Japonia news,Komentarz eksperta

M. Dąbrowski: Czy Bank Japonii utraci(ł) niezależność?

Mariusz_DabrowskiTytułowe pytanie pojawia się od kilku miesięcy w kontekście relacji między rządem japońskim a bankiem centralnym. Wyraźną presję polityczną na Bank Japonii  (BOJ) można było zaobserwować jesienią ubiegłego roku, kiedy to na posiedzeniu banku pojawił się Seiji Maehara, minister ds. strategii narodowej oraz polityki gospodarczej i fiskalnej w rządzie Yoshihiko Nody. Później rozpoczęła się kampania wyborcza i presja na bank centralny wzrosła. Politycy Partii Liberalno-Demokratycznej grozili nawet zmianą ustawy o Banku Japonii, jeśli ten nie podporządkuje się strategii ekonomicznej rządu. Lider ówczesnej opozycji Shinzō Abe zaproponował 3-procentowy cel inflacyjny, który po cichu został obniżony do 2%.

Warto pamiętać, że politycy najczęściej co innego mówią w trakcie kampanii wyborczej, a co innego realizują po zakończonym głosowaniu. W związku z tym trudno było jednoznacznie ocenić jakie kroki wobec banku centralnego podejmą nowe władze w Tokio. Aczkolwiek trzeba przyznać, że pomimo „jastrzębiego” wizerunku,  Shinzō Abe jest dość przewidywalnym politykiem. Przełom nastąpił w styczniu br., kiedy to doszło do niecodziennej konferencji prasowej, na której wspólnie wystąpili: szef Banku Japonii – Masaaki Shirakwa, wicepremier i minister finansów – Tarō Asō oraz minister odpowiedzialny za ożywienie gospodarcze – Akira Amari. Wszystkiemu z boku przyglądał się premier Shinzō Abe. Bank Japonii i rząd wspólnie ogłosili 2-procentowy cel inflacyjny oraz „nieokreślony” skup aktywów przez bank centralny, czyli politykę podobną do amerykańskiego FED-u.

Po zakończonej wspólnej konferencji, szef Kancelarii Premiera Yoshihide Suga powiedział, że nie jest już konieczna zmiana ustawy o Banku Japonii. Natomiast pojawił się nowy wątek – zbliżający się koniec 5-letniej kadencji władz banku centralnego i wyłonienie nowych kandydatów na szefa i jego zastępców. Premier Abe zapowiedział, że na stanowisku szefa Banku Japonii chętnie zobaczy kogoś, kto podziela jego poglądy oraz ma chęci i możliwości, aby przezwyciężyć deflację. W połowie marca obie izby japońskiego parlamentu zatwierdziły na stanowisku szefa banku centralnego kandydaturę 68-letniego Haruhiko Kurody, który do 18 marca stał na czele Azjatyckiego Banku Rozwoju, a w przeszłości był wiceministrem finansów odpowiedzialnym za sprawy międzynarodowe.

Haruhiko Kuroda, zwolennik agresywnego luzowania polityki pieniężnej, doskonale wpisuję się w tzw. abenomikę, czyli nową politykę gospodarczą rządu Shinzō Abe. Czy zatem jego wybór oznacza ograniczenie niezależności Banku Japonii? Otóż, prawdopodobnie nie! Po pierwsze, zawsze tam, gdzie parlament wybiera szefa banku centralnego zachodzi podejrzenie, że jest to osoba w jakiś sposób powiązana z rządem. Tutaj nic lepszego nie da się wymyślić. Po drugie, zbieżność poglądów na politykę monetarną szefa BOJ i premiera rządu gwarantuje niezależność banku centralnego, ponieważ politycy nie będą zainteresowani manipulowaniem przepisami, które mogłyby ograniczyć autonomię Banku Japonii. Sytuacja wydaje się być paradoksalna, ale takimi realiami rządzi się świat polityki.

W dniach 3 i 4 kwietnia odbędzie się pierwsze posiedzenie Banku Japonii pod kierownictwem Haruhiko Kurody. Jakich decyzji należy się spodziewać? Myślę, że może zostać przesunięta data rozpoczęcia nielimitowanego skupu aktywów ze stycznia 2014 r. na termin wcześniejszy. Wiele mówią o tym najświeższe wskaźniki makroekonomiczne. W lutym, kolejny miesiąc z rzędu, nastąpił spadek indeksu cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI). Spadła także produkcja przemysłowa. Jednak największy wpływ na decyzję BOJ może mieć opublikowany 1 kwietnia indeks Tankan, który co prawda poprawił się od ostatniego kwartału, ale jego wartość była poniżej oczekiwań.

Na zakończenie przypomnę, że indeks Tankan określa nastroje japońskich przedsiębiorców i powstaje na podstawie badań ankietowych. Wartość wskaźnika jest różnicą między odsetkiem firm określających sytuację gospodarczą pozytywnie a przedsiębiorstwami oceniającymi sytuację negatywnie. Obecnie wartość wskaźnika dla dużych firm przemysłowych wynosi -8, a dla największych firm usługowych +6. Warto dodać, że indeks Tankan znacznie gorzej wygląda w przypadku przedsiębiorstw średnich i małych. Szczegółowe informacje na ten temat można znaleźć na stronie internetowej Banku Japonii. Ponadto zapraszam 4 kwietnia do obejrzenia magazynu ekonomicznego „Pieniądze od rana” w TVN CNBC, w którym ukaże się mój komentarz podsumowujący kwietniowe posiedzenie BOJ.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Dąbrowski: Czy Bank Japonii utraci(ł) niezależność? Reviewed by on 1 kwietnia 2013 .

Tytułowe pytanie pojawia się od kilku miesięcy w kontekście relacji między rządem japońskim a bankiem centralnym. Wyraźną presję polityczną na Bank Japonii  (BOJ) można było zaobserwować jesienią ubiegłego roku, kiedy to na posiedzeniu banku pojawił się Seiji Maehara, minister ds. strategii narodowej oraz polityki gospodarczej i fiskalnej w rządzie Yoshihiko Nody. Później rozpoczęła się kampania

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Patrycja Pendrakowska

Prezes CSPA od maja 2017 roku, ekspert od Chin. Doktorantka w zakładzie filozofii społecznej UW. Ukończyła sinologię, etnologię i socjologię na UW, którą studiowała również na Ludwig-Maximilians Universität w Monachium. W 2011 roku badała problem migracji w Nepalu, w Institute of Integrated Development Studies w Katmandu. Była redaktorka TVN24 i wolontariuszka w dziale misji PAH. Otrzymała stypendia naukowe na seminaria i badania w Polsce, Niemczech, Hiszpanii i Chinach. E-mail: [email protected]; twitter: @patrycjapendra

Pozostaw odpowiedź