Komentarz eksperta

M. Dąbrowski: Podsumowanie wizyty prezydenta Obamy w Japonii

W dniach 23-29 kwietnia prezydent Obama wyruszył w podróż po wschodnich obrzeżach Azji, z przystankami w Japonii, Korei Południowej, Malezji i Filipinach. Niestety, ze względu na kryzys ukraiński, podróż prezydenta Stanów Zjednoczonych nie znalazła specjalnego uznania polskich mediów, natomiast serwisy światowe poświęciły jej sporo miejsca. Niemniej jednak, warto podkreślić, iż wydarzenia na Ukrainie – a konkretnie na Krymie – odcisnęły także swoje piętno na sytuację w Azji, która zmaga się z licznymi sporami terytorialnymi.

obama_abe

Źródło: Cabinet Public Relations Office, Government of Japan

Przede wszystkim narastał kryzys zaufania wobec przywództwa amerykańskiego i prezydent Obama postanowił rozwiać wątpliwości azjatyckich partnerów. Tuż przed rozpoczęciem wizyty państwowej w Japonii – ostatnia wizyta tej rangi amerykańskiego przywódcy w Kraju Kwitnącej Wiśni miała miejsce w 1996 r., czyli w czasach rezydentury Clintona – dziennik Yomiuri opublikował słowa prezydenta Obamy dotyczące traktatu o wzajemnej współpracy i bezpieczeństwie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Japonią.

Barack Obama – jako pierwszy w historii prezydent Stanów Zjednoczonych – wyraźnie podkreślił, że Wyspy Senkaku, o które upomina się Pekin, są objęte V artykułem powyższego traktatu, który brzmi następująco: „Każda ze Stron oświadcza, że zbrojny atak przeciwko którejkolwiek ze Stron na terytoriach pod administracją Japonii, będzie zagrożeniem dla ich pokoju i bezpieczeństwa, oraz deklaruje, że zadziała aby zażegnać wspólne niebezpieczeństwo, zgodnie ze swoimi konstytucyjnymi zasadami i procedurami”. Ponadto prezydent Obama podkreślił, że Stany Zjednoczone sprzeciwiają się jednostronnym próbom podważenia japońskiej administracji nad Wyspami Senkaku.

Cały powyższy akapit został potwierdzony 25 kwietnia w opublikowanym wspólnym amerykańsko-japońskim oświadczeniu dotyczącym kształtowania przyszłości regionu Azji i Pacyfiku (i nie tylko), którego treść można przeczytać m.in. na stronie internetowej japońskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W oświadczeniu skrytykowano również Pekin za sposób w jaki ustanowił Strefę Identyfikacji Obrony Powietrznej nad Morzem Wschodniochińskim. Ponadto skrytykowano działania Rosji na Ukrainie i wezwano Moskwę do deeskalacji napięcia u naszego wschodniego sąsiada.

Relacje Tokio-Seul

Niezwykle istotne dla polityki amerykańskiej w regionie Azji Wschodniej są stosunki japońsko-koreańskie, które nie są najlepsze w ostatnim czasie. Do ich naprawienia służył zorganizowany w ostatniej dekadzie marca br. trójstronny szczyt w Hadze, gdzie prezydent Obama pełnił rolę mediatora między premierem Abe a prezydent Park. Spór idzie o historię i co gorsza wydaje się być wygodnym instrumentem do aktywizowania elektoratu przez prezydent Korei Południowej. Wyborcom południowokoreańskim podoba się zdecydowana postawa głowy państwa i jeśli przysparza to jej popularności, to trudno oczekiwać, żeby łatwo zrezygnowała z takiego instrumentu. Tę sytuację świetnie wyczuwają Chińczycy, którzy prowadzą grę wymierzoną w relacje między Tokio a Seulem.

Przykładem może być otwarcie 19 stycznia br. w Harbinie sali pamięci poświęconej An Jung-geunowi, który w Korei uważany jest za bohatera antyjapońskiego ruchu oporu, a w Japonii postrzegany jest jako kryminalista, czy nawet terrorysta, od którego strzałów w 1909 r. zginął japoński mąż stanu, Itō Hirobumi. Tak więc polityka historyczna zjednała Pekin i Seul, ale zaniepokoiła Waszyngton i prezydent Obama postanowił włączyć się w tę grę. Niestety nie wyszło mu to najlepiej, kiedy tuż po opuszczeniu Tokio odniósł się dość zdecydowanie do kwestii tzw. pocieszycielek (Koreanek zmuszanych do prostytucji przez żołnierzy Armii Cesarskiej w czasie II wojny światowej), co musiało wprawić w osłupienie wielu Japończyków. Niemniej jednak, zbliżenie japońsko-koreańskie będzie trudne i Pekin będzie robił wszystko, aby do niego nie doszło.

Partnerstwo Transpacyficzne (TPP)

Temat niezwykle ważny i prawdopodobnie przed przyjazdem prezydenta Obamy do Tokio, najczęściej poruszany w mediach japońskich. W końcu dotyczy pierwszej i trzeciej gospodarki świata, a suma gospodarek wszystkich 12 państw biorących udział w negocjacjach w ramach TPP, stanowi ok. 40% światowego PKB (czyli znacznie więcej niż np. PKB Unii Europejskiej). Tak więc, tworzy się gigantyczna strefa wolnego handlu otaczająca Pacyfik, ale bez udziału drugiej gospodarki świata, czyli Chin. Stąd też często mówi się o jej anty-chińskim charakterze. Jednakże należy pamiętać, że jest to jedna z wielu umów o wolnych handlu negocjowanych w tym niezwykle dynamicznym rejonie świata.

Rozmowy bilateralne między Japonią a USA przeciągają się, co zaczyna niepokoić inne państwa biorące udział w TPP, ponieważ ma to wpływ na wejście w życie całej umowy. Negocjacje spowalniane są głównie przez lobbystów z dwóch sektorów: branży rolno-spożywczej po stronie japońskiej i przemysłu motoryzacyjnego po stronie amerykańskiej. W tym drugim przypadku należy podkreślić, że japońskie koncerny motoryzacyjne przeniosły w dużej mierze produkcję do Meksyku i Stanów Zjednoczonych, więc blokowanie importu z Japonii jest już coraz mniej skuteczne. W każdym razie, o ile wizyta prezydenta Obamy przyniosła ważne deklaracje polityczne, o tyle w kwestiach gospodarczych nie udało się dokonać żadnego przełomu.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Dąbrowski: Podsumowanie wizyty prezydenta Obamy w Japonii Reviewed by on 27 kwietnia 2014 .

W dniach 23-29 kwietnia prezydent Obama wyruszył w podróż po wschodnich obrzeżach Azji, z przystankami w Japonii, Korei Południowej, Malezji i Filipinach. Niestety, ze względu na kryzys ukraiński, podróż prezydenta Stanów Zjednoczonych nie znalazła specjalnego uznania polskich mediów, natomiast serwisy światowe poświęciły jej sporo miejsca. Niemniej jednak, warto podkreślić, iż wydarzenia na Ukrainie – a

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź