Chiny news,Indie news,Komentarz eksperta

M. Jarocki: Indyjsko-japońskie gry wojenne

MJarocki1Jednym z głównych tematów zeszłotygodniowej wizyty premiera Indii Manmohana Singha w Japonii była kwestia wypracowania stałego cyklu bilateralnych ćwiczeń wojskowych pomiędzy komponentami morskimi sił zbrojnych obydwu państw. Pomysł jest całkiem świeży, a jego narodzin należy szukać w pozytywnych doświadczeniach pierwszych w historii relacji New Delhi z Tokio manewrów morskich, do których doszło rok wcześniej u japońskich wybrzeży.

Podstawowym założeniem wspomnianych planów jest zwiększenie stopnia współpracy wojskowej obydwu stron oraz budowa (a raczej rozbudowa) wzajemnego zaufania w kwestiach bezpieczeństwa (między)narodowego. W dłuższej perspektywie czasowej formuła corocznych ćwiczeń ma zostać poszerzona o dodatkowe podmioty państwowe, takie jak Australia i USA.

Co naturalne, powyższe plany spotkały się z chłodnym przyjęciem ze strony podmiotu mogącego czuć się zagrożonym poszerzaniem współpracy wojskowej pomiędzy Indiami i Japonią – ChRL. Pekin skomentował planowany do uruchomienia coroczny cykl ćwiczeń morskich jako niepotrzebny ruch, wzbudzający, zamiast poczucia bezpieczeństwa i zaufania, atmosferę podejrzliwości i napięcia pomiędzy zainteresowanymi stronami.

Komentarz:

– zgodnie z podejrzeniami Pekinu to strona chińska zdaje się być głównym „adresatem” planowanego do utworzenia corocznego cyklu indyjsko-japońskich ćwiczeń morskich. Uruchomienie tego programu współpracy szkoleniowej pomiędzy New Delhi i Tokio interpretowane może być głównie z perspektywy wspólnego punktu odniesienia w postaci zaostrzających się relacji z ChRL,

– zarówno Indie, jak i Japonia odczuwają bowiem przybierające na sile napięcie w kontekście rywalizacji strategicznej z ChRL na interesujących je obszarach (casus Senkaku/Diaoiu oraz Oceanu Indyjskiego). Mając świadomość braku wystarczających środków własnych mogących pomóc w rozwiązaniu powyższych problemów samodzielnie, zarówno New Delhi, jak i Tokio podjęły decyzję o próbie stworzenia swego rodzaju przewagi strategicznej (nawet jeżeli zwyczajnie pozornej) wobec strony chińskiej,

– z perspektywy Indii poszerzenie współpracy z Japonią w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego stanowi odpowiedź na zacieśniające się więzy strategiczne pomiędzy ChRL i Pakistanem. Wydarzenia takie jak bilateralne umowy handlowe pomiędzy Pekinem a Islamabadem czy też przejmowanie przez stronę chińską pod swoją kontrolę elementów pakistańskiej infrastruktury strategicznej (patrz port morski w Gwadarze) stanową z punktu widzenia New Delhi istotne zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa,

– jednym ze sposobów ograniczenia negatywnych skutków tego zjawiska jest właśnie tworzenie odpowiedniej przeciwwagi strategicznej względem ChRL. Zwłaszcza mając na uwadze trudne położenie geopolityczne Pekinu w regionie. Już teraz wyraźnie absorbuje ono wyjątkowo dużo uwagi potencjału wojskowego strony chińskiej, skutecznie obniżając jego rzeczywistą wartość bojową (rozdrobnienie dużych sił na wiele małych obszarów potencjalnego zaangażowania),

– cykl corocznych ćwiczeń wojskowych to także szansa na poszerzenie dwustronnych relacji Indii i Japonii w tematyce bezpieczeństwa międzynarodowego. Proces ten, przebiegający wieloaspektowo, mógłby pomóc obydwu stronom w podnoszeniu zdolności do samodzielnego i kolektywnego rozwiązywania regionalnych problemów związanych m.in. ze sporami terytorialnymi, skomplikowaną naturą relacji poszczególnych państw regionu, wzrostem potencjału militarnego wybranych podmiotów państwowych (patrz ChRL) czy zmieniającym się układem geopolitycznym w Azji,

– planowane na przyszłość zaproszenie do cyklu ćwiczebnego innych państw regionu (w tym m.in. Australii i USA) stanowi jawną próbę wypracowania wielonarodowego środowiska, w którym podmioty bliskie sobie pod względem interesów strategicznych będą mogły poszerzać wzajemną współpracę, także pod kątem wspólnego zagrożenia w postaci ChRL. Już teraz wiele z tych podmiotów realizuje szeroko zakrojone kolektywne działania zmierzające do lepszego przygotowania się na czekające je w najbliższej przyszłości wyzwania,

– ich zacieśnianie stanowi odpowiedź na rosnącą rolę Pekinu jako czynnika z jednej strony destabilizującego regionalny system bezpieczeństwa, z drugiej go scalającego poprzez skłanianie pozostałych państw regionu do porzucania (lub odstawiania na bok) problemów we wzajemnych relacjach (patrz zaszłości historyczne japońskiej aktywności w Azji w czasie II wojny światowej) w celu nawiązania współpracy wobec wspólnie dostrzeganego zagrożenia,

– nie można jednak zapominać, że planowana współpraca szkoleniowa pomiędzy Indiami i Japonią stanowi jedynie symboliczny wymiar zacieśniania relacji obydwu państw na poziomie bezpieczeństwa międzynarodowego. Ze względu na odległość geograficzną obydwa podmioty nie byłyby w stanie przeprowadzić wspólnych operacji bojowych przeciwko wybranemu przeciwnikowi (ChRL). Mogłoby do tego dojść jedynie w kontekście skoordynowanych operacji przeprowadzanych w innych częściach omawianego regionu,

– niemniej jednak zbliżanie się Indii i Japonii pod względem wojskowym stanowi istotne novum, świadomości którego ChRL nie może marginalizować. Tak samo jak nie powinno nie doceniać jego wagi. Zjawisko to może bowiem zmusić Pekin do dalszego rozdzielenia środków działania w postaci tzw. narzędzi twardych (hardpower), co doprowadzi do ich dalszego osłabienia w kontekście rzeczywistego potencjału bojowego.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Jarocki: Indyjsko-japońskie gry wojenne Reviewed by on 5 czerwca 2013 .

Jednym z głównych tematów zeszłotygodniowej wizyty premiera Indii Manmohana Singha w Japonii była kwestia wypracowania stałego cyklu bilateralnych ćwiczeń wojskowych pomiędzy komponentami morskimi sił zbrojnych obydwu państw. Pomysł jest całkiem świeży, a jego narodzin należy szukać w pozytywnych doświadczeniach pierwszych w historii relacji New Delhi z Tokio manewrów morskich, do których doszło rok wcześniej u

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Expert of Poland-Asia Studies Center (www.polska-azja.pl), Amicus Europae Fundation (www.fae.pl) and the Jagiellonian Institute (www.jagiellonski.pl). Member of European Institute for Asian Studies (EIAS). Field of research: Indian-Chinese strategic rivalry in the context of Asian security system; modernization of Indian armed forces; the role of Indian Ocean in the Indian security strategy; changing geopolitical role of Arctic in terms of politics and regional security system. Contributor to the report of NATO Parliamentary Assembly on Arctic strategy, “Security in the High North: NATO’s role”.

komentarze 3

  • powinno byc – moglaby polegajac na rozsadku poprzec demokracje i sasiadow,

  • bardzo trafny i zdroworozsadkowy artykul
    a takze i komentarz

    problem z tajwanem polega na tym, ze roszczenia terytorialne i ostatnie rozroby z japonia, nie sa polityka tajwanska, ale kuomintangowska, pierwsze historyczne, drugie pro-chinskiego zboczenia waskiej KMT elity
    dlatego tez nie wiadomo, kogo obecna administracja by poparla w razie konfliktu
    moglaby nie polegajac na rozsadku poprzec demokracje i sasiadow, albo opierac sie na ideologii, tak jak dzieje sie to od 2008r i poprzec autorytarny rzad dazacy do zniszczenia tajwanskiego sukcesu politycznego

    agresywna polityka wojskowa chin jest dosyc skuteczna we wdrazaniu swoich zamierzen, ale takze w budowaniu skierowanych przeciwko sobie sojuszy i wspolpracy
    ciekawe bedzie, ktora tendencja przescignie ktora i jaki bedzie efekt

  • Avatar Wlodzimierz Madziar

    W Times of India widzialem taki naglowek „Rozerwiemy ten naszyjnik”. Jest to odpowiedz Indii, rowniez innych panstw reginu czujacych zagrozenie ze strony Chin, na chinska strategie „naszyjnika”, czyli tworzenie przez Chiny przyczolkow wzdluz interesujacych drog strategicznych. Autor wspomnial o porcie Gwadar, ale chodzi tez o porty na Sri Lance i Myanmarze i inne punkty.
    Co ciekawe, prezydent Chin i premier Indii najpierw spotkali sie, zadeklarowali przyjazn itd, a nastepnie kazdy pojechal do swojego partnera becago glownym rywalem „przeciwnika” gdzie ogloszono rownie „irytujace” przeciwnika projekty.
    Chinom nie podoba sie zblizenie Indii z Japonia, to z kolei Indion spedza sen z oczu chinski projekt budowy drogi ladowej do Pakistanu przez Kaszmir. Na razie wydaje sie to byc szalenie trudne techniczne przedsiewziecie, ale w przyszlosci.
    Nie wiemy, jak w praktyce, w sytuacji konfliktowej moglo by wygladac wspoldzalanie chinsko indyjskie, ale Indie sa w stanie kontrolowac polaczenia Chin z Afryka i Zatoka Perska poprzez Ciesnine Malakka, a Japonia do pewnego stopnia”wyjscie” Chin na Pacyfik. Przy wspoldzialaniu Tajwanu moze zaczac powstawac drugi naszyjnik. Pozostaja jeszcze USA ze swoim potencjalem militarnym, ktoremu ewentualni przeciwnicy Chin mogliby zapewnic wsparcie.
    Mowi sie tez o tzw. miekkim konflikcie. czyli jakis ograniczonych dzialaniach na ograniczonem terytorium. Tu oczywiscie imlikacji jest wielokrotnie wiecej. Jak zatrzymac np. statek plynacy z Chinska bronia dla Pakistanu, kiedy statek plynie pod bandera liberyjska, zalaga filipinska, a nalezy do armatora dunskiego. Ale i tu im wiecej „zaprzyjaznionych” placowek po drodze, tym latwiej o pretekst.

Pozostaw odpowiedź