Artykuły

Ł. Błoński: Tajwański strach przed Wielkim Bratem

Od 18 marca trwają w Tajpej protesty, które przykuwają uwagę całej wyspy i odbijają się coraz większym echem na świecie. Demonstrującymi są przede wszystkim studenci, którzy sprzeciwiają się zarówno treści nowego układu gospodarczego (CSSTA) z Chińską Republiką Ludową, jak również niezwykle szybkiemu tempu, jakie towarzyszy ratyfikacji tego dokumentu przez tajwański parlament.

Protest

Od 18 marca obywatele, których lwią część stanowią studenci, demonstrują przeciwko rządowi i prezydentowi – od południa gromadzili się oni wokół parlamentu, by wieczorem wedrzeć się do jego środka, podobno przy cichym przyzwoleniu policji. Obecnie w środku znajduje się około 400-500 studentów, otoczonych kordonem policji, która nieskutecznie próbowała wedrzeć się do środka. Na zewnątrz parlamentu przebywa od blisko tygodnia około 20 tysięcy osób – studentów, zwolenników Demokratycznej Partii Postępowej (DDP), jak i zwykłych obywateli zatroskanych o losy wyspy. Domagają się oni od prezydenta Ma, aby ten przeprosił zarówno za podpisanie układu handlowego z Chinami, jak i sposób jego procedowania. Protest jest niezwykle dobrze zorganizowany (na każdym kroku rozdawane są napoje i żywność, utworzono również kordony dla sił porządkowych oraz punkty sanitarne) i ma pokojowy charakter. Na każdym kroku można napotkać grupy studentów z mikrofonami, którzy zachęcają przechodniów do dyskusji i starają się przekonać do przyłączenia się do manifestacji.

Przez pięć dni prezydent Ma milczał na temat całej sytuacji. Dopiero na 23 marca zwołał międzynarodową konferencję prasową, na której podtrzymał decyzję o wprowadzeniu paktu w życie, odcinając się od wszystkich żądań postawionych przez studentów. Doprowadziło to do podziałów na miejscu ich zgromadzenia – część studentów była zwolennikami pozostania w parlamencie i kontynuowania protestu, część chciała podjąć dalsze kroki w celu wywierania nacisku na rząd. Wieczorem 23 marca spora grupa studentów postanowiła zając budynek Kancelarii Rady Ministrów (Executive Yuan), jednak w tym przypadku jego okupacja nie trwała długo. Premier Jiang Yi-huan wydał rozkaz odbicia budynku i oczyszczenia jego okolic z demonstrantów. Zamieszki trwały niemal przez całą noc – budynek został oczyszczony ze studentów, a na skutek akcji policyjnej ok. 60 osób zostało lekko rannych. W zamieszkach ucierpiał również były premier Tajwanu, reprezentujący DDP – Frank Hsieh.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

O co chodzi, czyli układ handlowy (CSSTA)

Umowa podpisana w zeszłym roku przez Chiny i Tajwan, otwiera rynek usług pomiędzy tymi podmiotami. ChRL otworzy 80 sektorów usługowych dla firm tajwańskich, a Tajwan 64 dla chińskich. Na umowę nalegały przede wszystkim duże firmy tajwańskie (często powiązane z rządzącą partią Kuomintang), gdyż olbrzymi chiński rynek zbytu może stanowić dla nich fantastyczne źródło dochodów. Zwolennicy umowy podkreślają również, że na skutek wejścia chińskich firm na tajwański rynek powstanie około 12 tysięcy nowych miejsc pracy, na czym skorzystają przede wszystkim absolwenci lokalnych uczelni. Przeciwni CSSTA są przede wszystkim młodzi ludzie oraz drobni przedsiębiorcy, którzy obawiają się konkurencji ze strony tańszej siły roboczej z Chin. Co ciekawe, bardzo podobna umowa została podpisana w lipcu zeszłego roku przez władze w Tajpej z Nową Zelandią – opinia publiczna nie wyrażała wówczas najmniejszego sprzeciwu, rząd był wręcz chwalony za wzmacnianie gospodarki i budowanie partnerskich relacji z innymi państwami. Dlaczego zatem w tym przypadku doszło do tak gwałtownych sprzeciwów?

W tajwańskiej opinii publicznej przebijają się głosy, że umowa stanowi przede wszystkim przyczynek do dyskusji na temat przyszłości wyspy. Jej przeciwnicy (ponad 75 proc. społeczeństwa!) argumentują, że po jej ratyfikacji będzie dochodziło do stopniowego zbliżania, a w konsekwencji uzależniania Tajwanu od Chin. Protestujący obawiają się, że jest to świadoma polityka Większego Brata, który chce najpierw uzależnić od siebie wyspę na polu gospodarczym, by następnie móc wpływać na jej polityczne losy. Podają oni przykład dziennika The China Times, który po przejęciu przez chiński konglomerat medialny Want Want Group, stał się właściwie tubą propagandową dla chińskiego rządu i jego interesów. Ludzie obawiają się zatem, że poza niewielką grupką właścicieli największy tajwańskich firm, na umowie straci cała reszta, a w dodatku zagraża ona suwerenności i niezależności wyspy.

Prezydent Ma i Kuomintang (KMT)

Oprócz samej treści umowy kontrowersje wzbudza również tryb procedowania ratyfikacji układu przez rządzący KMT. Partia odmówiła publicznych konsultacji dokumentu i za zamkniętymi drzwiami uznała, że układ jest korzystny dla wyspy. Sama treść dokumentu była przez długi czas niejawna, Tajwańczycy poznali ją właściwie w momencie przedłożenia ustawy w parlamencie. Powszechne jest również oburzenie ze sposobu omawiania (a właściwie jego braku) umowy w Izbie – nie była ona, jak to jest przyjęte w przypadku istotnych ustaw, omawiana punkt po punkcie – whip KMT zgłosił ją jako cały projekt i została ona przegłosowana w przeciągu 30 sekund przez rządzącą partię, która posiada 65 głosów w 113-osobowej Izbie. Taka postawa partii nacjonalistycznej i stojącego na jej czele prezydenta Ma Ying – jeou, wywołała oburzenie tajwańskiej opinii publicznej, a sam prezydent jeszcze bardziej stracił na popularności – obecnie ma jedynie 9-10 proc. poparcia wśród wyborców.

Wydaje się również, że protest, oprócz umowy, ma także szerszy wymiar – stanowi on wyraz dezaprobaty dla polityki prezydenta na przestrzeni ostatnich kilku lat. Co prawda, bezrobocie na Tajwanie jest nadal niskie (ok. 4,5 proc.), jednak ze znalezieniem pracy co raz większe problemy mają młodzi ludzie, wśród których bezrobotni stanowią już 13 proc. W społeczeństwie panuje także co raz większe niezadowolenie z narastającego rozwarstwienia majątkowego, jak również braku wzrostu wynagrodzeń (mediana miesięcznych zarobków właściwie nie uległa większej zmianie w przeciągu ostatnich 20 lat, przy średniej inflacji na poziomie 3 proc. w ostatnim ćwierćwieczu). Prezydent Ma stara się pobudzić gospodarkę, znajdującą się w od dłuższego czasu w stanie stagnacji, poprzez wzmocnienie więzi z Chinami. Jego polityka, wprowadzana w życie od 2008 roku prowadzi do coraz większej wymiany handlowej z Chinami, ale obywatele wyspy obawiają się, że zbyt duże uzależnienie od ChRL na skutek wprowadzenia w życie CSSTA, może doprowadzić do gospodarczego, a następnie politycznego uzależnienia od silniejszego partnera.

Co dalej?

Ciężko stwierdzić jak dalej potoczą się wydarzenia w Tajpej. Środowiska studenckie są coraz bardziej podzielone: spora część studentów, pragnie podjąć rozmowy z rządem i godzi się na ustępstwa, podczas gdy inne, bardziej radykalne stronnictwo, która zajęło wczoraj Kancelarię Premiera, domaga się ustąpienia rządu i wycofania Umowy. Wydaje się, że władze pragną wziąć demonstrujących na „przeczekanie” – z jednej strony deklarują wolę do rozmów, z drugiej nie ustępują w swoich decyzjach i zapowiadają wprowadzenie paktu w życie. Czas gra na korzyść rządzących, jednak Waszyngton już zapowiedział na wtorek przylot Podsekretarza Stanu – Nerissa J. Cook. Może tak uwielbiany na Tajwanie Wujek Sam będzie w stanie pogodzić zwaśnione strony?

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Ł. Błoński: Tajwański strach przed Wielkim Bratem Reviewed by on 24 marca 2014 .

Od 18 marca trwają w Tajpej protesty, które przykuwają uwagę całej wyspy i odbijają się coraz większym echem na świecie. Demonstrującymi są przede wszystkim studenci, którzy sprzeciwiają się zarówno treści nowego układu gospodarczego (CSSTA) z Chińską Republiką Ludową, jak również niezwykle szybkiemu tempu, jakie towarzyszy ratyfikacji tego dokumentu przez tajwański parlament. Protest Od 18 marca

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 3

  • w tym problem, niby masz racje, ale nikt nie powierzal mu zadania niszczenia gospodarki i zanizania poziomu zycia. co bylo juz wyrazne w trakcie pierwszej tury, wiec tu nie ma zaskoczenia
    Twoj poglad Wute jest zbiezny z tym blogerem, to jeden z najlepszych komentatorow o Tajwanie, pracownik naukowy Academia Sinica
    frozengarlic.wordpress.com/2014/03/23/inside-protests-and-outside-protests/

  • MA już jako minister sprawiedliwości nie uchodzil za wzór demokraty. Ponadto jako prezydent wgrał reelekcję. Jeśli społeczeństwo ponownie powierza mu stanowisko prezydenta, to niech
    potem ma pretensje samo do siebie.

  • Co do uzależnienia gospodarczego,to przykłady sądzę widać niedaleko.Np.w kontekście wydażeń na Ukrainie a także uzależnienia Unii od surowców z Rosji.

Pozostaw odpowiedź