Artykuły,Publicystyka

M. Superata: Rozmowa z Kimicho – jedyną gejszą pochodzącą spoza granic Japonii

Japonia otworzyła się na świat w trakcie epoki Meiji – fascynacji „Zachodem” ulegały także gejsze, które bez namysłu zamieniały ciężkie kimona na sztywne gorsetowe suknie rodem z francuskich salonów. Na przełomie XIX i XX wieku w Japonii, tradycyjne herbaciarnie zapełniały się gośćmi w eleganckich frakach i cylindrach, a gejsze coraz śmielej zgłębiały zagraniczną kulturę i zwyczaje. Prekursorką tych zmian była gejsza Sadayakko, znana światu jako pierwsza japońska aktorka. Mimo wszystko, żadna herbaciarnia nie odważyła się zatrudnić osoby pochodzącej spoza Japonii. Jednakże, postępujący kryzys ekonomiczny, zmiany społeczne oraz demograficzne sprawiły, że populacja gejsz zaczęła się kurczyć. Dystrykty gejsz w stolicy Japonii zdecydowały się zatem na dramatyczny krok – umożliwiły pracę wybranym obcokrajowcom. Dwie kobiety spoza Japonii otrzymały szansę zostania gejszami w Tokio. Jedna z nich została kilka lat temu dyscyplinarnie wydalona ze społeczności i utraciła miano gejszy. Druga zapowiada się natomiast nad wyraz dobrze – jest młodą, mądrą dziewczyną od dziecka zafascynowaną enigmatyczną sztuką Japonii.

Choć jej prawdziwe imię to Sydney, od niedawna wszyscy znają ją jako Kimicho. 25-letnia gejsza urodziła się i dorastała w miasteczku nieopodal Saint Louis w stanie Missouri, które liczy nieco ponad 2000 mieszkańców. Jej żywe zainteresowanie japońską kulturą było zawsze czymś niezwykłym dla tamtejszej społeczności złożonej głównie z farmerów ciężko pracujących w gospodarstwach. Kimicho podkreśla, że czuła się zagubiona w tak wielkim mieście jak Tokio. Jej dotychczasowe życie było zupełnie inne od tego, które czekało na nią w Japonii. Na szczęście, po przeprowadzce wciąż może cieszyć się trzema rzeczami, które kocha najbardziej: gotowanie, koty oraz balet.

1

– Opowiedz proszę o swojej podróży do Japonii.

– Od dziecka uwielbiałam japońską kulturę, ale zaraz po ukończeniu liceum miałam wielki dylemat jaką karierę wybrać. Zaczęłam próbować nauki na kilku różnych kierunkach, ale w końcu zdecydowałam, że powinnam po prostu spełnić swoje marzenia i poświęcić się studiowaniu japońskiej kultury i języka. Studiowałam więc rok w Stanach, a następnie otrzymałam propozycję studiowania w Nagasaki. I tym sposobem przyjechałam tu po raz pierwszy. Kiedy dotarłam do Nagasaki czułam się niezmiernie szczęśliwa! Na uczelni wybrałam wiele interesujących fakultetów, jak na przykład warsztaty terenowe na temat świątyń w Nagasaki. Wtedy po raz pierwszy usłyszałam o gejszach mieszkających w tym mieście. Gdy wykładowca o nich wspomniał, poczułam że w moim sercu rozpala się ta sama iskra, którą czułam gdy po raz pierwszy przeczytałam o gejszach. Pomyślałam, że to cudownie mieszkać w tym samym mieście, w którym mieszkają prawdziwe gejsze. Nigdy nawet nie myślałam, że mogłabym je spotkać. Jednak, gdy po raz pierwszy zobaczyłam je na żywo, pomyślałam że może… może jakimś sposobem uda mi się zostać jedną z nich! Przecież przemierzyłam już tak długą drogę, nie mogłam po prostu nie spróbować.

– Bardzo ciekawi mnie cały proces przez który musi przejść „zagraniczna” gejsza. Czy to było trudne? Jak japońskie gejsze cię traktują?

– Bardzo staram się unikać uogólnień, gdy odpowiadam na tego typu pytania. Moje osobiste doświadczenia mogą nie pokrywać się z tymi, które mają inni! Doświadczyłam tak naprawdę (i wciąż doświadczam) wzlotów i upadków. Pierwszym krokiem w mojej karierze był kontakt z moim wykładowcą, który na szczęście, miał powiązania ze światem gejsz w Nagasaki. Dzięki niemu, otrzymałam szansę na odwiedziny u zarządu gejsz i obserwację ich codziennych treningów artystycznych, marząc że może kiedyś pozwolą mi ćwiczyć razem z nimi. Wtedy moja znajomość japońskiego była dość słaba, więc nie liczyłam na zbyt wiele z ich strony. Nie nawiązywałam za bardzo kontaktów z gejszami twarzą w twarz, ponieważ nie potrafiłam dobrze mówić po japońsku. Starsze gejsze z Nagasaki były bardzo miłe, ale podchodziły dość sceptycznie do mojej osoby. Potrafiłam jednak to zrozumieć. Zdecydowały, że nie mogę zostać gejszą w Nagasaki, z różnych powodów znanych tylko im. Po tym wydarzeniu zaczęłam kontaktować się z okiya (domami gejsz – przyp. aut.) w całej Japonii poprzez ich strony internetowe, gdzie można wypełnić formularz zgłoszeniowy. Moja okasan („matka”, opiekunka domu gejsz – przyp. aut.) ma bardzo podobną wizję do mojej jeśli chodzi o reorganizację dzielnicy gejsz Oimachi w Tokio, więc była bardzo otwarta na moje starania. W Tokio spotkało mnie niesamowite szczęście, ponieważ moje starsze „siostry” są dla mnie bardzo dobre i wspierające. Zdarzają się oczywiście osoby bardziej sceptyczne, ale ja doskonale to rozumiem.

– Gdzie mieszkasz w tej chwili? I w jaki sposób jesteś powiązana ze swoim okiya?

– W tej chwili mieszkam w wynajętym mieszkaniu w Tokio, które znajduje się bardzo blisko budynku, gdzie odbywają się zajęcia artystyczne, a w pobliżu jest także ryotei („herbaciarnia” w dialekcie tokijskim – przyp. aut.), gdzie pracujemy.

3

– Czy wcześniej rozwijałaś swoje zainteresowanie kulturą japońską? Poznawałaś tajniki noszenia kimona?

– Pierwszy raz japońska kultura zafascynowała mnie w szkole podstawowej. W szkolnej bibliotece znalazłam książkę na temat teatru kabuki, ale z całej książki najbardziej spodobał mi się obrazek przedstawiający maiko. Zobaczyłam to zdjęcie i pomyślałam, że maiko muszą być jakimiś aniołami albo księżniczkami! Oczywiście, to bardzo mi zaimponowało, ponieważ byłam dzieckiem. Później już cały czas chciałam zgłębiać japońską kulturę. Przyswajałam jak najwięcej z książek i z internetu, ale pierwszy raz założyłam kimono i zaczęłam uczyć się japońskiego tańca dopiero, gdy przybyłam do Japonii.

– Kiedy odkryłaś,  że chcesz zostać prawdziwą gejszą?

– To było takie marzenie, które mieszkało tylko w mojej głowie… Czasami po prostu siedziałam i rozmyślałam, jak wspaniale byłoby być taką prawdziwą gejszą. Ale oczywiście wydawało mi się to niemożliwe, więc po prostu wciąż tylko wyobrażałam sobie siebie samą w tej roli. Trwało to aż do czasu, gdy poznałam gejsze z Nagasaki i stwierdziłam, że muszę skorzystać z tej okazji.

– Kiedy zaczęłaś uczyć się japońskiego? Co było (lub nadal jest) najtrudniejszym aspektem tego języka?

– Uczyłam się japońskiego przez rok w Stanach, do tego rok tutaj w Japonii. Więc około dwóch lat. Japoński jest bardzo trudnym językiem ze względu na niuanse występujące w mowie. Wciąż mam duże problemy z używaniem keigo, czyli zwrotów grzecznościowych, w określonych sytuacjach. Ale na szczęście, Japończycy bardzo wspierają osoby, które podejmują się nauki ich języka i chętnie pomagają im, gdy popełniają błędy.

Hanameishi, czyli ręcznie robione wizytówki. Kimicho zaprojektowała je samodzielnie

Hanameishi, czyli ręcznie robione wizytówki. Kimicho zaprojektowała je samodzielnie

– Czy miałaś jakieś przewidywania dotyczące pracy gejsz?

– Byłam raczej zaskoczona, że gejsze w Tokio raczej nie nakładają białego makijażu na twarz, gdy udają się na cowieczorne przyjęcia. To zależy od gustu gości i rangi gejszy. Myślę, że dobrze jest wzbogacać w ten sposób usługi artystyczne, które oferujemy.

– Jak zmieniły się poglądy japońskiego społeczeństwa na temat gejsz?

– Bardzo zaskoczyło mnie to, że Japończycy mają tak wiele mylnych stereotypów o gejszach, niemal tak wiele jak Amerykanie. W wielu kręgach utarły się złe opinie na temat gejsz. Czasem pojawia się niezrozumienie tego, na czym polega taka praca. W mniejszych dystryktach gejsz w Tokio, oraz prawdopodobnie w innych miejscach w Japonii, wielu mieszkańców nawet nie wie, że gejsze żyją tuż obok nich. Dużo osób (zarówno Japończyków, jak i obcokrajowców)  pyta mnie na czym polega moja praca i czego tak naprawdę się tu uczę. Mam nadzieję, że wraz z moimi „siostrami” będę mogła zmienić poglądy wielu osób.

– Co twoja rodzina sądzi o twojej pracy?

– Zawsze byłam jedyną osobą w mojej rodzinie, która miała takie niecodzienne zainteresowania. Z tego względu, nie byli jakoś szczególnie zaskoczeni, że moja praca odbiega nieco od normy. Jednak nie zwierzałam się innym osobom z mojego otoczenia na temat moich zainteresowań i marzeń, więc oni chyba byli zaskoczeni. Moja rodzina nie do końca rozumie na czym tak naprawdę polega bycie gejszą, ale mam nadzieję że wkrótce przyjadą do Japonii i poobserwują mnie podczas pracy. Myślę, że wtedy w pełni zaakceptują to, co robię. Moja babcia przeczytała nawet biografię gejszy Mineko Iwasaki w trakcie kościelnego kółka czytelniczego. Po lekturze wydawała się bardzo podekscytowana i zadawała mi mnóstwo pytań. Strasznie się wtedy ucieszyłam, zwłaszcza że nie podejrzewałam, że Kościół czyta książki o takiej tematyce!

Kimicho podczas lekcji gry na shamisenie w Nagasaki

Kimicho podczas lekcji gry na shamisenie w Nagasaki

– Co jest najtrudniejszą częścią twojej pracy?

– Wydaje mi się, że to co ja uważam za trudne, wcale nie jest takie dla gejsz, które pochodzą z Japonii. Czasem mam trudności z zapewnieniem autentycznej atmosfery, jeśli chodzi o zagadnienia związane z kulturą. Ale myślę, że to wszystko przyjdzie z czasem. Język to kolejna bariera, tak samo jak dojrzałość artystyczna i wszystkie sztywne zasady i standardy. Staram się po prostu dać z siebie to, co najlepsze. Wciąż się uczę! Jeśli chodzi o naukę tańca, lekcje gry na shamisenie i same przyjęcia – nie uważam, że są to momenty trudne, ponieważ kocham każdą chwilę spędzoną w ten sposób, ale odczuwam pewną presję, by dawać z siebie wszystko.

– A co jest twoją ulubioną częścią w pracy gejszy?

– Uwielbiam fakt, że jestem po uszy zanurzona w tradycyjnej kulturze. Mam tak wiele możliwości na rozwijanie swojej wiedzy, nawet poza zwykłą nauką w szkole gejsz. Na przykład, dziś jestem zaproszona na ceremonię herbacianą i pokaz gry na shamisenie. W następnym tygodniu występuję na scenie teatru No, gdzie gram na kotsuzumi (małym bębenku – przyp.aut.). To są te wszystkie rzeczy, o których marzyłam, gdy jako nastolatka wyobrażałam sobie siebie samą jako gejszę. Dzięki pracy, którą wykonuję poznałam wielu niesamowitych artystów. I mam nadzieję, że poznam ich jeszcze więcej!

– Czy sama potrafisz ubrać się w kimono?

– Codziennie ubieram się sama. Gdy szykujemy się na przyjęcia nie korzystamy z usług garderobianych, tak jak to robią w Kioto. Moja okasan bierze na siebie ubieranie każdej z nas w kimono, a my wszystkie jej w tym pomagamy. Dzielimy się także kimonami i razem debatujemy nad tym, co danego dnia ubrać.

– Który motyw kimonowy jest twoim ulubionym?

– Mam ich zbyt wiele! Dlatego ciężko mi wybrać jeden. W lecie uwielbiam wzory ze złotymi rybkami, w pozostałe sezony lubię chryzantemy, żurawie, wachlarze i bębenki.

Proces wybierania kimon przez gejsze w domu Yoshinoya

Proces wybierania kimon przez gejsze w domu Yoshinoya

– Spotkałaś gejsze pochodzące z Kioto? W jakich miastach próbowałaś zostać gejszą?

– Niestety, jeszcze nie spotkałam gejsz z Kioto, ale jest to moje największe marzenie! Mam nadzieję, że uda mi się go spełnić w niedalekiej przyszłości. Na razie muszę podszlifować swój japoński, tak by móc z nimi swobodnie porozmawiać. Gdy już się z nimi spotkam, chcę z tego spotkania wynieść jak najwięcej!
Oprócz Tokio, nawiązałam kontakt z okiya w mieście Niigata i Shizuoka. Ale najwięcej zgłoszeń wysłałam w rejon tokijski.

– Opowiedz proszę o strukturze społecznej w twoim dystrykcie, Shinagawa.

– W tej chwili w Shinagawie, a właściwie w Oimachi, znajdują się trzy okiya – moje Yoshinoya, Matsunoya oraz Namiki. Każde okiya ma swoją okasan, gejszę seniorkę i gejszę juniorkę. W każdym mieszka także hangyoku (tokijski odpowiednik maiko – przyp.aut.) i minarai (kandydatka na hangyoku – przyp.aut.). To bardzo mała dzielnica, nie mamy nawet żadnej lokalnej rady, więc każde z okiya ściśle ze sobą współpracuje. Matka gejszy Eitarou pracowała w Yoshinoya zanim przeniosła się do Matsunoya, także moja okasan i Eitarou bardzo dobrze się znają.

– Czy masz jakąś idolkę w świecie gejsz? Kogoś, na kim chcesz się wzorować?

– To bardzo trudne pytanie! Bardzo szanuję Eitarou (jest on jedynym mężczyzną, który pracuje jako gejsza – przyp.aut.). Niesamowite są jego umiejętności artystyczne oraz to, czego dokonał w życiu. Mam nadzieję, że osiągnę podobny sukces artystyczny i biznesowy. Z tego samego względu podziwiam moją okasan. Jej kariera była niezwykła. Ja jestem tutaj nowa, więc wzoruję się na każdej osobie, która jest bardziej doświadczona ode mnie.

– Jak długo będzie trwała twoja nauka? Jakie macie etapy kariery?

– Właściwie, to wszystko zależy od mojej okasan i nauczycieli. To oni zdecydują, że jestem gotowa zadebiutować jako pełnoprawna gejsza (Kimicho posiada obecnie status minarai – przyp.aut.). W naszym okiya można uzyskać tylko te dwa tytuły. Moja starsza siostra Nanoha zadebiutowała jako hangyoku, ale tylko dlatego, że była zbyt młoda (miała 20 lat) by zostać pełnoprawną gejszą.

Kimicho i jej siostry podczas lekcji tańca. Nanoha (なの葉) nosi jasnoniebieską yukatę we wzór królików, Kimiho (君宝) jest w yukacie niebieskiej z białymi wzorami, a Kimichiyo (君千代) nosi czarną yukatę

Kimicho i jej siostry podczas lekcji tańca. Nanoha (なの葉) nosi jasnoniebieską yukatę we wzór królików, Kimicho (君宝) jest w yukacie niebieskiej z białymi wzorami, a Kimichiyo (君千代) nosi czarną yukatę

– Co oznacza twoje imię „Kimicho”? Kto ci je nadał?

– Moje imię składa się z dwóch części! „Kimi” ogólnie oznacza „ty”, ale w tym wypadku jest to rodzaj pieszczotliwego epitetu. Natomiast „cho” to skrót od „chocho”, co dosłownie oznacza „motyl”!  Czyli w wolnym tłumaczeniu moje imię oznacza „twój motylek”. W moim okiya oprócz mnie mieszkają również dwie minarai i ich imiona także zaczynają się od „kimi”. Jedna z nich to Kimichiyo, a druga Kimiho. Ciężko jednak przetłumaczyć słowo „chiyo”. Odnosi się ono do długowieczności. W przypadku Kimichiyo, przyznano jej to imię ze względu na to, że jest bardzo inteligentna i rozsądna. „Ho” pochodzi od znaku „takara”, co oznacza skarb. W takim razie „Kimiho” to w wolnym tłumaczeniu „twój skarb”. W naszym okiya, okasan wybiera dla nas imię osobiście, bazując na naszych osobowościach. Bardzo przywiązałam się do swojego nowego imienia.

– W jaki sposób goście mogą zarezerwować wasz występ podczas przyjęcia?

– Jeśli mówicie po angielsku, najlepiej skontaktować się bezpośrednio ze mną. Mój e-mail to [email protected]. Jeśli mówicie płynnie po japońsku, możecie dzwonić pod numer, który znajdziecie na stronie http://yoshinoya-geigi.com !

 Czy posiadasz już swoich własnych, stałych gości? Czy są to Japończycy, a może obcokrajowcy? Jak goście reagują na gejszę, która nie pochodzi stąd?

– Wciąż jestem nowa, więc nie mam jeszcze stałych gości moich przyjęć. Poznałam jednak wielu wspaniałych ludzi i zrobię wszystko, by jeszcze raz z nimi porozmawiać. Większość z nich to Japończycy, ale mam nadzieję że wkrótce spotkam także zagranicznych gości. A reakcje bywają różne! Niektórzy są zaskoczeni i sceptyczni wobec mnie, ale dużo osób podchodzi do tej sytuacji entuzjastycznie i zadaje mi mnóstwo pytań.

– Czy możesz wyjaśnić system zarobków gejszy?

– Obecność gejszy jest rezerwowana na godziny, ale stawka godzinowa (hanadai) jest różna w każdym z okiya! Gejsze dostają także napiwki, jeśli gościom wybitnie spodobał się ich występ lub konwersacja podczas przyjęcia. Napiwki nie są jednak przekazywane bezpośrednio gejszom. Koperty z pieniędzmi trafiają w ręce właścicielki herbaciarni lub restauracji, która oddaje je w ręce gejszy.

– Czy uważasz, że obecna polityka, także w zakresie ekonomii, wspiera rozwój tradycyjnej kultury i sztuki?

– Niestety, w tym momencie Japończycy nie mogą pozwolić sobie na wydatki związane z dobrami luksusowymi. Większość tradycyjnych japońskich rozrywek, takich jak nasze przyjęcia, są dosyć drogie. Z tego względu bardzo dużo osób nie angażuje się w rozwój kultury tradycyjnej.

Shamisen należący do Kimicho

Shamisen należący do Kimicho

– Jaką przewidujesz przyszłość dla społeczności gejsz w nowoczesnej Japonii? Co powinny zmienić w swojej kulturze, by przetrwać?

– Na początek, mam nadzieję że wszystkie kultury tradycyjne, nie tylko kultura gejsz, w przyszłości rozkwitną i rozwiną się. Jestem bardzo ambitna, więc mam nadzieję, że dzięki mojej działalności w Tokio, będę mogła dotrzeć do wielu osób w Japonii i poza jej granicami. Chciałabym nakłonić ludzi do inwestowania w kulturę tradycyjną i sztukę japońską. Nie wyobrażam sobie przyszłości takiej, w której gejsze, aktorzy teatru No, wytwórcy kimon itd. będą istnieli jedynie w książkach lub filmach. Osobiście uważam, że kluczem do przetrwania takich zawodów jest ich przystosowanie do zmieniającego się społecznego krajobrazu Japonii. Faktem jest, że era największego rozwoju kultury i wpływów gejsz definitywnie się skończyła. Potrzeby konsumentów tej kultury drastycznie się zmieniły, zatem gejsze muszą zmodyfikować swój repertuar i dostosować go do nowego typu konsumenta. Kioto jest niekwestionowanym bastionem japońskiej kultury w najczystszej postaci. Bardzo to szanuję, ale uważam, że właśnie w Tokio, Niigacie, Nara i innych mniejszych miastach jest miejsce dla innowacji kulturowych. Możemy naśladować nowe projekty z Kioto, takie jak letni ogródek piwny lub Gion Corner.  Gejsze potrafią dostarczać rozrywki w przeróżnych miejscach, nie tylko w tradycyjnych ścianach herbaciarni. Uważam, że istnieje wiele szans na rozwój tej kultury. Czekają tylko, by ktoś je odkrył!

– Czy jest jakiś sposób, by zostać gejszą, tak jak ty?

– Jeśli naprawdę chcesz zostać gejszą, musisz uwierzyć w siebie! Naprawdę, da się to zrobić! Owszem, będzie to bardzo trudne, będzie trzeba wiele poświęcić, wiem to z własnego doświadczenia. Najważniejsza kwestia: MUSISZ nauczyć się japońskiego. Zacznij naukę od zaraz… To najważniejszy element, znajomość języka otwiera wszystkie drzwi. Jeśli nie mówisz po japońsku, prawdopodobnie nigdy nie uda ci się zostać gejszą. Po drugie, musisz przyjechać do Japonii tak szybko, jak to tylko możliwe. Zacznij uczyć się tańca, wiedzy o kimonach, gry na shamisenie i ceremonii herbacianej. Tak jak wspominałam, to będzie trudne, ale nie zniechęcaj się. Jeśli naprawdę tego pragniesz, uda ci się.

Maria Superata – autorka bloga „Geisha-kai” (http://geisha-kai.tumblr.com)

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Superata: Rozmowa z Kimicho – jedyną gejszą pochodzącą spoza granic Japonii Reviewed by on 13 października 2015 .

Japonia otworzyła się na świat w trakcie epoki Meiji – fascynacji „Zachodem” ulegały także gejsze, które bez namysłu zamieniały ciężkie kimona na sztywne gorsetowe suknie rodem z francuskich salonów. Na przełomie XIX i XX wieku w Japonii, tradycyjne herbaciarnie zapełniały się gośćmi w eleganckich frakach i cylindrach, a gejsze coraz śmielej zgłębiały zagraniczną kulturę i

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź