduistami. Z jednej strony pierwszą miesiączkę uważa się za pozytywne wydarzenie w życiu dorastającej dziewczyny, teraz gotowej do zostania matką, i świętuje się je. Z drugiej sama menstruacja zazwyczaj otoczona jest tabu*. Niektóre konserwatywne rodziny należące do warny bramińskiej, najwyższej, praktykują separowanie kobiet od zajęć w kuchni i praktyk rytualnych, a także zalecają przygotowanie dla nich osobnych naczyń. Dopiero po kilku dniach i oczyszczającej także rytualnie kąpieli kobieta wraca do normalnego funkcjonowania.

Problem braku świadomości i braku środków do zapewnienia higieny dotyczy przede wszystkim niższych warstw społecznych w Indiach, a więc lwiej części obywateli tego kraju.

– Podpaski są powszechnie dostępne w sklepach. Jest  wiele firm dystrybuujących je.  Kobiety z ubogich, niewykształconych społeczności nie zdają sobie jednak sprawy z korzyści z ich użytkowania, nie rozważają tego nawet, bo cena jest dla nich za wysoka- komentuje mieszkająca w Madrasie 22-letnia Sandhya.

Brak higieny intymnej powoduje infekcje bakteryjne. Problem jest na tyle powszechny, że przyczynia się znacznie do wysokości wskaźnika śmiertelności kobiet w Indiach. Jeśli nawet niewłaściwe praktyki nie zagrożą zdrowiu, to wpływają znacząco na życie dziewczynki. Z powodu wstydu oraz braku odpowiedniego zaplecza sanitarnego w szkołach, w „te dni”  zostają w domach, opuszczając lekcje. Według genewskiej  Water Supply & Sanitation Collaborative Council (WSSCC) 23% dziewczynek trwale przerywa edukację, gdy zaczyna miesiączkować.  

Programy

Indyjski rząd centralny prowadzi akcje, dzięki którym dziewczęta są edukowane i uzyskują dostęp do subsydiowanych podpasek. Na początku maja Times of India informował o programie Menstrual Hygiene Programme, który objął pięć dystryktów zacofanego stanu Dźharkhand i mieszkające tam społeczności wiejskie i plemienne.

Jedną z instytucji angażujących się w poprawę sytuacji jest polska firma. Obecne w Indiach od kilku lat Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych nie tylko dystrybuują swoje produkty, lecz także prowadzą akcje uświadamiające w ramach programu  „Bella Educational Program – Hygiene Awareness”.

EKOLODZY BIJĄ NA ALARM

Edukowanie kobiet na temat higieny jest niezbędne i podpaski stopniowo będą coraz powszechniej używane. Pytanie tylko, jak Indie poradzą sobie wtedy z jeszcze większą warstwą niedegradowalnych śmieci?

Niektórzy z badających problem zapotrzebowania na podpaski wśród ubogich społeczności już teraz podkreślają zagrożenie na tym polu i uświadamiają potrzebę stworzenia alternatywy dla komercyjnych jednorazowych podpasek. Organizacja Eco Femme promuje używanie odpowiednio czyszczonych i higienicznych materiałów wielokrotnego użytku.

Zdaniem Eco Femme rządowy program rozdawnictwa podpasek za jedną rupię przyjęty w 2011 roku – Free Day Pads Scheme – jest przejawem braku odpowiedzialności. Organizacja wylicza, że już pierwsza faza przyniesie 90 milionów zużytych podpasek wyrzuconych na pobocza dróg bądź palonych – co powoduje wydzielanie się szkodliwych substancji.

Przed rządem indyjskim stoi wyzwanie zapewnienia wszystkim swoim obywatelom dostępu do czystej wody i odpowiednich obiektów sanitarnych. Przed społeczeństwem – otwarcie na tematy dotychczas nie poruszane. A przed producentami, nie tylko indyjskimi, być może, zaoferowanie mniej szkodliwej dla środowiska alternatywy.

*Niektóre konserwatywne rodziny należące do warny bramińskiej, najwyższej, praktykują separowanie kobiet od zajęć w kuchni i praktyk rytualnych, a także zalecają przygotowanie dla nich osobnych naczyń. Dopiero po kilku dniach i oczyszczającej także rytualnie kąpieli kobieta wraca do normalnego funkcjonowania.

Źródła:

1. http://www.fastcoexist.com/1679008/an-indian-inventor-disrupts-the-period-industry

2. http://ecofemme.org/about/why/

3.    http://www.worldwaterweek.org/documents/WWW_PDF/2010/monday/K11/4_Fernandez_Breaking_Silence.pdf

4. http://articles.timesofindia.indiatimes.com/2011-01-23/india/28363510_1_women-resort-napkins-menstruating

5.

http://www.trust.org/item/?map=menstruation-taboo-puts-300-mln-women-in-india-at-risk-experts/

6. indiasanitationportal.org

7. http://articles.timesofindia.indiatimes.com/2013-05-04/ranchi/39025915_1_napkins-tribal-girls-menstrual-hygiene-programme

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Madraski niecodziennik: Kwestia higieny (cz.2.) Reviewed by on 19 czerwca 2013 .

ZBOCZENIEC CZY WYNALAZCA?  Kiedy Arunachalam Murunganatham, mieszkaniec Tamilnadu, odbierał w 2009 roku nagrodę od ówczesnej prezydent Pratibhy Patil nagrodę za najlepszą innowację, zapewne spojrzał w swoją niedaleką przeszłość i wspomniał drogę, która doprowadziła go do honorów w Delhi. Mężczyzna nie ukończył nawet liceum. A narodową sławę i uznanie przyniósł mu projekt, który wcześniej ściągał nań

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź