Artykuły,Publicystyka

M. Superata: Noworoczne tradycje mieszkańców Kioto

„Akemashite omedetou san dosu!” – takie pozdrowienia rozbrzmiewają w wiekowych dzielnicach Kioto w pierwszy dzień stycznia. Tradycyjne obchody Nowego Roku zaczynają się jednak dopiero tydzień później. Siódmego stycznia 2016 roku, gejsze przyozdobią swoje naoliwione fryzury bambusowymi szpilkami, na których zasiądą drewniane małpki zgodnie ze zwyczajową adaptacją chińskiego zodiaku. Choć prawdziwy Rok Małpy zaczyna się dopiero w lutym, Japończycy świętują wtedy Setsubun, czyli swoisty początek wiosny, któremu towarzyszy przebieranie się za fantazyjne postacie. Zwyczaj ten, choć obecnie bardzo przypomina amerykańskie Halloween, sięga swoją historią do czasów epoki Edo.

Gejsze zaczynają noworoczne przygotowania już w połowie grudnia. Do herbaciarni dostarczane są kleiste ryżowe ciastka kagami mochi, które wyglądają jak bałwanki zwieńczone dorodnymi mandarynkami. Każde ciastko otrzymuje karteczkę z imieniem zamawiającej je gejszy, a następnie jest wysyłane do domu nauczyciela tańca i sztuk. Kagami mochi jest popularnym podarunkiem noworocznym wśród wszystkich Japończyków. Ciasteczka, w wolnym tłumaczeniu „zwierciadełka” (od słowa kagami), symbolizują ścieranie się dwóch wieków. Są bogato ozdabianie talizmanami, które mają zapewnić pomyślność w nadchodzącym roku.

Kagami Mochi; Źródło: commons.wikimedia.org

Kagami Mochi; Źródło: commons.wikimedia.org

Wyjątkowym dniem w dzielnicy Gion Kobu jest trzynasty grudnia – wszystkie gejsze, niezależnie od posiadanej rangi w swojej hierarchii zawodowej, zbierają się w domu mistrzyni tańca szkoły Inoue, gdzie wymieniają się życzeniami, a w podzięce za ciastka kagami mochi otrzymują od pani Inoue nowe wachlarze na kolejny rok nauki tańca. Dzień ten nosi nazwę kotohajime, co oznacza „początek rzeczy”, a w praktyce wiąże się z niecierpliwym wyczekiwaniem nowego roku kalendarzowego. O istotności kotohajime świadczy fakt, że tego dnia największe telewizje japońskie zjeżdżają się do dzielnicy Gion Kobu, by sfilmować te wyjątkowe chwile.

Sylwestrową noc, gejsze spędzają głównie w towarzystwie swoich najbliższych – rodziny lub przyjaciół. Po kilkudniowym odpoczynku, zazwyczaj około piątego stycznia, wracają do swoich codziennych obowiązków. W całym Kioto czuć wtedy gorączkę obchodów noworocznych. Gejsze przywdziewają czarne, bardzo formalne kimona, przepasają się ciężkimi, złotymi obi, a we włosy wtykają gałązki niedojrzałego ryżu. Tak wystrojone zmierzają do swoich lokalnych teatrów, gdzie odnawiają śluby swojej profesji, a także otrzymują nagrody i wyróżnienia za dobrą pracę. Najlepsze gejsze to te, które zebrały w minionym roku najwięcej hanadai, czyli wpływów pieniężnych. Ilość hanadai wyznacza popularność każdej gejszy. Noworoczny ranking gejsz krąży później wśród śmietanki towarzyskiej Kioto jako temat gorących dyskusji. Bardzo często zdarza się, że w bitwie na popularność wygrywają młodziutkie, nieobyte ze sztuką maiko. Swój brak profesjonalizmu nadrabiają charyzmą i uroczym wyglądem, dlatego właśnie są chętnie zatrudniane do prowadzenia rozmaitych przyjęć, na których zarabia się najwięcej. Od niemal czterech lat, noworoczny ranking z Gion Kobu jest zdominowany przez niezwykle utalentowaną maiko o imieniu Satsuki. Jednakże w 2015 roku, Satsuki została pełnoprawną gejszą, a w Gion pojawiły się równie popularne konkurentki, które nadal posiadają status beztroskich maiko. Rywalizacja o tytuł najlepszej gejszy w Gion będzie zatem niezwykle zacięta.

Mieszkańcy Kioto w noworocznym okresie bardzo chcą spotkać choć jedną gejsze. Daje to im szansę na zapewnienie sobie szczęścia w nadchodzących 365 dniach. Gejsza może bowiem obdarować każdą napotkaną osobę jednym ziarenkiem ryżu ze swojej gałązki, którą nosi na głowie. Każde takie ziarenko to obietnica pomyślności. Co więcej, prawdziwym szczęściarzom zdarza się okazja, by domalować oczy białym gołębiom, którymi ozdobione są gałązki ryżu. Powiada się, że taki gest zapewnia znalezienie prawdziwej miłości w nowym roku.

Japończycy uważają, że nowy rok to idealna pora na zmiany i przywołanie życiowego szczęścia, dlatego też w styczniu w świątyniach i chramach odbywa się najwięcej tego typu ceremonii. Już w drugim tygodniu miesiąca warto zajrzeć do świątyni Ebisu w Kioto, gdzie za niewielką opłatą otrzymuje się pokaźnych rozmiarów zielone gałęzie bambusa przystrojone tradycyjnymi zawieszkami oraz błogosławieństwo od pięknych mniszek i maiko obecnych w świątyni. Wizyta w Ebisu zapewnia pomyślność finansową i chroni odwiedzających przed niekorzystnymi sytuacjami. Obowiązkowa wizyta w świątyni w nowym roku (tak zwane hatsumode) to wciąż żywy zwyczaj, nawet wśród młodych ludzi. Na szczególną uwagę zasługuje także tradycja dzwonienia dzwonem w miejscach uważanych za święte. Do dzwonów w największych świątyniach Kioto ustawiają się nawet kilometrowe kolejki. Pociągnięcie za sznury starego dzwonu ma charakter oczyszczający.

osechi ryouri; źródło: commons.wikimedia.org

osechi ryouri; źródło: commons.wikimedia.org

Nowy rok jest widoczny także na japońskich talerzach. W pierwszych dniach stycznia spożywane są specjalne bento zawierające osechi ryouri, czyli posiłek składający się głównie z warzyw, krewetek, fasoli oraz pożywnego makaronu soba, który jest również pewnym symbolem oczyszczenia i rozpoczęcia wszystkiego na nowo.

Maria Superata – autorka bloga „Geisha-kai” (http://geisha-kai.tumblr.com)

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Superata: Noworoczne tradycje mieszkańców Kioto Reviewed by on 3 stycznia 2016 .

„Akemashite omedetou san dosu!” – takie pozdrowienia rozbrzmiewają w wiekowych dzielnicach Kioto w pierwszy dzień stycznia. Tradycyjne obchody Nowego Roku zaczynają się jednak dopiero tydzień później. Siódmego stycznia 2016 roku, gejsze przyozdobią swoje naoliwione fryzury bambusowymi szpilkami, na których zasiądą drewniane małpki zgodnie ze zwyczajową adaptacją chińskiego zodiaku. Choć prawdziwy Rok Małpy zaczyna się dopiero

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź