Artykuły,Indie news

M. Zdzieborska: „Can India grow without Bharat?” – recenzja książki

9788171886159_p0_v1_s260x420Indie od kilkunastu lat postrzegane są jako wschodzące mocarstwo umacniające pozycję zarówno w regionie Azji i Pacyfiku, jak i skali globalnej. Wzrost gospodarczy na subkontynencie indyjskim, do niedawna oscylujący na poziomie 6-9 proc.[1], oraz intensywnie rozbudowywany program militarny postrzegane były przez analityków jako elementy zwiastujące rosnącą potęgę państwa. Na ile jednak Indie są w stanie efektywnie wzmacniać swoją pozycję i w przyszłości zyskać status mocarstwa globalnego? Na te pytania stara się odpowiedzieć Shankar Acharya w książce „Can India grow without Bharat?”.

Autor należący do czołowych indyjskich ekonomistów w zbiorze kilkunastu felietonów opublikowanych w ”Business Standard” analizuje główne słabości państwa indyjskiego stanowiące potencjalne zagrożenie dla jego rozwoju. Jednym z głównych eksponowanych przez Acharyę jest sektor zatrudnienia. Jak wskazuje analityk, indyjski wzrost gospodarczy opiera się w dużej mierze na usługach gwarantujących zatrudnienie jedynie dla osób wykształconych i władających językiem angielskim. Sektor ten, w przeciwieństwie do wybranego przez Chiny przemysłu, nie generuje wielu miejsc pracy, przez co wzrost gospodarczy nie przyczynia się do podniesienia poziomu życia szerokich grup społeczeństwa. Taka strategia wzrostu jest szczególnie niepokojąca w kontekście rosnącej populacji Indii. Według prognoz społeczeństwo indyjskie, już teraz liczące ponad 1,1 mld ludzi, w przyszłości ma szanse na prześcignięcie Chin pod względem liczebności. Potencjał demograficzny mający stanowić wyznacznik mocarstwowości Indii, w obliczu nieefektywnej polityki zatrudnienia oraz stopy bezrobocia, wynoszącej obecnie około 10 proc., może stać się elementem prowadzącym do destabilizacji ekonomicznej państwa.

Rosnące bezrobocie czy dysproporcje rozwojowe pomiędzy poszczególnymi grupami społeczeństwa oraz regionami (miasto vs. wieś) wbrew pozorom nie są ignorowane przez państwo indyjskie. Jak podaje Bank Światowy, pomoc rządu centralnego na rzecz biednych stanowi 2 proc. PKB[2]. Rząd w New Delhi cyklicznie inwestuje w programy mające na celu zwalczanie biedy oraz aktywizację poszczególnych grup. Podejmowane przez rząd inicjatywy często jednak okazują się nieefektywne, a co więcej, jak zauważa Acharya, mają charakter populistyczny i krótkofalowy[3]. Warto przywołać w tym kontekście używany niegdyś przez Indirę Gandhi slogan „Garibi hatao” oraz podejmowane przez nią powyborcze reformy, takie jak nacjonalizacja banków czy reforma rynku ubezpieczeniowego, które w długofalowym okresie spowodowały pogorszenie kondycji sektora finansowego[4]. Choć od tamtych czasów minęło już 40 lat, w polityce indyjskiej wciąż dominuje krótkowzroczność realizowanych inicjatyw. Jednym z przykładów przywołanych przez Acharyę jest rządowy program zatrudnienia na obszarach wiejskich czyli tzw. National Rural Employment Guarantee (jego celem jest zapewnienie mieszkańcom wsi 100 dni pracy w ciągu roku). Choć autor krytykował istotę programu, jeszcze zanim został on wprowadzony przez rząd, jego przewidywania okazały się słuszne. Programowi NREG, podobnie jak innym inicjatywom rządowym, towarzyszy wysoki stopień korupcji ze strony lokalnych urzędników. Do częstych przypadków należy wystawianie kart pracy (ang. job card) na fałszywe nazwiska lub wymuszanie od zatrudnianych osób łapówki za możliwość uczestnictwa w programie.

Istotną część książki Shankara Acharyi stanowi analiza perspektyw wzrostu ekonomicznego Indii. Autor w kilku esejach szczegółowo prezentuje pozytywne i negatywne aspekty indyjskiej gospodarki zarówno na gruncie krajowym, jak i zagranicznym. Brak wystarczającego poziomu inwestycji, rosnąca inflacja oraz nierozwinięta infrastruktura to elementy, którego według autora uniemożliwiają Indiom utrzymanie wysokiego wzrostu gospodarczego w długofalowym okresie. Szczególnie pouczające jest zestawienie kondycji ekonomicznej Indii z Chinami. W latach 2004-2005 na subkontynencie wolumen eksportu towarów wyniósł 80 mld dolarów, podczas gdy w Chinach w 2004 r. stanowił aż 600 mld dolarów. Nie lepiej prezentuje się poziom bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Indiach – jest dziesięciokrotnie niższy niż w przypadku Chin. Państwo Środka przewyższa sąsiada w poziomie rezerw walutowych (4,5 razy).  Różnice w stopniu rozwoju gospodarczego można także dostrzec w zakresie inwestycji w infrastrukturze. Podczas gdy w Chinach powstają nowe autostrady i lotniska, w stolicy Indii wielokrotnie dochodzi do przerw w dostawach prądu, a stan dróg  i choćby głównego dworca kolejowego pozostawia wiele do życzenia.

Shankar Acharya stawia w książce tezę, że konieczne jest uzdrowienie fiskalne indyjskiej gospodarki. Na subkontynencie utrzymywał się wysoki wzrost, dopóki sprzyjał temu klimat finansowy na świecie, jednak wraz z globalnym kryzysem może dość do znacznego spowolnienia indyjskiej gospodarki. Acharya stawiając tę tezę w 2005 roku, nie mylił się. Choć Indie początkowo wydawały się nietknięte ostatnim kryzysem światowym, od 2012 r. ich gospodarka zaczęła zwalniać osiągając wzrost gospodarczy zaledwie na poziomie 5 proc. Wydaje się, że czas najwyższy, by władze w New Delhi odświeżyły sobie lekturę „Can India grow without Bharat?”.

Autorka jest doktorantką na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW



[1] Obecnie wzrost PKB w Indiach utrzymuje się na poziomie zaledwie 5 proc.

[2] World Bank Report, Social Protection for a Changing India, Waszyngton 2011, str.19

[3] S. Acharya, Guaranteering employment or fiscal crisis? (w:) Can India grow without Bharat?, New Delhi 2007, str.33

[4] Ibidem, str.59

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Zdzieborska: „Can India grow without Bharat?” – recenzja książki Reviewed by on 21 czerwca 2013 .

Indie od kilkunastu lat postrzegane są jako wschodzące mocarstwo umacniające pozycję zarówno w regionie Azji i Pacyfiku, jak i skali globalnej. Wzrost gospodarczy na subkontynencie indyjskim, do niedawna oscylujący na poziomie 6-9 proc.[1], oraz intensywnie rozbudowywany program militarny postrzegane były przez analityków jako elementy zwiastujące rosnącą potęgę państwa. Na ile jednak Indie są w stanie efektywnie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź