Artykuły,Publicystyka

M. Przychodniak: Hilary Clinton w „Foreign Policy” o strategii USA w relacjach z Chinami

W listopadowym numerze miesięcznika Foreign Policy ukazał się (jest dostępny pod tym adresem) artykuł Sekretarz Stanu USA Hilary Clinton pt. America`s Pacific Century zawierający podstawowe wytyczne przyszłej, amerykańskiej polityki zagranicznej w regionie Azji i Pacyfiku. Oczywiście polityki zagranicznej nie „robi się” poprzez artykuły prasowe – mogą one być jednak ciekawą wskazówką nadchodzących tendencji w strategii poszczególnych państw. Powyższy zawiera np. dość szczegółową analizę całości relacji Stanów Zjednoczonych z krajami Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Najbardziej ciekawe – z oczywistych ekonomiczno/politycznych względów – wydają się być jednak konstatacje dotyczące kształtowania się stosunków amerykańsko-chińskich.

 Tytuł tekstu wskazuje, że dla organizatorów amerykańskiej polityki zagranicznej to właśnie region Pacyfiku i Azji Wschodniej ma znaczenie priorytetowe. Hilary Clinton hierarchizuje podstawowe priorytety funkcjonowania USA na tym obszarze. Rozróżnia i przeciwstawia sobie stosunki z tzw. key allies a postępującą i konieczną rozbudowę kontaktów z Chinami, Indiami, czy Indonezją. Charakterystyczne i warte zauważenia jest „ułożenie” stosunków z New Delhi na tym samym poziomie co z Pekinem, co stanowiłoby asumpt do stwierdzenia o mylnych dotychczasowych tezach o ponadprzeciętnym charakterze  relacji jaki miałby łączyć Indie i Stany Zjednoczone (głównie w kontekście pakistańskim i afgańskim ale również właśnie chińskim).

Nienaruszalną podstawą obecności USA w regionie azjatyckim są układy sojusznicze z Japonią, Koreą Płd., Australią, Filipinami i Tajlandią. Spośród nich największe znaczenie ma alians z Japonią traktowany jako cornerstone of peace and stability in the region („kamień węgielny dla pokoju i stabilizacji w regionie”). Hilary Clinton nie wspomina w tym kontekście ani słowem o Republice Chin (Tajwanie), co należałoby chyba odczytywać jako ukłon wobec ChRL. Zaraz jednak dodaje, że wspomniane powyżej sojusze muszą zostać poddane aktualizacji, co ewidentnie sugeruje chęć amerykańskiej administracji do sformułowania na nowo łączących ją relacji dwustronnych z powyższym sojusznikami, w tym oczywiście mniejszej lub większej zmiany dotychczasowego status quo. Może to zwłaszcza dotyczyć kontaktów z Koreą Płd., ale również właśnie Tajwanu.

Chiny to dla USA państwo przede wszystkim rosnące w siłę i coraz bardziej wpływowe. Hilary Clinton pisze “China represents one of the most challenging and consequential bilateral relationship the U.S. has ever had to manage” (Chiny reprezentują jedne z najbardziej wyzywających i ważkich relacji dwustronnych z jakim USA kiedykolwiek musiały się mierzyć). Dlatego też, Stany Zjednoczone winny zająć mocne i zdecydowane stanowisko wobec ChRL, ukierunkowane głównie na uregulowanie spornych kwestii ekonomicznych (wartości juana, swobody działalności gospodarczej i ochrony praw intelektualnych w Chinach). Skąd taki właśnie kierunek? W obecnej kondycji finansowej USA, zadłużeniu i złych perspektywach wydaje się on być oczywisty. Konkluzja waszyngtońskiej administracji jest zresztą oczywista: We can work together on these objectives, but China still needs to take import ant steps toward reform (Możemy współpracować nad rozwiązaniem kwestii spornych, ale to Chiny ciągle muszą wykonać ważny krok w kierunku reform). H. Clinton przywołuje również kontekst praw człowieka, który jej zdaniem powinien w relacjach z ChRL być ciągle obecny, a także pośrednio wypomina Chinom, że względny spokój polityczny i militarny w Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej dający lepszą możliwość gospodarczego wzrostu w ostatnich kilku dekadach wynikał głównie z zaangażowania sił amerykańskich w krajach regionu.

Podobne stwierdzenia nie stanowią oczywiście rewolucyjnej zmiany w polityce USA wobec Chin. Wyraźnie jednak wyczuwalne jest jednak większe zniecierpliwienie i zdecydowanie administracji B.Obamy. Wydaje się więc, że ewentualne nadzieje władz w Pekinie na wypracowanie subtelnego dwustronnego dialogu Chiny-USA się nie spełnią, co także potwierdza zdanie H.Clinton: „(…) we will continue to embed our relationship with China in a broader regional framework of security alliance, economic networks and social connections” (Będziemy kontynuować nasze relacje z Chinami w formule szerszej, regionalnej bazie sojuszy ochronnych, sieci gospodarczych i społecznych).

Tekst H.Clinton nie pozostał bez odpowiedzi chińskich środków masowego przekazu Renmin Ribao w swoim wydaniu anglojęzycznym, internetowym zamieścił dwa komentarze do artykułu H.Clinton (http://english.peopledaily.com.cn/90780/7623374, http://english.peopledaily.com.cn/90780/7620216). Oba prezentują dość „ograne” (i w sumie prymitywne) tezy chińskiej propagandy w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi argumentując, że artykuł amerykańskiej sekretarz stanu jest wyrazem amerykańskiej hegemonii, a nie próbą dążenia do uregulowania relacji USA z krajami regionu. Autorzy prezentują pogląd, że amerykańskie wojsko zamiast pokoju „przynosiło” destabilizację, a wyrażana przez H.Clinton chęć współpracy jest nastawiona jedynie na osiągnięcie zysku przez Stany Zjednoczone. W kwestii najważniejszej – gospodarce – brzmią niemalże jednoznacznie: „It is simple the United States that is embracing protectionism and has discriminated and hindered Chinese firms from investing in the country(…). (To nikt inny jak Stany Zjednoczone stosują protekcjonizm i dyskryminację wobec chińskich firm stopując je przed inwestycjami w tym kraju)Każdy z komentarzy kończy się tezą o konieczności demokratyzacji stosunków międzynarodowych co w tym kontekście musi oczywiście oznaczać podważanie znaczenia Stanów Zjednoczonych w regionie.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Przychodniak: Hilary Clinton w „Foreign Policy” o strategii USA w relacjach z Chinami Reviewed by on 13 listopada 2011 .

W listopadowym numerze miesięcznika Foreign Policy ukazał się (jest dostępny pod tym adresem) artykuł Sekretarz Stanu USA Hilary Clinton pt. America`s Pacific Century zawierający podstawowe wytyczne przyszłej, amerykańskiej polityki zagranicznej w regionie Azji i Pacyfiku. Oczywiście polityki zagranicznej nie „robi się” poprzez artykuły prasowe – mogą one być jednak ciekawą wskazówką nadchodzących tendencji w strategii

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź