Artykuły,Publicystyka

K. Nowakowski: Korea Północna — w oczekiwaniu na ruch Południa i USA

commons.wikimedia.org

Dalszy los negocjacji pomiędzy Koreą Północną a Stanami Zjednoczonymi, które nabrały tempa po spotkaniu prezydenta Donalda Trumpa z przewodniczącym Kim Jong-unem, może zależeć w głównej mierze od strony amerykańskiej. Jak twierdzi pewien dobrze poinformowany oficjel, tylko podpisanie traktatu pokojowego przez USA z Koreą Północną i zapewnienie amerykańskich gwarancji co do jej istnienia warunkuje chęć prowadzenia dalszych negocjacji ze strony Pjongjangu. Jednakże by tak się stało, zgodnie z amerykańskim prawem prezydent USA potrzebuje 2/3 głosów w Senacie. Korea Północna zlikwidowała swoje stanowisko doświadczalne w Punggye-ri, nie wystrzeliwuje nowych rakiet, zobowiązała się zwrócić szczątki amerykańskich żołnierzy poległych w trakcie trwania Wojny Koreańskiej w latach 1950-1953. Te gesty dobrej woli w Korei Północnej uznawane są za wystarczający dowód na to, że Korea realizuje swoje zobowiązania. Dla reżimu kroki te mają głównie na celu wywarcie presji na USA w celu zmniejszenia lub eliminacji sankcji. Prezydent Trump był krytykowany po spotkaniu z Kim Jong-unem za brak konkretnych postanowień dotyczących denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. On sam jednak uspokaja i podkreśla, że Korea Północna zobowiązała się, iż to uczyni. Dodatkowo akcentuje on poprawę wzajemnych relacji oraz brak konkretnego terminu czasowego dotyczącego jej denuklearyzacji. Eksperci zauważają jednak, iż zarówno Waszyngton, jak i Pjongjang całkowicie odmiennie rozumieją proces denuklearyzacji.

Zgodnie z ustaleniami z Singapuru, 27 lipca nastąpił pierwszy zwrot szczątków amerykańskich żołnierzy z północnej części Korei. Nastąpiło to równo 65 lat po tym, kiedy podpisano umowę o utworzeniu linii demarkacyjnej pomiędzy obydwoma Koreami. Korea przekazała łącznie 55 skrzyń na rzecz strony amerykańskiej. W środę (1 sierpnia) na terenie amerykańskiej bazy lotniczej w południowokoreańskim Osan miała miejsce oficjalna ceremonia honorowa, w której uczestniczyli między innym ambasador USA w Korei Południowej Harry Harris oraz południowokoreański minister obrony Song Young-moo. Następnie szczątki żołnierzy zostały przetransportowane drogą lotniczą na Hawaje, gdzie będą dokładnie przebadane. Wstępne badania DNA przeprowadzone na terenie Korei Południowej potwierdzają zgodność genetyczną szczątków żołnierzy z informacjami, które posiadają amerykańscy specjaliści. Jednakże strona północnokoreańska przekazała jedynie 55 skrzyń wraz z nieśmiertelnikami żołnierzy. Jak podkreślają Amerykanie, szczegółowa analiza genetyczna i weryfikacja autentyczności szczątków wszystkich ofiar będzie bardzo skomplikowana i może potrwać nawet kilka miesięcy. Natomiast Donald Trump symbolicznie podziękował na Twitterze Kim Jong-unowi, jednocześnie podkreślając, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Dodatkowo amerykański sekretarz stanu Michael Pompeo podkreśla, że Korea dobrze rozumie, do czego się zobowiązała i w jakim zakresie musi nastąpić proces rozbrojenia jej potencjału nuklearnego. Podczas szczytu w Singapurze Trump i Kim zgodzili się na intensyfikację działań na rzecz budowy wzajemnych długotrwałych i pokojowych relacji przy zapewnieniu gwarancji bezpieczeństwa ze strony USA na rzecz północnokoreańskiego reżimu. Aczkolwiek w ostatnim czasie Korea zaczęła się obawiać, iż bez odstraszającego potencjału nuklearnego i przy jednoczesnym braku formalnego pokoju istnieje ryzyko dla funkcjonowania obecnego systemu i obalenia go ze strony USA. Zdjęcia satelitarne wskazują na to, iż Korea Północna wciąż potajemnie pracuje nad rozwojem swojego potencjału nuklearnego. Formalne zakończenie wojny koreańskiej było jednym z postanowień deklaracji z Panmundżonu podpisanej pomiędzy prezydentem Moonem i przewodniczącym Kimem. Niestety niewiele wskazuje na to, iż zostanie ono wkrótce wprowadzone w życie. Bez formalnego końca wojny koreańskiej Korea Północna raczej nie będzie chciała całkowicie porzucić swojego potencjału nuklearnego, pomimo sankcji znacząco wpływających na sytuację gospodarczą tego kraju.

W ostatnim czasie koreańskie negocjacje również nie toczą się w najkorzystniejszy sposób. W ostatnich dniach Północnokoreańska Centralna Agencja Informacyjna (KCNA) opublikowała materiał na temat jej obywateli porwanych do Korei Południowej, czego najprawdopodobniej dokonał sam południowokoreański wywiad. Chodzi o dwanaście kelnerek oraz ich menedżera z północnokoreańskiej restauracji z chińskim mieście Ningbo, którzy w kwietniu 2016 roku znaleźli się po południowokoreańskiej stronie półwyspu. W 2016 roku rząd południowokoreański twierdził, że są to dobrowolni uciekinierzy z Korei Północnej. Jednakże tegoroczny wywiad telewizji JTBC z menedżerem tej restauracji wskazuje na to, że była to zaplanowana akcja wywiadu południowokoreańskiego, a kobiety zostały podstępem zabrane do Korei Południowej. Co więcej, ich menedżer został ponoć zmuszony, by tego dokonać przez NCIS (południowokoreański wywiad). KCNA podkreśla, że prawdopodobny brak zwrotu tych osób do Korei Północnej może negatywnie wpłynąć na tok negocjacji oraz anulować zaplanowane spotkanie koreańskich rodzin rozdzielonych w wyniku Wojny Koreańskiej. Agencja krytykuje przede wszystkim rząd byłej prezydent Park, jak również obecny postulat łączenia rodzin cierpiących w wyniku wojny, akcentując przede wszystkim los porwanych kobiet „niemogących zobaczyć swoich rodzin w wyniku nieludzkiego czynu byłego rządu ”.

Jak zaznacza Tomás Ojea Quintana, sprawozdawca Narodów Zjednoczonych na temat praw człowieka w Korei Północnej, jeżeli postulaty kobiet i ich menedżera są prawdziwe, to musi być to traktowane jako przestępstwo. Prezydent Korei Południowej Moon Jae-in już zlecił prokuratorze zajęcie się tą sprawą.

We wtorek (31 lipca) w Domu Pokoju w Panmundżonie miały miejsce rozmowy pomiędzy przedstawicielami sił zbrojnych obydwu państw koreańskich. Uczestniczyli w nich północnokoreański generał porucznik An Ik-san oraz południowokoreański generał major Kim Do-gyun. Rozmowy miały na celu implementację postanowień z kwietnia tego roku, zawartych pomiędzy Moonem a Kimem, dotyczących zmniejszenia wojsk i potencjału militarnego w strefie zdemilitaryzowanej i możliwości poszukiwania zwłok żołnierzy poległych podczas Wojny Koreańskiej na terenie DMZ. Niestety pomimo podobnego stanowiska w wielu kwestiach nie udało się dojść do konkluzji w sprawie zmniejszenia potencjału militarnego na terenie tej strefy. Żadna ze stron nie chce zrobić kroku naprzód w celu zmiany obecnego status quo. Korea Południowa obawia się zmiany sytuacji w Korei Północnej, bazując na swoim wieloletnim doświadczeniu z krnąbrnym sąsiadem. Natomiast Korea Północna naciska na sąsiada z południa na wznowienie współpracy ekonomicznej pomiędzy obydwoma krajami oraz wywarcie presji na USA w celu przyśpieszenia dokumentu formalnie kończącego wojnę koreańską. Korea Południowa nie ma woli i możliwości swobodnego handlu z Koreą Północna przy funkcjonujących sankcjach. Amerykańska strona nigdy nie zgodzi się na zakończenie Wojny Koreańskiej w sytuacji, gdy Korea Północna będzie potajemnie pracować nad rozwojem swojego potencjału nuklearnego. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że kiedyś, ten konflikt formalnie się zakończy.

 

Kasjan Nowakowski

Udostępnij:
  • 8
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    8
    Udostępnienia
K. Nowakowski: Korea Północna — w oczekiwaniu na ruch Południa i USA Reviewed by on 2 sierpnia 2018 .

Dalszy los negocjacji pomiędzy Koreą Północną a Stanami Zjednoczonymi, które nabrały tempa po spotkaniu prezydenta Donalda Trumpa z przewodniczącym Kim Jong-unem, może zależeć w głównej mierze od strony amerykańskiej. Jak twierdzi pewien dobrze poinformowany oficjel, tylko podpisanie traktatu pokojowego przez USA z Koreą Północną i zapewnienie amerykańskich gwarancji co do jej istnienia warunkuje chęć prowadzenia

Udostępnij:
  • 8
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    8
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Pozostaw odpowiedź