Artykuły,Publicystyka

M. Bratek: Nowy porządek w handlu po wprowadzeniu amerykańskich sankcji

https://www.wired.com/story/iran-global-propaganda-fireeye/

Gdy tylko Donald Trump zaczął otwarcie mówić o swoim sceptycyzmie wobec porozumienia nuklearnego z Iranem (JCPOA), wszystkie firmy, które skorzystały na zniesieniu niektórych sankcji przy jego podpisaniu, zaczęły się obawiać o swoje interesy z Iranem. Wznowienie sankcji oznaczałoby bowiem, że zachodnie firmy obecne w Iranie zostałaby wykluczone z dostępu do amerykańskiego rynku. Przedstawiciele europejskich firm próbują jednak znaleźć sposoby na utrzymanie relacji handlowych z Iranem w wypadku wznowienia sankcji.

Mobilizacja Europy

Sztandarową częścią tych działań było zaktualizowanie przez UE 7 sierpnia 2018 r. tzw. „statusu blokującego”, wprowadzonego w 1996 r. jako odpowiedź na ograniczenia gospodarcze USA wobec Kuby, Libii i właśnie Iranu. Status ten zabrania mieszkańcom i podmiotom gospodarczym z UE przestrzegania wymienionego prawodawstwa eksterytorialnego (w tym wypadku są to amerykańskie sankcje), o ile nie uzyskają one na to wyjątkowego zezwolenia Komisji Europejskiej. Ponadto umożliwia on podmiotom unijnym dochodzenie odszkodowań wynikających z takich przepisów od osób lub podmiotów je powodujących oraz unieważnia w UE wpływ wszelkich orzeczeń sądów zagranicznych na jego podstawie. W uzasadnieniu decyzji można przeczytać, że Unia wyraża w ten sposób „poparcie dla trwającej pełnej i skutecznej realizacji JCPOA, między innymi przez utrzymywanie stosunków handlowych i gospodarczych między UE a Iranem”. Status blokujący wydaje się być skuteczną bronią przeciwko sankcjom nałożonym przez państwa spoza Unii. Trzeba mieć jednak na uwadze, że skuteczność tego prawa zależy głównie od samych krajów członkowskich i tego, jak będą wdrażały je w życie.

Francuzi byli szczególnie chętni do kontynuowania prowadzenia wymiany handlowej z Irańczykami, z tego względu na szczeblu rządu krajowego również podejmowano działania mające zapobiec efektom amerykańskich sankcji. W lutym br. bank Bpifrance opracowywał na prośbę francuskiego Skarbu Państwa plan udzielania kredytów eksportowych mających na celu pomoc małym i średnim przedsiębiorstwom w wejściu na irański rynek. Pomoc miała polegać na udzielaniu gwarancji eksportowych denominowanych w euro udzielanych irańskim nabywcom francuskich towarów, co miało ich zachęcić do kupowania właśnie od Francuzów. Bpifrance oświadczyło wtedy, że prognozowana wysokość francuskiego eksportu do Iranu może wynieść nawet 1,5 miliarda euro.

Również same przedsiębiorstwa starały się znaleźć sposób na obejście nowego prawa. Przykładem tego jest francuski Total, który zadał sobie wiele trudu, by uniknąć amerykańskich sankcji, które miały uderzyć w jego realizowane właśnie inwestycje w Iranie. Total to bowiem pierwszy zachodni koncern paliwowy, który powrócił do Iranu po zniesieniu niektórych sankcji w wyniku podpisania porozumienia nuklearnego w 2015 r. Będąc na czele konsorcjum zawiązanego z chińską rządową China National Petroleum Corp., w lipcu 2017 r. podpisał on z irańskim Petropars porozumienie na 4,8 mld dolarów na rozwój wydobycia gazu w złożu Południowy Pars, uważanym za największe na świecie.

By uniknąć wpływu amerykańskich sankcji wchodzących w życie dla koncernów paliwowych 4 listopada 2018 r., koncern miał zamiar ubiegać się o derogację ze strony USA w razie ich wznowienia. Prezes Totalu Patrick Pouyanné tłumaczył zasadność tego tym, że projekt został uzgodniony jeszcze przed pojawieniem się ryzyka wznowienia sankcji. Ponadto odwołał się do sytuacji z końca lat 90., gdy podobne ustępstwa ze strony USA zostały Totalowi udzielone na projekty „South Pars 2 i 3”, co pozwoliło Totalowi zyskać przewagę w rejonie nad innymi zachodnimi koncernami, takimi jak Shell czy ENI. To dlatego Pouyanné’owi tak bardzo zależało na utrzymaniu się w Iranie. „Warto zaryzykować miliard dolarów, gdyż otwiera to ogromny rynek” mówił w czerwcu 2017 r. agencji Reuters.  Nadzieje Totala rosły po potwierdzeniu przez USA 2 lipca planowanego rozpatrywania przypadek po przypadku ewentualnego odstępstwa od sankcji.

Sam Iran również chciał złagodzić efekty sankcji, które były odczuwalne jeszcze przed ich wejściem w życie. Od ogłoszenia przez Donalda Trumpa o wycofaniu się USA z JCPOA 8 maja 2018 r. do 7 sierpnia irański rial stracił prawie połowę swojej wartości, w wyniku czego za 1 dolara na czarnym rynku trzeba było wtedy zapłacić 115 000 riali, co podsyciło antyrządowe nastroje i było powodem licznych manifestacji. Teheran ogłosił, że importowane podstawowe produkty żywnościowe i leki będą mogły być nabywane po oficjalnym kursie wymiany wynoszącym 44 000. To prawo przestało jednak obowiązywać na początku sierpnia.

Walka z wiatrakami     

Wszystkie powyższe działania nie zdały się jednak na wiele. Europejskie firmy zaczęły masowo opuszczać Iran. Niektóre zrobiły to już w maju, jak niemiecki Siemens czy duński konglomerat Maersk, największy operator kontenerowy świata. Francuski PSA, właściciel m.in. marek Peugeot, Citroen i Opel, ogłosił zawieszenie swojej działalności w Iranie 4 czerwca, by na pewno zdążyć przed wejściem sankcji w życie. 7 sierpnia do powyższych dołączył niemiecki Daimler, który ogłosił „zaprzestanie naszych i tak ograniczonych działań w Iranie, dostosowując się do obowiązujących sankcji”. Tą samą drogą poszedł francuski Airbus, zrywając kontrakty na 106 samolotów z dwiema irańskimi liniami lotniczymi: Iran Air i Zagros Airlines. Podobnie postąpiło Renault, mimo zapewnień swojego prezesa z czerwca, kiedy oświadczył on, że „nawet jeśli będziemy musieli znacznie zmniejszyć naszą aktywność, zostaniemy”. Swoje plany rozwoju w Iranie wstrzymał też rosyjski Lukoil: „Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia myślę, że jest za wcześnie, aby powiedzieć jakie będą nasze plany (dotyczące Iranu). W tej chwili w zasadzie wszystko zawiesiliśmy” oświadczył rzecznik przedsiębiorstwa. Po dłuższej chwili poddał się w końcu i Total, ogłaszając 20 sierpnia swoje wycofanie się z Iranu. Francuski koncern nie wierzył już w możliwość otrzymania derogacji, a nie mógł pozwolić sobie na utracenie finansowania w dolarach przez amerykańskie banki, gdyż są one obecne w ponad 90% operacji związanych z finansowaniem spółki. 18 września swoje połączenia z Teheranem zawiesza też Air France.

Europejskie firmy tak licznie opuściły Iran głównie ze względu na chęć uniknięcia ryzyka bycia odciętym od amerykańskiego rynku, ale także dlatego, że nie zdążyły się tam jeszcze na dobre rozwinąć. Dla przykładu zyski ze sprzedaży PSA w Iranie wynosiły ledwie 1% całego przychodu koncernu, dlatego decyzja o opuszczeniu tego kraju nie była dla niego aż taka trudna. Swego rodzaju dysydentem na tym polu był Total, który przewidywał wydobycie rzędu 400 000 baryłek dziennie ze złoża Południowy Pars, co w porównaniu z 2,7 milionami baryłek dziennie wydobywanych przez ten koncern na początku roku jest liczbą znaczącą. Niemniej jednak nawet dla niego amerykańskie sankcje okazały się dostatecznie dosadne, by zakończyć przygodę z Iranem. Tymczasem irański minister ds. ropy naftowej Bijan Zanganeh oświadczył 8 sierpnia, że Totalowi zostaną zwrócone koszty poniesione przy pracach nad polem Południowy Pars, gdy to będzie już w pełni gotowe do prowadzenia prac wydobywczych.

Nowy Jedwabny Szlak

Luka powstała po opuszczeniu Iranu przez zachodnie firmy nie mogła oczywiście pozostać niezauważona. Swój sprzeciw wobec amerykańskich sankcji wyrazili – co może nie być specjalnie zaskakujące – Chińczycy. Jako że Państwo Środka w świetle napięć i perspektywy wojny handlowej z USA zmniejszyło już import amerykańskiej ropy, możliwość kupowania tego surowca z Iranu jest dla niego szczególnie atrakcyjna. Chińczycy zamierzają używać irańskich statków do transportowania zakupionej w tym kraju ropy, by uniknąć ryzyka sankcji. Ponadto Iran jest ważnym elementem w polityce prowadzonej przez Chiny mającej na celu zwiększenie ich wpływów na świecie. Polityka ta przynosi już zamierzone efekty zważając na fakt, że Chiny są dziś największym partnerem handlowym Iranu.

Niemniej jednak relacje handlowe Teheranu z Pekinem nie są na razie w stanie zastąpić tych, które Iran utracił z resztą krajów świata pod wpływem amerykańskich sankcji.  Dwie duże jednostki z 2,4 milionami baryłek irańskiej ropy stacjonują u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich od około miesiąca z powodu zrezygnowana przez Koreę Południową – nabywcy największej ilości ropy ze złoża Południowy Pars – z importu tego surowca z Iranu.  Chińczycy nie są zainteresowani kupnem tego surowca, gdyż ich zainteresowanie ropą tego typu tradycyjnie spada w 2. i 3. kwartale roku. Tymczasem rząd ZEA miał zwrócić się do Emirates National Oil Company by ta zrezygnowała z irańskiej ropy na rzecz innych dostawców w świetle amerykańskich sankcji.

Teheran pod ścianą

Iran znajduje się więc w ciężkiej sytuacji. 16 września za dolara płaciło się już 143 tysiące riali (deprecjacja o 72% w stosunku do kursu z lutego). Według oficjalnych źródeł między 23 lipca a 22 sierpnia produkcja samochodów zmniejszyła się o 38%, natomiast według danych Centralnego Banku Iranu inflacja osiągnęła w sierpniu 18% w stosunku do 8% w roku poprzednim. Wszystkie ceny wzrosły, a szczególnie podrożały artykuły spożywcze. W świetle pogarszającej się sytuacji Teheran skrytykował “dławienie” irańskiej gospodarki przez Waszyngton i zaskarżył USA do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze powołując się na nieprzestrzeganie przez Amerykanów mało znanego traktatu przyjaźni między tymi krajami z 1955 roku.

Sam John Bolton, doradca Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego przyznał pod koniec sierpnia, że sankcje wobec Iranu są skuteczniejsze niż przewidywali to Amerykanie. Podkreślił przy tym, że Amerykanie nie oczekują zmiany reżimu w Iranie, lecz „radykalnej zmiany” w zachowaniu ze strony obecnych władz. Tymczasem, jak zauważył, „Iran kontynuuje wrogie zachowania w rejonie: w Syrii, w Libanie, w Jemenie oraz w kwestii cieśniny Ormuz”. John Bolton dodał również, że „europejskie rządy muszą zrozumieć, na wzór europejskich przedsiębiorstw, że wybór między posiadaniem relacji handlowych z USA albo z Iranem jest bardzo prosty”, odwołując się do prób obejścia sankcji przez rządy Starego Kontynentu.

Europa chce mieć swój głos

Te jednak zdaje się nie złożyły jeszcze broni. 22 sierpnia w niemieckim dzienniku „Handelsblatt” minister spraw zagranicznych tego kraju oświadczył, że Europa nie powinna być powstrzymywana przez USA przed handlowaniem z Iranem. „Dlatego tak ważne jest wzmocnienie europejskiej autonomii poprzez stworzenie niezależnych od Stanów Zjednoczonych kanałów płatniczych”, podkreślił Heiko Maas. Zaproponował on, by Europejczycy stworzyli „niezależny system Swift” – międzynarodowy system bankowy, który byłby poza kontrolą USA. Podobne propozycje składał francuski minister gospodarki i finansów Bruno Le Maire w maju w Brukseli. Heiko Maas oświadczył, że „trzeba jasno powiedzieć, że chcemy współpracować, ale nie pozwolimy szkodzić naszym interesom bez konsultowania tego z nami”.

Amerykańskie sankcje niewątpliwie są skuteczne i zgodnie z zamierzeniem USA zdecydowanie osłabiają sytuację Iranu, wskazując również na siłę, z jaką Waszyntgon może wpływać na światową politykę. Problemem może być jednak to, że w tej sytuacji będą też inni wygrani i przegrani. I tu już efekty sankcji mogą nie być wcale korzystne dla Amerykanów.

 

Mateusz Bratek – student Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, stypendysta ISC Paris Business School oraz wiceprezes Studenckiego Koła Naukowego Spraw Zagranicznych SGH. W ramach swojej działalności w kole organizował i współorganizował m.in. panele dyskusyjne dotyczące bieżących wydarzeń gospodarczych i politycznych, wizyty studyjne w warszawskich placówkach dyplomatycznych w ramach projektu „Akcja Dyplomacja”, czy konferencję “POLMUN” – największą symulację obrad ONZ w Polsce.

 

 

Bibliografia:

europa.eu/rapid/press-release_IP-18-4805_pl.pdf

http://www.lefigaro.fr/flash-eco/2018/02/01/97002-20180201FILWWW00072-bpifrance-se-prepare-pour-accompagner-les-entreprises-en-iran.php

https://www.reuters.com/article/us-russia-lukoil-iran/lukoil-puts-iran-plans-on-hold-due-to-threat-of-u-s-sanctions-idUSKCN1IU1M7

https://businessinsider.com.pl/finanse/sankcje-usa-na-iran-ue-wprowadza-dyrektywe-blokujaca/z4mwg1y

https://www.wsj.com/articles/u-s-expects-china-to-buy-even-more-iranian-oil-after-sanctions-1531833475?ns=prod/accounts-wsj

https://abonnes.lemonde.fr/economie/article/2018/09/17/en-iran-l-economie-accuse-le-coup-des-sanctions-americaines_5356144_3234.html?

https://www.reuters.com/article/us-iran-total-gas/iran-says-to-refund-total-when-phase-11-of-south-pars-gas-project-operational-idUSKCN1LO0JR

http://forsal.pl/artykuly/1055107,south-pars-iran-total-china-natonal-petroleum-iran-podpisal-wielka-umowe.html

https://www.lesechos.fr/monde/afrique-moyen-orient/0302146210450-iran-les-sanctions-sont-plus-efficaces-que-prevu-selon-washington-2199298.php

https://www.lesechos.fr/monde/europe/0302146468592-berlin-relance-lidee-dun-systeme-de-paiement-europeen-2199316.php

https://www.lesechos.fr/monde/afrique-moyen-orient/0302086274028-iran-la-timide-riposte-de-bruxelles-face-a-washington-2196750.php

https://www.lesechos.fr/industrie-services/tourisme-transport/0302153660647-air-france-interrompt-ses-vols-vers-liran-2199588.php

https://www.lemonde.fr/economie/article/2018/09/17/en-iran-l-economie-accuse-le-coup-des-sanctions-americaines_5356144_3234.html

https://www.huffingtonpost.fr/2018/08/06/iran-les-sanctions-contre-teheran-retablies-voici-les-entreprises-francaises-et-europeennes-qui-vont-etre-touchees_a_23497189/

https://www.la-croix.com/Journal/entreprises-francaises-cedent-quittent-lIran-2018-06-06-1100944762

Udostępnij:
  • 12
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    12
    Udostępnienia
M. Bratek: Nowy porządek w handlu po wprowadzeniu amerykańskich sankcji Reviewed by on 22 września 2018 .

Gdy tylko Donald Trump zaczął otwarcie mówić o swoim sceptycyzmie wobec porozumienia nuklearnego z Iranem (JCPOA), wszystkie firmy, które skorzystały na zniesieniu niektórych sankcji przy jego podpisaniu, zaczęły się obawiać o swoje interesy z Iranem. Wznowienie sankcji oznaczałoby bowiem, że zachodnie firmy obecne w Iranie zostałaby wykluczone z dostępu do amerykańskiego rynku. Przedstawiciele europejskich firm

Udostępnij:
  • 12
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    12
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź