BLOGOSFERA,Indie news,News

Madraski niecodziennik: Daleko od Delhi? Reperkusje tamilskich protestów przeciwko Sri Lance

(Poniższy wpis jest kontynuacją artykułu z 19.03.2013)

DSCN3713

Protest studentów University od Madras

Od wielu dni studenci w miastach południowoindyjskiego stanu Tamilnadu gromadzą się w geście solidarności z Tamilami mieszkającymi na Cejlonie. Choć same uliczne strajki i protesty przeciwko rządowi Sri Lanki oskarżanemu o zbrodnie wojenne na tamilskiej mniejszości etnicznej zachowują zasięg lokalny, wywołały polityczne reperkusje na dużą skalę i przysporzyły bólu głowy delhijskim decydentom. Tamilska partia Dravida Munnetra Kazhagam z hukiem opuściła koalicję rządzącą UPA (United Progressive Alliance). Partie Tamilnadu nieustannie bombardują Delhi postulatami w sprawie stosunków ze Sri Lanką. Relacje obu państw wiszą na włosku. Czy polityczne i medialne zamieszanie pomoże lankijskim Tamilom?

W maju 2009 roku na Sri Lance zakończyła się trwająca przeszło ćwierć wieku wojna domowa. Lankijski rząd chwali się sukcesem w walce z ugrupowaniem separatystycznym LTTE (Tamilskie Tygrysy) i zapewnia, że nie szczędzi sił, by poprawić warunki życiowe lankijskich Tamilów. Tymczasem społeczność międzynarodowa ma wątpliwości, czy odzyskanie kontroli nad północną, tamilską częścią wyspy nie odbyło się kosztem krzywdy ludności cywilnej. Sprawa znalazła się pod lupą Rady Praw Człowieka ONZ, która cyklicznie kontroluje poszczególne państwa. Według szacunków ONZ, podczas ostatnich miesięcy wojny domowej, zginęło około 40 tysięcy osób. W raportach aktywistów można znaleźć znacznie wyższe liczby. Stany Zjednoczone wystąpiły z projektem rezolucji przeciwko Sri Lance, domagając się m.in. przeprowadzenia międzynarodowego, niezależnego, wiarygodnego śledztwa w sprawie rzekomych zbrodni wojennych na wyspie.

ROZCZAROWANIE REZOLUCJĄ

W głosowaniu Rady Praw Człowieka ONZ, które odbyło się w Genewie dwudziestego pierwszego marca, Indie opowiedziały się przeciwko Sri Lance. Rezolucja otrzymała 25 głosów poparcia, 13 sprzeciwu. 8 państw wstrzymało się od głosu. Południowoindyjscy politycy nie mówili jednak o triumfie, a wręcz przeciwnie, o kompromitacji. Indie nie wprowadziły własnych poprawek zaostrzających rezolucję, co więcej, w ostatniej chwili Stany Zjednoczone same złagodziły język szkicu. Jak skomentował T.R. Baalu z DMK, Delhi „rozczarowało nie tylko osiemdziesiąt milionów [indyjskich] Tamilów, lecz także całą tamilską diasporę. Media spekulują, że na dłuższą metę Indiom nie jest na rękę występowanie przeciwko Sri Lance. Ostry rozłam w konsekwencji mógłby doprowadzić do politycznego zbliżenia władz wyspiarskiego państwa do Chin.

Tymczasem tamilscy politycy nie spuszczają z tonu. Teraz w centrum uwagi jest zbliżający się szczyt państw należących do Wspólnoty Narodów.  Commonwealth Heads of Government Meeting (CHOGM) ma się odbyć w połowie listopada na Sri Lance, w Colombo. Zdaniem zarówno DMK, jak i AIADMK, Indie nie powinny brać w nim udziału. Pojawiają się spekulacje, że spotkanie mogą zbojkotować władze Kanady i Wielkiej Brytanii. Szef rządu stanu Tamilnadu, Jayalalithaa, napisała w tej sprawie do premiera Singha. To nie jedyny jej list związany z konfliktem lankijskim i adresowany do Delhi w ostatnim czasie. Poza korespondencją sprzed obrad Rady Praw Człowieka ONZ, Jayalalitha pisała do premiera między innymi, by uprzedzić, że nie zezwoli na obecność lankijskich graczy podczas rozgrywek ligi krykieta IPL w Ćennaju.

Dwa dni temu parlament stanowy Tamilnadu przyjął rezolucję, która postuluje przerwanie przyjaznych stosunków między Indiami a Sri Lanką oraz wykrojenie z terytorium wyspy osobnego państwa dla tamilskiej mniejszości (Tamil Eelam).

WYPOWIEDŹ TYGRYSA

Hindustan Times opublikował interesującą wypowiedź byłego rzecznika Tamilskich

Velupillai Prabhakaran, lider Tamilskich Tygrysów.

Velupillai Prabhakaran, lider Tamilskich Tygrysów.

Tygrysów, Velauthama Dayanidhiego. Twierdzi on, że nie doświadczył żadnych zasługujących na krytykę działań lankijskiej armii. Zapytany o doniesienia o torturowaniu tamilskich więźniów zaprzecza. „Spędziłem trzy miesiące w więzieniu i wyszedłem za kaucją. (…) Władze Sri Lanki traktowały mnie dobrze” – przekonuje. Apeluje, by zakończyć dyskusje nad wojną, która przez trzydzieści lat wyniszczała kraj i ludzi po obu stronach barykady. Jego zdaniem należy się teraz skupić nie na rozliczaniu trudnej przeszłości, lecz na bieżących pilnych potrzebach miejscowej ludności, która korzysta na finansowej pomocy Indii. Jeśli Delhi spełni oczekiwania polityków Tamilnadu i postawi sprawę na ostrzu noża, programy pomocowe zostaną wstrzymane – sugeruje tekst.

Były rzecznik LTTE potępił niedawne ataki na lankijskich mnichów buddyjskich, do których doszło na terenie Indii. Zdaniem Dayanidhiego, zamieszanie kreowane przez partie Tamilnadu nie może w żaden sposób pomóc tamilskiej mniejszości na Sri Lance, wręcz przeciwnie, może zaszkodzić, powodując wzrost napięć między Tamilami a Syngalezami.

OSŁABIONA KOALICJA RZĄDZĄCA 

W przeddzień głosowania w Genewie z koalicji UPA wycofała się tamilska partia DMK, którą w rządzie centralnym Indii reprezentowało pięciu ministrów. Decyzja Karunanidhiego pozostawiła dowodzący koalicją Indyjski Kongres Narodowy zdany na dwóch zewnętrznych  sojuszników, dwie partie z Uttar Pradeś: Bahujan Samaj Party i Samajwadi Party. Jak spekulują media, na dłuższą metę poparcie SP, obecnie rządzącego stanem Uttar Pradeś, stoi pod znakiem zapytania.

Karunanidhi

M. Karunanidhi, lider partii DMK

Nagłe opuszczenie rządu było bezpośrednim skutkiem dyskusji nad postawą, jaką Indie powinny zająć w głosowaniu nad rezolucją. Lider ugrupowania DMK, 88-letni Karunanidhi, nie tylko wzywał do głosowania przeciwko Sri Lance, lecz także do wprowadzenia do rezolucji zaostrzających ją poprawek. Także Jayalalitha, przewodnicząca konkurencyjnej dla Karunanidhiego, za to rządzącej w Tamilnadu partii AIADMK, nie ustawała w apelach do premiera Manmohana Singha o zajęcie silnego stanowiska przeciwko sąsiedniemu państwu.

Tamilscy politycy wprost mówią, że władze Sri Lanki dopuściły się ludobójstwa i żądają przeprowadzenia niezależnego, międzynarodowego śledztwa. Postulują także przyjęcie rezolucji przeciwko władzom wyspy przez indyjski parlament. Indyjski Kongres Narodowy nie wydaje się być do tego skory. Opozycyjna Indyjska Partia Ludowa (BJP) już zapobiegliwie skrytykowała ten potencjalny krok, stwierdzając, że władze centralne nie powinny prowadzić polityki zagranicznej państwa pod dyktando lokalnego sojusznika.

Indyjscy Tamilowie są zdeterminowani, by wywrzeć presję na Delhi, które ich zdaniem nie chce słyszeć o ich problemach. Delhi słyszy, co udowodnił głos Indii w genewskim głosowaniu. A liderka Indyjskiej Partii Kongresowej, Sonia Gandhi, na pewno pamięta, że jej mąż, Rajiv Gandhi, zginął w samobójczym zamachu przygotowanym przez Tamilskie Tygrysy.

Zob. też:

NDTV1,   NDTV 2 ,  NDTV3  The Hindu1 , The Hindu 2  The Hindu 3  The Hindu 4 , The Hindu5

Hindustan Times1, Hindustan Times 2

Zdjęcia: wikimedia commons, własne autorki

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Madraski niecodziennik: Daleko od Delhi? Reperkusje tamilskich protestów przeciwko Sri Lance Reviewed by on 29 marca 2013 .

(Poniższy wpis jest kontynuacją artykułu z 19.03.2013) Od wielu dni studenci w miastach południowoindyjskiego stanu Tamilnadu gromadzą się w geście solidarności z Tamilami mieszkającymi na Cejlonie. Choć same uliczne strajki i protesty przeciwko rządowi Sri Lanki oskarżanemu o zbrodnie wojenne na tamilskiej mniejszości etnicznej zachowują zasięg lokalny, wywołały polityczne reperkusje na dużą skalę i przysporzyły bólu

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź