BLOGOSFERA

M. Slawik: Miłość na Tajwanie?

Od dłuższego czasu zabierałem się, by napisać o relacjach pomiędzy kobietami i mężczyznami na Tajwanie. Nie bardzo jednak wiedziałem jak to napisać, by nikogo nie urazić i nie narazić się swoim przyjaciołom i znajomym (sic!).

Łatwo zauważyć, że na Tajwanie mężczyźni nie flirtują z kobietami, wydają się nie zwracać uwagi na kobiety, w miejscach publicznych bardzo, bardzo rzadko można zobaczyć jakąkolwiek formę kontaktu fizycznego pomiędzy ludźmi. Znajomi i przyjaciele nie podają sobie ręki na powitanie czy pożegnanie, nie mówiąc już o wymianie pocałunków czy powitaniu na „niedźwiedzia”. Przyjęta forma to pomachanie ręką. Oczywiście w formalnych sytuacjach obowiązuje inna forma, ukłon. Czasami chłopak trzyma dziewczynę za rękę, ale to zdarza się dość rzadko. Parę można rozpoznać po tym, że chłopak niesie torebkę dziewczyny.  Dla człowieka z kultury zachodniej zachowanie chłopaków i dziewcząt wydaje się infantylne, młodzi mężczyźni często farbują włosy, brwi, ubierają się w jaskrawe kolory, noszą kolczyki. Z kolei młode kobiety noszą się jak „dziewczynki”, dominuje róż i biel, z dodatkami „Hello kity”, mówią cieniutkim głosem. Widząc parę z pewnej odległości mam wrażenie, że to starsza siostra z młodszą bawią się razem…

Również role społeczne kobiety i mężczyzny są nieco inne od zachodnich. Dziećmi nadal zajmują się przede wszystkim kobiety, ale w części rodzin pracują one zawodowo, często wykonują prace fizyczne. Pracują np. na budowach, bywają drogowcami, malarzami, parkieciarzami, ogrodnikami itd. Pomiędzy małżonkami w miejscach publicznych nie obserwuje się żadnych gestów wskazujących na jakąś zażyłość czy wzajemne zainteresowanie sobą. Z drugiej strony ojciec jest zwykle nieobecny (bo pracuje 12-14 godz. dziennie, także w weekendy). Wiele osób  uważa, że stąd właśnie wynika „zniewieścienie” młodych chłopaków, którym brakuje wzorców męskich ról, bo ojcowie są zwykle nieobecni w codziennym życiu rodziny. W telewizji to na ogół mężczyźni są specjalistami od makijażu, a także modelami.

Coraz częściej młodzi ludzie decydują o tym, czy chcą się pobrać czy też nie, choć z moich rozmów wynika, że zawsze oczekują zgody rodziców. Ostatecznie o terminie i czy w ogóle ślub się odbędzie decydują rodzice na wspólnym spotkaniach (muszą się odbyć przynajmniej dwa, w domu kobiety i potem jest rewizyta). Jeżeli rodzice postawią warunki (bywa tak, że np. oczekują, że najpierw mężczyzna będzie miał stałą pracę o dochodach nie mniejszych niż określona kwota, albo gdy będą w stanie zakupić mieszkanie), to nie spotkałem się z przypadkiem niepodporządkowania się woli rodziców, pomimo deklarowanej niezależności młodych ludzi. Zaskoczeniem może być fakt, że czasami to oznacza, że ślub odbędzie się nie wcześniej niż za trzy czy cztery lata… Warto tutaj wspomnieć, że uwarunkowania takie dotyczą przede wszystkim sytuacji materialno-bytowej, co jest bardzo typowe dla kultury chińskiej.

źródło: commons.wikimedia.org

źródło: commons.wikimedia.org

Zupełnie innym elementem są małżeństwa (pary) mieszane, tj. gdy on jest „biały”, a ona Tajwanką (wydaje się, że ponad 90 proc. mieszanych małżeństw to właśnie te, w których kobieta jest Tajwanką). To wyjaśnia część tego zjawiska. Mężczyźni tutaj nie okazują zainteresowania kobietami, z kolei często kobiety są zadowolone okazywanym takiego zainteresowaniem. Do tego dochodzi element związany z urodą. Mieszkańcy Tajwanu uważają białych ludzi za przystojniejszych, ładniejszych, przede wszystkim wysoko cenią jasną skórę, duże oczy (na widok niebieskich wpadają w zachwyt). W tym zestawieniu niemal każdy biały mężczyzna ma przewagę na Tajwańczykiem. Biali mężczyźni też są odbierani jako bardziej zaradni, zdecydowani dojrzalsi. Z kolei dla białego mężczyzny atrakcyjne jest to, że tutejsze kobiety są bardziej spolegliwe, oddane, do tego (przynajmniej na zewnątrz) robią wrażenie uległych, podporządkowanych. Szybko też reagują na okazywane względy, bo zwykle nie mają takich doświadczeń. To są przesłanki do pewnej masowości tego zjawiska, ale oczywiście nie wyjaśniają decyzji poszczególnych osób.

Niestety takie małżeństwa napotykają wiele międzykulturowych wyzwań, co nie czyni ich prostymi i zgodnymi związkami. Takie małżeństwa zwykle cechuje bardzo złożona dynamika wynikająca ze zderzenia kultur, języków, doświadczeń. Z mojej obserwacji jednak wynika bardzo prosta zasada dotycząca tego kiedy takie małżeństwa radzą sobie, a kiedy borykają się z kryzysami małżeńskimi. Uogólniając można powiedzieć o dwóch typach małżeństw międzykulturowych na Tajwanie. Pierwsze to takie, kiedy mężczyzna uczy się języka chińskiego, co z czasem pozwala mu na niezależne funkcjonowanie, spełnia też oczekiwania żony, która oczekuje od męża troski w sprawach życia codziennego. Zrozumienie języka ułatwia też wgląd w kulturę, zwyczaje. Rola kobiety jest bliższa w takich związkach wzorcowi kulturowemu, co daje jej poczucie bezpieczeństwa, miłości. Drugi typ to taki, kiedy mąż nie uczy się języka, zatem wszystkie te codzienne kwestie spadają na żony, co szybko staje się źródłem konfliktów i frustracji. Mężczyźni w takich związkach cedują wiele odpowiedzialności na kobiety, choć na ogół zapewniają byt materialny. Kobiety czują się przeciążone, niezrozumiane, osamotnione. Podobnie jest w całej Azji Południowo-Wschodniej, choć jak się wydaje, to właśnie Tajwan obfituje w znaczną liczbę międzykulturowych małżeństw.

Podsumowując, w kwestii miłości i małżeństwa liczą się tutaj przede wszystkim względy praktyczne niż uczuciowe. Ponadto nadal to rodzice mają ostatnie słowo, choć nie wydaje się, by byli skłonni powiedzieć „nie” młodym ludziom. Europejczyk czy Amerykanin pragnący dobrze żyć na Tajwanie w bliskich relacjach z Tajwańczykami musi nauczyć si języka chińskiego (mandaryńskiego) w stopniu wystarczającym do codziennego funkcjonowania bez liczenia na wsparcie kogoś innego. W przeciwnym razie Tajwan może stać się wyspą udręki…

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Slawik: Miłość na Tajwanie? Reviewed by on 19 maja 2014 .

Od dłuższego czasu zabierałem się, by napisać o relacjach pomiędzy kobietami i mężczyznami na Tajwanie. Nie bardzo jednak wiedziałem jak to napisać, by nikogo nie urazić i nie narazić się swoim przyjaciołom i znajomym (sic!). Łatwo zauważyć, że na Tajwanie mężczyźni nie flirtują z kobietami, wydają się nie zwracać uwagi na kobiety, w miejscach publicznych

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Doktor nauk chemicznych, magister psychologii. Od dwóch lat pracuje w Instytucie Chemii Stosowanej Państwowego Uniwersytetu Chiao Tung w Hsinchu na Tajwanie. Prowadzi badania z zakresu chemii kwantowej. Jako psycholog prowadzi porady psychologiczne, jest trenerem umiejętności manadżerskich, coachem. Jego zainteresowania dotyczą zagadnień z szeroko rozumianą kulturą, religią, edukacją i zarządzaniem, wszystkim co dotyczy relacji interpersonalnych.

Pozostaw odpowiedź