Komentarz eksperta

dr Krystyna Palonka: Okinawa przyczyną dymisji premiera Hatoyamy

palonka2 czerwca premier Japonii Yukio Hatoyama podał się do dymisji. Przez osiem miesięcy sprawowania przez niego urzędu trwał impas w sprawie amerykańskiej bazy na Okinawie. Hatoyamie udało się wygrać wybory we wrześniu 2009 r. między innymi dzięki obietnicy usunięcia bazy z wyspy, tak jak chciała tego  jej ludność. Mocno sprzeciwiali się temu jednak Amerykanie, z którymi Japonia pozostaje w sojuszu obronnym.

28 maja, w czasie kiedy mijała 50 rocznica zawarcia pierwszego traktatu między obydwoma państwami, Hatoyama zawarł ostateczną umowę. Zawarte przed kilkoma dniami porozumienie praktycznie nie zmienia niczego.

Decyzja władz jest bardzo ostro krytykowana w japońskiej prasie: „jesteśmy państwem satelitarnym, klientem, mamy status niewolnika, pora zakończyć amerykańską hegemonię… etc.. etc.” Oskarża się rząd o tajne układy z Amerykanami i rezygnację z walki o narodową suwerenność. Dochodzi do tego postawa mieszkańców wyspy, którzy protestują od lat przeciw lokalizacji bazy. Miasto Nago – główne osiedle w okolicach bazy – od lat protestuje przeciw usytuowaniu lotniska Futenma. Plany przeniesienia go na częściowo sztucznie utworzony ponton – i półwysep Henoko budzą protesty obrońców środowiska naturalnego – szczególnie unikalnej rafy koralowej. Major okręgu Hanoko – Susumu Inamine – oskarżył premiera o „ zdradę społeczności Okinawy”. Próby przeniesienia bazy na inną wyspę oczywiście budzą protesty innych środowisk.

Premier Hatoyama nie miał łatwego wyjścia z sytuacji, gdyż podczas kampanii wyborczej  obiecał narodowi istotne zmiany w traktatach. Jak można to skomentować z globalnej perspektywy? Historycznie.. bazy amerykańskie w Japonii miały (może jeszcze mają?) pewne usprawiedliwienie rozważając rolę tego kraju w II wojnie światowej. Politycznie.. zagrożenie ze strony Korei Północnej, a także rosnąca rola Chin zapewne wymusza na Amerykanach utrzymywanie militarnej obecności w regionie. Jak stwierdził jeden z amerykańskich negocjatorów „Japończycy naiwnie zakładają, że pokój w tym regionie jest zapewniony”.

Sprawy lokalne.. miałam sposobność spędzić nieco czasu na wyspie Okinawa. Jest biedna, z niewielkim zapleczem turystycznym  i, poprzez wielką odległość od bardziej zamieszkałych części kraju, niezbyt łatwo dostępna dla zwiedzających. Wielu mieszkańców znajduje zatrudnienie w otaczającej bazę infrastrukturze i jak sądzę, jeśli (co wątpliwe, w bliskiej przyszłości), baza zostanie zlikwidowana, zapewne wyspa stopniowo się wyludni.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
dr Krystyna Palonka: Okinawa przyczyną dymisji premiera Hatoyamy Reviewed by on 4 czerwca 2010 .

2 czerwca premier Japonii Yukio Hatoyama podał się do dymisji. Przez osiem miesięcy sprawowania przez niego urzędu trwał impas w sprawie amerykańskiej bazy na Okinawie. Hatoyamie udało się wygrać wybory we wrześniu 2009 r. między innymi dzięki obietnicy usunięcia bazy z wyspy, tak jak chciała tego  jej ludność. Mocno sprzeciwiali się temu jednak Amerykanie, z

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Jeśli chodzi o dymisję premiera Hatoyamy, to Futenma była tylko kroplą, która przelała czarę niezadowolenia. Większy wpływ na jego rezygnację miał skandal finansowy, który ujawniono.
    Odnośnie usytuowania baz wojskowych w Japonii po II Wojnie Światowej – gdyby nie wybuch Wojny Koreańskiej w 1950 roku, być może baz by nie było aż tak wiele. Tak naprawdę to konflikt na półwyspie był przyczyną utrzymania baz, a później zostawiono je w celu „stabilizacji sytuacji na Dalekim Wschodzie”. Planowo wszyscy żołnierze amerykańscy mieli być wycofani po zakończeniu okupacji Japonii.
    Co do wyludnienia Okinawy, to raczej są to obawy nieuzasadnione. Okinawa pełni podobną rolę jak Jejudo w Korei Południowej, jest miejscem wypoczynku zarówno Japończyków jak i turystów z kontynentu. Przy nieobecności bazy turystyka mogłaby się bardziej rozwinąć.

    Pozdrawiam
    Renata I.
    KPSC Kraków

Pozostaw odpowiedź