Artykuły,Filipiny news

M. Jarocki: Historia amerykańskiego trałowca

gen5newaW połowie stycznia br. jeden z trałowców US Navy, USS Guardian (MCM 5) utknął na rafie koralowej Tubbataha Reef, zlokalizowanej na Morzu Sulu w pobliżu wybrzeży Filipin. Po kilkukrotnych próbach wydostania okrętu z jego położenia dowództwo amerykańskiej 7. Floty, której przyporządkowany był okręt, podjęło decyzję o jego pocięciu na oddzielne sekcje i usunięciu z rafy kawałek po kawałku.

Proces cięcia USS Guardian rozpoczął się na przełomie lutego i marca, a zakończył przed kilkoma tygodniami. Okręt został całkowicie usunięty z rafy. Wcześniej zaś US Navy wycofała go ze służby.

W całym procesie usuwania trałowca z jego feralnego położenia USA ściśle współpracowały ze stroną filipińską. Wymuszał to fakt, iż okręt ugrzązł na wodach kontrolowanych przez Manilę. Co więcej, znalazł się na terenie rafy, będącej z jednej strony częścią większego wodnego parku narodowego (Tubbataha Reef National Marine Park), z drugiej zaś obiektem wpisanym na oenzetowską listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jako taki traktowany jest zarówno jako jeden z cenniejszych obiektów terytorialnych Filipin, jak i niezwykle cenny obiekt turystyczny, przynoszący państwowej kasie wymierne wpływy finansowe.

Poza ścisłą współpracą z Filipińczykami w związku z samym wydostaniem USS Guardian z terenu rafy USA będą też musiały pokryć koszta finansowe strat wyrządzonych dla lokalnego ekosystemu. Ich szacowanie rozpoczęło się zaraz po usunięciu trałowca i trwa w dalszym ciągu. Wiadomo jednak, że Manila będzie chciała obłożyć Waszyngton karami z tytułu kilku przewinień, nie zaś samego naruszenia miejscowej fauny i flory. Już teraz wiadomo, że amerykańskie władze zgodzą się na tego typu rozwiązanie.

Komentarz:

– utknięcie USS Guardian na Tubbataha Reef to przede wszystkim duża wpadka wizerunkowa US Navy. Warto przypomnieć, że w powszechnej opinii ten komponent amerykańskich sił zbrojnych cieszy się „nieposzlakowaną” opinią, a jej funkcjonowanie operacyjne nie spotykało się dotychczas z większą krytyką,

– nie mniej ważnym problemem spowodowanym przez wypadek z udziałem amerykańskiego trałowca był strata wizerunkowa w oczach zwykłych Filipińczyków. Okręt wojenny sojuszniczego państwa wpływa – nawet jeżeli omyłkowo – na teren niezwykle cennego zabytku naturalnego oraz jednego z symboli państwa, do pewnego stopnia go uszkadzając. Ze zrozumiałych względów tego typu zdarzenia wzbudzają niezadowolenie w opinii społecznej, co było w ostatnich tygodniach dostrzegalne w postaci licznych antyamerykańskich demonstracji, jakie przelały się po ulicach filipińskich miast,

– w szerszym kontekście problem, jaki spowodował USS Guardian, mógłby mieć swe reperkusje wobec całej amerykańskiej strategii „zwrotu ku Azji”. Jednym z jej głównych założeń jest bowiem zwiększenie obecności (i aktywności) wojskowej USA w Azji, a w szczególności na wodach Pacyfiku. Zdarzenia, jak to z udziałem wspomnianego trałowca, mogłyby zostać wykorzystane przez kilka grup interesu, którym nie jest po drodze z powyższymi planami Waszyngtonu, a są to:

– podmioty polityczno-społeczne na samych Filipinach, które sprzeciwiają się dalszemu zacieśnianiu relacji polityczno-wojskowych pomiędzy Manilą i Waszyngtonem, w tym rosnącą obecnością amerykańskich wojsk na filipińskim terytorium,

– podmioty regionalne, widziane w perspektywie poszczególnych państw azjatyckich, w opinii których wspomniany amerykański „zwrot ku Azji” jest sprzeczny z własnymi interesami narodowymi i stanowić może zagrożenie dla realizowanej linii politycznej, tak w ujęciu wewnętrznym, jak i lokalnym,

– podmiot podstawowy, który jest rozumiany jako potencjalnie największa ofiara skierowania się uwagi politycznej Waszyngtonu na Azję, a więc ChRL. Tajemnicą poliszynela jest bowiem fakt, że wzrost aktywności polityczno-wojskowej USA w tej części świata jest motywowany rosnącą (pod wieloma aspektami) pozycją Pekinu w regionie, a jednym z założeń nowej amerykańskiej strategii jest właśnie próba zapobieżenia negatywnym skutkom tego zjawiska. Wydawałoby się więc oczywiste, że propaganda chińska mogłaby dostrzec interes w próbie wykorzystania wypadku USS Guardian w zobrazowaniu potencjalnie negatywnych skutków zwiększającej się aktywności wojskowej USA w Azji, prezentując ten trend jako zagrożenie dla interesów narodowych (nie tylko w ujęciu ekologicznym) wielu państw azjatyckich.

– z tego względu szybkie usunięcie USS Guardian z terenu rafy, wiążące się z trudną decyzją o wycofaniu okrętu ze służby (strata nie tylko finansowa, ale przede wszystkim w kontekście potencjału operacyjnego floty) oraz zgoda na poszerzoną współpracę amerykańsko-filipińską w tym względzie, wynika z kilku pobudek:

– chęci ochrony amerykańsko-filipińskich stosunków przed ich dalszą degradacją, jako naturalną konsekwencją omawianego zdarzenia. Zwłaszcza w kontekście rosnących i dających się zauważyć niepokojów społecznych na tym tle oraz zrozumiałych konieczności uwzględnienia opinii „ulicy” przez miejscowe władze w procesie kształtowania linii politycznej w stosunku do relacji z USA przez władze w Manili,

– próbą zachowania pozytywnych relacji oraz dotychczasowego wizerunku (jako państwa wnoszącego więcej dobrego niż złego poprzez swą obecność w regionie) nie tylko w oczach Filipińczyków, ale wszystkich regionalnych sojuszników USA – obawa przed PR-owym efektem domina,

– wolą pokazania się przez USA jako podmiot z jednej strony zdolny do przyznania się do kompromitującego błędu, a z drugiej do naprawy wyrządzonych szkód, licząc się jednocześnie ze stanowiskiem i opinią samego poszkodowanego (Filipin) i to nawet za cenę poniesienia dodatkowych strat własnych (koszta finansowe usunięcia okrętu, jego wycofanie ze służby, zgoda na opłacenie ewentualnych grzywien, etc.).

Warto przyjrzeć się też kwestii samego wypadku z udziałem USS Guardian. Jak się bowiem okazało, wyniki wewnętrznego śledztwa US Navy wskazały na dwie bezpośrednie przyczyny utknięcia trałowca na filipińskiej rafie: błędy zawarte w cyfrowej mapie Oceanu Spokojnego, którą posługiwał się nawigator okrętu (zawarta w niej lokalizacja rafy była różniła się od rzeczywistej o co najmniej kilka kilometrów), a także złe decyzje podjęte przez najwyższych stopniem oficerów dowodzących jednostką (dowództwo 7. Floty podjęło decyzję o usunięciu ze stanowiska czterech z nich: dowódcy okrętu, jego zastępcy, asystenta nawigatora oraz oficera pokładowego).

Miejsce wycofanego ze służby trałowca zastąpił inny, USS Warrior (MCM 10). Co ciekawe, znalazł się on pod kontrolą nie swej dotychczasowej załogi, lecz marynarzy dotychczas operujących na USS Guardian. Ze względu na wspomnianą kwestię zwolnienia z pełnionych obowiązków czterech oficerów tego drugiego, dowództwo nad załogą ex-Guardiana czasowo przejęli oficerowie Warriora.

Ex-USS Guardian (MCM 5) to jeden z 14 trałowców typu Avenger o wyporności 1390 t. Jednostka została przyjęta do służby 16 grudnia 1989 r. Oficjalna data wycofania okrętu i skreślenia go ze stanu floty to 6 marca 2013 r. Do chwili wypadku działał w składzie 7. Floty i stacjonował – wespół z trzema innymi  Avengerami – na terenie bazy morskiej US Navy w Sasebo w Japonii.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Jarocki: Historia amerykańskiego trałowca Reviewed by on 18 kwietnia 2013 .

W połowie stycznia br. jeden z trałowców US Navy, USS Guardian (MCM 5) utknął na rafie koralowej Tubbataha Reef, zlokalizowanej na Morzu Sulu w pobliżu wybrzeży Filipin. Po kilkukrotnych próbach wydostania okrętu z jego położenia dowództwo amerykańskiej 7. Floty, której przyporządkowany był okręt, podjęło decyzję o jego pocięciu na oddzielne sekcje i usunięciu z rafy

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Expert of Poland-Asia Studies Center (www.polska-azja.pl), Amicus Europae Fundation (www.fae.pl) and the Jagiellonian Institute (www.jagiellonski.pl). Member of European Institute for Asian Studies (EIAS). Field of research: Indian-Chinese strategic rivalry in the context of Asian security system; modernization of Indian armed forces; the role of Indian Ocean in the Indian security strategy; changing geopolitical role of Arctic in terms of politics and regional security system. Contributor to the report of NATO Parliamentary Assembly on Arctic strategy, “Security in the High North: NATO’s role”.

Pozostaw odpowiedź