Komentarz eksperta

M. Jarocki: Tajlandia kusi wszystkich

Dowództwo marynarki wojennej Tajlandii podjęło kolejną próbę zakupu serii konwencjonalnych okrętów podwodnych. Tajowie chcą kupić i wprowadzić do służby 2-3 jednostki przystosowane do działania na płytkich wodach Zatoki Tajlandzkiej. Całe przedsięwzięcie ma zostać zrealizowane przy współpracy lokalnych producentów i stoczni z zagranicznymi partnerami.

Tajlandia pilnie śledzi rozwój sytuacji bezpieczeństwa w regionie, a także programy zbrojeniowe realizowane przez inne państwa Azji Południowo-Wschodniej. Praktycznie wszystkie z nich – nie licząc pozostających zwykle w tego typu sytuacjach w tyle Filipin – wprowadziły już do służby nowe okręty podwodne lub też są bliskie uczynienia tego. Tak zrobiły m.in. Indonezja, Malezja oraz Wietnam, nie wspominając już o ChRL. Tajowie zdają sobie sprawę, że muszą uczynić to samo, jeśli rzeczywiście chcą utrzymać swoją wartość polityczno-wojskową w regionie, a także zdolność do ochrony interesów handlowych państwa, zwłaszcza na kontrolowanych przez siebie wodach morza terytorialnego oraz wyłącznej strefy ekonomicznej.

Zainteresowanie udziałem w tajskim przetargu zgłaszają najwięksi na świecie producenci zbrojeniowi, w tym grupy stoczniowe z Niemiec (ThyssenKrupp Marine Systems) i Francji (DCNS), a także południowokoreańskie Hyundai Heavy Industries i szwedzki Saab. W grze są też producenci z Rosji oraz ChRL.

Tajów kusi swoją ofertą m.in. TKMS. Niemiecki producent oferuje im zakup serii jednostek typ 210mod oraz 209/1400mod. Okręty przystosowano do pracy na płytkich wodach Zatoki Tajlandzkiej. Jednostki są przystosowane do służby w trudnych warunkach klimatycznych. Wyposażono je w 4 wyrzutnie torpedowe. Są też zdolne do przenoszenia i desantowania żołnierzy wojsk specjalnych oraz bezzałogowych pojazdów głębinowych.

Źródło: zdjęcie własne autora

Źródło: zdjęcie własne autora

Na korzyść niemieckiej oferty działa fakt, że grupa tajskich oficerów i marynarzy przeszła już wielomiesięczny kurs szkoleniowy, zorganizowany przez Berlin specjalnie z myślą o nowym przetargu. Tajowie rozpoczęli też już eksploatację nowego trenażera, specjalnie zaprojektowanego z myślą o wymogach rodzimej marynarki wojennej. System szkoleniowy wyprodukował i dostarczył niemiecki Rheinmetall.

W rywalizacji o tajskie zlecenie liczyć będzie się także szwedzki Saab. Producent ze Skandynawii stara się zainteresować Tajów zakupem serii OP proj. A26. Te same jednostki zakupiła już Svenska Marinen. Sztokholm wprowadzi do służby co najmniej cztery okręty tego typu. Niewykluczone, że wielkość zamówienia wzrośnie w przyszłości do pięciu OP.

Szwedzi przedstawiają swoją ofertę jako „jeden z najnowocześniejszych konwencjonalnych okrętów podwodnych”. Faktem jest bowiem, że prace nad projektem tych jednostek zakończono dopiero w 2014 r., co gwarantuje, że szwedzcy projektanci uwzględnili podczas prac uwarunkowania nowego, zmieniającego się podwodnego pola walki. Wszystko ma jednak swoje plusy oraz minusy. Na niekorzyść Szwedów działa fakt, że żaden z OP A26 nie wszedł dotąd do służby. Co więcej, producent nie rozpoczął nawet budowy pierwszego z nich. To, zdaniem potencjalnych rywali rynkowych Saaba, sprawia, że A26 są okrętami niesprawdzonymi, a co za tym idzie, niepozbawionymi wad, których wykrycie i usunięcie jest możliwe jedynie podczas pierwszych miesięcy i lat eksploatacji.

Tajów kusić będzie też na pewno ChRL, Chińczycy chcą sprzedać im serię konwencjonalnych OP proj. 041 (w kodzie NATO Yuan). Te same jednostki zakupi w najbliższych latach marynarka wojenna Pakistanu. Islamabad wprowadzi do służby osiem takich okrętów. Chińska oferta ma cieszyć się dużą popularnością wśród przedstawicieli tajskiego Ministerstwa Obrony. Na korzyść działa możliwość przeniesienia części produkcji OP do kraju, a także perspektywa korzystnego kredytu zakupowego.

Część dowództwa tajskiej floty jest jednak negatywnie nastawiona do perspektywy zakupu chińskich OP. ChRL zarzuca się brak doświadczenia w budowie i dostawie zaawansowanych technicznie jednostek podwodnych. Ponadto, OP typu Yuan prezentują niższy potencjał operacyjny i mniejszą wartość bojową niż jednostki proponowane przez wspomniane TKMS czy Saaba.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Jarocki: Tajlandia kusi wszystkich Reviewed by on 6 czerwca 2015 .

Dowództwo marynarki wojennej Tajlandii podjęło kolejną próbę zakupu serii konwencjonalnych okrętów podwodnych. Tajowie chcą kupić i wprowadzić do służby 2-3 jednostki przystosowane do działania na płytkich wodach Zatoki Tajlandzkiej. Całe przedsięwzięcie ma zostać zrealizowane przy współpracy lokalnych producentów i stoczni z zagranicznymi partnerami. Tajlandia pilnie śledzi rozwój sytuacji bezpieczeństwa w regionie, a także programy zbrojeniowe

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Expert of Poland-Asia Studies Center (www.polska-azja.pl), Amicus Europae Fundation (www.fae.pl) and the Jagiellonian Institute (www.jagiellonski.pl). Member of European Institute for Asian Studies (EIAS). Field of research: Indian-Chinese strategic rivalry in the context of Asian security system; modernization of Indian armed forces; the role of Indian Ocean in the Indian security strategy; changing geopolitical role of Arctic in terms of politics and regional security system. Contributor to the report of NATO Parliamentary Assembly on Arctic strategy, “Security in the High North: NATO’s role”.

Pozostaw odpowiedź