Artykuły,Publicystyka

M. Gdański: Więcej pytań niż odpowiedzi w sprawie ataku na kasyno w Manili

Resorts World Manila, źródło: twitter.com

W ataku na kasyno, przeprowadzonym w nocy z czwartku na piątek (1.06/2.06) czasu lokalnego zginęło 38 osób, w tym napastnik, zaś dziesiątki zostało rannych. Oficjalnym motywem zbrodni według informacji podawanych przez policję i urzędników ma być napad, jednakże cała sprawa przynosi więcej pytań niż odpowiedzi.

W piątek, około godziny 1:00 lokalnego czasu, z kasyna Resorts World Manila w stolicy Filipin zaczęły wydobywać się kłęby gęstego dymu, usłyszeć można było także wystrzały z broni palnej. Zamknięte zostały wszystkie terminale na pobliskim lotniku Ninoy. Natychmiast pojawiły się pogłoski że może to być zdarzenie o zabarwieniu terrorystycznym, zwłaszcza mając w pamięci niedawne wydarzenia z miasta Marawi na wyspie Mindanao, gdzie terrorystyczne grupy powiązane z tzw. Państwem Islamskim zaatakowały i zdobyły kontrolę nad częścią miasta. Towarzyszyły temu obawy o zarządzenie przez prezydenta Duterte stanu wojskowego na obszarze całego kraju, zgodnie z twierdzeniami podawanymi wcześniej, że jeśli terroryzm nawiedzi także północ Filipin, taka ewentualność nie zostanie wykluczona.

Zgodnie z oficjalnymi informacjami przekazanymi przez ochronę kasyna, całe zdarzenie zaczęło się 7 minut po północy czasu lokalnego, kiedy to napastnik wysiadł z taksówki w pobliżu budynku, następnie udał się na drugie piętro parkingu położonego tuż przy budynku. Według naocznych świadków w tym momencie jeszcze nie trzymał w ręku broni – wszelkie przygotowanie do napadu miały nastąpić właśnie na tym parkingu, kiedy to założył na głowę maskę oraz wyjął swoją broń, karabinek M4.

11 minut po północy wkroczył do kasyna przejściem z garażu na drugim piętrze, gdzie przeszedł przez detektor metali wymachując swoją bronią, czym wystraszył nieuzbrojonych strażników oraz ich obezwładnił. Kiedy tylko oddał pierwsze strzały, celując w ściany, sufit i ekrany, natychmiast powiadomiona została filipińska policja. W tym samym momencie ochrona obiektu rozpoczęła ewakuację znajdujących się na terenie kasyna i pobliskiego hotelu kilkunastu tysięcy gości. Niektórzy goście w panice zaczęli wykrzykiwać, że to ISIS zaatakowało budynek. Ratując się przed napastnikiem, niektórzy zaczęli skakać z drugiego piętra kasyna. W czasie opuszczania budynku przez gości, napastnik zaczął rozlewać na stoły i automaty łatwopalną substancję, po czym je podpalał.

Około 20 minut po północy, przestrzeliwując zamek, dostał się do pomieszczenia gdzie przechowywane były żetony i zabrał ich część, łącznie o wartości 113 mln peso (ok 8,5 mln PLN), które jednakże były możliwe do wymienienia jedynie na terenie kasyna. Mniej więcej w tym samym momencie pod budynek przybyły oddziały filipińskiej policji, które przejęły dowodzenie nad operacją odnalezienia napastnika. Udało się to zrobić po niecałej godzinie, kiedy to nastąpiła wymiana ognia między napastnikiem a policjantami, w wyniku której napastnik prawdopodobnie został postrzelony w policzek. Zaczął się powoli wycofywać na wyższe piętra budynku, w międzyczasie zostawiając m. in. torbę z ukradzionymi żetonami. Po pół godzinie (około 1:45) zarejestrowały go kamery na piątym piętrze budynku, w części hotelowej, gdzie po dostaniu się do jednego z pokojów hotelowych położył się na łóżku i najpierw podpalił samego siebie, a następnie zastrzelił się ze swojej broni.

Ciała ponad 30 osób odnaleziono dopiero w piątek rano czasu lokalnego, i to zupełnym przypadkiem – policjanci zobaczyli osoby, które dopiero po świcie uciekały z budynku, ponieważ nie wiedziały, że atak się zakończył – podjęto decyzję o przeszukaniu całego budynku, w wyniku czego około godziny 9-10 rano w piątek, na drugim piętrze, w jednej z sal, odnaleziono 35 ciał – powodem śmierci było uduszenie się z powodu braku tlenu. Dwie inne osoby zginęły po tym, jak zawalił się na nich kawałek sufitu. Żadna z ofiar śmiertelnych nie miała śladów po kulach, podobnie jak osoby ranne – w większości były to rany wywołane upadkiem z wysokości drugiego piętra.

Natychmiast po informacji, że sytuacja została opanowana, z ust urzędników pojawiły się zapewnienia, że atak nie nosił znamion terrorystycznych i najprawdopodobniej był to napad rabunkowy. Tak mówił m.in. o godzinie 4 szef policji Ronald dela Rosa. Wspomniał także o tym, że napastnik został zabity przez interweniującą policję, o czym komunikat nie został jednakże później powtórzony (o godzinie 8 rano powiedział o podpaleniu się napastnika). Podał również informację o tym, jakoby agresor był uzależniony od hazardu i oszalał, co wyjaśniałoby jego zachowanie (jako że zazwyczaj ataki rabunkowe nie są przeprowadzane w takim stylu). O godzinie 9 rano w piątek swoje oświadczenie podały również władze kasyna, w którym informowały m.in. o tym, że napastnik został odnaleziony martwy dopiero o godzinie 7 rano czasu lokalnego, co stało w widocznej niezgodzie z poprzednimi informacjami. W późniejszych informacjach podawanych m.in. przez rzecznika prezydenta kraju i innych urzędników ta wersja także nie znalazła potwierdzenia, najczęściej mówiło się o samopodpaleniu się i strzeleniu sobie w głowę, po czym po niedługim czasie został odnaleziony przez funkcjonariuszy policji.

Wraz z informacjami od urzędników, w internetowych sieciach wewnętrznych zaczęły pojawiać się informacje o tym, że atak był powiązany z tzw. Państwem Islamskim. Na pro-IS grupach czatowych na Telegramie pojawiła się informacja o tym, że zamachu dokonał „żołnierz Kalifatu” o imieniu Abu Khair al-Luzonee (Luzon – nazwa wyspy), zaś powodem spalenia kasyna było to, że jest „głównym powodem haram (czynów zabronionych przez islam) w regionie”. W piątek wieczorem czasu lokalnego pojawiło się oświadczenie, najpierw z agencji Amaq, a następie od samego IS, o przyznaniu się do przeprowadzenia ataku. Trudno powiedzieć cokolwiek o wiarygodności tych oświadczeń, jako że nie zostały podparte żadnymi innymi materiałami; ponadto informacja podana przez agencję Amaq zawierała słowo „wojownicy”, co mogłoby wskazywać na korzystanie z informacji pojawiających się w Internecie bezpośrednio po ataku, kiedy to pojawiły się nieprawdziwe zdjęcia świadczące o przynajmniej dwójce napastników, a nie posiadanie bezpośrednich źródeł. Informacja podana bezpośrednio przez IS mówi o łącznej sumie ofiar i rannych w okolicy 100 oraz wymienia dane napastnika: Abu Kheir Al-Arkhebieli(ar. archipelag). Pełne tłumaczenie oświadczenia wydanego przez IS.  Dopiero po paru godzinach pojawiło się pierwsze oświadczenie filipińskich organów władzy, a konkretnie rzecznika filipińskiej armii, gen. Bryg. Restituto Padilli, w którym zaprzeczył, że atak mógł mieć znamiona terrorystyczne, zaś IS ma na celu tylko wywoływanie większej paniki i wykorzystywanie tego propagandowo. W podobny sposób zareagowało później kilka innych osób; wyłamał się przewodniczący niższej izby parlamentu, Pantaleon Alvarez, będący bliskim sojusznikiem prezydenta Duterte, który oznajmił, że ten atak nosił czyste znamiona ataku terrorystycznego przeprowadzanego przez samotnego wilka. Także w piątek, sekretarz obrony Delfin Lorenzana powiedział, że póki co nie da się wykluczyć żadnego scenariusza, włącznie z atakiem terrorystycznym.

Tożsamość napastnika wciąż nie została ustalona*, pomimo że dokładne zdjęcia przedstawiające jego twarz i sylwetkę widnieją w mediach niemalże od samego początku. Zgodnie z twierdzeniami uzyskiwanymi podczas konferencji był on „długoletnim gościem” kasyna, prawdopodobnie uzależnionym od hazardu, zaś jego atak był następstwem szaleństwa, być może wywołanym zaburzeniami umysłowymi. Wiadomo ponadto, że mówił płynnie dwoma językami: angielskim i filipińskim (co na Filipinach nie jest wyjątkowe), początkowo mówiło się także, że wyglądał na obcokrajowca. Motywem, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, miał być napad rabunkowy.

*Dziś, dopiero w niedzielę przed południem, ujawniono dane napastnika – był nim 42-letni Jessie Carlos, były pracownik departamentu finansów, który był zadłużony po uszy ze względu na hazard – ok. 4 mln filipińskich peso długu w bankach (ok. 300 tys. PLN). Zgodnie z informacjami podanymi przez rodzinę napastnika, wykluczono tezę o zaburzeniach psychicznych sprawcy.

Pomimo wielu wiadomości podanych przez filipińskie władze, wątpliwości i pytania dotyczące ataku w Manili nie ustają. Czy faktycznym motywem był właśnie napad, który błyskawicznie stał się podstawową teorią, czy może jednak terroryzm? Może to być o tyle prawdopodobne, że IS wymienia w swojej propagandzie podpalenie jako środek siania terroru, choć z drugiej strony może temu przeczyć fakt, że ani jeden wystrzał nie został oddany w kierunku uciekających ludzi. A może powód był zupełnie inny? (Wydaje się, że wraz z identyfikacją sprawcy, teza o napadzie nabiera pewności) Skąd się brała taka rozbieżność informacji podawanych przez władze? Dlaczego dopiero po paru godzinach od zakończenia operacji przeszukano teren kasyna i odnaleziono ciała? W jaki sposób zmarł napastnik? Jak zdołał strzelić sobie w głowę już po podpaleniu siebie, jeśli na zdjęciach spalonych zwłok widać, że obejmuje broń swoją ręką?

W sobotę udostępnione zostały nagrania z kamer monitorujących wnętrze budynku kasyna, na których widać kolejne czynności napastnika: https://video.twimg.com/amplify_video/870943302089973760/vid/1280×720/QE6zSaUhb5EvCqh9.mp4

Działalność tzw. Państwa Islamskiego na obszarze Azji Południowo-Wschodniej: https://www.ctc.usma.edu/wp-content/uploads/2017/06/CTC-Southeast-Asia.pdf

Udostępnij:
  • 5
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    5
    Udostępnienia
M. Gdański: Więcej pytań niż odpowiedzi w sprawie ataku na kasyno w Manili Reviewed by on 4 czerwca 2017 .

W ataku na kasyno, przeprowadzonym w nocy z czwartku na piątek (1.06/2.06) czasu lokalnego zginęło 38 osób, w tym napastnik, zaś dziesiątki zostało rannych. Oficjalnym motywem zbrodni według informacji podawanych przez policję i urzędników ma być napad, jednakże cała sprawa przynosi więcej pytań niż odpowiedzi. W piątek, około godziny 1:00 lokalnego czasu, z kasyna Resorts

Udostępnij:
  • 5
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    5
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź