Artykuły,Indie news

M. Zdzieborska: Standardy polityki wewnętrznej Indii w XXI wieku

Indie w XXI wieku są państwem o umacniającej się roli, zarówno w regionie Azji i Pacyfiku, jak i skali globalnej. Postrzegane jako wschodzące mocarstwo zacieśniają relacje z najważniejszymi siłami takimi jak Stany Zjednoczone, Unia Europejska czy nawet będącymi od lat rywalem – Chinami. Państwo indyjskie od lat zachwyca wysokim poziomem PKB oraz wzrastającymi sektorami takimi jak IT, biotechnologia, czy przemysł farmaceutyczny. Obecnie kraj przeżywa jednak regres – PKB utrzymuje się na poziomie 5,5 proc. a inflacja wynosi 10 proc[1]. Indie wciąż są państwem atrakcyjnym dla inwestorów i dla firm zagranicznych, jednak coraz częściej mówi się o potrzebie reform, przerwania okresu stagnacji w indyjskiej polityce wewnętrznej, która utrudnia podejmowanie długofalowych reform gospodarczych czy społecznych i tym samym rozwój państwa.

Fragmentyzacja sceny politycznej

Lata 90. XX w. był dla Indii okresem intensywnych liberalnych reform gospodarczych, których celem stało się otwarcie indyjskiej gospodarki na świat, w tym na inwestycje zagraniczne. Okres ten był jednak istotny dla kraju nie tylko z gospodarczego punktu widzenia, ale także politycznego, gdyż to wtedy pojawiły się istotne przemiany dla polityki wewnętrznej kraju, takie jak osłabienie wiodącej roli Indyjskiego Kongresu Narodowego, rozdrobnienie polityczne i regionalizacja polityki. W Indiach przez kilkadziesiąt lat od odzyskania niepodległości w systemie politycznym dominował Indyjski Kongres Narodowy. Pozycja partii zaczęła się osłabiać wraz z rządami Indiry Gandhi oraz jej decyzją o wprowadzeniu stanu wyjątkowego[2]. Doprowadziło to do przegranej w wyborach w 1977 roku na rzecz partii Janata, poprzedniczki obecnego Bharatiya Janata Party (BJP)[3]. Okres systemu quasi dwupartyjnego nie trwał jednak długo, gdyż już w kolejnych wyborach w 1980 i 1984 roku Kongresowi udało się uzyskać większość. Wyraźne zmiany w indyjskim systemie partyjnym zaczęły mieć miejsce w latach 90. wraz z postępującą fragmentyzacją i regionalizacją polityki. Pierwszy rząd mniejszościowy w Indiach zawiązał się w 1991 roku pod wodzą premiera Narasimhy Rao. Wraz z pogarszającym się wizerunkiem Kongresu (seria skandali za rządów Rao), na poziomie krajowym zaczęła wzrastać pozycja BJP, co ostatecznie zaprocentowało wygraną w formie koalicji w 1998, a następnie w 1999 roku. Z czasem w Indiach ukształtował się system wielopartyjny z silną pozycją partii regionalnych, które pełnią istotną rolę w tworzeniu koalicji rządowych. Taka zmiana na indyjskiej scenie politycznej z jednej strony jest gwarantem pluralizmu, z drugiej jednak może generować trudności związane z podejmowaniem długofalowych działań i reform. Bardziej odważne projekty mogą spotkać się ze sprzeciwem koalicjantów, często reprezentujących zupełnie inną ideologię i mających odmienne poparcie społeczne. Dla przykładu, do groźby zachwiania stabilnością rządu w New Delhi doszło we wrześniu tego roku, kiedy to bengalska partia Trinamool Congress[4], będąca na poziomie centralnym koalicyjnym sojusznikiem Indyjskiego Kongresu Narodowego, zapowiedziała wycofanie swoich ministrów z rządu, jeśli New Delhi podtrzyma decyzję o zgodzie na inwestycje bezpośrednie w handlu detalicznym oraz zmniejszeniu subsydiów na gaz oraz podwyżkę cen oleju diesla o 14 proc. Liderka Trinamool Congress Mamata Banerjee najpierw postawiła rządowi centralnemu ultimatum, a następnie wobec braku reakcji rządu centralnego, wycofała swoich 6 ministrów z koalicji[5]. Ostatecznie decyzja Mamaty nie zdołała zachwiać pozycji większościowej Indyjskiego Kongresu w parlamencie. Dzięki poparciu partii spoza koalicji – Samajwadi Party (22) i BSP (21)[6], Kongres wciąż ma po swojej stronie ponad 300 członków parlamentu[7]. Tego typu sytuacje, gdy zagrożona jest pozycja rządu centralnego, mogą stwarzać niebezpieczeństwo, iż w długofalowym okresie partie regionalne będą chciały wykorzystywać swoją pozycję do uzyskania korzyści ze strony sojusznika. Może to prowadzić do ogólnej destabilizacji polityki wewnętrznej bez perspektyw na prowadzenie stabilnych reform.

Populizm i korupcja

Wielu indyjskich badaczy wskazuje na istniejący w Indiach kryzys jakości rządzenia oraz duży stopień separacji polityki rządowej od realnych potrzeb społeczeństwa, które wciąż boryka się z podstawowymi problemami bytowymi. Na subkontynencie indyjskim, gdzie systematycznie rośnie klasa średnia (według różnych szacunków wynosi od 200 do 250 mln osób[8], wciąż ok. 37 proc. społeczeństwa żyje poniżej linii ubóstwa a poziom analfabetyzmu wynosi 26 proc[9]. Choć od lat na szczeblu centralnym realizowane są projekty mające na celu poprawę warunków życia Indusów (Mahatma Gandhi National Rural Employment Guarantee Act, Midday Meal Scheme), kreowanie zatrudnienia na wsi czy też poprawę systemu edukacji na terenie wiejskim, w efekcie słabego zarządzania projektem przez lokalną administrację oraz duży stopień korupcji, programy te nie mogą przynieść efektywnych zmian. Szczególnie niepokojące w tym kontekście jest zjawisko korupcji, obecne na wszystkich szczeblach władzy i będące symbolem erozji indyjskiego systemu demokratycznego. Dla przykładu, zarzuty korupcyjne nie ominęły także liderki partii BSP Mayawati cieszącej się poparciem rzeszy dalitów, którzy wierzą, że wywodząca się z niedotykalnych Mayawati, będzie reprezentowała ich interesy. Wydaje się jednak, że liderka BSP, podobnie jak przedstawiciele innych partii politycznych w Indiach, nie jest żywotnie zainteresowana poprawą losu swoich wyborców i nie inicjuje istotnych reform i inicjatyw społecznych[10].

Według rankingu Transparency International w 2011 roku, Indie zajęły 95 miejsce na liście 183 państw[11]. Jak podaje Bank Światowy, pomoc rządu centralnego na rzecz biednych stanowi 2 proc. PKB, jednak ze względu na korupcję i złe zarządzanie projektem, lwia część tych środków nie trafia do potrzebujących. Dla przykładu, w jednym z prowadzonych przez rząd projektów żywnościowych do potrzebujących trafiło zaledwie 40 proc. zboża[12]. Innym przykładem jest wspomniany już projekt Mahatma Gandhi National Rural Employment Guarantee Act, mający na celu wzrost zatrudnienia na obszarach wiejskich (w jego ramach mieszkańcy wsi mają możliwość pracy przez 100 dni w ciągu roku pracując przy robotach publicznych) – często bywa jednak, że beneficjenci nie otrzymują całej płacy w ramach programu, albo muszą płacić, by być zatrudnionym; urzędnicy lokalni zatrudniają także fikcyjnych pracowników.

Skala korupcji oraz brak odpowiedzialności elit władzy sprawiają, iż w indyjskim społeczeństwie dochodzi do narastania negatywnych postaw wobec życia politycznego. Niejako punktem przesilenia nastrojów społecznych była seria skandali w indyjskim rządzie, w tym m.in. dotyczących organizowanej w 2010 roku imprezy sportowej Commonwealth Games[13] oraz łapówek przyjmowanych przez ministra telekomunikacji i jego współpracowników od firm telefonii komórkowej. Wydarzenia te stały się przyczynkiem do stworzenia w 2011 roku ruchu antykorupcyjnego pod przywództwem Anny Hazarego[14], którego celem było doprowadzenie do przyjęcia przez indyjski parlame

nt tzw. Jan Lokpal Bill –  projektu ustawy przygotowanego przez działaczy społecznych, w ramach którego miałoby dojść do utworzenia urzędu ombudsmanów – urzędników kontrolujących innych funkcjonariuszy, posłów i ministrów w wypadku podejrzenia o korupcję.  Ostatecznie nie udało się przerwać impasu w parlamencie, który uniemożliwił przegłosowanie dokumentu. Na rok po tamtejszych wydarzeniach ruch Hazarego pomimo prób odnowy stracił na sile. Co prawda jeden z jego dawnych sojuszników Arvind Kejriwal założył niedawno partię Aam Aadmi Party, na ile jednak jego działania przyniosą pozytywny rezultat, trzeba jeszcze poczekać. W kontekście zjawiska korupcji w Indiach trzeba przede wszystkim zaznaczyć, że to właśnie fala skandali korupcyjnych znacznie osłabiła w ostatnich latach pozycję Indyjskiego Kongresu Narodowego. Co więcej, po wybuchu afer, które przyczyniły się do utworzenia się ruchu Anny Hazarego, w sierpniu tego roku wybuchł kolejny skandal – Coalgate, w którym na ostrzu krytyki znalazło się przyznawanie przez rząd koncesji na wydobycie węgla dla prywatnych firm bez przetargów. Indyjski Kongres Narodowy na przestrzeni lat traci na swoim wizerunku nie tylko ze względu na uwikłanie w skandale korupcyjne, ale także ze względu na słabe przywództwo. Jak wskazują indyjscy krytycy, ani Sonia Gandhi[15], ani jej sugerowany następca Rahul Gandhi nie wykazują charyzmy takiej jak ich poprzednicy. Szczególnie Rahul, w którym pokładana była nadzieja partii, nie spisał się podczas organizacji kampanii wyborczej podczas wyborów stanowych w Uttar Pradeś, gdzie Kongres doznał dotkliwej porażki[16]. Partia, która jeszcze w 2009 zapowiadała poprawę systemu edukacji oraz warunków życia dla najbiedniejszych, także zapowiadano inwestycje w infrastrukturę i transport, obecnie boryka się z 10 proc. inflacją.

Polityka wewnętrzna a polityka zagraniczna

Analizując zjawiska i standardy panujące w polityce wewnętrznej Indii, należy zadać pytanie, jaki w długofalowym okresie mają one wpływ na prowadzenie spójnej strategii rozwoju i polityki zagranicznej. Jak wspomniano wcześniej, fragmentyzacja i regionalizacja polityki utrudnia spójny proces decyzyjny na najwyższych szczeblach władzy. Rząd wspierany przez partie regionalne w dużej mierze uzależniony jest od stanowiska i interesów sojuszników, co może utrudniać podejmowanie bardziej zdecydowanych inicjatyw zarówno w obszarze polityki wewnętrznej, jak i zagranicznej. Przykładem jest choćby wspomniany już sprzeciw partii Trinamool Congress wobec zgody na inwestycje bezpośrednie w handlu i wkroczenie na rynek indyjski takich firm jak Tesco czy Wallmart. Kolejnym przykładem jest ingerencja partii regionalnych w politykę zagraniczną w zakresie kontaktów z sąsiadami. Mamata Banerjee z Trinamool Congress sprzeciwiła się także podpisaniu przez rząd w New Delhi traktatu  Teesta Water Treaty, który byłby szansą na poprawę relacji z Bangladeszem i wreszcie regulowałby podział wód w regionie. Przykładem równie zdecydowanych nacisków był presja wywołana przez innego sojusznika UPA – partię DMK z Tamilnadu, która wpłynęła na to, że Indie głosowały w Radzie Praw Człowieka za wnioskiem w sprawie Sri Lanki, która powinna przeprowadzić dochodzenie na temat łamania praw człowieka podczas wojny domowej na wyspie. DMK wręcz szantażowało, że wycofa swoich ministrów, jeśli Indie nie zagłosują za tym wnioskiem.

Dla utrzymania przez Indie silnej pozycji ekonomicznej i politycznej na arenie międzynarodowej, niezbędne jest ustabilizowanie się indyjskiej sceny politycznej a także potrzeba bardziej długofalowej polityki opierającej się o reformy mające przyczynić się do zrównoważonego rozwoju państwa indyjskiego bez pominięcia biedniejszych grup społeczeństwa. Indie posiadają 60-letnią tradycję państwa demokratycznego, wciąż jednak przed Indusami stoi wiele wyzwań związanych ze standardami i zasadami prowadzenia polityki wewnętrznej kraju.



[1] Międzynarodowy Fundusz Walutowy oceniał indyjskie PKB nawet niżej – 4,9 proc. na 2012 r. Zob. szerzej: http://www.imf.org/external/country/ind/index.htm; Więcej  na temat przyczyn spowolnienia indyjskiej gospodarki: S. Mazumdar „Unstable Rupee, Floundering Economy”, Economic and Political Weekly, Vol – XLVII No. 29, July 21, 2012

[2] Jego celem było m.in. stłamszenie zarzutów wobec I. Gandhi na temat fałszerstw podczas kampanii wyborczej w 1971 r.

[3] Założona w 1980 r. konserwatywna partia odwołująca się do ideologii hindutwy, druga obok Indyjskiego Kongresu Narodowego siła na indyjskiej scenie politycznej

[4] Lewicowa partia regionalna rządząca w Bengalu Zachodnim. Partia pod przywództwem Mamaty Banerjee pokonała w 2011 roku  komunistów sprawujących władzę  w regionie od 34 lat.

[5] Zob. szerzej: Trinamool Congress quits India coalition over reform plan, 18 września 2012, http://www.bbc.co.uk/news/world-asia-19637424

[6] Anita Katyal, Mamata withdraws from UPA, Manmohan govt in minority, http://www.tribuneindia.com/2012/20120919/main1.htm

[7] Obecnie ważą się losy dalszego poparcia Samajwadi Party dla rządu w świetle dyskusji nad wprowadzeniem najnowszego projektu ustawy o rezerwacji miejsc dla zacofanych plemion i kast.

[8] A. Varshney, India's Democratic Challenge, Foreign Affairs, Mar/Apr2007, Vol. 86, Issue 2, str.1

[9] Jest to poziom wykazany w wynikach cenzusu przeprowadzonego w Indiach w 2011 r. Dane Banku Światowego na lata 2005-2008 wskazywały poziom analfabetyzmu w wysokości 37 proc.

[10] W drugiej połowie 2012 roku w indyjskich mediach toczyła się ożywiona dyskusja na temat zarzutów wobec Mayawati i jej brata Ananda Kumara.

[11] Corruption Perceptions Index 2011, źródło: www.transparency.org

[12]  Jill McGivering, India aid programme 'beset by corruption' – World Bank, BBC, źródło: www.bbc.co.uk/news/world-south-asia-13447867, 18.05.2011

[13] Z budżetu przeznaczonego na igrzyska sportowe zdefraudowano nawet 1,8 mld dolarów; źródło: www.bbc.co.uk/news/world-south-asia-12265465

[14] Kisan Baburao Hazare, 75-letni działacz społeczny, który w ramach ruchu antykorupcyjnego niejednokrotnie uciekał się do strajku głodowego jako formy nacisku na rząd w New Delhi. W niektórych kręgach opinii publicznej nazywany „nowym Gandhim”.

[15] Szefowa Indyjskiego Kongresu Narodowego, wdowa po premierze Rajivie Gandhim.

[16] W tym najliczniejszym regionie, nazywanym często sercem Indii, Kongres w stanowym zgromadzeniu zdobył zaledwie 28 z 402 miejsc, zajmując dopiero czwartą pozycję.

zp8497586rq
Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Zdzieborska: Standardy polityki wewnętrznej Indii w XXI wieku Reviewed by on 21 grudnia 2012 .

Indie w XXI wieku są państwem o umacniającej się roli, zarówno w regionie Azji i Pacyfiku, jak i skali globalnej. Postrzegane jako wschodzące mocarstwo zacieśniają relacje z najważniejszymi siłami takimi jak Stany Zjednoczone, Unia Europejska czy nawet będącymi od lat rywalem – Chinami. Państwo indyjskie od lat zachwyca wysokim poziomem PKB oraz wzrastającymi sektorami takimi jak

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar