Artykuły,Publicystyka

M. Osińska: Cudzoziemki w Mumbaju

Młode dziewczyny przyjeżdżające do Mumbaju w celach zarobkowych w większości przebywają w Indiach na wizie turystycznej, co kilka miesięcy wyjeżdżając na Sri Lankę albo do Tajlandii w celu jej przedłużenia. To jeden z  kosztów, jakie muszą ponieść, jeśli dalej chcą pracować w branży rozrywkowej indyjskiej metropolii.

Praca na przyjęciach i w Bollywood daje im spore zaplecze finansowe, które umożliwia swobodny styl życia – bez etatu i większych zobowiązań, za to za duże pieniądze. Kosztem tego, jest strach przed nie przedłużeniem wizy, myśl o przymusie powrotu do kraju oraz jak i w przypadku innych ludzi pracujących na zlecenie – brak  stabilności zatrudnienia.

fot. Monika Osińska

Są też takie, które przyjechały do Mumbaju na praktyki w ramach AIESEC, a praca na imprezach stanowi dla nich tylko dodatkowo źródło zarobku. Jednak granica między dodatkową a główną pracą wydaje się płynna. Na praktykach  można dostać od 18.000 do 35.000 tys. rupii; jest to także pensja, jaką dostaje pracownik biurowy średniego szczebla i pozwala ona na utrzymanie się w Mumbaju, przy dość skromnym i oszczędnym życiu. Dla porównania, w czasie pracy tylko na jednym przyjęciu można zarobić ok. 6000 tys. rupii., a biorąc pod uwagę fakt, że od listopada do lutego jest najwięcej wesel – także, w środku tygodnia – nawet dziewczyny przebywające na stażu mogą w tym czasie „dorobić” do pensji jej dwu albo i trzykrotność.

Najwięcej zagranicznych dziewczyn przebywających w Indiach pochodzi z Rosji oraz Ukrainy. W Mumbaju tworzą one całe społeczności, które razem mieszkają i wspierają się wzajemnie. Podczas pracy na przyjęciach można spotkać także Polki, Kolumbijki, Brazylijki, Meksykanki, Hiszpanki, Francuzki oraz przedstawicielki innych narodowości, jednak stanowią one mniejszość w porównaniu do Rosjanek i Ukrainek.

Obszar metropolitalny Mumbaju zamieszkuje prawie 20 milionów ludzi, w ramach którego funkcjonuje kilka dzielnic. Na mapie miasta są miejsca, w

zródło:pixabay.pl

których najczęściej zatrzymują się dziewczyny z zagranicy: Andheri West (Cosmic Complex), Powai (Raheja Viahar, Raheja Vistas), Andheri East (Oberoi Complex), Goregaon East (Royal Palms Estate), Bandra.

Do najbardziej luksusowych należy osiedle Oberoi, które składa się z całego kompleksu budynków, szczelnie odgrodzonych i niedostępnych dla nieproszonych osób. Dzień i w nocy całe osiedle jest monitorowane, a wejścia do budynków strzeżone są przez ochroniarzy, którzy sumiennie odmeldowują każdą osobę wjeżdżająca na ten teren. Kamerdynerzy, sprzątaczki, masażystki, opiekunki dla dzieci, trenerzy, instruktorzy – ten widok jest czymś normalnym w Oberoi. Każda mieszkająca tu rodzina ma przynajmniej jedną sprzątaczkę oraz kucharza. Na terenie znajduje się także basen, siłownia, korty tenisowe – otwarte i dostępne dla mieszkańców budynków. Każdy, jeśli ma ochotę, może także zamówić za niewielką opłatą masaż, do którego jest wyznaczony specjalny pokój. I tak przebywając w tym miejscu ma się wrażenie, jakby znalazło się poza Mumbajem, poza wszechogarniająca to miasto biedą slumsów.

Kolejnym miejscem, szczególnie upodobanym przez Rosjan, jest Royal Palms w dzielnicy Goreagon, o którym krążą legendy. W porównaniu do Oberoi jest nieporównywalnie tańszym, ale także mniej przyjemnym osiedlem – opowieści o duchach, niewyjaśnionych seryjnych samobójstwach, nawiedzonych domach i wdowach w białych Sarii sprawiają, że Hindusi wola je omijać z daleka. Miejsce nie przeraża jednak dziewczyn z zagranicy, które zarobione pieniądze wolą zaoszczędzić niż wydać na luksusowe życie w Oberoi.

Kolejnym miejscem, w którym dość często zatrzymują się dziewczyny z zagranicy, jest dzielnica Bandra – głośna i tętniąca życiem, to właśnie tutaj można spotkać gwiazdy Bollywood, które w okolicach plaży Juhu mają swoje rezydencje.

Niezależnie od lokalizacji, praktycznie każda z młodych kobiet wynajmuje mieszkanie razem z innymi obcokrajowcami. Ich pobyt w Mumbaju to nie tylko Bollywood i praca na przyjęciach; to także wspólne obiady, wieczorne wyjście na miasto, podróżne, joga, nauka hindi itd. Indie oferują im cały wachlarz perspektyw i nowych doświadczeń. Natomiast pieniądze zarobione na przyjęciach i na planie filmowych umożliwią korzystanie z tych wszystkich okazji. To styl życia, który z jednej strony przeraża, a z drugiej przyciąga swoją barwnością.

 

Monika Osińska – socjolożka, fotografka, aktywistka. Od 6 lat w pracuje w branży badawczej. Obecnie związana z instytutem badań rynkowych i społecznych – Kantar TNS. Doświadczenia zdobywała w Polsce oraz za granicą, eksplorując przez ponad rok indyjski rynek.W 2016 badała problem kobiet pracujących w Mumbaju. Wolne chwile poświęca na realizację projektów fotograficznych podejmujących tematykę społeczną.

Udostępnij:
  • 6
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    6
    Udostępnienia
M. Osińska: Cudzoziemki w Mumbaju Reviewed by on 4 października 2018 .

Młode dziewczyny przyjeżdżające do Mumbaju w celach zarobkowych w większości przebywają w Indiach na wizie turystycznej, co kilka miesięcy wyjeżdżając na Sri Lankę albo do Tajlandii w celu jej przedłużenia. To jeden z  kosztów, jakie muszą ponieść, jeśli dalej chcą pracować w branży rozrywkowej indyjskiej metropolii. Praca na przyjęciach i w Bollywood daje im spore

Udostępnij:
  • 6
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    6
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • To co Pani pisze to bardzo ciekawe.
    Jeśli chodzi o wizę pracowniczą, to trzeba mieć umowę o pracę na bardzo wysoką kwotę, przekraczającą średnie zarobki w POlsce.
    Dzielnice, które Pani wymienia są drogie.
    W Indiach można załapać się do call centre
    Jest szansa, że w przyszłosci polskie firmy będą poszukiwały pracowników

    Ważne są też kwestie bezpieczeństwa
    http://indianadventure.eu/pol/warto-wiedziec/bezpieczenstwo-w-indiach/
    Ale dla osób pracujących w call Centre firmy zapewniają transport
    Kiedyś w Bombaju mieszkali i pisali o nim PP Rajscy. Sporo pisali o Bollywood
    Prywatnie, to wolę DElhi

Pozostaw odpowiedź