Artykuły,Japonia news

M. Citko: Japoński barometr ostrzega

Według najnowszych danych z drugiej połowy sierpnia 2012 r., w lipcu japoński deficyt handlowy wyniósł aż 517,4 mln jenów. Liczba dwukrotnie przerosła przewidywania analityków, którzy szacowali deficyt na ok. 275 mln jenów.

Przypomnijmy, że od 1979 r. bilans handlowy Japonii wynosił średnio 649 mln jenów, zwyżkując najbardziej we wrześniu 2007 r. – 1 608 mln jenów oraz osiągając najniższy poziom w styczniu 2012 r. – 1477 mln jenów.

Analitycy biją na alarm

Eksport jest głównym czynnikiem wspomagającym japoński wzrost gospodarczy w ciągu ostatnich sześciu lat. Japonia eksportuje m.in. elektronikę, samochody, półprzewodniki, światłowody, optoelektronikę i media optyczne, faksy oraz kserokopiarki. Najważniejszymi partnerami handlowymi Japonii są Chiny, Stany Zjednoczone i Unia Europejska.
Specjaliści uważają, że lipcowy deficyt handlowy w Japonii, który jest jednym z najwyższych, jakie zanotowano w ciągu ostatnich kilkunastu lat, to wynik stanu europejskich i azjatyckich rynków o tendencji zniżkowej. Dane z lipca zaniepokoiły wielu analityków, wśród których krąży opinia, że japoński deficyt handlowy jest ważnym wskaźnikiem ukazującym powagę światowego kryzysu gospodarczego. Podczas gdy kryzys kredytowy w Europie oraz malejący popyt w krajach azjatyckich dają się we znaki całemu światu, analitycy biją na alarm, że prawdziwy kryzys dopiero nadchodzi. Lipcowy deficyt handlowy w Japonii pojawił się jednak jako zaskoczenie z uwagi na czerwcową nadwyżkę w wysokości 60,3 mln Y, która, choć niezbyt znacząca, wskazywała na korzystne tendencje w japońskiej gospodarce.

Siła ryzyka

Strateg Banku Mitsubishi w Tokio ds. badań nad rynkami światowymi, Takahiro Sekido, uważa, że wysoki deficyt w lipcu 2012 r. jest odzwierciedleniem ostatnich trendów gospodarki światowej, takich jak słabość rynków europejskich oraz rynku chińskiego. Ryzyko, jakie przynosi ze sobą obecny, globalny system finansowy, powoli staje się zatem rzeczywistością i silnie oddziałuje na handel i gospodarkę Japonii. Sekido przewiduje ponadto, że sytuacja może się pogorszyć oraz że Bank Japonii może rozważać przedsięwzięcie środków zapobiegawczych, które wspomogłyby, chociażby tymczasowo, stan japońskiej gospodarki. Żadnych konkretnych decyzji w tej sprawie nie należy się jednak spodziewać przed końcem października, ponieważ jest to czas, gdy bank centralny Japonii zazwyczaj wydaje raport o finansach z pierwszych sześciu miesięcy każdego roku.

Wpływ cen energii

Przyglądając się danym, można dokładnie zaobserwować, że w porównaniu do lipca zeszłego roku eksport spadł o 8,1 proc., do 5,31 tryliona jenów. Pomimo wzrostu eksportu samochodów, zanotowano spadek eksportu elektroniki. W odniesieniu do poszczególnych regionów świata import z Unii Europejskiej wzrósł o 10,6 proc., powodując deficyt w Japonii w wysokości 95,2 mln jenów, który jest najwyższym w historii. Eksport do Chin spadł o 11,9 proc. w przeciwieństwie do importu, w którym zanotowano wzrost o 3,3 proc., co dwukrotnie powiększyło deficyt Japonii z jej największym partnerem handlowym w porównaniu do czerwca 2012 r. – deficyt handlowy z Chinami w czerwcu wyniósł 250,1 mln jenów. Łączny eksport do innych wiodących krajów Azji, jak Korea Południowa, Hong Kong, Tajwan i Singapur spadł aż o 14,2 proc. Eksport do Stanów Zjednoczonych, podobnie jak w czerwcu 2012 r., wzrósł, lecz znacznie mniej, jedynie o 4,7 proc., podczas gdy miesiąc wcześniej wzrost wynosił 15,1 proc. Import ze Stanów Zjednoczonych natomiast wzrósł o 7,6 proc. Według opinii specjalisty japońskiej firmy konsultingowej Mizuho Securities Research and Consulting, Norio Miyagawa, eksport do Stanów Zjednoczonych był niższy niż się spodziewano, a eksport do krajów europejskich i azjatyckich dosyć powściągliwy. Miyagawa twierdzi, że japoński handel nadal będzie wykazywał deficyt, ponieważ zwiększony import powodowany jest podwyższonymi cenami za energię w tym roku (efekty trzęsienia ziemi w marcu 2011 r.). Całkowity import wzrósł bowiem o 2,1 proc do 5,83 trylionów jenów, z powodu wysokich cen gazu ziemnego. Japoński specjalista podkreśla jednak, że pomimo słabych wskaźników gospodarczych w Japonii, poprawa, jaką zanotowano w ostatnim czasie w amerykańskiej gospodarce, jest nadzieją na przyszłość również gospodarki japońskiej.

Artykuł został opublikowany w Gazecie Finansowej Online

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Citko: Japoński barometr ostrzega Reviewed by on 10 września 2012 .

Według najnowszych danych z drugiej połowy sierpnia 2012 r., w lipcu japoński deficyt handlowy wyniósł aż 517,4 mln jenów. Liczba dwukrotnie przerosła przewidywania analityków, którzy szacowali deficyt na ok. 275 mln jenów. Przypomnijmy, że od 1979 r. bilans handlowy Japonii wynosił średnio 649 mln jenów, zwyżkując najbardziej we wrześniu 2007 r. – 1 608 mln jenów oraz osiągając najniższy poziom w styczniu 2012 r. – 1477 mln jenów. Analitycy biją na

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • Dziękuję i pozdrawiam serdecznie! :)

  • Jestem tego świadomy :) Dziękuję za ciekawe artykuły i powodzenia w dalszej pracy

  • Ma Pan rację. Oczywiście powinno być:

    … w porównaniu do lipca zeszłego roku eksport spadł o 8,1 proc., do 5,31 biliona jenów…

    oraz

    Całkowity import wzrósł bowiem o 2,1 proc do 5,83 biliona jenów, z powodu….

    Przepraszam za błąd w jednostkach, przeliczanie tego ze źródeł japońskich to koszmar – tam podstawową jednostką jest man: 10 000, wszystkie wyższe jednostki opierają się właśnie o mana.

    Dziękuję za zwrócenie uwagi.

  • Trylion to niewyobrażalnie wielka liczba – milion bilionów. To z pewnością błąd w tłumaczeniu

Pozostaw odpowiedź