Komentarz eksperta

M. Jarocki: Co dalej z Hobartami?

W najbliższych latach marynarka wojenna Australii wprowadzi do służby serię 3 niszczycieli przeciwlotniczych typu Hobart. Okręty budowane są przez konsorcjum Air Warfare Destroyer (AWD) Alliance, w skład którego wchodzi rządowa Defence Materiel Organisation (DMO), jedno z największych australijskich przedsiębiorstw stoczniowych Australian Submarine Corporation (ASC) oraz amerykański Raytheon. Okręty powstają w oparciu o projekt przygotowany przez hiszpańską Navantię, a wzorowany na fregatach typu Álvaro de Bazán, zbudowanych dla marynarki wojennej Hiszpanii.

Budowa okrętów rozpoczęła się w 2009 r. Według pierwotnych założeń, jednostki miały trafiać do marynarki wojennej Australii w grudniu 2014 r., marcu 2016 r. i czerwcu roku następnego. Obecnie uważa się, że pierwszy z nich pojawi się w linii w 2016 r., dwa lata później niż zakładano. Ponadto, konsorcjum AWD przekroczyło już o co najmniej 500 mln AUD ustalony przed laty kosztorys przedsięwzięcia, początkowo szacowany na 8,4 mld AUD.

Źródło: Wikimedia Commons

Źródło: Wikimedia Commons

Komentarz:

– według władz w Canberrze powodem powstałych opóźnień oraz przekroczenia kosztorysu programu AWD jest „brak odpowiedniej kontroli ze strony rządu, a także kiepska organizacja pracy w zakładach ASC” na południu kraju. To one przyczyniły się do „poślizgu” w dostawie kolejnych bloków pierwszego z niszczycieli, a także większego kosztu poszczególnych etapów budowy okrętów,

– błędy w organizacji pracy w zakładach ASC oraz poszczególnych podwykonawców zmusiły władze centralne do podjęcia kroków zaradczych. Canberra zdecydowała się na włączenie w całe przedsięwzięcie kilkunastu pracowników wspomnianej hiszpańskiej Navantii, których zadaniem będzie ocena powstałej sytuacji i próba jej zaradzenia. Wcześniej mówiło się o możliwości zwrócenia się po pomoc do BAE Systems Australia, które jest zaangażowane w budowę poszczególnych sekcji kadłuba niszczycieli, a także kilka innych programów zakupowych marynarki wojennej Australii, w tym w prace wykończeniowe oraz próby morskie serii okrętów desantowych typu Canberra,

– zaangażowanie zewnętrznego partnera w całe przedsięwzięcie nie gwarantuje co prawda sukcesu, a więc tego, że terminarz budowy i dostaw kolejnych niszczycieli nie będzie już więcej przesuwany, a koszt ich powstania nie wzrośnie. Można jednak żywić nadzieję, że Hiszpanie dołożą wszelkich starań, by „zadowolić” zleceniodawców z Canberry. Pozytywne doświadczenia ze współpracy z Navantią mogą zwiększyć szansę hiszpańskiego producenta na zwycięstwo w innym australijskim programie zakupowym, który zakłada pozyskanie serii nowych fregat rakietowych, zastępujących w linii wiekowe jednostki typu Anzac. Nie jest tajemnicą, że Hiszpanie z chęcią zaoferowaliby władzom centralnym wybór ich oferty opartej na projekcie wspomnianych jednostek typu Álvaro de Bazán,

– problem z budową Hobartów w terminie i po ustalonej cenie może odbić się na szansach rodzimego przemysłu zbrojeniowego na kolejne zlecenia ze strony australijskiego Ministerstwa Obrony. W najbliższych latach Canberra zamierza pozyskać m.in. serię nowych konwencjonalnych okrętów podwodnych zastępujących w linii obecnie eksploatowane Collinsy, nowych okrętów zaopatrzeniowych oraz wspomnianych fregat rakietowych,

– już wiadomo, że w przypadku nowych OP Canberra zleci ich budowę któremuś z producentów zagranicznych, najprawdopodobniej japońskim Mitsubishi Heavy Industries i Kawasaki Shipbuilding Corporation, niemieckiej ThyssenKrupp Marine Systems lub francuskiemu DCNS. Bardzo prawdopodobnie, że w przypadku okrętów zaopatrzeniowych budowa zostanie zlecona południowokoreańskiemu Daewoo Shipbuilding and Marine Engineering lub wspomnianej Navantii,

– w przypadku obu powyższych programów zakupowych australijskie przedsiębiorstwa stoczniowe będą najprawdopodobniej występowały jako podwykonawcy zagranicznych producentów. Straci na tym australijska gospodarka oraz budżet państwa. Z drugiej strony, w ocenie władz centralnych priorytetem jest terminowa i rozsądna pod względem kosztów modernizacja techniczna marynarki wojennej. Wszelkie opóźnienia oraz przekraczanie kosztorysów odbijają się bowiem nie tylko na reputacji rodzimego przemysłu zbrojeniowego, ale także na potencjale bojowym sił zbrojnych, a tym samym na zdolnościach obronnych państwa.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Jarocki: Co dalej z Hobartami? Reviewed by on 8 października 2014 .

W najbliższych latach marynarka wojenna Australii wprowadzi do służby serię 3 niszczycieli przeciwlotniczych typu Hobart. Okręty budowane są przez konsorcjum Air Warfare Destroyer (AWD) Alliance, w skład którego wchodzi rządowa Defence Materiel Organisation (DMO), jedno z największych australijskich przedsiębiorstw stoczniowych Australian Submarine Corporation (ASC) oraz amerykański Raytheon. Okręty powstają w oparciu o projekt przygotowany przez

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Expert of Poland-Asia Studies Center (www.polska-azja.pl), Amicus Europae Fundation (www.fae.pl) and the Jagiellonian Institute (www.jagiellonski.pl). Member of European Institute for Asian Studies (EIAS). Field of research: Indian-Chinese strategic rivalry in the context of Asian security system; modernization of Indian armed forces; the role of Indian Ocean in the Indian security strategy; changing geopolitical role of Arctic in terms of politics and regional security system. Contributor to the report of NATO Parliamentary Assembly on Arctic strategy, “Security in the High North: NATO’s role”.

Pozostaw odpowiedź