Chiny,[ ANALIZY ]

M. Lubina: Rosyjski Daleki Wschód a Chiny cz.1

russia-chinaPrezentujemy część rozprawy doktorskiej Michały Lubiny pt. „Rosnąca asymetria. Stosunki rosyjsko-chińskie 1991-2011” (dofinansowaną w ramach grantu Narodowego Centrum Nauki) i dotyczącą popularnego ostatnio zagadnienia relacji Chin z rosyjskim Regionem Dalekowschodnim („Rosyjskim Dalekim Wschodem”). W samej dysertacji temat ten został podzielony na dwa okresy: 1991-1999 oraz 2000-2011, ten artykuł obejmuje pierwszą część pierwszego okresu (1991-1999).

Rosyjski Daleki Wschód to miejsce szczególne w relacjach rosyjsko-chińskich. Tutaj po raz pierwszy „spotkały” się te dwa państwa[1]. Ten teren był miejscem najbardziej spektakularnego podboju Imperium Rosyjskiego[2]. To tutaj w  krótkim konflikcie 1969 r. o 1 km mokradeł wyspy Damantskij zwarły się dwa mocarstwa komunistyczne[3]. To Daleki Wschód Rosji był miejscem szczególnych inwestycji i rozwoju  w czasach sowieckich – oraz równie spektakularnego upadku po rozpadzie ZSRR w 1991 r. W latach 90-tych zaś był miejscem najbardziej wrażliwym w stosunkach rosyjsko-chińskich, pełnym napięć, podejrzeń i wzajemnej niechęci. To właśnie wtedy tutaj narodziły się obawy o „żółte zagrożenie”, i „demograficzną ekspansję” Chin, to tu demarkacja granicy spotkała się z największym sprzeciwem, grożącym jej zerwaniem, to wreszcie polityka regionalna doprowadziła do wzrostów i spadków w rosyjsko-chińskim handlu. Wpływ czynników rosyjskiego Dalekiego Wschodu na relacje rosyjsko-chińskie w latach 90-tych był znaczący: ukazywał, że relacje te są bardzo dobre tylko na najwyższym poziomie, na linii Moskwa-Pekin, ale im niżej, tym gorzej: region uznawał Chiny nie za „strategicznego partnera”, lecz za przeciwnika, zagrożenie, a nawet wroga. Tym samym rosyjski Daleki Wschód był w latach 90-tych „głównym hamulcowym” rozwoju stosunków rosyjsko-chińskich.

Rozpad ZSRR okazał się ogromnym szokiem dla mieszkańców rosyjskiego Dalekiego Wschodu: uwolnienie cen przez Gajdara było katastrofą dla regionu żyjącego z przemysłu ciężkiego i dotacji państwowych. Nagle okazało się, że wszystko stało się szokująco drogie, gdy państwo przestało łożyć na liczne zakłady i znacznie ograniczyło system dopłat i zniżek –  ludziom w oczy zajrzała bieda. Nie tylko ona: przez cały okres sowiecki w regionie dalekowschodnim i na Syberii wydobywano zasoby naturalne, na których opierał się cały kraj. Teraz, w warunkach kryzysu gospodarczego, regiony te nadal dostarczały bezcennych dóbr i były głównym źródłem dochodów budżetu spośród wszystkich jednostek administracyjnych kraju, ale centrum, z roku na rok, zmniejszało dotacje i przestało łożyć na dopłaty dla mieszkańców tego regionu. Co więcej, Moskwa dla mieszkańców regionu coraz bardziej oddalała się w znaczeniu jak najbardziej dosłownym: cofnięcie dopłat m.in. do transportu (w ZSRR istniał rozbudowany system komunikacji lotniczej po dumpingowych cenach, w momencie jego rozpadu ceny stały się realne, a więc dla mieszkańców horrendalne) zdaniem rosyjskiego sinologa, Wsiewołoda Owczinnikowa, sprawiło to, że „ludzie poczuli się jak na zsyłce”[4]. Teraz stolica była miejscem niedostępnym. Brak dopłat do transportu rozerwał więzi regionu z resztą kraju – gospodarcze, finansowe, kulturowe, a także zwykłe, ludzkie. Mieszkańcy Dalekiego Wschodu nagle znaleźli się na tyłach kraju, który o nich zapomniał, w miejscu, gdzie nie sięgały ręce osłabionego rządu centralnego[5]. Doprowadziło to, zdaniem rosyjskiego badacza, G.A. Agranata, do pojawienia się nowej kategorii mieszkańców Dalekiego Wschodu, tzw. „niepotrzebnych ludzi”[6] (ros. „izbytocznoje nasielienie”).

W takich warunkach miała miejsce pierwsza masowa interakcja z Chińczykami. Zaś jej wpływ na stosunki rosyjsko-chińskie można rozpatrywać w trzech wymiarach: 1) współpracy gospodarczej i handlowej na terenach pogranicznych, 2) demarkacji granicy, 3) migracji.

a) Współpraca gospodarcza Regionu Dalekowschodniego z Chinami

W latach 90-tych współpraca gospodarcza rosyjskiego Dalekiego Wschodu miała bardzo ważne znaczenie dla rozwoju stosunków rosyjsko-chińskich. We wspomnianej dekadzie można wyróżnić następujące okresy: 1) 1992-1993, gdy relacje pograniczne doprowadziły do polepszenia stosunków wzajemnych, 2) 1994-1995, gdy popsuły rodzące się „konstruktywne partnerstwo”, 3) 1996-1998, gdy uniemożliwiły powiązanie „strategicznego partnerstwa” z sukcesem ekonomicznym[7].

Pierwszym okresem była „euforia braku granicy” lat 1991-1993. Wpływ na jej ożywienie miały czynniki z lat 80-tych. Pierwszym był chińska próba przeniesienia sukcesu gospodarczego specjalnych stref ekonomicznych z południa kraju na północ. W jej ramach przewodniczący KC KPCh Hu Yaobang odwiedził prowincję Heilongjiang i powiedział: „gdzie na południu jest Shenzhen, na północy będzie Heihe” (Nan you Shen bei you Hai)[8]. Motorem rozwoju regionu, „głową smoka”, miało być miasto Dalian. Poprzez ustanowiony w 1987 r. system „połączenia Południa z Północą” („połączyć Południe z Północą, otworzyć możliwości rozwoju na wszystkich kierunkach”, Nan lian Bei kai, quan fangwei kaifeng) miano nadzieję na transfer technologii z południa Chin do otwierającego się rynku radzieckiego i przez to rozwój regionu[9]. Drugim była pieriestrojka Gorbaczowa i idąca za nią liberalizacja w handlu – pierwsza wymiana barterowa radzieckich surowców na chińskie arbuzy otworzyła drogę do porozumienia z 1988 r. o rozwoju handlu przygranicznego. Wreszcie trzecim powodem było wzrost regionalizmu i nadzieje na inwestycje japońskie, koreańskie, a także satysfakcja z handlu radziecko-chińskiego z lat 1986-1990 i nadzieja, że będzie jeszcze lepiej.

Rozwojowi handlu sprzyjały władze regionalne. W Kraju Nadmorskim pierwszy postkomunistyczny gubernator Władimir Kuzniecow, były akademik z MGIMO obeznany z sukcesem „tygrysów azjatyckich”, pragnął wprzęgnąć gospodarkę regionu w struktury Azji i Pacyfiku i tym samym doprowadzić do jego rozwoju. Wzorował się na chińskich doświadczeniach specjalnych stref ekonomicznych i nawet próbował stworzyć strefę Wielkiego Władywostoku. Nie trzeba dodawać, że był wielkim zwolennikiem otwarcia na Chiny. Po przeciwnej stronie granicy spotkał nawet większego zwolennika zbliżenia, gubernatora Heilongjiangu Du Xianzonga, autora powiedzenia, że „granice są przeszkodą, ale nie ma przeszkód dla handlu przygranicznego” (bianjing you bian, bianmao wu bian)[10].  Pełny entuzjazm Hailongjiangu na handel z Rosją opierał się na przekonaniu, że dzięki połączeniu Rosji z bogatym południem Chin, temu regionowi uda się wyrwać z biedy i przestanie być on tylko surowcową kolonią, drenowaną z bogactw przez Pekin. Dzięki otwarciu granic Heilongjiang miał przestać być „zaściankiem Chin” i dogonić lepiej rozwinięte regiony wschodniego i południowego wybrzeża. Takie były przyczyny „szalonego handlu” początku lat 90-tych[11].

W momencie otwarcia granic po rozpadzie ZSRR nastąpiło prawdzie szaleństwo: „gorączka pograniczna”, „gorący punkt”, „euforia braku granic” i wiele innych terminów określa to, co działo się w latach 1992 i 1993. Dalekowschodni Rosjanie rozsmakowali się w nowych możliwościach kontaktów. Chińczycy, którym zniesiono wizy i wszelkie utrudnienia z czasów radzieckich, wypełnili lukę, jaką był brak handlu zagranicznego, a do tego, nie mając wysokich wymagań, byli konkurencyjni i nie żądali twardej waluty. Wobec upadku subsydiów państwowych i niekontrolowanego wzrostu cen, gospodarka regionu się załamała; handel z Chinami stał się jedynym sposobem na przeżycie[12]. Nie mogąc liczyć na pomoc Moskwy, Dalekowschodni Rosjanie postawili na handel z Chinami, co wyrażało się znamiennym hasłem: „nie ma pieniędzy, to dajcie wolność” (niet dienieg, daetie swobodu)[13]. Jak podsumował Władimir Łarin, „Chińczycy na początku lat 90-tych uratowali Dalekowschodnich Rosjan od pustych półek”[14]. W rezultacie Region został „najechany” przez chińskich handlarzy (w samym 1993 r. granicę przekroczyło 2,5 miliona ludzi), a rosyjskie „mrówki” kursowały w tę i z powrotem, sprowadzając tanią odzież, buty, produkty spożywcze, talerze i urządzenia AGD. Jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać mieszane spółki chińsko-rosyjskie (w samym 1993 r. 43 % mieszanych spółek w regionie było chińsko-rosyjskich). Ich błyskawiczne powstawanie przyspieszyła decyzja Pekinu o przeniesieniu praw nadawania licencji handlowych na władze Heilongjiangu: efektem było to, że w ciągu kilku dni, korzystając z miejscowych guanxi („układów”) i przekupstwa zarejestrowało się tysiące spółek[15], które specjalizowały się w wymianie barterowej. Chiny importowały materiały budowlane, żelazo i inne metale, nawozy sztuczne oraz ryby. Rosja stała się dla Chińczyków wielką możliwością handlu: odzwierciedlało to ówczesne powiedzenie: „jeśli chcesz zarobić, jedź do Rosji”. Rosja stała się symbolem zrobienia szybkich pieniędzy: chociaż obie strony były chętne do handlu, Chińczycy byli bardziej entuzjastyczni: barter im nie przeszkadzał i zdawali się wiedzieć, jak osiągać porozumienia przy pomocy minimum formalności i roboty papierkowej; wraz ze zmniejszeniem się kontraktów rządowych, rola tych handlarzy gwałtownie rosła, przyczyniając się do zmiany modelu wymiany handlowej bez przewidywań możliwych konsekwencji[16].

Heilongjiang popierał ten „szalony pęd” do rosyjskiej granicy: region bogacił się na handlu, standard życia w pogranicznych miastach takich jak Suifenhe, ongiś pobierających subsydia z Pekinu, przewyższył ten ze stolicy regionu, Harbinu . W samym 1993 r. handel barterowy Heilongjiangu z Rosją stanowił 1/3 całej rosyjsko-chińskiej wymiany handlowej i znacząco przyczynił się do jej ogromnego wzrostu na początku lat 90-tych (od 3,9 miliarda USD w 1991 do 7,68 miliarda USD w 1993) [17]. Wzrost handlu Regionu Dalekowschodniego z Chinami ilustruje tabela 16.

Tabela 1. Wymiana handlowa Rosyjskiego Dalekiego Wschodu z Chinami w latach 1992-1997 (w miliardach USD)

Całość 1992 1993 1994 1995 1996 1997
Eksport 2,728 3238 2260 4180 4568 4146
Import 1539 2048 1610 2426 2831 2034
Chiny 0984 1181 0250 0328 0926 0620
% całości (36) (36) (11) (08) (20) (15)
Eksport 0564 0575 0156 0172 0707 0358
% całości (37) (28) (10) (07) (25) (18)
Import 0419 0606 0094 0155 0219 0262
% całości (35) (54) (15) (09) (13) (12)

Źródło: Jeanne L. Wilson, Strategic Partners. Russian-Chinese Relations in Post-Soviet Era, New York 2004, s. 131.

Ten pierwszy okres charakteryzował się tym, że handel rosyjsko-chiński przyjął prymitywną formę barteru pomieszaną z ingerencją administracyjną w okolicznościach słabych mechanizmów rynkowych i małego nadzoru instytucjonalnego; Chińczycy uznali, że jest to shijian cha (przerwa w czasie), krótkotrwałe okno możliwości, podczas którego należy szybko zrobić pieniądze: nastawili się na krótkotrwałe zyski, a nie budowanie długofalowej strategii[18]. To się szybko zemściło.

Drugi okres handlu w latach 1993-1995 to jego całkowity wręcz upadek. Obniżka była równie spektakularna jak wzrost i swoją gwałtownością zaskoczyła zarówno władze w Moskwie, jak i w Pekinie. Przyczyny tego były trojakiego rodzaju: słaba jakość chińskich towarów, spory napływ Chińczyków, który ożywił stare strachy o „migracyjnej ekspansji” i wreszcie wykorzystywanie tego lęku przez regionalnych polityków w ich potyczkach z Kremlem. Na Rosyjskim Dalekim Wschodzie zapanowało przekonanie, że Rosja wyprzedaje swoje bogactwa naturalne za grosze, a „region będący eksploatowaną placówką centralnej Rosji może stać się dostarczycielem surowców do Chin w prawdziwie kolonialnym stylu”[19]. Jak podsumowuje Aleksander Łukin, „chińska miłość się skończyła”,: u Rosjan pojawiła się alergia na wszystko, co chińskie[20]. Wielką rolę miała w tym spuszczona ze smyczy cenzury prasa, która goniąc za sensacją malowała pandemoniczny obraz mniejszości chińskiej jako bandy złodziei, kontrabandzistów, bandytów, mafiosów itp., żerującej na Rosjanach, psujących miejscową gospodarkę, drenujących z niej pieniądze i bogactwa naturalne oraz wpędzającej ludność w biedę. Rok 1993 to krzyki o „chińskim zagrożeniu”, 1994 r. – to już bicie na alarm w sprawie bezpieczeństwa narodowego, które połączone z polityką nowego gubernatora Kraju Nadmorskiego, Jewgienija Nazdratenko, przygotowało grunt pod „szczyt mentalności oblężonej twierdzy”, jaki zapanował w regionie w 1994 r.. Antychińskie nastawienie, które przekształciło się w ważny czynnik życia społecznego, wyzwała u ludzi przekonanie, że „w stare, dobre czasy” zamkniętej granicy żyło się spokojniej i mniej niebezpiecznie[21].

Ta atmosfera bezpośrednio przyczyniła się do powstania szeregu czynników, które doprowadziły do załamania się handlu: ponowne wprowadzenie wiz dla Chińczyków w styczniu 1994 r. (w wysokości 150 USD!), operacja rosyjskich pograniczników „obcokrajowiec”, polegająca na bezwzględnym tropieniu nielegalnych Chińczyków, urzędowe zamykanie mieszanych spółek z chińskim kapitałem, restrykcje i ścisła kontrola w wydawaniu dokumentów podróżnych, które znacznie ograniczyły liczbę przybywających Chińczyków. Jednakże najważniejszym czynnikiem zahamowania handlu przygranicznego było: wprowadzenie taryf na eksport i obligatoryjną rejestrację strategicznych surowców (w roku 1993 eksportowano do Chin głównie surowce), uszczelnienie polityki fiskalnej, wprowadzenie wyższych stawek celnych i podatków (44 rodzaje, zabierające 85% dochodów, co zniechęciło handel albo wpędziło go w szarą strefę) [22].Centrum wprowadziło tę decyzję z uwagi na skargi dalekowschodnich prowincji, ale też ze względu na wciąż pokutującą radziecką mentalność i podejrzliwość wobec niekontrolowanego handlu. Kolejnymi powodami spadku handlu były: wysokie stawki, m.in. w energii i transporcie oraz inflacja, które uczyniły pewne operacje nieopłacalnymi. Struktury legislacyjne i administracyjne nie były stabilne i wystarczająco przewidywalne, by zwiększać handel – rząd był często miejscem nadregulacji i złego administrowania[23].  Ponadto w latach 1993-1994 chińskie towary, tanie i podłej jakości nasyciły rosyjski rynek dalekowschodni, a droższe ale lepsze produkty japońskie i koreańskie stały się bardziej atrakcyjne i popyt na chińskie wyroby zmalał. Równocześnie rozpoczęło się przechodzenie z barteru na operacje w walucie, gdyż barter nie był w stanie zaspokoić długofalowych potrzeb. Podczas gdy w 1993 r. barter stanowił 60% operacji, w 1994 r. spadł do 49%, tak w 1995 r. – już do 28%[24]. Wreszcie to również rząd ChRL w latach 1993-1994 rozpoczął wprowadził ściślejszą kontrolę gospodarki, wprowadzając przydziały na główne gałęzie importu z Rosyjskiego Dalekiego Wschodu, takie jak maszyny, chemikalia, nawozy czy stal; a także przeprowadził reformę waluty, co doprowadziło do dodatkowych komplikacji jak również cofnął strefę przywilejów przygranicznych do 20 km od samej granicy. Kolejnymi przyczynami spowolnienia handlu były „nieetyczne praktyki biznesowe”, korupcja i brak zaufania[25]. Obie strony podejrzewały się o spiski i wymieniały oskarżenia o wzajemne ograbianie się przy pomocy band przestępczych. Chińczycy oskarżali administrację rosyjską o przymykanie oczu na wymuszenia, nieterminową płatność i ogólną niesłowność, a Rosjanie Chińczyków o brak higieny i porywanie biznesmenów: „w warunkach, gdzie bariery celne są uznawane za jedyną nadzieję na uniknięcie ogromnych strat gospodarczych i zniszczenia tradycyjnego stylu życia, nie łatwo osiągnąć zaufanie”[26]. Niekontrolowany handel lat 1992-1993 doprowadził do tego, że związki gospodarcze stworzyły raczej wrogość niż zaufanie, a Rosjanie i Chińczycy nie ufali sobie do tego stopnia, że nie byli w stanie otworzyć konsulatów we Władywostoku i Harbinie, jak wcześniej planowano. Jak podsumował wpływ pierwszych lat otwartego handlu na stosunki między Rosjanami a Chińczykami Władimir Łarin, „krótkotrwała epoka rozkwitu ‘dzikiego barteru’ w stosunkach między Rosją a Chinami pozwoliła całym grupom ludności Dalekiego Wschodu przeżyć na pierwszym etapie reform, wytrzymać głód towarowy, a niektórym nawet nazbierać niezły kapitał, ale ogólnie pozostawiła trwały ślad w świadomości Dalekowschodnich Rosjan”[27].

Ostatnim powodem upadku handlu była słaba jakość towarów chińskich. Na to ostatnie zwracają uwagę nawet źródła chińskie, podkreślając, że popsuło to reputację chińskiej wiarygodności handlowej.  Władze centralne w Pekinie w dużej mierze powtarzały rosyjskie skargi, i chociaż podkreślały, że winni są również rosyjscy handlarze (szczególnie „mrówki”), to wzięły się do zrobienia porządku z winnymi tego stanu rzeczy: władzami regionalnymi. Sytuację na pograniczu określono jako „chaotyczną” (hunluan), pozbawioną porządku (wuxu), a brak kontroli rządu jako „anarchię” [28]. Żeby tego wszystkiego było mało, w tym samym czasie w Heilongjiangu wybuchły protesty przeciwko słabym płacom, co zaalarmowało Pekin, żyjący w permanentnym strachu przed wybuchem społecznego niezadowolenia. Do regionu ruszyły kontrolne delegacje najwyższego szczebla: m.in. członków Biura Politycznego KC KPCh Li Ruihan i Hu Jintao (późniejszy przewodniczący KC KPCh) a także Zhu Rongji (późniejszego premiera), po którego wizycie poleciały głowy regionalnego sekretarza partyjnego i gubernatora prowincji Du Xianzonga. Pekin pragnąc dobrych relacji z Moskwą, przyjął większość skarg rosyjskich i zrzucił winę na władze regionalne w Heilongjiangu, w pewien sposób poświęcając je na ołtarzu dobrych relacji dwustronnych z Rosją[29].

Konsekwencje upadku handlu dla Heilongjiangu były od razu namacalne: pierwsza połowa 1994 r. to spadek obrotów o 56,7 % w porównaniu do 1993 r.: w Heihe i innym miastach pozamykano tysiące sklepów, ulice opustoszały, tysiące firm zbankrutowało, a drenaż siły roboczej i mózgów do południowych Chin się zwiększył. Po stronie rosyjskiej najwięcej straciły bazujące na chińskim imporcie Obwód Amurski i Czytyjski, zahamowanie handlu przyczyniło się do poważnych problemów gospodarczych w tych regionach[30].

W tym samym czasie rosyjski Daleki Wschód pogrążał się w antychińskim sentymentach związanych z demarkacją granicy i działalnością Nazdratenki, do handlu z Chinami i jakichkolwiek bliższych relacji nikt nie miał już serca. Najlepszym tego przykładem była kwestia oddania Chinom 330 hektarów ziemi w dorzeczu Tumenu: miała tam powstać specjalna strefa ekonomiczna, jednak Nazdratenko i jego zwolennicy twierdzili, że ma ona na celu powstanie nowego chińskiego portu nad Morzem Japońskim, który będzie konkurować z rosyjskimi portami (Władywostokiem, Nachodką). Chociaż Moskwa nie mogła sobie poradzić z Nazdratenko, to nie wpłynął on znacząco na relacje bilateralne głównie ze względu na postawę Chińczyków: Pekin ignorował problem i lokalne resentymenty skupiając się na rozwoju relacji z Moskwą. Rozumiejąc strach Moskwy przed decentralizacją, nie naciskał na otworzenie specjalnych stref ekonomicznych, nie reagował na spowolnioną demarkację granicy, wyciszył krytykę i zwrócił się w stronę „cichej dyplomacji” w imię zasady: „najpierw się zaprzyjaźnijmy, a dopiero potem będzie robić interesy” (xian jiao pengyou, hou zuo maimai)[31].

Owe „zaprzyjaźnienie się” na poziomie politycznym rzeczywiście wyszło, czego podpisanie „strategicznego partnerstwa” było najlepszym przykładem. Z robieniem interesów poszło jednak znacznie gorzej. Ostatni okres w handlu dekady lat 90-tych to lata 1996-1999, podczas których nie udało się zapełnić owego partnerstwa realnymi sukcesami gospodarczymi, mimo pewnego wzrostu pod koniec lat 90-tych, czego najbardziej wymownym przykładem było niespełnienie obietnicy osiągnięcia wymiany handlowej na poziomie 20 miliardów USD do 2000 r. Największym problemem na drodze zwiększenia interakcji handlowej był stosunek rosyjskiego Dalekiego Wschodu do Chin. Jak pisze Tamara Trojakowa, „w regionach stosunki rosyjsko-chińskie nie są napędzane przez kalkulacje geopolityczne i strategiczne rozważania. Ludzie są zajęci sprawami życia codziennego, takimi jak regularne dostawy energii, pożywienia czy przestępczością; w rezultacie relacje na poziomie lokalnym są często przeciwstawne kierunkowi i tonowi nadawanemu w Moskwie i Pekinie[32]. „Strategiczne partnerstwo” w latach 90-tych opierało się głównie na geopolityce, resztą kwestii zbytnio się nie przejmując – elity na rosyjskim Dalekim Wschodzie miały inny zestaw priorytetów (orientowanych na Zachód) i inną percepcję Chin niż władze na Kremlu: „Rosyjski Daleki Wschód postrzega Chiny jako chcące dominacji (poczynając od kwestii demarkacji granicy), jako zmierzające do osiągnięcia geoekonomicznej wyższości (początkowo przez migrację i handel) oraz jako obcą cywilizację, która otacza tę europejską placówkę. W tym warunkach integracja z Północnym Wschodem Chin jest zagrożeniem mogącym doprowadzić do nierówności i utraty statusu mocarstwa. Dla Rosyjskiego Dalekiego Wschodu Chiny są raczej strategicznym rywalem niż strategicznym partnerem”.

Tym ostatnim najchętniej dla mieszkańców regionu byłaby Japonia[33]. Preferencje lokalnych przywódców i ankiety opinii publicznej świadczyły o tym, że w latach 90-tych to właśnie Japonia była postrzegana jako najatrakcyjniejszy partner, obok państw Zachodu. Dalekowschodni Rosjanie uznawali się za część Europy, patrzyli w stronę Zachodu (utożsamianego z Japonią), celowo i świadomie odwracając się plecami do Chin. Mając świadomość nieuniknioności integracji z regionem Azji i Pacyfiku, chętniej wybierali tworzenie związków gospodarczych z Japonią i Koreą.  Japonia w połowie lat 90-tych stała się głównym partnerem regionu (w Kraju Nadmorskim w samym 1995 r. wymiana z Japonią stanowiła 30%, w Kraju Chabarowskim eksportującym głównie drewno, większość z niego trafiała również do Japonii. Japońsko-rosyjskie détente polityczne z lat 1997-1998 dawało nadzieje na większe inwestycje japońskie. Jednakże nie spełniły się one głównie ze względu na kryzys finansowy roku 1998 i znów chińscy handlarze wypełnili pustkę barterem. Region chcąc nie chcąc (raczej nie chcąc) musiał przystać na współpracę z Chinami.

Tym bardziej, że sami Chińczycy postanowili wyjść z tego impasu[34]. Władze pekińskie zrozumiały, że spadek przygranicznego handlu źle wpływa na całość interesów z Rosją. Pierwszą jaskółką poprawy nastrojów było porozumienie z 5 maja 1995 r. „o reżimie w strefie przygranicznej”, regulujące warunki życia i prowadzenie działalności gospodarczej przez mieszkańców tej strefy. Co prawda wówczas jeszcze współpraca nosiła głównie deklaratywny charakter, ale operacje barterowe zmniejszyły się dwukrotnie, rozmawiano również o stworzeniu infrastruktury energetycznej, bankowej i in., co pozwoliłyby wyeliminować barter. Kolejnym wydarzeniem było utworzenie z inicjatywy Pekinu w 1996 r. przy Rosyjsko-Chińskim Komitecie Współpracy Gospodarczej i Handlowej międzyrządowej grupy ds. współpracy regionalnej; w styczniu w Błagowieszczeńsku 1998 r. spośród członków lokalnej administracji powołano Komitet Współpracy ds. Granicy, Gospodarki i Handlu; w listopadzie 1999 r. oba państwa podpisały porozumienie o utworzeniu systemu mediacji problemów związanych z handlem przygranicznym[35]. Najważniejszą chińską inicjatywą ożywienia współpracy przygranicznej była podróż chińskiego premiera Zhu Rongji w lutym 1999 r. do Moskwy, gdzie podpisano Porozumienie nt. Współpracy Przygranicznej, które dało płaszczyznę do porozumień między szeregiem regionów Rosji i Chin[36]. W nawiązaniu do tego porozumienia odbyły się na prośbę chińską w 1999 r. dwa seminaria (styczeń i czerwiec) mające na celu ustalenie mapy rozwoju regionu; władze chińskie pracowały nad redukcją opłat i taryf oraz uproszczeniem procedur wizowych, by przyciągnąć rosyjski kapitał (pozwolono na bezwizowe wjazdy do Manzhouli w Mongolii Wewnętrznej, Heihe i Suifenhe w Heilongjiangu; odbyły się również rozmowy na temat bezwizowego wjazdu Chińczyków do Pogranicznego i Błagowieszczeńska)[37].

Dodatkowym przykładem rozwoju relacji handlowych pod koniec lat 90-tych była zmiana postawy lokalnej administracji rosyjskiej, przede wszystkim samego Nazdratenko, który zmniejszył poziom swojej antychińskiej retoryki, a realia ekonomiczne sprawiły, że nie widział już więcej w Chinach głównego zagrożenia: jego sprzeciw wobec rozwoju Dorzecza Tumeni zmienił się w akceptację, gdy projekt, i tak dogorywający z powodu braku funduszy, został poważnie zredukowany, a pomysł portu w tym miejscu – zarzucony (co więcej, Nazdratenko był w stanie przekonać Chińczyków do udziału w programie rozwoju sieci tranzytu amerykańskich towarów z Władywostoku i Nachodki na Północny Wschód Chin!). Gdy tylko osłabła antychińska retoryka gubernatora, natychmiast ruszyły chińskie inwestycje, zwiększając się w 1999 r. o 32% w porównaniu do 1998 r.[38] . Podobnie było w Kraju Chabarowskim, którego Chiny pod koniec lat 90-tych stały się głównym partnerem handlowym[39]. Działo się tak głównie dlatego, że gubernator Chabarowska, Wiktor Iszajew, chociaż bardzo krytyczny wobec chińskiej emigracji, nie rozkręcił aż takiej kampanii antychińskiej jak Nazdratenko i okazał się pragmatykiem w stosunkach z Chinami, co chińskie władze zauważyły – i doceniły, zwiększając współpracę z Krajem Nadmorskim.

Tym samym pod koniec lat 90-tych nastąpiła zwyżka w handlu i rozwój relacji międzyregionalnej. Nie mogło to jednakże przysłonić negatywnych konsekwencji całej dekady i negatywnych kulturowych następstw pierwszego masowego kontaktu Rosjan i Chińczyków w regionach pogranicznych. Do lepszego zrozumienia i poprawy relacji miało dojść dopiero w następnej dekadzie.

Koniec części 1.

 


[1] Więcej o najwcześniejszych relacjach rosyjsko-chińskich, patrz: (wybór tylko najważniejszych prac) Russko-kitajskije otnoszenija 1689-1916, red. W. S. Mjasnikow, Moskwa 1958; Formirowanie granic Kitaja, red. Sładkowskij, Moskwa 1977,. J. L. Besprozwannych, Priamurie w sistiemie russko-kitajskich otnoszenij XVII – sieriedina XIX w., Moskwa 1983; A. D. Woskriesienskij, Kitaj i Rossija w Ewrazii. Istoriczieskaja dinamika wzaimodiestwij, Moskwa 2004; Tadeusz Dmochowski, Rosyjsko-chińskie stosunki polityczne (XVII-XIX w.), Gdańsk 2001; Historia polityczna Dalekiego Wschodu  od końca XVI w. do 1945 r., pod red. J. Żukowa, M. Sładkowskiego i A. Dubińskiego, Warszawa 1981; Michaił Heller, Historia Imperium Rosyjskiego, Warszawa 2000; Ludwik Bazylow, Historia Rosji, Narodowy Zakład im. Ossolińskich, Wrocław 1985; Zygmunt Łukawski, Historia Syberii, Wrocław, Warszawa… 1981; Mark Mancall, Russia and China. Their Diplomatic Relations to 1728, Harvard University Press 1972; Mikołaj Morzycki-Markowski, Dwugłowy orzeł i złoty smok, Mówią Wieki 10/2002

[2] O rosyjskim kolonializmie w Chinach i carskich podbojach patrz: (wybór tylko najważniejszych prac) Tadeusz Dmochowski, Proces kształtowania się granicy rosyjsko-chińskiej (1689-1911), [w:] Problemy badawcze politologii w Polsce, pod red. M. Malinowskiego, M. Burdelskiego i R. Ożarowskiego, Gdańsk –Warszawa 2004; A. I. Aleksiejew, B. N. Morozow, Oswojenije russkogo Dalniego Wostoka. Koniec XIX – 1917 g, Moskwa 1989;

Li Bing, Outlines of Chinese History, Shangai 1996; Tadeusz Dmochowski, Walka polityczna mocarstw o dominację w dorzeczu Amuru, T. 1 Mandżuria i Przyamurze w okresie zmierzchu dawnych potęg (koniec XIX w. – 1917 r.), Toruń 1999; Wojciech Rojek, Ekspansja mocarstw w Chinach i jej wpływ na rozwój stosunków międzynarodowych w latach 1895-1914, Kraków 1990; Edward Kajdański, Korytarz. Burzliwe dzieje Kolei Wschodniochińskiej 1898-1998, Warszawa 2000; Wiesław Olszewski, Chiny. Zarys kultury, Poznań 2003

Witold Rodziński, Historia Chin, Wrocław, Warszawa… 1992; W.I. Sidichmienow, Chiny. Karty przeszłości, Warszawa 1978; Jonathan Spence, In Search for Modern China, Norton, New York 1990; Historia nowożytna Chin, pod red. S. Tichwińskiego, Warszawa 1979; John King Fairbank, Historia Chin. Nowe spojrzenie ,Gdańsk 2003; Jakub Polit, Chiny, Warszawa 2004.

[3] O sporach ZSRR-CHRL komunistycznych i rozłamie radziecko-chińskim (których efektem był konflikt na Ussuri), patrz: (wybór tylko najważniejszych prac): Waldemar J. Dziak, Jerzy Bayer, Mao. Zwycięstwa, nadzieje, klęski, Warszawa 2007; S. Zyga, Chińska Republika Ludowa. 1965-1970, Warszawa 1971; Jung Chang, Jon Halliday, Mao, Warszawa 2008; R. A. Mirowickaja, Kitajskaja Gosudarstwiennost’ i Sowietskaja Politika w Kitae 1941 – 1945, Moskwa 2000; J. M. Galienowicz, Istoria wzaimootnoszenij Rossii i Kitaja, k. III, Odin stroj-dwa gosudarstwa (1949-1991) Moskwa 2011; Lorenz M. Lüthi, Chiny-ZSRR. Zimna wojna w świecie komunistycznym, Warszawa 2011; D. Wołkogonow, Siedmiu wodzów, Warszawa 1999; Waldemar J. Dziak, Korea Północna. U źródeł rodzinnej sukcesji władzy, Warszawa 2009; Aleksandr Fursenko, Timothy Naftali, Tajna wojna Chruszczowa, Warszawa 2007; William Taubman, Chruszczow. Człowiek i epoka, Wrocław 2012; Zbigniew Moszumański, Jolanta Czarnotta-Mączyńska, Ussuri 69, Warszawa 1997; Neville Maxwell, Report from China: The Chinese Account of the 1969 Fighting at Chenpao, nr 56 The China Quartely 1973, http://journals.cambridge.org/action/displayAbstract?fromPage=online&aid=3536104 (28.12.2011). O relacjach po śmierci Mao, patrz znakomita monografia Tadeusza Dmochowskiego Radziecko-chińskie stosunki polityczne po śmierci Mao Zedonga, Gdańsk 2008. Również: W. Ł. Łarin, Rossijsko-kitajskije otnoszenija w regionalnych izmierienijach(80-e gody XX – naczało XX w.), Moskwa 2005; G.W. Kirijew, Rossija-Kitaj. Nieizwiestnyje stranicy pogranicznych pieriegoworow, Moskwa 2006; M. B. Yahuda, The International Politics of the Asia-Pacific 1945-1995, London–New York 1996.

[4] Wsiewołod Owczinnikow, Dalniewostocznaja Ssyłka [w:] Rossijskaja gazieta 04.08.2006, s. 10.

[5]Ł.G. Iwanow, Chronit’ nie spieszitie Rossiju, Jauza 2003, s. 153; Judith Thornoton, op. cit., s. 265; A.W. Łukin, op. cit., s. 324; Tomasz Wites, Wyludnianie Syberii i rosyjskiego Dalekiego Wschodu, Warszawa 2007, s. 9-164.

[6]G.A. Agranat, Wozmożnosti i realnosti oswojenija Siewiera, globalnyje uroki, Moskwa 1992, s. 145.

[7] Gilbert Rozman, Turning Fortress into Free Trade Zone, [w:] Rapprochement or Rivalry? Russia – China Relations in a Changing Asia, ed. by Sherman W. Garnett, Washington D.C. 2000, s. 177.

[8] Elisabeth Wishnick, Chinese Perspectives on Cross-Border Relations, [w:] Rapprochement Or Rivalry…, s. 229-230.

[9] Ibidem, s. 232.

[10] Ibidem, s. 230-235.

[11] Michael McFaul, The Far Eastern Challenge to Russian Federalism, [w:] Rapprochement Or Rivalry…, s. 320; Peter Kirkow, The Siberian and Far Eastern Challenge to Center-Periphery Relations in Russia: A Comparison between Altaiskii and Primorskiy Krai, [w:] Transformation from Below: Local Power and the Political Economy of Post-Communist Transitions, ed. by John Gibson, Philip Hansen, Cheltenham 1995, s. 233; Jeanne L. Wilson, Strategic Partners…, s. 134.

[12] Łukin A. W., Miedwied’ nabliudajet za Drakonom: obraz Kitaja w Rossii w XVII-XXI wiekach, Moskwa 2007s. 291; Gilbert Rozman, Turning Fortress…, s. 180; Tamara Troyakova, A View from the Russian Far East, [w:] Rapprochement Or Rivalry…, s. 204; Elisabeth Wishnick, Chinese perspective… s. 236.

[13] Tamara Troyakova, op. cit., s. 204.

[14]W. Ł. Łarin, Rossija i Kitaj na porogie trietiewo tysiacziletija: kto że budiet otstaiwat’ naszy nacjonalnoe interesy? Wzglad iż Dalniego Wostoka, [w:] Probliemy Dalniego Wostoka 1/1997, s. 25.

[15] Gilbert Rozman, Turning Fortress…, s. 182.

[16] Chen Qimao, op. cit., s. 196; Li Jingjie, op. cit., s. 76; Tamara Troyakova, op. cit., s. 208; Gilbert Rozman, Turning Fortress…, s. 182.

[17] Elisabeth Wishnick, Chinese perspective…, s. 235-240.

[18] Gilbert Rozman, Turning Fortress…, s. 185.

[19] Gilbert Rozman, Turning Fortress…, s. 187.

[20] A.W. Łukin, op. cit., s. 292.

[21]A.W. Łukin, op. cit., s. 324; Gilbert Rozman, Turning Fortress…, s. 189.

[22] Tamara Troyakova, op. cit., s. 209; Gilbert Rozman, Turning Fortress…, s. 189., Jeanne L. Wilson, Strategic Partners…, s. 125.

[23] Jeanne L. Wilson, Strategic Partners…, s. 75-76; Tamara Troyakova, op. cit., s. 209.

[24] Tamara Troyakova, op. cit., s. 209; Elisabeth Wishnick, Chinese perspective…, s. 237.

[25] Gilbert Rozman, Turning Fortress…, s. 196; Tamara Troyakova, op. cit., s. 209. Tamże: poniekąd skłonność do korupcji i przestępstw brała się z braku normalnych mechanizmów, przykładowo brak porozumień handlowych między chińskimi a rosyjskimi bankami sprawiał, że biznesmeni często uciekali się do pomocy zorganizowanych grup przestępczych.

[26] Gilbert Rozman, Turning Fortress…, s. 195.

[27] W. Ł. Łarin, op. cit., s. 25.

[28] Chen Qimao, op. cit., s. 293; Słowo luan użyte tutaj na określenie anarchii ma bardzo negatywne konotacje w chińskiej kulturze polityczne i jest określeniem najgorszego możliwego stanu, dość powiedzieć, że tym słowem oficjalnie określono protesty na Tiananmen w 1989 r.

[29] Gilbert Rozman, Turning Fortress…, s. 191; Elisabeth Wishnick, Chinese perspective…, s. 241.

[30] Jeanne L. Wilson, Strategic Partners…, s. 75-76. W których resentymenty wobec Chińczyków były najsłabsze i w których brak było populistów pokroju Nazdratenki grających na „chińskiej karcie”…

[31] Gilbert Rozman, Turning Fortress…, s. 193.

[32] Tamara Troyakova, op. cit., s. 219.

[33] A.W. Łukin, op. cit., s. 313-314; Gilbert Rozman, Turning Fortress…, s. 196; Jeanne L. Wilson, Strategic Partners…, s. 137.

[34] Wiktor Ross, op. cit., s. 128; M. Ł. Titarenko, Rossija. Biezopasnost’ czieriez sotrudnicziestwo. Wostocznoaziatskij wiektor, Moskwa 2003.

[35] Jeanne L. Wilson, Strategic Partners…, s. 136.

[36] J.M. Galienowicz, op. cit., s. 205.

[37] Jeanne L. Wilson, Strategic Partners…, s. 136.

[38] Ibidem, s. 139.

[39] Jeanne L. Wilson, Strategic Partners…, s. 140; Elisabeth Wishnick, Chinese perspective…, s. 249.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Lubina: Rosyjski Daleki Wschód a Chiny cz.1 Reviewed by on 5 września 2013 .

Prezentujemy część rozprawy doktorskiej Michały Lubiny pt. „Rosnąca asymetria. Stosunki rosyjsko-chińskie 1991-2011” (dofinansowaną w ramach grantu Narodowego Centrum Nauki) i dotyczącą popularnego ostatnio zagadnienia relacji Chin z rosyjskim Regionem Dalekowschodnim („Rosyjskim Dalekim Wschodem”). W samej dysertacji temat ten został podzielony na dwa okresy: 1991-1999 oraz 2000-2011, ten artykuł obejmuje pierwszą część pierwszego okresu (1991-1999). Rosyjski

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Michał Lubina

Doktor nauk społecznych UJ, pracownik w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ, magister rosjoznawstwa oraz studiów dalekowschodnich UJ, absolwent Interdyscyplinarnych Studiów Doktoranckich UJ. Kilkukrotny stypendysta Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (m.in. w latach 2009/2010 w Pekinie). Laureat grantu Narodowego Centrum Nauki na badanie współczesnych stosunków rosyjsko-chińskich. Oprócz tego w kręgu jego zainteresowań badawczych znajduje się przede wszystkim Azja Południowo-Wschodnia, w szczególności zaś Birma. Jest autorem czterech książek. Pierwszej w Polsce historii Birmy („Birma. Historia państw świata w XX i XXI w.”, Trio, Warszawa 2014) oraz monografii „Birma: centrum kontra peryferie. Kwestia etniczna we współczesnej Birmie 1948-2013″; (Kon-Tekst, Kraków 2014), pierwszego poświęconego temu zagadnieniu opracowaniu w języku polskim oraz – również pierwszej w Polsce – książki o współczesnych stosunkach rosyjsko-chińskich („Niedźwiedź wcieniu smoka. Rosja-Chiny 1991-2014″, Akademicka, Kraków 2014), która stała się naukowym bestsellerem. Niedawno wydał „Panią Birmy. Biografię polityczną Aung San Suu Kyi” (Wyd. PWN, Warszawa 2015). Ponadto jest autorem dwóch przewodników turystycznych po Litwie i Rosji (współautorstwo) oraz internetowych przewodników po Chinach, Hongkongu, Laosie i Bangladeszu. Publikował artykuły m.in. w „Rzeczpospolitej”(Plus/Minus), „Tygodniku Powszechnym”, „Wprost”, „Do Rzeczy”, „Nowej Europie Wschodniej”, „Nowej Konfederacji” i "National Geographic Traveller". Znajomość języków: angielski, rosyjski, ukraiński, chiński(komunikatywnie). Mieszka w Krakowie. Ekspert CSPA: Birma, Chiny-Rosja.

KOMENTARZE: 1

  • Ależ ciekawy artykuł z niecierpliwością będę czekał za następną częścią.

Pozostaw odpowiedź